Dodaj do ulubionych

kot na weekend - moze zostac sam?

23.02.06, 11:34
Obserwuj wątek
    • remislanc Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 11:40
      Proste - mój zostaje też sam - na weekend majowy..:)
      • po.prostu.ona Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 11:42
        remislanc napisał:

        > Proste - mój zostaje też sam - na weekend majowy..:)

        Jak to Twój? Dziecku pluszaka odebrałeś? Wiedziałam!!! Ty zły człowiek
        jesteś! :-)
        • remislanc Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 11:45
          No co Ty - przecież ratuję skrzelopływkę bagienną.......:)
          • po.prostu.ona Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 12:01
            remislanc napisał:

            > No co Ty - przecież ratuję skrzelopływkę bagienną.......:)

            A nie chcesz przypadkiem pod tym pretekstem myknąć w góry z młodymi, forumowymi
            obrończyniami przyrody? :-)
            • remislanc Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 12:03
              po.prostu.ona napisała:


              >
              > A nie chcesz przypadkiem pod tym pretekstem myknąć w góry z młodymi,
              forumowymi
              >
              > obrończyniami przyrody? :-)


              Czy to jest propozycja???.........:)
              • po.prostu.ona Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 12:21
                remislanc napisał:

                > po.prostu.ona napisała:
                >
                >
                > >
                > > A nie chcesz przypadkiem pod tym pretekstem myknąć w góry z młodymi,
                > forumowymi
                > >
                > > obrończyniami przyrody? :-)
                >
                >
                > Czy to jest propozycja???.........:)

                Specjalnie napisałam MŁODYMI, żeby potem nie było! Poza tym nie wiadomo, czy
                Twoja żona nie czyta tego forum, więc nie ośmieliłabym się! To raczej taka
                delikatna sugestia dla niej, w ramach kobiecej solidarności :-)
                • remislanc Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 12:37
                  po.prostu.ona napisała:

                  >
                  > Specjalnie napisałam MŁODYMI, żeby potem nie było!

                  Młoda wcale nie znaczy lepsza....:)

                  >Poza tym nie wiadomo, czy
                  > Twoja żona nie czyta tego forum, więc nie ośmieliłabym się!


                  Czyta, czyta.

                  >To raczej taka
                  > delikatna sugestia dla niej, w ramach kobiecej solidarności :-)


                  Doceni to. Ale to juz tyle wspólnych wiosen za nami że moje jaja(sic!) też jej
                  się podobają.....:)
    • po.prostu.ona Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 11:41
      Teoretycznie tak, ale dobrze byłoby, żeby miał kto do niego zajrzeć i sprawdzić
      czy wszystko w porządku. Nakarmić i uprzątnąć kuwetę - bo na przykład mój kot-
      czyścioch nie tolerowałby dwudniowej zawartości.
    • okularniczka Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 11:44
      za szybko kliknełam - przepraszam

      mam pytanie: otoż mam kociaka w domu, kocurek prawie 3 letni, ale teraz jestem w
      ciąży - no i boje sie toksomplazmozy. Wiem, że od mojego Mańka sie nie zaraże (
      jak do tej pory nie przechodzilam tokso, więc nie mam przeciwciał) ale problem
      polega na tym, że od cazsu do czasu jeździmy na weekendy do Rodziców. A Tam
      kociak nie będzie sam- jaest kilka innych "domowych" kotów, jak i kotów
      sąsiadów. A poza tym Maniek będąc na wsi chasa całe dnie po dworzu. No i moje
      pytanie w związku z tym- czy moge zostawić kota samego w domu na weekend?
      Oczywiście zadbam o odpowiednią porcję jedzenia, wody, czystą kuwetę itp. Ale
      czy to nie za dlugo? Czy nie będzie dla niego zbyt męczące? Do tej pory sam
      zostawał maks 14 godzin i nie byl z tego powodu bardzo smutny.
      Co o tym wszystkim sądzicie?
      • po.prostu.ona Re: kot na weekend - moze zostac sam? 23.02.06, 12:00
        Rozumiem Twoje obawy - ale jak twierdzą lekarze, kot zaraża się poprzez
        zjadanie upolowanych myszy (nosicieli pasożyta) więc mogłabyś ewentualnie wziąć
        kota do rodziców i pilnować, by nie wychodził z domu. Od drugiego kota się nie
        zarazi. Ludzie zarażają się poprzez kontakt z odchodami - więc zalecane jest,
        by kobiety w ciąży, nawet "na wszelki wypadek" - czyściły kuwetę w
        jednorazowych rękawiczkach.

        Fragment strony www.resmedica.pl/zdart6999.html

        "Zakażenie przez głaskanie kota po futrze jest mało prawdopodobne. Zagrożeniem
        może być natomiast czyszczenie pojemnika na jego odchody oraz kosza na śmieci.
        Warto robić to w gumowych rękawiczkach.
        Jeśli mamy dom z ogrodem, unikajmy prac, w których brudzimy ręce ziemią, a
        jeśli już tak się stanie, to natychmiast umyjmy je wodą z mydłem. Oczywiście
        najlepiej pracować w gumowych rękawicach.
        Spożywanie i obróbka surowego lub niedogotowanego mięsa pochodzącego z
        zarażonych zwierząt także może stanowić zagrożenie rozwoju choroby. Warto
        jednak zaznaczyć, że już parominutowe gotowanie produktów mięsnych w
        temperaturze powyżej 66 oC lub pozostawienie ich na dobę w zamrażarce zabija
        pasożyta Toxoplasma gondii. Źródłem zakażonego mięsa mogą być głównie świnie,
        owce, kozy i drób.
        Deski do krojenia, noże, zlew i blat kuchenny powinny być dokładnie umyte po
        przygotowaniu mięsnych posiłków.
        Uwaga zwierzęta
        Nosicielami toksoplazmozy mogą być nasi domowi ulubieńcy: psy, świnki morskie i
        przede wszystkim koty, ale również świnie, owce, kozy i drób.

        Do właścicieli kotów
        Głównym źródłem zarażenia kotów jest polowanie na drobne gryzonie (i oczywiście
        ich zjadanie). Ograniczenie swobody kota poza domem zapobiega przenoszeniu się
        infekcji z innych zwierząt, co znowu chroni nas przed infekcją

        Jak więc widzisz - musisz również uważać na surowe mięso i bardzo pilnować
        mycia rąk. Mnie mój lekarz powiedział, że Toksoplazmoza bywa nazywana "chorobą
        ogrodników" - co świadczy o tym, jakie jest najczęstsze źródło zakażenia.

        Jeśli jednak uważasz, że lepiej zostawić kota, to przede wszystkim, oprócz
        karmy i miski z wodą, zostaw mu lekko odkręcony kran w umywalce, zlewie lub
        wannie. Bo wodę z miski może przypadkiem wylać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka