mmajja
09.01.06, 02:30
Rozstalam sie z facetem po kilku latach wspolnego zycia. Mielismy dwa koty i
psa.
Zabralam ze soba psa, bo pies byl bardziej moj.
Pierwszego kota dalam mu w prezencie, a drugiego dostalismy wspolnie -
dlatego koty, ktore byly ze soba bardzo zwiazane, zostawilam z nim.
To mialo miejsce pol roku temu.
Decyzja ta byla dla mnie super trudna i bolesna ( ta o podziale zwierzakow),
a kiedy o tym mysle, tak strasznie tesknie za moimi kotami, bo je zawiodlam,
zostawilam, czuje sie okropnie.
Wiadmono ze dla kotow nie moglam trwac w zwiazku ktory byl bez sensu, ale nie
potrafie dkoladnie zracjonalizowac tych w zasadzie "ludzkich" uczuc totalnej
tesknoty za nimi.
Jedyna pocieche stanowi fakt ze on te koty kocha i opiekuje sie nimi.
Czy ktos z Was byl w podobnej sytuacji?