Dodaj do ulubionych

Siódme szczenię - reportaż

18.11.02, 10:48
Uważam, że pies który raz ugryzł człowieka jest jak bomba
zegarowa i że kiedyś może ugryźć znowu. Jeśli pies zabił
człowieka powinno się go uśpić definitywnie - pies nie ma
sumienia - nie ma żadnej pewności, że zrozumiał co zrobił -
uważam za totalną bzdurę trzymanie przy życiu takiego
zwierzęcia. Jestem zszokowana tym jak bezmyślne jest nasze prawo
i jak bezmyślni są ludzie je ustanawiający. Może jakiś pies
powinien zmasakrować wreszcie któryś urzędniczy tyłek.
Obserwuj wątek
    • Gość: obywatelka Tak,groźny pies to broń IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 11:56
      Broni najlepiej byłoby nie posiadać i nie potrzebować. Jeśli
      jest inaczej - a zdarza się tak - trzeba nad nią panować i
      strzec jej bez przerwy.Nie ma znaczenia rasa, ani liczba psów.
      Tylko odpowiedzialność właściciela.
    • Gość: Jaga Re: Siódme szczenię - reportaż IP: *.bielsko-biala.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 12:13
      Wiadomości o zagryzieniu człowieka przez psa zawsze są
      makabryczne... I niezmiennie wywołują nagonkę na wstrętne,
      agresywne psy... A to chyba nie do końca tak. Jeżeli postępuje
      się właściwie, to większość psów można wychować na
      przyjacielskie i niegroźne stworzenia - ale do tego potrzebna
      jest świadomość i odpowiedzialność ich właścicieli.
      A jeżeli ktoś - z istotnego powodu - chce lub musi mieć psa
      stróżującego czy obrończego, powinien zdawać sobie sprawę z tego
      że taki pies stanowi potencjalne zagrożenie i zapobiegać
      sytuacjom, w których zwierzę może zaatakować. Taki pies MUSI
      mieć dobrze zabezpieczony kojec, a na spacery w miejscach gdzie
      przebywają ludzie MUSI być wyprowadzany w kagańcu i na smyczy...
      A to nie zależy od psa...
      • Gość: tomaszxxx Re: Siódme szczenię - reportaż IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 12:55
        Gość portalu: Jaga napisał(a):

        > Wiadomości o zagryzieniu człowieka przez psa zawsze są
        > makabryczne... I niezmiennie wywołują nagonkę na wstrętne,
        > agresywne psy... A to chyba nie do końca tak. Jeżeli postępuje
        > się właściwie, to większość psów można wychować na
        > przyjacielskie i niegroźne stworzenia - ale do tego potrzebna
        > jest świadomość i odpowiedzialność ich właścicieli.
        > A jeżeli ktoś - z istotnego powodu - chce lub musi mieć psa
        > stróżującego czy obrończego, powinien zdawać sobie sprawę z tego
        > że taki pies stanowi potencjalne zagrożenie i zapobiegać
        > sytuacjom, w których zwierzę może zaatakować. Taki pies MUSI
        > mieć dobrze zabezpieczony kojec, a na spacery w miejscach gdzie
        > przebywają ludzie MUSI być wyprowadzany w kagańcu i na smyczy...
        > A to nie zależy od psa...


        Pomysł z organizacją małego mikroZOO dla każdego przedstawiciela niebezpiecznej
        rasy jest chyba utopią. Tak samo jak zaufanie odpowiedzialnym ludziom,
        szczególnie u nas: alkoholikom, marginesowi, dresom, kryminałowi. Nikt w kraju
        Polska nie byby i nie jest w stanie tego kontrolować. Nie u nas.
        Jedynym sposobem aby zaradzic kolejnym wypadkom śmiertelnym wśród dzieci jest
        wyciszenie ras "wsławionych" swoją agresywnością, genetycznym brakiem szacunku
        dla życia ludzkiego: będących w stanie zagryźć człowieka. Tak jak zrobiono to
        np w Holandii i Anglii: obowiązkowa sterylizacja.

        "Nagonka" jak przeczytałem razi mnie w swym brzmieniu. Lepiej chyba powiedzieć:
        troska. To przecież normalne i usprawiedliwione, że takie wypadki jak ostatnio
        dają pretekst do działań. M.in. aby uniknąć kolejnych tragedii.

        Jeżeli ktoś z jakiś istotnych powodów musi mieć psa stróżującego lub obronnego
        ma do wyboru stada psów różnych ras, równie dobrze wypełniające swoje
        obowiązki. W swej podświadomej agresji wybiera jednak psa zdolnego zabić. Nie
        mam pojęcia dlaczego
    • pletwa3 Re: Siódme szczenię - reportaż 18.11.02, 13:31
      Najbardziej denerwuje mnie to, że ludzie sami najpierw doprowadzili do
      wyhodowania takich ras, powołali je niejako do życia (przecież one nie
      przypadkiem są agresywne, w tym kierunku szła hodowla), a teraz nie mogą
      wykombinować, jak to powstrzymać. Zgadzam się, że takie opętane agresją psy
      należy usypiać, ale po co było je w ogóle hodować? Żeby teraz cierpiały? Miały
      do wyboru życie na smyczy i w kagańcu albo uśpienie?
      Zawsze tak jest - człowiek nawywija, a zwierzę ponosi konsekwencje jego
      głupoty, bezmuyślności i braku wyobrazni.
      • Gość: piasia Re: Siódme szczenię - reportaż IP: router:* / *.gazeta.pl 18.11.02, 16:12
        A mnie najbardziej złości to co twierdzą niektórzy - że NIE MA ras
        niebezpiecznych.

        Dziwne, że większość pogryzień i zagryzień to "robota" rottweilerów, a jakoś
        nie słychać o agresywnych labradorach, spanielach czy foksterierach.

        Zgadzam się, że odpowiedzialność za ułożenie psa spada na właściciela, ale
        niewychowanie labradora czy bernardyna może zaowocować najwyżej napraszaniem
        się o jedzenie przy stole czy włażeniem zabłoconymi łapami na czystą pościel.

        Oczywiście - z każdego psa można zrobić bestię, biciem i głodzeniem, czy
        trzymaniem w zamknięciu. Ale nie chodzi o skrajne przpadki złego tarktowania
        psa. Chodzi o nauczenie karności.
        Jeśli jakaś rasa bezwzględnie wymaga silnej ręki i nauczenia natychmiastowego
        reagowania na komendy, to moim zdaniem jest to rasa niebezpieczna. Pies,
        któremu ciągle trzeba przypominać kto tu rządzi, jest niebezpieczny.
        A miniaturowy pudelek, który nie przychodzi na wołanie, zagrożeniem nie jest.
        Najwyżej zagrożeniem sam dla siebie - bo może wlecieć pod samochód, albo
        napatoczyć się pod pysk jakiemuś większemu czworonogowi.

        Znam przypadek jamnika, który - biegając luzem - dostał się na podwórko, gdzie
        królował owczarek kaukaski. Jedno kłapnięcie - i jamnik był dosłownie
        przegryziony na pół.
        Sam sobie winien, jasne. Ale zastanawiam się, czy - gdyby na podwórku był np.
        wodołaz - czy historia skończyłaby się tak samo? I myślę, że ten jamnik,
        chociaż intruz, miałby o wiele większe szanse na przezycie.

        • Gość: ola Re: Siódme szczenię - reportaż IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.11.02, 18:25
          Gość portalu: piasia napisał(a):

          > A mnie najbardziej złości to co twierdzą niektórzy - że NIE MA
          ras
          > niebezpiecznych.
          >
          > Dziwne, że większość pogryzień i zagryzień to "robota"
          rottweilerów, a jakoś
          > nie słychać o agresywnych labradorach, spanielach czy
          foksterierach.

          bo nikt o tym nie pisze w prasie, bo moze taki maly pudelek czy
          jamniczek nie zagryzie ale moze tez dotkliwie pogryzc, nie ma
          rasy z natury agresywnej moze byc agresywny pies i moze ta
          agresja byc dziedziczna lub nabyta ale tak czy inqaczje agresja
          jest wina czlowieka bo jezlei jest genetyczna to wina czlowieka
          ze dopuscil do rozmnaozenie pas, poza tym ile z tych psow ktore
          zagryzly ludzi bylo tak naprawde rasowe czyli z rodowdoe,
          pochodzilo z prawdziwej hodowli ??? w wiekszosci to sa kupione
          na bazarach czy tragach lub pod wystawami bez rodowdou, nie
          wadomo po jakich rodzicach a do tego trafiaja jeszce w rece
          ludzi ktorzy nie do knca wiedza co z takim psem zrobic i jak go
          wlasciwie poprowadzic

          >
          > Zgadzam się, że odpowiedzialność za ułożenie psa spada na
          właściciela, ale
          > niewychowanie labradora czy bernardyna może zaowocować
          najwyżej napraszaniem
          > się o jedzenie przy stole czy włażeniem zabłoconymi łapami na
          czystą pościel.
          >

          typowa teoria czlowieka nie znajacego rasy tak naprawde a
          opierajacego sie jedynie na tym co podaje prasa. lablador czy
          bernardyn moze byc rownie niebezpieczny jak rotwaileer jezeli
          sie go nieodpowiednio poprowadzi to samo golden czy nawet pudelek

          > Oczywiście - z każdego psa można zrobić bestię, biciem i
          głodzeniem, czy
          > trzymaniem w zamknięciu. Ale nie chodzi o skrajne przpadki
          złego tarktowania

          labaldor czy golden moze byc bestia nawet bardzo dobrze
          traktowany, a czasem wlasnie za dobre traktowanie moze do tego
          doprowadzic



          > Jeśli jakaś rasa bezwzględnie wymaga silnej ręki i nauczenia
          natychmiastowego
          > reagowania na komendy, to moim zdaniem jest to rasa
          niebezpieczna.

          no to wedle tej teorii prawie kazdy pies jest niebezpieczny bo
          kazdy powinien bezwzglednie i szybko reagowac na komendy a juz
          napewno goldek czy labek

          Pies,
          > któremu ciągle trzeba przypominać kto tu rządzi, jest
          niebezpieczny.

          kazdemypsu kroey jest choc trche bardziej dominujacy trzeba o
          tym przypominac nie zaleznie czy to rtek, kaukaz czy pitbu, czu
          goldn a nawet maly pudelek

          > A miniaturowy pudelek, który nie przychodzi na wołanie,
          zagrożeniem nie jest.

          no moze nie zagryzie ale moze bardzo dotkliwie pogryzc

          > Znam przypadek jamnika, który - biegając luzem - dostał się na
          podwórko, gdzie
          > królował owczarek kaukaski. Jedno kłapnięcie - i jamnik był
          dosłownie
          > przegryziony na pół.

          a ja znam jamnika ktory rzucil sie na owczarka niemieckiego a
          biedny owczarek uciekl z podkulonym ogonem, na jednym
          przykladzie nie nalezy bydowac calych teorii, zachowanie psow sa
          nieco bardziej skomplikowane

          > Sam sobie winien, jasne. Ale zastanawiam się, czy - gdyby na
          podwórku był np.
          > wodołaz - czy historia skończyłaby się tak samo?

          jezlei mowisz o nowofunlandzie to jezeli jamnik wyprowadzilby go
          z rownowagi to mogla by sie skonczyc dokladnie tak samo, nawet
          gdyby na podworku byl pudelek to tez moglo by sie skonczyc jadka
          jedn pies moze tolerowac 10 innych a jednego nie cierpi i zawsze
          bedzie sie na niego rzycal; to tak jak z ludzmi nie zawsze
          musisz wszystkich lubic, tyle ze psy reaguja troche bardziej
          instytynktownie a nie rozumowo, wrog to wrog i trzeba mu pokazc
          kto tu rzadzi


          I myślę, że ten jamnik,
          > chociaż intruz, miałby o wiele większe szanse na przezycie.

          a ja nie bo widzilam kilka nowofunlandow w akcji, sam mam jednego

          Pies zamin przystapi do ataku powinien, i 90% psow to
          robi,wyslac sygnal ostrzegawczy i probopwac rozwiazac spor
          polubownie, czykli postawiony ogon, najerzenie sie warczenie,
          jezeli przeciwnik mimo tego nie ustapi zraguly dochodzi do
          ataku. Pies ktory nie wywsyla takich sygnalow i odrazu atakuje
          to jest pies agreywny ale ras nie ma tu nic do gadania.
          oczywiscie sa rasy ktore maj wieksze lub mniejsze predyspozycje
          do bycia niebezpiecznymi ale nie z racji swojej wrodzonej
          agresji tylko np rozmiarow czy sily uscisku szczeki. I dlatego
          to nie psy powinny przechodzic testy tylko ludzie.
          Poza tym jak juz pisalm z reguly niebezpieczne nie sa psy typowo
          rasowe tylko psy mieszance ktore sa np skrzyzowaniem nie widomo
          czego , sa wychowywane w zlych warunkach i z regoly cale zycie
          spedzaja na lancuchu czy w kojcu , nie przeszly wlasciwej
          socjalizacji a do tego majawlascieli ktorzy nie maja zielonego
          pojecia jak takiego psa wychowac, a problem agresji staraja ie
          rozwiazc biciem lub wcale go nie rozwiazuja bo wlasnie po to
          chciali miec psa zeby rzucal sie na wszystko co popadnie,

        • Gość: Eledue To ludzie są niebezpieczni, a nie psy. IP: 213.134.132.* 19.11.02, 11:38
          Myślę, że faktycznie NIE MA ras niebezpiecznych. Wszystkiemu są
          winni ludzie, którzy kupując psy wyjątkowo silne i potencjalnie
          niebezpieczne, na dokładnie takie je potem wychowują. Taka
          trochę kwadratura koła. Gdyby ktoś trakotwał wodołaza jako
          potencjalenego mordercę i na takiego wychowywał to jamnik miałby
          dokładnie takie same szanse jak z kaukazem. A wystarczy kochać
          kaukaza i dawać mu się wybiegać z małymi piszczącymi zabawkami,
          by nie miał powodu rzucać się na jamnika.
          Nikt nie słyszy o agresywnych labradorach czy retriverach, bo
          kupują je ludzie, którzy chcą mieć łagodnego psa i na takiego go
          wychowują. Dres nie kupi sobie labradora, bo on potrzebuje
          potencjalnego mordercy, a boi się, że z labradorem może mu to
          nie wyjść, choć sądzę, że gdyby się przyłożył to wyszłoby i to
          całkiem nieźle.
          Gość portalu: piasia napisał(a):

          > A mnie najbardziej złości to co twierdzą niektórzy - że NIE MA
          ras
          > niebezpiecznych.
          >
          > Dziwne, że większość pogryzień i zagryzień to "robota"
          rottweilerów, a jakoś
          > nie słychać o agresywnych labradorach, spanielach czy
          foksterierach.
          >
          > Zgadzam się, że odpowiedzialność za ułożenie psa spada na
          właściciela, ale
          > niewychowanie labradora czy bernardyna może zaowocować
          najwyżej napraszaniem
          > się o jedzenie przy stole czy włażeniem zabłoconymi łapami na
          czystą pościel.
          >
          > Oczywiście - z każdego psa można zrobić bestię, biciem i
          głodzeniem, czy
          > trzymaniem w zamknięciu. Ale nie chodzi o skrajne przpadki
          złego tarktowania
          > psa. Chodzi o nauczenie karności.
          > Jeśli jakaś rasa bezwzględnie wymaga silnej ręki i nauczenia
          natychmiastowego
          > reagowania na komendy, to moim zdaniem jest to rasa
          niebezpieczna. Pies,
          > któremu ciągle trzeba przypominać kto tu rządzi, jest
          niebezpieczny.
          > A miniaturowy pudelek, który nie przychodzi na wołanie,
          zagrożeniem nie jest.
          > Najwyżej zagrożeniem sam dla siebie - bo może wlecieć pod
          samochód, albo
          > napatoczyć się pod pysk jakiemuś większemu czworonogowi.
          >
          > Znam przypadek jamnika, który - biegając luzem - dostał się na
          podwórko, gdzie
          > królował owczarek kaukaski. Jedno kłapnięcie - i jamnik był
          dosłownie
          > przegryziony na pół.
          > Sam sobie winien, jasne. Ale zastanawiam się, czy - gdyby na
          podwórku był np.
          > wodołaz - czy historia skończyłaby się tak samo? I myślę, że
          ten jamnik,
          > chociaż intruz, miałby o wiele większe szanse na przezycie.
          >
          • Gość: tomaszxxx Re: To ludzie są niebezpieczni, a nie psy. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 14:04
            Ja z pytaniem do Pani / Pana Eledue: co to jest za zjawisko w przyrodzie: „pies
            potencjalnie niebezpieczny”?

            Jak rozumiem z powyższego, jest to pies jeszcze nie wychowany na
            niebezpiecznego.
            Rozumiem więc, ze psy są zwierzętami, które agresji, ataku, walki, czyli np.
            spełniania swoich psich obowiązków chronienia właściciela – atakowania „wroga”,
            intruza – muszą się nauczyć.
            Czy Pani / Pan to pisze na serio, czy to są jaja?

            Jeżeli jakieś stworzenie ma łeb jak hamulec od karuzeli, cztery wielkie łapy z
            pazurami, masę mięsni, zęby do kruszenia kości i ma spełniać rolę obrońcy oraz
            stróża swojego terytorium (INSTYNKT!! – niekoniecznie nauka i tresura), to dla
            mnie jest to pies niebezpieczny. Jeżeli dla Pani / Pana nie, to proponuję
            napisać mi to jak najszybciej jeszcze raz.

            Wówczas chętnie eksploduję ze śmiechu.
    • Gość: kwazi Granica absurdu IP: proxy / *.netia.pl 18.11.02, 16:56
      "Gdyby płacili ogromne kary za to, że ich pies skoczył na kogoś
      lub warknął..."

      Karac walsciciela za psa ktory WARKNAL ?!?!
      Pani Mario Burska, psim obowiazkiem psa jest warczec na obcych,
      szczegolnie gdy wkraczaja na obcy teren.

      Ja na panią warcze w tej chwili i co mi pani zrobi?

    • peggy Re: Siódme szczenię - bledy w artykule 18.11.02, 17:25
      Brawo za przypuszczenie redakcji. Jak ktos sie nie zna to lepiej
      sie nie wypowiadac. Kazde szczenie urodzone po rodowodowych
      rodzicach z oficjalnego miotu, chocby bylo i 11-te, otrzymuje
      rodowod!!!!!!!!!!!
      Tak to jest jak niekompetentni dziennikarze biora sie za
      tematyke, o ktorej nie maja bladego pojecia i robia tania
      sensacje.
      • Gość: zawiedzina Re: Siódme szczenię - bledy w artykule IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.11.02, 18:30
        tak dokladnie jset tak jak napisal Peggy teraz kazdy pies po
        rodowdowych rodzicach dostaje rodowd wiec nie ma problemu
        siomego szceniecia, ciekawa jestem czy blad w artykule to
        rzeczywiscie slowa pani dzialaczki ZK czy tez reperterska
        nadinterpretacja??????
        mysle ze piszac tki artykul nalezalby sprawdzic troche fakty bo
        teraz tytul tgo artykulu nic juz nie znaczy a do tego wprowadza
        on w blad wielu nabywcow i daje znowu pole do popisu handlarzom,
        wpuszcaajacym w ten sposb w maliny wielu ludzi sprzedajc im
        mieszanca jako siodme szczenie z miotu dlatego bez rodowdu:(((

        i jak tu mozna ufac prasie?????
        • anexxa Re: Siódme szczenię - bledy w artykule 18.11.02, 19:59
          mozna ufac prasie, tylko niekoniecznie takiej, co pisze o
          wszystkim, a zwlaszcza rzuca sie (nomen omen) na chodliwe
          tytuly.

          wszystkim madrusiom, co krzycza, jakie to rottweilery sa
          niebezpieczne i jak to nalezy te rase "wyciszac" (coz za
          uroczy eufemizm, panie tomaszu), chcialam powiedziec, ze
          te psy uznawane sa za swietne nianki dla dzieci. tak,
          dzieci.

          a przerasowiony, jazgoczacy pudelek predzej rzuci sie bez
          uprzedzenia na moja noge. niestety, w obecnej formie
          pudle to rasa sztuczna, stad latwo o wszelkie odchylki od
          normy - rottweilery to stara rasa, w zasadzie nie
          podlegala wiekszym zmianom przez setki lat i dobrze im to
          wyszlo.

          xx.

          ps nie jestem apologetka rottweilerow, tylko sie na tej
          rasie w miare znam, bo mam takiego psa. nie dyskutuje o
          amstaffach, bullterierach, pitbullach ani mastifach, bo
          nie hoduje takich psow. jedno cielatko wystarczy;)
          • Gość: Kynolog Re: Siódme szczenię - bledy w artykule IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.19.* / 132.185.134.* 18.11.02, 21:49
            anexxa napisała:

            > mozna ufac prasie, tylko niekoniecznie takiej, co pisze o
            > wszystkim, a zwlaszcza rzuca sie (nomen omen) na chodliwe
            > tytuly.
            >
            > wszystkim madrusiom, co krzycza, jakie to rottweilery sa
            > niebezpieczne i jak to nalezy te rase "wyciszac" (coz za
            > uroczy eufemizm, panie tomaszu), chcialam powiedziec, ze
            > te psy uznawane sa za swietne nianki dla dzieci. tak,
            > dzieci.
            >
            > a przerasowiony, jazgoczacy pudelek predzej rzuci sie bez
            > uprzedzenia na moja noge. niestety, w obecnej formie
            > pudle to rasa sztuczna, stad latwo o wszelkie odchylki od
            > normy - rottweilery to stara rasa, w zasadzie nie
            > podlegala wiekszym zmianom przez setki lat i dobrze im to
            > wyszlo.
            >
            > xx.
            >
            > ps nie jestem apologetka rottweilerow, tylko sie na tej
            > rasie w miare znam, bo mam takiego psa. nie dyskutuje o
            > amstaffach, bullterierach, pitbullach ani mastifach, bo
            > nie hoduje takich psow. jedno cielatko wystarczy;)

            Pittbule niogdy nie powinny byc dopuiszczane do dzieci. To
            prawda, ze o ich rzekomych dobrych jkontaktatch z dziecmi pisal
            w wswej ksiazce ten kretyn Smyczynski. Nie jest to prawda.
            Pittbule+dzieci=ciezkie pohryzienie i smierc dziecka
            • anexxa Re: Siódme szczenię - bledy w artykule 18.11.02, 22:29
              a czy ja napisalam o pitbullach????

              xx.
            • Gość: Gosia Re: Siódme szczenię - bledy w artykule IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.11.02, 13:40
              Pani "Kynolog" pisze o tym, że nie wypowiada się o rasach, których nie zna, ale
              bardzo stanowczo wypowiedziała się o pitbulach i ich kontaktach z dziećmi.
              Otóż rasy walczące są dlatego bezpieczniejsze dla dzieci, niż rasy obrończe, że
              agresja tych pierwszych była kierunkowana przez lata hodowli w stronę innych
              zwierząt- najczęściej psów. Odwrotnie- rasy obrończe nie mają zahamowań przed
              ugryzieniem człowieka, bo tak były hodowane.
              Pies rasy walczącej ma znacznie wyższy próg reagowania na ból, niż pies
              obrończy- to znaczy, że znacznie dłużej wytrzyma szarpanie za uszy, ogon,
              wieszanie się na nim i tym podobne eksperymenty dziecka. Obrończy znacznie
              szybciej się "odwinie".
              I dlatego prędzej pozwolę dziecku na kontakt z pitem, niż z którymkolwiek z
              moich łagodnych rottweilerów.
              Pozdrawiam- Gosia
    • Gość: Kynolog Re: Siódme szczenię - reportaż IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.19.* / 132.185.134.* 18.11.02, 21:44
      Nie jest prawda, jak twierdzi pani Buska, ze nie ma zlych psow.
      Niektore rasy (rotweilery, pit bulle) były od pokolen hodowane
      do agresji. Te psy nie powinny trafiac do rak zwyklych, nie
      przeszkolonych ludzi, ktorzy nie potafia sie z nimi obchodzic.
      I NIGDY, PRZENIGDY, nie powinny latac samopas - nawet te lagodne
      pit bull terriery czy staffordshiry. To sa ZLE psy i nigdy nie
      wiadomo kiedy ich geny agresji sie odezwa.
    • Gość: ANIA Re: Siódme szczenię - reportaż IP: SERVER.GHOST.PL:* / 192.168.0.* 18.11.02, 22:07
      MAM KOTA DACHOWCA TYLKO NIECO PRRZEROSNIETEGO<MA APETYT WIEC
      JEST BARDZO DUZY I BARDZO GRUBY I BIADA PSU KTORY MU NA DRODZE
      STANIE, ZADNE RASY PITY..... ROTY..... UCIEKAJA W POPLOCHU A ON
      IM JEDZIE NA GRZBIECIE A CO WY NA TO ? W DOMU JEST JAK PODUSZKA
      DO PRZYTULANIA. MA 5 LAT
    • Gość: Psiara Wiecej bledow IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 23:43
      Wiecej bledow- w Niemczech nie jst zakazana calkowicie hodowla
      psow z niektorych ras. Na psy wygladajace na te rasy trzeba miec
      pozwolenie- musza zdac test psychologiczny, i kiedy wychodza na
      spacer z panem, pan musi miec przy sobie papiery. Kazdy
      policjant, ktory zauwazy na ulicy psa WYGLADAJACEGO na psa z tej
      rasy moze podejsc i poprosic o papiery. Nie ma papierow-
      zabieraja psa. Nie ma zadnych dywagacji czy pysk ma o 5 cm
      krotszy czy dluzszy- tylko w Polsce jakis taki relatywizm i
      niemoc prawna panuja. Wystarczyloby w Polsce ustawe taka
      poszerzyc o odpowidnie prezpisy, poinstruowac policjantow jak
      wygladaja takei psy- i gotowe. Chociaz wtedy policjanci
      musieliby ise pojawic na ulicach, a to nie do pomyslenia....
      Wiec moze straz miejska, ich widac czesciej.
      Tyle na temat tego ze prawo takie MOZNA wprowadzic i
      wyegzekwowac. Inna rzecz czy to cos da. Jak ktos chce miec
      groznego psa to bedze go mial, obojetnie jaka to rasa, czy moze
      kundel. MOZE LEPIEJ WPROWADZIC TESTY DLA WLASCICIELI TAKICH
      PSOW!!! Nie zartuje. Prosty psychologiczny test. Dla dobra
      innych ludzi i... psow. Nie wydawaloby sie pozwolen ludziom
      slabym psychicznie (pies moglby ich zdominowac), agresywnym i
      takim co to chca "takiego zeby duzo gryzl i mocno".
      A calkowity zakaz hodowli rotweilerow to poroniony pomysl- to
      psy bardzo uzyteczne, szkoda by bylo stracic taka rase. (ja nie
      mam rotweilera :)) Poza tym dlaczego pozbawiac ludzi prawa do
      posiadania duzych, silnych psow, ktore obronia go przed
      potencjalnymi wlamywaczami? Takiego ktorego sie boja? Pod
      warunkiem ze nadaja sie do hodowania takich psow.
      Ten pomysl z wysokimi karami za pofryzienie rpzez psa tez jest
      dobry. To tak jak z surowym egzekwowaniem prawa przy
      najmniejszych przestepstwach. A nie tak jak u nas. Okradniesz
      staruszke z 300 zl to niska szkodliwosc spoleczna czynu i nie
      ponosisz zadnej kary.
      I tak nic z tego nie bedzie, albo bedzie jedna wielka glupota,
      zobaczycie.
      Byle tylko do Unii i stad wyjechac. Jedyna madra rzecz co mozna
      zrobic.
      • anexxa offtopicznie 19.11.02, 09:57
        psiara, interesujace to twoje podejscie "byle tylko do
        unii i stad wyjechac, to jedyne sensowne wyjscie" - ja
        bym go jednak tak nie rozglaszala. bo jak za duzo osob
        pojdzie w twoje slady, to balagan sie zrobi za granica, a
        tu bedzie spokoj, cisza i porzadek. nie zebym tego nie
        chciala.

        aha, nie jestem jakas szczegolna patriotka, ale takie
        gadanie jak twoje naprawde otwiera mi przyslowiowy noz w
        kieszeni. pewnie, lepiej uciec, po co sie wysilac tu,
        jesli mozna sie powysilac gdzie indziej. tylko ze to jest
        myslenie sprzed 30 lat, kiedy w polsce naprawde bylo
        niefajnie. teraz mozna wplywac na to, co sie dzieje i
        jesli ktos tego nie robi, a narzeka, to jest malkontentem
        i tyle.

        przepraszam, ze na forum, ale nie podajesz maila.

        xx.
    • Gość: cubasz Re: Siódme szczenię - reportaż IP: *.telia.com 19.11.02, 09:59
      kazdy pies, ktory pogryzl dziecko (lub doroslego) powinien byc
      usypiany bez wzgledu na rase, rozmiar i inne cechy. wlasciciel
      karany wysoka grzywna (w przypadku niemoznosci egzekucji grzywny
      aresztem) a w wypadku ciezkiego pogryzienia wiezieniem i zakazem
      posiadania psa. wszystkie bezpanskie psy (podobno jest ich wiecej
      niz ludzi w polsce) powinny byc odlowione i uspione. stworzmy
      wreszcie sobie warunki do zycia, gdzie czlowiek jest gatunkiem
      dominujacym. jesli ktos mysli inaczej - prosze sobie zalozyc zoo
      za wysokim (podwojnym) murem. ale nawet ci, z wlasnym zoo musza
      byc kontrolowani czy nie stanowia zagrozenia dla siebie i wlasnej
      rodziny. w terenie zabudowanym kazdy pies zawsze powinien chodzic
      na smyczy a w poblizu szkol i przedszkoli w kagancu aby uniknac
      sytuacji przypadkowego podraznienia psa np przez dziecko
      przejezdzajace na rowerku. wyjatkiem moga byc ogrodzone wysokim
      plotem tereny rekreacyjne gdzie pies moze sie wybiegac i zalatwic
      swoje potrzeby fizjologiczne. nalezy zabronic wypuszczania psow
      na spacer w okolicach domow. nalezy zamontowac specjalne kosze na
      torebki z odchodami aby wlasciciele psow mogli po nich
      posprzatac. wszelkie wydatki dotyczace budowy ogrodzenia,
      produkcji, montazu i oprozniania smietnikow powinni poniesc
      wlasciciele i hodowcy zwierzat w calym kraju. na wsiach
      odpowiedzialnoscia nalezy obarczyc wujtow i dzielnicowych.
      najczescie wiedza doskonale kto ma groznego psa i kto nie dba o
      zwierzeta, glodzi je lub szczuje nimi. kazda informacja (od
      listonosza, wystraszonych dzieci, sasiadow, przechodniow) powinna
      byc rejestrowana i analizowana na zebraniach gminnych jako punkt
      obowiazkowy. wszelka edukacja spoleczna jest bezcelowa na obecnym
      etapie. wprowadzenie drastycznych rozwiazan prawnych to jedyny
      sposob obrony naszych dzieci i nas samych przed wataha psow. jak
      kazdy przepis w polsce i to pawo bedzie zapewne respektowane w
      30% ale moze to ocali 30% potencjalnych przyszlych ofiar
      pogryzien. pakiet projetow przyszlego prawa dostosowanego do
      przepisow unijnych nalezy wprowadzic jak najszybciej. niech min.
      Janik nawiaze kontakty z poslami parlamentu europejskiego w celu
      zasiegniecia informacji.
      • Gość: Eledue Re: Siódme szczenię - reportaż IP: 213.134.132.* 19.11.02, 11:49
        Dzieci kalekie wrzucać do przepaści, apel na osiedlowym boisku o
        6.30, cisza nocna o 22, a ludzie w wieku nieproduktywnym powinni
        służyć transplantologii (o ile się da). Ład i porządek. Ordung
        musst sein.

        Gość portalu: cubasz napisał(a):

        > kazdy pies, ktory pogryzl dziecko (lub doroslego) powinien byc
        > usypiany bez wzgledu na rase, rozmiar i inne cechy. wlasciciel
        > karany wysoka grzywna (w przypadku niemoznosci egzekucji
        grzywny
        > aresztem) a w wypadku ciezkiego pogryzienia wiezieniem i
        zakazem
        > posiadania psa. wszystkie bezpanskie psy (podobno jest ich
        wiecej
        > niz ludzi w polsce) powinny byc odlowione i uspione. stworzmy
        > wreszcie sobie warunki do zycia, gdzie czlowiek jest gatunkiem
        > dominujacym. jesli ktos mysli inaczej - prosze sobie zalozyc
        zoo
        > za wysokim (podwojnym) murem. ale nawet ci, z wlasnym zoo musza
        > byc kontrolowani czy nie stanowia zagrozenia dla siebie i
        wlasnej
        > rodziny. w terenie zabudowanym kazdy pies zawsze powinien
        chodzic
        > na smyczy a w poblizu szkol i przedszkoli w kagancu aby uniknac
        > sytuacji przypadkowego podraznienia psa np przez dziecko
        > przejezdzajace na rowerku. wyjatkiem moga byc ogrodzone wysokim
        > plotem tereny rekreacyjne gdzie pies moze sie wybiegac i
        zalatwic
        > swoje potrzeby fizjologiczne. nalezy zabronic wypuszczania psow
        > na spacer w okolicach domow. nalezy zamontowac specjalne kosze
        na
        > torebki z odchodami aby wlasciciele psow mogli po nich
        > posprzatac. wszelkie wydatki dotyczace budowy ogrodzenia,
        > produkcji, montazu i oprozniania smietnikow powinni poniesc
        > wlasciciele i hodowcy zwierzat w calym kraju. na wsiach
        > odpowiedzialnoscia nalezy obarczyc wujtow i dzielnicowych.
        > najczescie wiedza doskonale kto ma groznego psa i kto nie dba o
        > zwierzeta, glodzi je lub szczuje nimi. kazda informacja (od
        > listonosza, wystraszonych dzieci, sasiadow, przechodniow)
        powinna
        > byc rejestrowana i analizowana na zebraniach gminnych jako
        punkt
        > obowiazkowy. wszelka edukacja spoleczna jest bezcelowa na
        obecnym
        > etapie. wprowadzenie drastycznych rozwiazan prawnych to jedyny
        > sposob obrony naszych dzieci i nas samych przed wataha psow.
        jak
        > kazdy przepis w polsce i to pawo bedzie zapewne respektowane w
        > 30% ale moze to ocali 30% potencjalnych przyszlych ofiar
        > pogryzien. pakiet projetow przyszlego prawa dostosowanego do
        > przepisow unijnych nalezy wprowadzic jak najszybciej. niech
        min.
        > Janik nawiaze kontakty z poslami parlamentu europejskiego w
        celu
        > zasiegniecia informacji.
        • Gość: cubasz Re: Siódme szczenię - reportaż IP: *.telia.com 19.11.02, 13:00
          Gość portalu: Eledue napisał(a):

          > Dzieci kalekie wrzucać do przepaści,

          dzieci kalekich nie bedzie bo je zagryza psy


          apel na osiedlowym boisku o
          > 6.30,

          o 6.30 obudzie cie ujadanie sfory bezdomnych kundli

          > cisza nocna o 22,


          nie bedzie zadnej ciszy - psy ujadaja cala noc, nie
          bedziesz spal.


          > a ludzie w wieku nieproduktywnym powinni
          > służyć transplantologii (o ile się da).


          nie da sie transplantowac pogryzionych organow

          > Ład i porządek. Ordung
          > musst sein.


          wodka, balagan i smietnisko na ktorym zeruja wsciekle
          psy. spasiba. do swidanija.

          >
          > >
    • Gość: jaga_biala Re: Siódme szczenię - reportaż IP: 213.17.168.* 19.11.02, 15:16
      sluchajcie, sama mam suke rottweilera - i jest to najmilsza,
      najbardziej lubiaca pieszczoty, milusia suka! naprawde, coz z
      tego, ze rottweilerka? nic - zawsze byla kochana, dobrze
      karmiona, ukladana prawidlowo. oto caly sekret postepowania z
      psami.
      • anexxa plotki o rottkach;) 19.11.02, 16:48
        oo, no prosze:)

        a powiedz, czym ja karmisz? i czy twoja niunia tak samo
        jak moj zuczek lubi biegac za zabawka?

        xx. ktorej pies najbardziej na swiecie lubi sie przytulac:))
    • Gość: Gosia Re: Siódme szczenię - reportaż IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.11.02, 11:30
      Jestem zdumiona liczbami, podanymi w artykule. Gdyby były
      prawdziwe, to by znaczyło, że mamy w Polsce więcej psów, niż
      ludzi.W USA jest około 100 milionów psów.
      Wedle naszych szacunków (Związek Kynologiczny) jest około 6
      milionów psów, w tym 60 tysięcy rasowych, co daje 1% ogólnej
      populacji.
    • perturbacja Re: Siódme szczenię - reportaż 20.11.02, 12:15
      Człowiek psychopata wychowa psa psychopatę.

      Nie powinno się moim zdaniem rezygnować z hodowli wspomnianych ras. Jest to
      pójście na łatwiznę. Prawo winno być od tego, aby przypadków pogryzień było jak
      najmniej. Wszystkie duże psy powinny być ewidencjonowane i hodowane pod
      kontrolą. Nie każdy kto chce mieć np. pittbulla nadaje się do tego by takiego
      psa posiadać i to powinno być weryfikowane przy zakupie. Brzmi to może
      śmiesznie, ale myślę, że jest to rozsądne wyjście. Człowiek, który chce mieć
      psa uznanego za groźnego powinien wykazać się odpowiednimi cechami. Pies to
      zwierzę stadne i jako takie musi mieć jasno określoną hirarchię. Jeżeli ma
      tendencję przywódcze musi być prowadzony żelazną ręką i tylko osoba, która
      zdaje sobie z tego sprawę powinna takiego psa mieć.
      Problem też tkwi w tym, że ludzie często chcą mieć psa typu 3 w 1: w nocy
      wściekła bestia, rano skoczy po bułki a wieczorem ulula dzieci do snu (i zrobi
      pranie;). Ludzie kupując danego psa często nic o nim nie wiedzą i nierozsądnym
      wychowaniem spaczają psy charakter. Kupują psa bo im się podoba z wyglądu.
      Ludzie powinni ponosić konsekwencje swoich czynów. Złe traktowanie psa - surowa
      kara, brak nad nim kontroli - surowa kara, etc. Dobre prawo i jego egzekucja to
      jest to.
      Sama mam psa, dużego mieszańca, sukę - znajdę. Spokojne, mądre zwierze,
      uwielbia dzieci. Same zalety, ale wiem jak wygląda i jakie robi wrażenie. Nosi
      kaganiec i wśród ludzi chodzi na smyczy. Tak powinno być.

      Często jestem świadkiem scen jak duże psy latają luzem, jak w windzie jadą bez
      kagańca. Raz mi się zdarzyła sytuacje, kiedy na mojego psa, który był w kagańcu
      i na smyczy rzuciło się takie wielkie włochate bydlę (nie wiem co to była za
      rasa) wychodzące z klatki, na smyczy, którą trzymała mała kobietka na 10 cm
      obcasach. Pies ją pociągnął a babka frunęła w powietrzu. Nie była w stanie tego
      psa utrzymać! Na moją uwagę, że przydałby się kaganiec odpoweidziała - spadaj,
      spieszy mi się.
      I tak to wygląda! Ludzie bez wyobraźni. Biorą sobie duże psy a potem nad nimi
      nie panują. Jeżeli jeszcze do tego dojdzie rozchwiany charakter człowieka i
      nieprzychylne warunki, w których pies jest chowany - tragedia gotowa!!

      Ale się rozpisałam!!

      • Gość: cubasz oto i zdrowe podejscie!! IP: *.telia.com 20.11.02, 14:45
        • Gość: tomaszxxx Re: oto i zdrowe podejscie!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 12:18
          “Kicia – kupka tu, siusiu tam...”
          „Biegunka i dziwne odgłosy królika - POMOCY!!!!”
          „Moja sunia nie jest wykastrowana (???) – co robić?”


          „Miarą człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt”


          Przecież to jest jakiś ponury cyrk – zatracenie się ludzi w cywilizacyjnym
          dobrobycie. Pokażcie etiopskim dzieciom wory z karmą dla psów i puszki z
          jedzeniem dla kotów... Zjedzą. Zjedzą i będą Wam wdzięczne do końca swojego
          krótkiego życia. Odnajdywanie się w kontaktach z czworonogami i przelewanie
          uczuć na swoje zabawki świadczy o degeneracji cywilizacyjnej. Dlaczego?
          Dlatego, że miarą człowieczeństwa jest przede wszystkim stosunek do ludzi.

          Przypominam tym co zapomnieli zaszyci w swoich mieszkaniach na piątym piętrze
          przy śniadanku z krówki i świnki: pies zdycha, człowiek umiera.

          Proponuję aktywistce PZKynologicznego zorganizowanie pomocy dla ofiar pogryzień
          przez psy. Stały fundusz typu renta. Jestem pierwszym, który da na to środki.

          Drogie Panie od wzdętych królików i nie wypróżnionych psów: KTÓRA MNIE POPRZE?

          • Gość: BOGGIE Re: oto i zdrowe podejscie!! IP: proxy / 10.10.10.* 25.11.02, 16:01
            No wiec odpowiem. Idac tym tropem szlachetne i gleboko ludzkie byloby
            przeznaczanie calej nadwyzki finansowej (jak ktos ma) na karmienie dzieci we
            wszystkich krajach swiata, gdzie jest glod i nedza. Absurd. Solidarnosc
            miedzyludzka ma swoje granice. Branie odpowiedzialnosci za caly swiat jest
            tylez idealne, co niebezpieczne. Jest to problem odwieczny i nie do rozwiazania.
            Ciekawe byloby doprowadzenie tego watku do konca i boje sie, ze odpowiedz
            bylaby tragiczna...Tych nieszczesc nie mozna uniknac...glodni rodza glodnych...
            Najgorszym ze zwierzat jest czlowiek: jego glupota, niezaspokojone zondze,
            chciwosc, okrucienstwo, glupota nie ma sobie rownych w calym zwierzecym swiecie.
            Wina za pogryzienia przez psy musza ponosic ich wlasciciele: kary powinny byc
            dotkliwe i szybkie. Z tym tylko, ze w naszym kraju jest to, niestety,
            niewykonywalne. Wiec? I takie nagonki maja swoj sens, bo zwracaja uwage, ze
            istnieje problem: glupich, nieodpowiedzialnych ludzi i totalnie niesprawnego
            panstwa wydajacego niemadre przepisy i nie umiejacego egzekwowac prawa.
            Prosze tez nie zapominac, ze w psach, kotach, swiniach, krowach itd, we
            wszystkich istotach jest TO SAMO ZYCIE, CO W NAS, LUDZIACH. One sie tylko
            manifestuje w innej formie. Zabicie czlowieka czy psa, to jest niszczenie tego
            samego zycia.
    • Gość: miećka Re: Siódme szczenię - reportaż IP: *.chello.pl 02.01.03, 19:33
      Co za straszne bzdury wypisuje pani Bruska.Co zniej za kynolog i
      sędzia międzynarodowy? Od dawna tzw. 7 i każde następne szczenię
      z 1 miotu po suce hodwlanej i reprodktorze są szczeniętami
      rodowodowymi.I dobrze by było ta sprostować , anie robić ludziom
      wody z mózgu. Pozdrawaim .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka