Dodaj do ulubionych

jakiego psa?

22.04.06, 20:35
do mieszkania w bloku.wolałabym raczej małej rasy.poza domem jestem od
7:10-15:00 i w tym czasie pies byłby sam.
Obserwuj wątek
            • pepsikola Re: 24.04.06, 08:37
              nie kupuj yorka-wymaga on pielegnacji i duzo czasu na wychowanie.SZkoda by bylo
              psa skoro ma zostawac w domu tyle godzin sam. najlepiej kupic psa takiej rasy
              co dobrze znosi samotnosc i jest raczej samotnikiem!
              • lola211 Re: bede polemizowac 24.04.06, 08:57
                Tez sie naczytalam jaki to york wymagajacy.I co? Wcale sie to czarnowidztwo nie
                sprawdzilo.Czesany 2 razy w tygodniu, kapany raz na jakis czas- o jakiej to
                wyszukanej pielegnacji mowa? Jest duzo łatwiejszy niz inne długowlose pieski z
                podszerstkiem, ktore strasznie sie kołtunia.A wychowanie? Tyle samo co inne psy.
                Moja sucz zostaje sama po 8 godzin i swietnie sobie radzi.Nie wyje, nie
                szczeka, nie niszczy, a jako ze nie gubi wlosa to i mieszkanie czystsze niz u
                innych wlascicieli czworonogów, bo sprzatania mniej.
                Same zalety.
                • eury1 Przeczytaj i zastanów się... 24.04.06, 10:13
                  Zani, kupisz jakiegokolwiek psa,to przeczytaj ten artykuł.
                  Wprawdzie jest o bouvierach ale powinien go przeczytać każdy kto przymierza się do kupna psa.
                  Akapity zaczynające sie na "nie kupuj buviera jeżeli...." spokojnie mozna zastąpić "nie kupuj psa jeżeli..."
                  Polecam tą lekturę:
                  kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=News&file=article&sid=60
            • business3 Polecam AST, Amstaffa, American Staffordshire Terr 26.04.06, 11:54
              Polecam AST, Amstaffa, American Staffordshire Terrier'a. Dlaczego? Pies poza okresem szczeniaka świetnie znosi samotność w domu (jak jesteś np. w pracy - wiem, bo podglądałem go kamerą internetową), nie szczeka, głównie śpi. Ale jest jeden warunek - należy z nim iść na długi spacer albo wieczorem, albo rano (oczywiście oprócz krótkiego na sik i kupę rano i wieczorem). Generalnie pies nie potrzebuje w domu dużo miejsca - może to być posłanie zrobione z materaca z poszewką 100 cm x 60 cm, dywanik, albo gotowe sprzedawane w sklepach np. OBI, Praktiker czy Leroy Merlin (czy jakoś tak po francusku...) owalne legowiska. Pies nie brudzi, nie ma dużego problemu z włosami (krótka sierść) i wyczesując go nie będzie problemów Pies jest towarzyski dla innych psów, ludzi, i innych zwierząt (kot, papuga).
              Pozdrawiam
              P.S. Jak coś to pytajcie
        • po.prostu.ona Skoro nie chcesz z hodowli to pytanie nie ma sensu 26.04.06, 08:38
          monia9617 napisała:

          > Hmm...york, chyba tylko z hodowli a na takiego mnie nie stać.Słytszałam że
          York
          > i
          > moga miec wyłupiaste oczy, czoło.

          Bo tylko u psów rasowych można określić charakter - związany z wzorcem rasy.
          Jeśli masz wymagania odnośnie charakteru, to niestety pies o nieznanym
          pochodzeniu może sprawić ci wiele zawodu. Nawet jeśli będzie wyglądał jak
          rasowy. Poza tym na zakup psa pieniądze można odłożyć, można dogadać się z
          hodowcą i płacić w ratach - możliwości jest wiele.
    • urania77 Re: jakiego psa? 25.04.06, 21:40
      może shihtzu, nie znam się szczególnie na tej rasie ale pisze że są to pieski
      niezależne i dobrze znoszą samotność:

      shihtzu.union.pl/charakter.html
      może być też mops, pekińczyk
      jeżeli nie zależy Ci żeby był rasowy poszukaj na forum "przygarnę, oddam psy"
      tam ludzie mają do oddania psiaki
      wybierz pieska z spokojnym, flegmatycznym charakterem,
      • cics samotny pies gdy idziemy do pracy ? 27.04.06, 09:08
        Mam westie, aktualnie 3-letniego czyli raczej energicznego psa. Pracujemy 8
        godzin dziennie + dojazdy. Pies w tym czasie spokojnie śpi w mieszkaniu w bloku.
        Jesli zdarzy sie ,że przyjedzie do nas na kilka dni gość i jest przed południem
        w mieszkaniu trochę dłużej , to pies się cieszy pierwszego dnia, ale po kilku
        dniach jest sfrustrowany i zmęczony , bo się nie może wyspać tyle ile lubi.
    • pal0ma Re: jakiego psa? 26.04.06, 01:47
      Wszystko zależy od tego jak dużo czasu możesz poświęcać psu po powrocie z pracy
      i czy jest koło ciebie teren, gdzie pies może się dobrze wybiegać.
      Jeżeli nie masz takiego terenu obok to wybierz rasę, która nie potrzebuje
      intensywnego wysiłku fizycznego codziennie: shi tzu, maltańczyk, pekińczyk,
      jamnik ewentualnie mini pudelek (te ostatnie czasami sporo szczekają, więc jest
      to trochę ryzykowne pod tym względem w mieszkaniu).
      Jeżeli masz obok jakiś park, gdzie pies może się codziennie wybiegać, to bichon
      (też mały piesek) byłby także dobrą rasą. Bardzo fajne pieski. Ratlerki
      (takie trochę większe) to też przyjemna rasa, straszne przylepy.
      Jedną z moich ulubionych ras jest “golden doodle”, czyli mieszanka golden
      retrievera z dużym pudlem. Bardzo inteligentne psy, ale z tego właśnie powodu
      powinny mieć oddanego właściciela, który stworzy im odpowiednie warunki.
      Jeżeli minimum godzina/półtorej spacerów dziennie w dni pracy (więcej w
      weekend) to dla ciebie zbyt wiele, to proszę przemyśl, czy w ogóle powinnaś
      brać jakiegokolwiek psa. Mówię o dorosłym psie, bo szczeniak to dużo więcej
      wychodzenia. Serce mi się kraje jak widzę psy wyprowadzane tylko na chwilę,
      żeby załatwiły swoje potrzeby.
      Poza tym nie kieruj się impulsem wybierając psa. W niektórych rasach często
      pojawiają się choroby, które wymagają kosztownego leczenia.
      No i jeszcze jest kwestia nauczenia psa czystości. Jeżeli weźmiesz szczeniaka,
      to czeka cię mnóstwo pracy, wyprowadzanie co chwila. Czy masz kogoś, kto może
      przychodzić do twojego mieszkania i wyprowadzać psa w czasie twojej
      nieobecności? Taka potrzeba można istnieć do roku czasu.
    • daisy4 Re: jakiego psa? 26.04.06, 07:38
      Ja proponuję ratlerka, cudeńko!!! też nie ma mnie w domu od 7 do 15 i nic w tym
      czasie nie zniszczyła, śpi sobie pod kołderką. Jak wracam to robimy sobie długi
      spacer, potem jeszcze pare wyjść. I faktycznie przylepa niesamowita. To jest
      suczka, więc mojego chłopaka nie odstępuje na krok, a jak wyjeżdża to tak za
      nim tęskni, że potrafi 2 dni nic nie jeść. Nie mamy z nim żadnego kłopotu, no
      może poza tym, że straszny wrzaszczek. Oj współczuję rano sąsiadom, bo jak się
      psina zaniesie to umarłego by z grobu podniosła.
      Pozdrawiam właścicieli ratlerków i posiadaczy innych piesków.
      • pal0ma Re: jakiego psa? 26.04.06, 08:09
        Wydaje mi się, że najmniej szczekają te większe ratlerki, a jednocześnie są
        bardzo przywiązane do człowieka i strasznie lubią siedzieć na kolanach i
        nadstawiać się do pieszczot. Ratlerka mojej babci (właśnie taka duża)
        szczekała tylko jak ktoś stukał do drzwi albo jak był jakiś większy hałas na
        schodach w bloku i nawet głos miała bardziej głęboki niż te małe.
        A gdy byłam mała pewien sprytny i przedsiębiorczy ratlerek należący do sąsiadów
        (też z tych większych) przychodził do mojej babci na przekąskę w ciągu dnia
        (sąsiedzi wypuszczali go rano, gdy wychodzili do pracy i zabierali do domu
        dopiero wieczorem, po powrocie, a on sobie latał na wolności cały dzień).
        Teraz bym chyba dostała zawału gdyby mój pies się wałęsał nie wiadomo gdzie,
        ale wtedy to było normalne (prawie).

      • iza232 Re: jakiego psa? 01.05.06, 12:16
        daisy4 napisała:

        > Ja proponuję ratlerka, cudeńko!!! też nie ma mnie w domu od 7 do 15 i nic w
        tym
        >
        > czasie nie zniszczyła, śpi sobie pod kołderką. Jak wracam to robimy sobie
        długi
        >
        > spacer, potem jeszcze pare wyjść. I faktycznie przylepa niesamowita. To jest
        > suczka, więc mojego chłopaka nie odstępuje na krok, a jak wyjeżdża to tak za
        > nim tęskni, że potrafi 2 dni nic nie jeść. Nie mamy z nim żadnego kłopotu, no
        > może poza tym, że straszny wrzaszczek. Oj współczuję rano sąsiadom, bo jak
        się
        > psina zaniesie to umarłego by z grobu podniosła.
        > Pozdrawiam właścicieli ratlerków i posiadaczy innych piesków.

        Podziwiam sąsiadów za anielską cierpliwość, na ich miejscu dawno bym
        twojego "wrzeszczka" otruła. Nic mnie bardziej nie wk... niż takie głupie
        bydlęta ujadające bez powodu o każdej porze dnia i nocy. Pode mną mieszka
        pitbul, którego właściciele bawią się z nim podjudzając go specjalnie do
        szczekania, wiedząc,że mam dwoje małych dzieci. Zamiast współczuć sąsiadom,
        naucz to bydlę NIE SZCZEKAĆ po prostu. Dlaczego niektórzy właściele psów
        sądzą,ze każdy musi zachwycać się ich pieskiem i wysłuchować wściekłego
        ujadania?! Ja też współczuję twoim sąsiadom i dziwię się,że nie sprowadzili ci
        jeszcze na głowę straży miejskiej za zakłócanie spokoju publicznego. A tobie
        gratuluję taktu i dobrego wychowania. Chamstwo zwyczajne i tyle!!!
    • justymon jamniczka... 26.04.06, 08:26
      ...jesli masz winde i nie bedzie musial sam chodzic po schodach. Indywidualista
      i nezastapiony kompan , pomimo opinii najbardziej upartego psa ze wszystkich
      ras. Jesli szorstkowlosy, to do tego wariatuńcio. Ja pracowlam, piesek
      przesypial moje 8 godzin nieobecnosci spokojnie na fotelu niczego nie nszczac.
      Choc podejrzewam, ze to nie jest kwestia rasy, tylko wychowania i odrobiny
      szczescia. Teraz mam psa bardzo duzej rasy i jest rownie grzeczny,jak jamnik,
      gdy wychodzimy na dluzej:)
    • niktszczegolny Re: jakiego psa? 26.04.06, 08:45
      Z takimi godzinami pracy to sobie lepiej kup chomika, bo dla psa będzie
      męczarnią siedzenie tyle czasu samemu. Chyba że koniecznie chcesz być modna to
      oczywiście jak najbardziej york.
      Tylko nie zapomnij o różowej kokardce.
      • zielony_listek Re: jakiego psa? 26.04.06, 09:08
        > Z takimi godzinami pracy to sobie lepiej kup chomika, bo dla psa będzie
        > męczarnią siedzenie tyle czasu samemu.

        A mnie się wydaje, że takie godziny pracy sa raczej komfortowe. Tylko 8 godzin
        poza domem? Super!
        Normalny dzień pracy to 8-9 godzin, a jeszcze dojazdy. Mnie w domu ok. 10
        godzin dziennie nie było, a owczarek niemiecki sam zostawał.

        Raczej warto się zastanowić, co z pozostałym czasem. Czy może sobie nasza
        koleżanka pozowlić na codzienne dluuugie spacery, czy np. ma takie obowiązki,
        że raczej tylko od czasu do czasu, a normalnie np. trzy razy po poł godzinki.

        Jeśli może dużo czasu poświęcić psu (długie spacery, weekendowe wycieczki
        rowerowe z psem itp.), to z powodzeniem może sobie pozwolić na psa dużej rasy.
        Oczywiście o ile inne względy nie przeszkadzają (np. agresja, duża szczekliwośc
        czy okrywa włosowa kwalifikująca psa raczej "na dwór").

        Nie można patrzec na to w sposób: mały, to się wybiega naokoło stołu...

        Polecam książki Zosi Mrzewińskiej, fantastyczne podejście do tematu.

        Pozdrawiam
        zielony_listek




      • lola211 Re: jakiego psa? 26.04.06, 09:23
        Tiaa, bo psa to tylko emeryt miec moze, co za bzdury.
        Yorki nie bez przyczyny sa popularne i modne- to swiadczy tylko na ich
        korzysc.Ja sie nie dziwie wcale, bo taki piesek jest idealny zwlaszcza dla
        mieszkanców miast.A kokardkom mowie "nie", no moze od swieta.
      • soniqq Re: żadnego psa moniu, żadnego... 26.04.06, 16:19
        Pewnie... bo psa można mieć tylko wtedy, kiedy ma się duży dom z ogrodem...
        Biorąc pod uwagę to, ilu Polaków mieszka w blokach, a ilu w domach to
        powinieneś się chyba jeszcze raz zastanowić nad tym, co napisałeś. A tak na
        marginesie to mam psa ze schroniska i nie wmówisz mi, że byłby bardziej
        szczęśliwy, gdybym go stamtąd nie zabrała kierując się Twoja logiką, czyli...
        nie mogę mieć psa, bo mieszkam w bloku...
    • martaba2 Re: jakiego psa? 26.04.06, 10:01
      polecam sznaucerki miniaturowe, są bardzo madre, bardzo nie szczekaja (kazdy
      pies musi troche poszczekac) i nie gubia siersci. Oczywiscie wymagaja spacerow,
      ale w czasie gdy sa same w domu chrapia na calego (przynajmniej nasza sunia tak
      robi)
    • miss.lemon Re: jakiego psa? 26.04.06, 10:40
      My mamy Yorka. Bez problemu może zostać w domu sama nawet przez cały dzień i
      nie trzeba z nią latać co chwila na spacerki, bo robi siusiu na gazetki ^^
      Jedynie uciążliwe jest to, że trzeba czesać sierść, bo robią się okropne
      kołtuny.

      :)
    • wrobelek0403 Re: jakiego psa? 26.04.06, 12:50
      moim zdaniem zaden pies nie zasluguje na mieszkanie w bloku,

      wiem, wiem... piesek fajna rzecz, ale:

      w 4 scianach pies sie okropnie meczy, wzlaszcza jak siedzi sam przez wiekszosc
      dnia - NIE MA KTO GO WYPROWADZIC!!!

      po drugie jak siedzi sam i zaczyna wyc - (oj czasem wyja caly dzien) to sasiadow
      szlag trafia.

      lepiej kupic kota, albo swinke morska :)

      pozdrawiam

    • iskierkaaa !!!!!!!!!!!!!! Polski Owczarek Nizinny !!!!!!!!! 26.04.06, 13:22
      Mam już 2 pieska tej rasy - pierwsza była z nami 16 lat, obecna ma 4 latka.
      Przekochane pieski, wierne i przyjacielskie.
      Nie za mały nie za duzy - w sam raz - ok 50 cm w kłębie.
      Nigdy nikogo nie ugryzła ani jedna ani druga, mozna z nią robić wszystko a do
      tego jak to przystało na psa pasterskiego pilnuje nas w domu na okragło.
      Traktuje jak swoje owieczkim w stadzie i zawsze usadawia sie w domku tak aby
      wszystkich domowników miała na oku.
      Jezeli chodzi o jedzenie nie jest absolutnie wybredna - je wszystko poza
      truskawkami i bananami - zapewniam Cie że nawet ogórki kiszone nie stanowią dla
      niej przeszkody. Zupki wcina z wielkim apetytem. Nasza mała jest codziennie
      sama (za wyjątkiem weekendów) od 7-16 i wszystko jest ok.
      Dodam jeszcze jedną rzecz - nigdy w domu się nie załatwiła.
      Nie zdarza sie aby budziła nas nad ranem czy w srodku nocy, bo ona chce na dwór.
      Wychodzi wówczas kiedy nam się chce. W sobote i niedziele czesto jest to ok
      godziny 10-11 rano i naprawde psina "trzyma" ;-)
      Jak chcesz zdjecia chętnie przesle mailem albo poszukaj w googlach

      Powodzenia !
      • kicia7 Re: !!!!!!!!!!!!!! Polski Owczarek Nizinny !!!!! 26.04.06, 13:33
        Popieram PONa, też mam taką owcę. Do bloku idealna - jak zostaje sama kładzie
        sie i śpi. Ale koniecznie dwie uwagi: pies musi mieć przynajmniej jeden długi
        spacer dziennie, na którym może się wybiegać, a po drugie - sierść jest piękna,
        ale albo się poświęca czas na czesanie, albo się strzyże i wtedy już nie
        wygląda tak pięknie. Na szczęście strzyżenie nie wpływa na charakter.
        • mmistique Re: !!!!!!!!!!!!!! Polski Owczarek Nizinny !!!!! 05.05.06, 11:13
          Ja mam PONa, rodowodowego, ale nie wszystko zależy od cech rasy:
          1. Jest wielki (na wystawie dostał srebrny medal za "zbyt długie łapy", ale moim
          zdaniem jest też za długi)
          2. Kiedyś faktycznie sam w domu sobie smacznie spał, ale teraz, po przeprowadzce
          dopadła go nerwica i wyje, musimy mu uspokajacze dawać do żarcia rano
          3. Kiedy był szczeniakiem to pozostawiony sam w domu oddawał się lekturze co
          niżej pozostawionych książek (chyba każdy szczeniak tak ma)
          4. Czesać go trzeba! Kąpać też, chyba że się lubi taki specyficzny psi zapach.
          Mokry śmierdzi nie do zniesienia. Do sierści w dywanie należy się przyzwyczaić,
          lub czesać dywan szczotką dla psa :)
          5. Przylepa straszna. Podchodzi, siada przy nodze, łapę podaje, gapi się na
          śpiącego aż się ten obudzi. To akurat sympatyczne, ale musisz się liczyć z tym,
          że nie każdy twój gość musi kochać pieseczka. Poza tym łapa podawana z taaakimi
          pazurami nie działa dobrz na rajstopy, jeszcze gorzej na gołą nogę.
          6. Żarłok potworny! Własny ogon by zjadł gdyby dosięgnął. Jadł już chrzan,
          cytrynę, cukierki miętowe. Nie znam żeczy której by nie lubił. Oddałby życie za
          słone paluszki.
          7. Spacerów długich potrzebuje.
          Myślę, że gdybym miała się jeszcze raz decydować na psa w mieszkaniu to bym się
          nie dacydowała. Pamiętaj, że (jeśli jesteś odpowiedzialnym, pożądnym
          człowiekiem) podpisujesz tym umowę na kilkanaście lat, przemyśl wakacje, kwestie
          ew. wyjazdów. Czy ktoś w bloku tez ma psa? Bo mogą się bardzo nie polubić i
          trzeba będzie wychodzić na spacerek na zmiany.
    • bogdanka12 Re: jakiego psa? 26.04.06, 14:15
      Kochani, poczytajcie o psach w ogóle!! Każdy, powtarzam kązdy pies potrzebuje
      duzo więcej godzin snu niż człowiek !! Dlatego te kilka godzin gdy jest sam ,
      normalnemu, nie znerwicowanemu psu świetnie robia, po naszym powrocie Kazy Pies
      jest wesoły i skory do zabawy.I nie przesadzajmy z tym bieganiem itd.Oczywiście
      ogród to swietna sprawa ale i w bloku czują sie dobrze szczególnie rasy
      strózujace, ktore nie przepadaja za bieganiem jak chart afgański lecz cała
      energię przeznaczją na czuwanie i czujnośc!!Od tysiecy lat pies to towarzysz
      człowieka i wszędzie będzie się dobrze czul jeśli okaże mu się miłośc,
      zaufanie, dobrze nakarmi.
      • latarnik5 Re: jakiego psa? 26.04.06, 14:30
        Miałem wiele psów w różnych warunkach, w dużym mieszkaniu w bloku, w górach, w
        małym mieszkaniu w bloku. Miałem owczarka szkockiego collie, owczarka
        podhalańskiego, owczarka niemieckiego, mopsa i suczkę golden retrieiwera. I
        wiecie co? Najwspanialszy z psich charakterów posiada mops. Mała "pierdółka",
        zdecydowanie woli przebywać w domu, źle znosi upał. Ale ten charater,
        niezależność, opiekuńczość i ten cudowny zestaw zachowań i dźwięków jakie
        wydaje po prostu podbija serce. Gdy patrzy w oczy, wyraźnie chce rozmawiać
        wydając pomruki. Nie jest psem hałaśliwym. Nie lubi moknąć, omija kałuże, jest
        karny, czysty, wybredny, nie poddaje się pieszczotom obcych - po prostu chińska
        rasa ozdobna z XIV wieku stworzona do salonowego życia w cesarskim pałacu.
      • m744 psy spią 26.04.06, 14:50
        Zdrowe psychicznie i wyprowadzane na dłuzsze spacery psy zwykle śpią sobie
        słodko w czasie kilkugodzinnej nieobecności ludzi a po ich powrocie mają ochote
        na zabawy i spacery pozdrawiam
    • milou8 Może jamnika? O ile masz windę lub mieszkasz na 26.04.06, 15:44
      parterze. W przeciwnym razie nie polecam. Ani tobie nie wyjdzie na dobre
      dźwiganie mokrego psa na III piętro, ani jamniczemu kręgosłupowi na zdrowie
      wspinanie się po schodach. Jamnik (szorstkowłosy) ma swoje zalety: szczeka
      bardzo rzadko, więc nie będzie przeszkadzał sąsiadom.
    • ironique PON :) 26.04.06, 16:33
      Dołączę się do clubu PONa :D Fajna owca, trzeba czesać, ale ja np. na lato
      mojego strzygę. Dużo śpi, szczeka kiedy ktoś wchodzi/wychodzi z mieszkania,
      kiedy jest sam to -według sąsiadów- cały czas śpi. No i ma oryginalny i
      atrakcyjny wygląd. Charakter -wiadomo, kwestia indywidualna, ale z doświadczenia
      wiem, że większość to takie wesołe przylepy ze skłonnością do gapienia się na
      Ciebie kiedy jesz ;)
      Duże to nie jest - samce wzorcowo 45-50, sunie 42-45. Jeśli chodzi o ruch to mój
      jest zasadniczo leniwy, ale np. uwielbia aportować, albo chociaż skakać do
      patyczka.
      Jak coś to pisz na priva :) Chętnie odpowiem na pytania :D
    • mikro_ekonomia ŻAadnego !!! 26.04.06, 17:00
      - pies w bloku to raczej nie za racjonalny pomysl
      - bedziesz z nim wychodzila zeby sie zalatwil przed blok ?
      a pozniej twoje dziecko bedzie bawilo sie odchodami ?:)

      Uwazam ze powinien byc zakaz posiadania psow w blokach !

      Mysl racjonalnie!!
      • skywalker2002 Re: ŻAadnego !!! 26.04.06, 18:49
        Zgadzam sie w 100%. Pies w bloku powinien być zakazany. Coś chce mnie trafić jak
        widzę te wszystkie psie "miny" na trawnikach obok mojego bloku.
        Wczoraj miałem wątpliwej urody przyjemność być światkiem jak pies mojej sąsiadki
        załatwił się na srodku chodnika w parku przez który przechodzę codziennie.
        Oczywiście kobieta nie posprzątała po swoim piesku i udawała, że nic się nie
        stało. Owszem grzecznie acz stanowczo zapytałem czy ma co ma zamiar z tym zrobić
        ale odeszła udając, że mnie nie słyszy.
        • ironique Re: ŻAadnego !!! 26.04.06, 19:10
          Ja nie wyobrażam sobie życia bez psa i nie mam możliwości, aby nie mieszkać w
          bloku. Na szczęście mam niedaleko park, z miejscami nietkniętymi ludzką stopą i
          tam właśnie załatwia się mój pies.
          Odpowiedzialny właściciel może trzymać psa w dowolnym miejscu...
    • wolt-r Re: jakiego psa? 26.04.06, 19:14
      Proponuję sznaucera miniaturę.
      Jest mały a ma duszę olbrzyma. Towarzyski. Przyjacielski i "empatyczny" -
      typowa przytulajka poranna i wieczorna. Nigdy nie gryzie, choć często hałasuje
      szczekaniem. Jest bardzo inteligentny (mój ma 2,5 roku; oprócz "normalnych"
      poleceń rozróznia kierunki lewa-prawa-prosto-z tyłu, zna z nazwy kilkanaście
      zabawek, jak obliczyliśmy zna już około 50 słów i szczekaniem odpowiada na
      pytania tak/nie)
      I najważniejsze dwie cechy:
      - nie wydziela "psiego" zapachu;
      - nie linieje (ponieważ ma włosy a nie typową sierść jak inne psy), więc w domu
      jest czysto i spodnie pozostają czyste.
      • monia9617 Re: jakiego psa? 26.04.06, 20:21
        No więc tak, na początku dziekuję za wszystkie opinie nie sądziłam że mój post
        wzbudzi takie zainteresowanie.
        A teraz cos o sobie:mam 16 lat i mieszkam w mieszkaniu 2 pokojowym.W budzie
        jestem najczęsciej od 8-14:25 z wyjątkiem poniedziałków gdy jestem od 8-15:25 i
        worków(8-13:30).Wiem że pies musi sie wybiegać.Koło bloku mam chybe ze 3 parki,
        ponieważ mieszkam na jednym z najbardziej "zazielenionych" osiedli.Zdaję sobie
        sprawę że musiałabym z nim wychodzic nawet 5 razy dziennie.Zresztą ranne
        wstawanie nie jest dla mnie zbytnim problemem, bo od września wstaje o 5(ucze
        się rano).Troche mniej czasu miałabym jedynie dla niego we wtorki i w
        czwartki(mam wtedy o 19-21 angielski), ale myslę że sobie poradzę.Za to w
        weekendy pies biegałby dowoli, ponieważ zawsze wtedy wyjeżdzam do mojego domku
        jednorodzinnego(60 km. od Poznania) i tam jest duży ogórd i jeszcze jeden pies.
        A mam pytanie czy PON jest mniej więcej tego samewgo wzrostu co ON?
        Myslałam o sznaucerze minaturowym, tylko nie wiem co z tym trymowaniem, poza tym
        w gazecie Pp niewiele, a właściwie owgóle o tej rasie nie było.Więc prosze o
        wszelkie infor. o tej rasie.
        I nie chcę żeby był szczekliwy, bo moimi sąsiadami się rodziny z małymi dziecmi
        i nie chcę żeby przez mojego przyszłego psa się budziły.No i to tyle.
        Aha co do maskotki, zrozumiałam to wten sposób że mam jakiś kaprys i nagle chcę
        psa.Nie, naprawde tak nie jest.
        • iskierkaaa Re: jakiego psa? 26.04.06, 20:34
          JEsli chodzi o PONiki to naprawde nie są to psy szczekliwe - reczę głowa !
          Moja szczeka tylko kiedy ktos dzwoni do drzwi no i w trakcie zabawy się zdarza -
          ale to taki wtedy delikatny i figlarny szczek jakby małego szczeniaczka :-)

          Naprawde to bardzo wierne i przyjacielskie pieski.

          Juz próbuje odpowiedziec na Twoje pytanie zwiazane ze wzrostem ...
          JEsli dobrze odszyffrowałam skrót ON jako Owczarek Niemiecki to zapewniam Cie
          ze PON jest zdecydowanie mniejszym pieskiem.
          Bardziej porównałabym go ze sznaucerem ale nie miniaturką tylko średnim.

          Dodatkowo aby Cie przekonac dodam, że idac ulica z PONikiem zapewniam Cie, ze
          nikt nie przejdzie obok Ciebie obojętnie :-)
          Niestety jest to jeszcze u nas dość rzadka rasa - za to szaleją na jej punkcie
          w USA - i piesek ten budzi ogólny podziw :-)
          Licz sie z zaczepkami typu - "co to za rasa" i cmokaniem AH i OH no i najlepiej
          zaopatrz sie w czerwona kokardke co by nikt pieska nie zauroczył :)
          Moja własnie z takim dodatkiem była przez jakis czas wyprowadzana :))))

          W razie pytań chetnie odpowiem

          Pozdrawiam !!

          P.S Z racji na przesliczne futerko, jesli bedziesz chciała - mozesz wiazac
          rózne kokardki na grzywce albo stroic pieska w spineczki - oczywiscie jak kto
          lubi - ale wówczas wyglada baaardzo rozkosznie :)


            • iskierkaaa Re: jakiego psa? 26.04.06, 20:48
              poszukaj w google wpisz Polski Owczarek Nizinny albo w skrócie PON
              Najlepszy dowód ze po śmierci naszej pierwszej Poniki od razu dokladnie za
              tydzien kupilismy kolejna - inna rasa nie wchodziła w gre !

              NAdziwic sie nie moge jak ludzie opowiadają ze ich własne psy ich gryza...
              PONy naprawde nie mają zadnych wad - jedyne to bujne futerko ale to cały urok !
              A i czesanie jest przyjemnoscia gdy widzisz jak piesek pięknieje Ci w oczach.
              Jesli nie chcesz miec zajecia z czesaniem po prostu mozesz obcinac - na
              sznaucerka - ja swoją 2 razy póki co juz obcinałam i czuła sie bardzo dobrze :)
              Pozdrawiam
                • miluszka Re: jakiego psa? 26.04.06, 21:27
                  Bo na dwa pokoje w bloku collie trochę zbyt duży jest, kobieto. Co prawda pies
                  w domu głownie śpi albo drepta za właścicielem, a biega na spacerach, ale jak
                  ci sie collie położy w przedpokoju, to nie będziesz mogła drzwi otworzyć.
                  Poza tym jeśli nie masz doświadczenia z psami, lepszy bedzie mniejszy, bo jak
                  go nie ułożysz, z małym jakoś sobie radę dasz, a z dużym mógłby być problem.
                  Inna rzecz, że collie mają cudownie łagodny charakter. Tylko z czesaniem i z
                  włosami , które będą wszędzie, bedzie kłopot. Moja koleżanka miała collie, a
                  były to dawne czasy modnych spodni z bistoru, więc podobno wychodziła w
                  majtkach na korytarz bloku i tam zakładała spodnie.
                  Ja sama mam spanielka amerykańskiego ( przedtem miałam angielskiego) i też
                  bardzo polecam tą rasę.Są to co prawda czasem psy z nadmiarem energii, ale
                  wesołe, miłe i bardzo , ale to bardzo przywiązane do osoby, którą wybiorą sobie
                  na właściciela. Amerykański ma jeszcza tą zalete, że nie ma sierści, tylko
                  włosy i co za tym idzie trzeba go strzyc , ale nie ma problemów z linieniem.
                  A opowieści typu" w bloku nie można trzymać psa" to opowieści ludzi , którym
                  pies zapewne kojarzy się wyłącznie ze smutnym i zagłodzonym burkiem wiszącym na
                  łańcuchu przy budzie i jedzącym ziemniaki i z mlekiem i resztki po właścicielu.
        • ph29 Re: jakiego psa? 27.04.06, 14:52
          A teraz cos o sobie:mam 16 lat i mieszkam w mieszkaniu 2 pokojowym.W budzie
          > jestem najczęsciej od 8-14:25 z wyjątkiem poniedziałków gdy jestem od 8-15:25
          i
          > worków(8-13:30).Wiem że pies musi sie wybiegać.Koło bloku mam chybe ze 3
          parki,
          > ponieważ mieszkam na jednym z najbardziej "zazielenionych" osiedli.Zdaję sobie
          > sprawę że musiałabym z nim wychodzic nawet 5 razy dziennie.Zresztą ranne
          > wstawanie nie jest dla mnie zbytnim problemem, bo od września wstaje o 5(ucze
          > się rano).Troche mniej czasu miałabym jedynie dla niego we wtorki i w
          > czwartki(mam wtedy o 19-21 angielski), ale myslę że sobie poradzę.Za to w
          > weekendy pies biegałby dowoli, ponieważ zawsze wtedy wyjeżdzam do mojego domku
          > jednorodzinnego(60 km. od Poznania) i tam jest duży ogórd i jeszcze jeden
          pies.

          Weź pod uwagę, że pies będzie dla Ciebie obowiązkiem nie tylko teraz, ale i za
          kilka lat, jak na studia pójdziesz.
        • lady_pearl Re: jakiego psa? 29.04.06, 20:42
          Tak jak już ktoś napisał, zastanów się, co będzie z psem, kiedy pójdziesz na
          studia- zostawisz go ot tak rodzicom na 5 lat? Co wtedy z Twoim przywiązaniem
          do psa i vice versa? Jeśli weźmiesz go ze sobą to też jest takie sobie
          rozwiązanie- zależy od kierunku, ale pewnie częściej nie będzie Cię w
          mieszkaniu albo na stancji, niż będziesz. W weekendy będziesz go wozić zawsze
          ze sobą do domu? Wyjątkowo kiepskie rozwiązanie, dobrze nad tym pomyśl.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka