mama007
09.05.06, 17:28
wlasciwie mam 3 gniazda, 2 chyba "nieczynne", ale do 1go (ktore jest z
poltora metra od mojego okna i zeby je zdjac chyba musialabym sie przywiazac
do parapetu i do dachu, zeby sie nie zabic...) chyba jakies ptactwo sie
wlasnie sprowadzilo.
jestem swiezo po przeprowadzce do tego mieszkania, stalo 2 lata puste i nie
mialam czasu pozbyc sie tych gniazd (zreszta niebardzo wiem jak, a to jedno
jest naprawde trudnodostepne...).
zalozmy, ze te 2, ktore jeszcze nie sa zagospodarowane przez ptaśki zrzuce
czy zdejme czy co tam sie z nimi robi. ale to, w ktorym juz sa ptaszki chyba
zostawie. mozecie mi napisac czym to grozi? (oprocz wariacji u moich kotow
oczywiscie...). parapetu nie zasraja (za przeproszeniem), bo gniazdo jest
przy rogu budynku, dobre kilka cm od okna. cwierkaja, ok, to juz slysze. ale
tragicznie nie jest (w tym pokoju przy ktorym jest gniazdo nikt nie spi).
ktos tak mial?
pozdrawiam
aga