eglantine
10.02.06, 16:53
Jestem zupełnie załamana, u mojej trzyletniej kotki wykryto nowotwór -
chłoniaka jelita. Weterynarze, u których byłam, mówią, że rokowania są złe.
Mam dwa wyjścia - podawać sterydy i wtedy kotek odejdzie już niedługo, albo
zdecydować się na chemioterapię, która też niczego nie gwarantuje, ale może
przedłużyć życie. Tylko nie wiem, czy warto. Decyzję oczywiście muszę podjąć
sama, nie oczekuję, że ktoś udzieli mi rad, ale chciałąbym sie dowiedzieć,
czy ktoś z was zdecydował się na podawanie kotu chemii? Jak to wyglądało? Czy
zwierzak bardzo cierpiał? Jak to znosił? Napiszcie, proszę.