95myszka95
05.03.06, 07:21
Witam,
Mam Bernardyna (4,5 lat), który od pewnego czasu (4 dni) nie je nic poza wczorajszymi 3 naleśikami i piersią z kurczaka i nie pije. Od razu mówię, suka sąsiadów ma cieczkę- raz nam nawet pies do niej przelazł- przez 1,5 metrowe ogrodzenie! Teraz chodzimy z nim i z małym (nowofunland, 8 i pół miesiąca) na zmiane na spacery po łące, bo po ogrodzie sie nie da (strasznie ciągnie). Ale wracam do tematu. Berni wczoraj napił się prawie miskę wody (taką dużą, średnica 25 cm, więc trochę sie napił :)) ) i zjadł te nieszczęsne naleśniki i kawałek kurczaka. Dwa dni temu też trochę "chlipnął" wody i zjadł małą kostkę (a właściwie mały kawałek mięska z kością w środku). Zauważyłam, że wieczorami ma suchy i ciepły nos. A cztery dni temu -! Leżał i wyglądał jak po takich silniejszych prochach, jakie sie podaje psom na sylwestra żeby sie nie bały (pokazana trzecia powieka, zeszklone i zamglone zarazem oczy, wyglądający na dużą gorączkę). Więc mam 3 pytanka:
1.Ile może trwać ta cieczka u suki?
2.Czy to niejedzenie, bycie smutnym, niepicie i osowienie może mieć związek z tym, że nie może pójść do tej suki?
3.Co mu sie mogło stać, że odmówił zjadania i picia? Normalnie byłłakomczuchem:))
Pozdrawiam,
95myszka95
PS.Jeżeli to ma jakieś znaczenie w rozpoznaniu choroby- Nowofunland (ten 8,5 miesięczny)miał w piątek operację, i wszyscy sie nim zajmowali.