25.04.06, 16:27
Mam kota zabranego ze smietnika. Kot najwyraźniej został wyrzucony bo po tym
smietniku platątał sie tylko kilka za to strasznie miucząc. I to zwróciło
naszą uwagę na niego. Jest u nas juz 2gi rok, tak w ogole ma ok. 3 lat.
Obecnie powstał problem drugiego kota, po przejściach, zmaltretowanego przez
swoje kocie życie, na wziecie którego jesteśmy usilnie namawiani. Kot jest w
podobnym wieku jak nasz, oba to kastraty. Jednak obawiamy sie ich reakcji na
siebie, szczególnie naszego juz zadomowionego.
Czy dwa dorosłe koty mogą sie polubić i stac przyjaciółmi?
Mamy mieszkanie nie dom. Nie ma miejsca w łazience na drugą kuwetę, czy mogą
ew. korzystać z jednej? Czy jest potrzebne drugie legowisko dla nowego
lokatora? Nasz kot nie korzysta ze swojego stale, ma kilka ulubionych miejsc
do drzemki i spania. I dla przykładu w ciągu dnia podsypia na poduszeczce na
parapecie lub na półce w garderobie, w nocy zawsze idzie spać do czyjegos
łóżka /niestety może ale myślę, że właściciele kotów to rozumieją/. Czy koty
moga jakoś /?/ kłócic sie o te miejsca? Czy woda musi byc byc w dwóch
miseczkach czy wystarczy jedna? Tak samo suche żarełko, do którego nasz kot
ma stały dostęp. Jedna czy dwie miseczki?
Może pytania niezbyt inteligentne ale nie miałam dotąd dwóch kotów naraz.
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: dwa koty 25.04.06, 17:31
      Aktualnie mam trzy koty i zawsze zachęcam do posiadania wiecej niz
      jednego.Wszystkie sa przygarniete, w różnym okresie i dobrze sie dogadują,
      wiecej sa dla siebie bardzo ważne.O kuwetach wątek był, wiec sie nie będę
      powtarzać.Jedno mogę doradzić niczego nie przyspieszać, pozwolić im się dogadać
      w swoim rytmie.Powinno się udać bo kastraty nie są tak strasznie skore do bójek
      a ten nowy biedak po przejściach pewnie nie będzie się stawiał.Pozdrawiam
      • misia007 Re: dwa koty 25.04.06, 18:15
        Dodam jeszcze,że same sobie wybieraja miejsca do spania i nie biją sie o nie.W
        nocy oczywiście śpią z nami.Miska z woda jest jedna, z suchym też jedna.Mokre
        jedzonko dostaja kazdy w swojej miseczce.Pozdrawiam
    • seniorita_24 Re: dwa koty 25.04.06, 22:54
      Moga mogą :)
      Obserwowanie dwóch a jeszcze lepiej 3 lub więcej kotów, które razem bawią się,
      przytulają i śpią to cudowny widok. Sama jestem 3 krotnie zakocona i bardzo
      sobie chwalę swoja decyzję o powiększeniu stanu posiadania.
      Zajrzyj na stronę www.miau.pl i poczytaj kocie historie i dowiesz wszystkiego
      co trzeba wiedzieć. Zwłaszcza Kocie ABC polecam na forum Koty.
      • monikn78 Re: dwa koty 27.04.06, 09:54
        ja nie będę taką optymistką. my chcieliśmy przygarnąć drugiego kotka, ale po
        miesiącu walki odpuściliśmy i znajdek wylądował u teściów. każdy kotek jest
        inny, z tego co wiem dużo łatwiej jest w domu gdzie jest już więcej niż jeden
        kot, ale spróbuj, zwłaszcza, że ten kotek potrzebuje waszej pomocy. musisz je
        obserwować i na początku staraj się być przy zawieraniu znajomości. nasz młody
        to jest wyjątek, dla domowników jest najsłodzym kotem pod słońcem, ale nie daj
        boże obcy przekroczy próg domu, to akcja jest błyskawiczna, kot atakuje ;).
        dopiero przy którejś z kolei wizycie akceptuje wtargnięcie na jego teren ;)
        • seniorita_24 Re: dwa koty 28.04.06, 09:39
          Oczywiście nie od razu wybuchła wielka miłośc pomięzy rezydntką, która jest
          powściągliwa w okazywaniu uczu (tych pozytywnych, bo bez skrępowania pokazuje
          kiedy jest niezadowolona :)) a nowymi "Intruzami". Na początku było częste
          syczenie i burczenie, lekkie łapoczyny, ale po kilku miesiącach jest spokojnie a
          kota ma sie z kim bawic. Miesiąc to krótko, niekiedy dopiero po kilku miesiącac
          sytuacja sie stabilizuje, chociaż niektóre koty nie potrafia sie dogadac z
          rezydentem.
    • eruanne Re: dwa koty 27.04.06, 13:04
      ja mam kotkę i sprowadzonego rok później do domu kocura, oba znalezione. po
      początkowej nieufności i omijaniu się z daleka zwierzaki bardzo się
      zaprzyjaźniły i często się razem bawią. korzystaja z jednej kuwety i mają
      wspólne miseczki. oddzielnych legowisk nie posiadają, ponieważ w ogóle nie
      posiadaja specjalnego legowiska - wszelkie specjalnie dla nich przygotowane
      miejsca do spania zignorowały, znajdując sobie w mieszkaniu swoje własne.

      generalnie lepiej jest mieć wiecej niż jednego kota, ale, jak tu już ktoś pisał
      nie zawsze jest to proste. większość znanych mi kotów nie mieszka co prawda
      samotnie i z zaakceptowaniem nowego lokatora nie miała problemu, ale znam też
      przypadki kiedy starszy kot okazywał się odporny na negocjacje i po prostu nie
      wyrażał zgody. myślę jednak że warto spróbować, przestrzegając kilku zasad:
      - starszy kot nie może sobie skojarzyć przybycia nowego ze stratą i
      zagrożeniem. nie można więc zrobić tak, że przybyszowi poświęci się całą swoją
      uwagę, zaniedbując domownika. starszemu kotu warto dać dwa razy tyle czasu -
      głaskać go, bawić się z nim, kupic nowe zabawki, dać ulubione przysmaki; niech
      skojarzy sobie nowego lokatora z korzyściami dla siebie
      - nowego kota warto głaskać, gdy starszy to widzi, aby zobaczły, że my go
      akceptujemy
      - trzeba obu zwierzakom dać czas na wzajemne poznanie i niczego na siłę nie
      przyśpieszać. nawet jeśli ich zabawy będą wyglądały dla nas trochę groźnie nie
      powinny zrobić sobie krzywdy

      dodam jeszcze, że moje koty pół roku temu "dostały" owczarka niemieckiego. i
      nawet tak przerażajacego lokatora zaakceptowały, choc o wielkiej przyjaźni
      raczej trudno mówić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka