Dodaj do ulubionych

kot i choinka

17.12.02, 10:57
Ubrałam sobie w niedzielę choinkę. Uwielbiam malutkie świecące lampki
wieczorami. Niestety mój kot uwielbia moją sztuczną choinkę również. Prawie
cały dzień wspina się na nią, buja się na jej szczycie, wygina wszystkie
gałązki - po prostu ją dewastuje a że waży 5 kg to przychodzi mu łatwo. Nie
pomagają prośby i goźby ani nawet spray odstraszający koty. Chyba będę
zmuszona ją rozebrać, bo to co ona sobą reprezentuję nie jest ozdobą mego
domu. I cóż zrobić przecież mu nie wytłumaczę, że jest mi przykro...
I tak go kocham
Wesołych świąt i pieknej choinki dla Was wszystkich:)))
bianka
Obserwuj wątek
    • misia.j Re: kot i choinka 17.12.02, 15:42
      Mój w zeszłym roku był 8-miesięcznym kociakiem i po
      gałęziach nie latał, ale oświetlenie podzielił sumiennie
      na 15-20 cm kawałki :-)))) już w Wigilię, więc choinka
      stała, ale nie świeciła. W tym roku mocno się
      zastanawiam, co zrobić, ale chyba jednak zaryzykuję
      jeszcze jedno oświetlenie.
      • Gość: kluba1 Re: kot i choinka IP: *.we.client2.attbi.com 17.12.02, 18:54
        Mam co roku wysoka prawdziwa choinke. Koty oczywiscie uwazaja, ze to jakas
        sezonowa zabawka dla nich. Oczywiscie, nie mam szklanych zabawek - wszystko
        jest drewniane lub plastykowe. Swiatelka umieszczam wysoko a codziennie rano
        wiekszosc zabawek jest na podlodze. Nie wspinaja sie na choinke, bo jest gesta.
    • Gość: trina Re: kot i choinka IP: *.chello.pl 20.12.02, 23:24
      Z góry przwidując problemy - rozbieżność interesów między kotem, a choinką -
      choinka zostanie zastapiona girlandą nad oknem.
      • Gość: ppp Re: kot i choinka IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 23.12.02, 15:16
        u mnie wystarczy zwykłe pssssssiiik i kot schodzi z choinki. Średnio co roku są
        ok 2 potłuczone bombki i to wszystko. Mój niejadek warzy jednak mniej niż 3 kg.
        Myślę, że nie powinnaś rozbierać choinki. Niech się kot cieszy. A w następnym
        roku kup prawdziwą GĘSTRZĄ choinkę, na samym dole powieś kilka drewnianych lub
        plastikowych bombek/zabawek dla kota i będzie spokój.
    • Gość: gitman Re: kot i choinka IP: bierki:* / 192.168.9.* 23.12.02, 15:27
      E tam, gadanie! U mnie w domu kot i choinka to zbiory nie majace czesci
      wspolnej! Po prostu trzeba wytlumaczyc choince, by nie zaczepiala kota, nie
      mrygala do niego lampkami i nie zachecala do zabawy. Kiedys bylem swiadkiem
      jak kot wylegiwal sie na fotelu i nie zwracal na choinke ABSOLUTNIE zadnej
      uwagi, a choinka myslac, ze nikogo nie ma wiecej w pokoju, zaczela wabic
      kotka. Galazki poruszaly sie, bombki krecily, a aniele wlosy i lancuchy
      zachecaly do wspinania. Kot naturalnie nie mial zamiaru sie wspinac, ale jakos
      tak ZUPELNYM PRZYPADKIEM poszedl w strone choinki, bo wydawalo mu sie ze
      slyszy cos podejrzanego. Pewnie sadzil, ze jest tam jakas mysz, ktora cos
      knuje i chce pogryzc cos tak bardzo ladnego. Moze sie schowala gdzies u gory?
      Ano coz, trzeba sprawdzic. I poszedl w poczuciu dobrze wykonywanego obowiazku
      walczyc ze szkodnikiem, a ze przy okazji spadla bombka czy dwie, to juz
      trudno, czasem nie da sie uniknac ofiar. I gdy juz ja prawie mial w pyszczku,
      ktos z dala krzyknal glosno: "a kysz!". Kot z przeraznia zahaczyl o lancuchy,
      i zsuwajac sie w dol, przyozdobil sie w jakas girlande. Ciagnac ja za soba
      uciekl do kata i tam czekal na dalszy rozwoj wypadkow. Choinka zas zrobila
      niewinna mine, choc w skrytosci ducha usmiechala sie bezczelnie. Pani kotka,
      jak to kobiety maja w zwyczaju, nie zrozumiala intencji kociska i wydala
      jednostronne oswiadcznie: "od dzis kot ma zakaz wchodzenia do pokoju gdy stoi
      tam choinka". Oczywiscie probowalismy sie odwolac od tak niesprawiedliwego
      werdyktu, zarowno kot jak i ja, ale niestety bez powodzenia. I tym sposobem u
      mnie w domu kot i choinka to zbiory nie majace czesci wspolnej.

      Zycze Wam wszystkim wesolych i spokojnych Swiat Bozego Narodzenia. Obyscie nie
      dostali pod choinke kotka ... bonsai :))), pzdr gitman
      • antoska Re: kot i choinka 23.12.02, 17:46
        Gitman... rewewlacyjne :-)))))) Mój obecny kotek robi wszystko, co możliwe, żeby się wspiąć na choinkę,
        kiedy daję jej burę za to rujnowanie drzewka, jeszcze mi pyskuje :))))) Ale kotek mojej mamy choinkę ignoruje
        zupełnie. Po prostu dowraca się do niej ogonem... i kropka. W całym swoim kocim życiu stłukł może 1
        bombkę.
      • Gość: trina Re: kot i choinka IP: *.chello.pl 25.12.02, 23:36
        "...Po prostu trzeba wytlumaczyc choince, by nie zaczepiala kota, nie
        mrygala do niego lampkami i nie zachecala do zabawy. Kiedys bylem swiadkiem
        jak kot wylegiwal sie na fotelu i nie zwracal na choinke ABSOLUTNIE zadnej
        uwagi, a choinka myslac, ze nikogo nie ma wiecej w pokoju, zaczela wabic
        kotka. Galazki poruszaly sie, bombki krecily, a aniele wlosy i lancuchy
        zachecaly do wspinania. Kot naturalnie nie mial zamiaru sie wspinac, ale jakos
        tak ZUPELNYM PRZYPADKIEM poszedl w strone choinki, bo wydawalo mu sie ze
        slyszy cos podejrzanego..."

        To po prostu tekst zasługujący na jakąś nagrodę.
    • ann.k Re: kot i choinka 23.12.02, 21:57
      wiec Milka wytlukla wszystkie bombki jakie nam zostaly; pilnowalismy ja, ale
      czy to jej wina, ze ta glupia bombka zamiast sie z nia bawic znowu uderzyla w
      sciane i sie rozbila?? od paru lat choinki nie ma, taka mala namiastka stoi u
      mnie, a jodelka u rodzicow; zas kota kiedys opchnela wlosie anielskie; wyszlo
      na jaw, a raczej z jej tylka, za przeproszeniem, dopiero po kilku dniach, jak
      sie jej zaczelo swiecic spod ogona :)
      • Gość: Ewa Re: kot i choinka IP: *.acn.pl 24.12.02, 00:28
        Mój kot choinke wprost uwielbia... a ż ekot nie ułomek, choinka przywiązana do
        gwoździ wbitych w śzianę być musi, drzwi do pokoju chionkowego na noc zamykane
        (specjlany patent: klamka na gumkę, bo jak wiadomo, klamka kotu nie straszna),
        a wciagu dnia jamnik - gestapowiec informuje domowników o każdym podejrzanym
        kocim ruchu. I jest OK.
    • Gość: naiwna Re: kot i choinka IP: *.tnt38.chi15.da.uu.net 24.12.02, 09:35
      Choinki są BEZCZELNE! Obyście nigdy nie natknęli się na taką, jaka przydarzyła
      się mnie pewnego Bożego Narodzenia przed laty około hmmm.... piętnastu.
      Postanowiłam wówczas złożyć hołd tradycji. Upiekłam pierniczki w kształcie
      gwiazdek, z dziurką w środku, i przy pomocy czerwonej wstążeczki zawiesiłam je
      na choince. Następnego ranka "ozdoby" co prawda nadal dyndały na gałązkach,
      trudno je jednak było nadal traktować jako dekorację. Choinka obgryzła
      wszystkie rożki gwiazdek w tak wyszukany sposób, że na wstążeczkach wciąż miało
      co dyndać. Pozostawiła w zasadzie tylko obwiedzione masą piernikową dziurki. Na
      moje zszokowane spojrzenie (które wyglądało mniej więcej
      tak: "???!!!!!???!!!!!!!!! - !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!") zareagowała
      w absolutnie bezczelny sposób poprzez wskazanie badylem na mojego ówczesnego
      kota, który nie mając bladego pojęcia o tym oszczerstwie, w zamyśleniu, z
      przymkniętymi oczami, oddawał się porannej toalecie, na swoje nieszczęście
      przypadkowo w bezpośredniej bliskości niepoprawnego okazu nienasyconej fauny. I
      co wy na to!!!

    • Gość: nianiaw Re: kot i choinka IP: *.gda.cdp.pl / *.rgsa.pl 24.12.02, 11:10
      Przez ponad 16 lat byłam przysposobiona na członka rodziny mojeg Kotki, a więc
      jako takie doświadczenie mam. W tym okresie zawsze w święta była u nas duża
      żywa choinka. Kotka i owszem lubiła z rozbiegu wskoczyć na dwie trzecie jej
      wysokości, nieco się powspinać, poczuć jak leśny kociak, ale gdy juz się Jej
      znudziło zawsze potrafiła "bezkolizyjnie" opuścić drzewko. Przez te lata
      stracilismy może kilka bombek... Nie rozumiem zupełnie pociągu do lampek...
      Może te Wasze koty są żywione jakąś sztuczną karmą i stąd ich pociąg do
      zielonego kabelka... Nasza Kotka żywiła się świeżą rybką lub mięskiem i nie w
      głowie było jej zaspokajać głód lampkami...
      Juz drugi rok jesteśmy sami i święta bez Kota są do luftu :-(
      Doceńcie to, co macie - radość, którą zupełnie bezinteresownie daje Wam Wasz
      Kot :-)
      Wszystkiego najlepszego.
      niania

      PS. Za to lubiła buszować w kartonach albo torbach po prezentach, oj lubiła...
      Ta Jej żyłka przygody ...
    • Gość: aza Re: kot i choinka IP: *.res-polona.com.pl 24.12.02, 11:55
      Nie jest tak źle. Choinka przyczepiona do haka wkręconego w sufit. Zabawki
      papierowe albo słomiane, po zabawie z kicią wręcz zyskują na urodzie. Z
      gwiazdek porobiła anielskie włosy. Słomianym aniołkom skrzydełka podgryzła (nie
      polecą). Ale przecież choinka jest dla najmłodszych, a w naszym domu to ona
      jest zdecydowanie najmłodsza (8 miesięcy). Serdeczne życzenia świąteczne dla
      wszystkich forumowiczów i ich puchatych kotowatych, psowatych i wszystkich
      innych pupili.
    • Gość: kahila Re: kot i choinka IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 24.12.02, 12:49
      a moja kotka (3 lata) leży sobie właśnie przy choince i nic sobie nie robi z
      dyndających wokolo szklanych bąbek, mrygających światełek i łańcuchów...
      obwąchała tylko świeżo przyniesione drzewko. Wszytkim właścicielom kotów życzę
      takiego grzecznego (hehe..zależy kiedy) koteczka jak mój.WESOŁYCH ŚWIĄT :)
    • aro7 Re: kot i choinka 24.12.02, 21:16
      a mój kot choć ma tylko 1,5 r. nie zabardzo interesuje się choinką. Celem jego
      rozruszania dostał pod choinkę myszę. i tu muszę powiedzieć, ze gdyby nie
      skończyła się gwarancja to bym go zareklamował. Dobrze, ze nie mieszkam na wsi
      i myszy w naturze u mnie nie występują.Mysz robiła go ciągle w konia,
      przebiegała mu między łapami, akiedy biegła wprost na niego asekuracyjnie sie
      odsuwał...
      aro7@gazeta.pl
      • Gość: ryża małpa Re: kot i choinka IP: *.szel-sat.com.pl 24.12.02, 23:00
        Z niepokojem donoszę , że mój kot CAŁKOWICIE ignoruje choinkę. Nie wspina
        się , nie poluje, nie łapie natomiast omija ze wstrętem. W ogóle cały dzień
        leży, nawet myszy - z - dzwonkiem jakoś nie rusza. Może on koci debil jest?
    • Gość: Aleksandra Re: kot i choinka IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.12.02, 23:32
      mój kot też wspina się po choince i uwielbia bawić się bombkami i "podgryzać"
      ozdoby. Na szczęście nie narobił jeszcze wielkiego kłopotu. Stłukł tylko 1!
      bombeczkę. Chyba za nisko ją powiesiłam. Mój kot jest trochę cięższy od
      Twojego - waży 10 kg.
      • Gość: karolcia Re: kot i choinka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.02, 13:01
        Od dwoch tygodni mieszka z nami mala kicia, jest bardzo ciekawska i niezly z
        niej rozrabiaka, ale choinke tylko obwachuje. Ani razu nawet nie szykowala sie
        do skoku na nia, nie atakowala zabawek. To chyba zalezy od kota, w jaki sposob
        potraktuje swiateczne drzewko... :)
    • Gość: Klaudia Re: kot i choinka IP: proxy / *.qualitynet.net 25.12.02, 15:04
      Nasz kotek nie smie wchodzic do duzego pokoju kiedy jest tam tato ...i tylko z
      daleka obserwuje i wyglada bardzo zainteresowany...Gdy tato wyjdzie na chwile
      z pokoju to odrazu biegnie do choinki i podgryza galazki i husta bambki
      lapkami ale jeszcze nie prubowaly wdrapywac sie po choince...W tamtym roku
      stlukl 3 bambki...Tarza sie tez w iglach i!!:):):)
      • Gość: franek Re: kot i choinka IP: *.tele2.pl 25.12.02, 21:27
        franek-kot zachowuje sie bardzo przyzwoicie - boi sie, czy co? Wacha tylko i
        lezy pod w charakterze prezentu. Nie wlazi. Za to kazio-kot (poprzedni) wspinal
        sie na choinki z duzym upodobaniem. Co kot to obyczaj?;)
    • Gość: maciej Re: kot i choinka IP: *.imx.pl / 192.168.1.* 26.12.02, 17:03
      Poprostu nie rozbieraj tej choinki,ja też mam kota ,który w tamtym roku skakał
      do choinki prez pierwsze 2 dni,potem mu się znudziło ,w tym roku było tak
      samo,ale przestał . A jak nie przestanie to zaszusz skórkę od cytryny i połóż
      pod choinką,to skuteczny odstraszacz. Powodzenia!!!
    • Gość: babazgaga Re: kot i choinka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.02, 19:46
      Moja kocia usilowala sie zapoznac z choinka podczas ubierania, bo sie ruszala,
      ale okazalo sie ze choinka jest nieinteresujaca. Teraz stoi (choinka, nie kot)
      na szafce ktora zawsze byla i jest przez kota ignorowana, moze dlatego choinka
      tez sie nie liczy.
      Ale bylam z kocią u rodzicow na swieta, i tamtejsza choinka tez nie byla
      interesujaca, chociaz wieksza i bardziej sie z niej zwieszalo. Kocia pobawila
      sie wstążkami na prezentach, a jak prezenty zniknely to sama sie w charakterze
      takiegoz ulozyla i zasnela.
      A powiem szczerze ze tego kontaktu z choinką istotnie sie obawialam, bo to
      pierwsze swieta mojej wariatki:)
    • Gość: kot Polowanie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.02, 23:53
      a ja poluje na bombki
    • biancia Re: kot i choinka 29.12.02, 13:40
      Witajcie, moja choinka nadal stoi a mój kot nadal ją dewastuje. Nie robi już
      tego tak często jak wcześniej - może dlatego że ja już nie reaguje - ale wspina
      się na sam szczyt. Uzbroiłam się w cierpliwość, nie krzyczę, nie ściągam go,
      nie poprawiam powyginanych nienaturalnie gałązek - po prostu czekam. Po
      Sylwestrze ją rozbiorę. Czasem patrzę na niego jak tam harcuje po gałązkach, bo
      on nie bawi się bombkami, on włazi najwyżej jak się da i leży. Widac, że jest
      mu nie wygodnie, bo jak może być wygodnie 5 kilogramowej masie na takich
      cieniutkich gałązkach?, ale wspina się i patrzy na mnie jaka jest reakcja.
      bardzo mnie rozśmiesza, mam tylko nadzieje, że już nie urośnie, bo będę musiała
      zrezygnować z choinki.
      Całuski dla wszystkich
      bianka
      • antoska Re: kot i choinka 30.12.02, 13:36
        Taaak. Moja choinka dokonala zywota przy bardzo duzej pomocy kota. Szczesliwego Nowego Roku:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka