mjot1
05.01.03, 17:22
Spłonęła szopka, w której eksponatami były żywe zwierzęta. Już tyle dni!!!
Zastanawia mnie, dlaczego ten tak fantastyczny pomysł zrealizowanym został
tak jakoś połowicznie.
Bo czyż nie wspanialej by było gdyby za pastuszków i aniołków „robili”
pomysłodawcy? A ci najbardziej zasłużeni zagraliby nawet osoby najświętsze.
Cóż głupota ludzka jest jednak nieskończona!
I to wszystko ponoć na chwałę Boga! Czy taka głupota jest naprawdę Bogu
potrzebna?
Ciekawe czy ci wspaniali pomysłodawcy czują się, choć w minimalnym stopniu
winnymi śmierci tych bogu ducha winnych zwierząt?
Najniższe ukłony!
Taki jakiś przygaszony tą kompletną bezmyślnością... M.J.