Dodaj do ulubionych

Alergia pokarmowa u kota - jaka dieta?

10.01.03, 08:53
Kochani! Mój kot zaczął niedomagać, weterynarz sugeruje, że to chyba alergia
na jakieś produkty w jedzeniu. Niestety, nie wiemy, jakie.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć, co dawać takiemu kotkowi, tzn. jakie jedzonko
jest najmniej alergenne dla kota? Weterynarz mówił o dziczyźnie, jak rozumiem
puszki o tym smaku. Ale co jeszcze? Kaszka manna? Marchewka gotowana? Jakieś
surowe mięso? Twaróg?
Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam,
Ania
Obserwuj wątek
    • Gość: kot Re: Alergia pokarmowa u kota - jaka dieta? IP: *.mech.pw.edu.pl 10.01.03, 11:53
      Witaj Aniu!
      Podajesz za mało informacji, żeby można było Ci pomóc. Co kot jadł do tej pory?
      Czy jadł chętnie? Dużo czy mało? Jak często go karmiłaś? Jakie sa kupki, jak
      często się załatwia? W jakim jest wieku? Ile waży? Jaki jest jego ogólny stan
      zdrowia, tryb życia? Jak objawia się ta "alergia"? Czy w domu są inne
      zwierzęta? Napisz o tym, to się zastanowię, co zrobić.
      Pozdrawiam.
      • skakanka Re: Alergia pokarmowa u kota - jaka dieta? 10.01.03, 13:26
        Gość portalu: kot napisał(a):

        > Witaj Aniu!
        > Podajesz za mało informacji, żeby można było Ci pomóc. Co kot jadł do tej
        pory?
        >
        > Czy jadł chętnie? Dużo czy mało? Jak często go karmiłaś? Jakie sa kupki, jak
        > często się załatwia? W jakim jest wieku? Ile waży? Jaki jest jego ogólny stan
        > zdrowia, tryb życia? Jak objawia się ta "alergia"? Czy w domu są inne
        > zwierzęta? Napisz o tym, to się zastanowię, co zrobić.
        > Pozdrawiam.

        Kot zawsze jadł dużo i BARDZO chętnie :-). Dostawał (już jako dorosły) ze dwa
        razy dziennie większe posiłki (puszki kocie znanych firm, nie te najtańsze i
        suchą karmę), plus jakieś przegryzki typu chrząstka z kotleta przy obiedzie
        itp. Ma 2,5 roku. Waży z 5 kg, ale nie jest gruby, raczej chudy - każdy, kto
        bierze go na ręce, ugina się :-), bo kot wygląda na jakieś 3,5 kg. Jest kotem
        domowo - podwórkowo - leśnym, tzn. biega swobodnie po świeżym powietrzu. W
        związku z tym nie wiem, jak często się załatwia, ale to co robi w domu, jest
        OK. W domu są jeszcze dwie kotki - zdrowe jak ryby.
        "Od zawsze" ma śwerzb uszny. Przy ostatnim czyszczeniu uszu (pod "głupim
        jasiem") u weta zauważyliśmy, że ma nosek jakby pęknięty wzdłuż i krwawi
        z "opuszki kciuka" (nie wiem, jak to nazwać, ale chyba wiesz, co mam na myśli)
        na przedniej łapce. Teraz to się zagoiło - dostał jakieś zastrzyki, ale nie
        wiem, jakie. Wczoraj był na kontroli i wet powidział, że może ten nos i łapka
        to alergia na jedzenie. Wcześniej, ze zględu na nos i łapkę padło
        hasło "pęcherzyca" - nie wiem, co to.
        Aha, od jakiegoś miesiąca zrobił się bardziej osowiały, więcej śpi. Myśleliśmy,
        że to przez świerzb, ale ucho już wyczyszczone, a kot nie bardzo się czuje.
        I "najlepsze": wczoraj zjadł Kitekata danie z zającem, a dziś spuchł na
        pyszczku.
        Nie wiem, czy podałam już wszystkie informacje - bardzo proszę o poradę. A może
        mu weterynarza zmienię?
        Pozdrawiam,
        Ania
    • Gość: MamaKota Re: Alergia pokarmowa u kota - jaka dieta? IP: *.bu.uni.wroc.pl 10.01.03, 13:08
      Mój kot ma alergię pokarmową na niemal wszystko: z mięs może jeść tylko
      kurczaki. Ale żadne puszki - po nich również choruje! Już od przeszło 6 lat
      gotuję mu filety z kurczaka z ryżem. Ryż musi być tylko dobrze rozgotowany,
      ponieważ taki na sypko zwyczajnie wypluwa, a mięsko rozrywam po ugotowaniu na
      drobne kawałki (inaczej zjada te większe, a ryż, drań jeden, zostawia). Do tego
      czasem wrzucam mu ugotowaną i pokrojoną na wiórki ugotowaną marchewkę lub
      kukurydzę z puszki. U weterynarza kupuję mu od czasu do czasu suchą karmę,
      jedyną, którą moąe jeść - nie pamiętam jak się nazywa, ale ma symbol S12.
      Może z twoim kotem nie jest aż tak źle?? Powodzenia.
    • Gość: kot Re: Alergia pokarmowa u kota - jaka dieta? IP: *.mech.pw.edu.pl 10.01.03, 14:03
      Witam jeszcze raz!
      Przemyślę to jeszcze, odpowiem chyba po niedzieli, teraz już zaraz muszę
      kończyć. Na początek jednak radzę Ci odstawic karmy przemysłowe - puszki oraz
      suche, jesli je, i spróbowac dawać naturalne jedzenie, jak tez radzi MamaKota.
      Kitekat to karma najgorszej jakości, moje koty po niej co prawda nie puchną,
      ale od razu wymiotują. Nie wiadomo, czy Twój kot rzeczywiście ma uczulenie,
      może po prostu jest bardziej wrazliwy na trucizny, niż inne. W międzyczasie
      poczytaj sobie o żywieniu na forum, jednym i drugim, ja też dużo o tym pisałem.

      Jedna ważna uwaga: jeśli Twój weterynarz nie potrafi dać sobie rady ze
      świerzbowcem w uszach, to go zmień. To powinno być całkowicie wyleczone, może
      być nawet przyczyną choroby Twojego kota. Sam fakt, że weterynarz musi używać
      przy czyszczeniu uszu środków ogłupiajacych źle o nim świadczy. Ja załatwiam
      świerzbowca w ciągu stosunkowo krótkiego czasu i choroba już nie wraca,
      czyszczę uszy nawet dzikim kotom. Odezwę się.
      Pozdrawiam.
      • Gość: skakanka Re: Alergia pokarmowa u kota - jaka dieta? IP: 213.76.140.* 10.01.03, 14:22
        To ja, tylko niezalogowana.
        Dzięki bardzo i czekam w takim razie. A póki co biegnę po pierś kurzą dla
        Kacperka.
        Weterynarza mogę usprawiedliwić tylko tym, że przy pierwszym podejściu Kacperka
        trzymałam ja, mój ojciec (bo to właściwie jego kot), pani pielęgniarka i
        weterynarz i koteczek nie dał sobie ucha dotknąć. On jest naprawdę bardzo
        silny - to mój szósty z rzędu kot (drugi kocurek) - wszystkie inne dawały z
        sobą robić wszystko u lekarza, a ten nie...
        Pozdrawiam,
        Ania
    • Gość: FK Re: Alergia pokarmowa u kota - jaka dieta? IP: *.mofnet.gov.pl 16.01.03, 13:01
      skakanka napisała:

      > Kochani! Mój kot zaczął niedomagać, weterynarz sugeruje, że to chyba alergia
      > na jakieś produkty w jedzeniu. Niestety, nie wiemy, jakie.
      > Czy ktoś może mi podpowiedzieć, co dawać takiemu kotkowi, tzn. jakie jedzonko
      > jest najmniej alergenne dla kota? Weterynarz mówił o dziczyźnie, jak rozumiem
      > puszki o tym smaku. Ale co jeszcze? Kaszka manna? Marchewka gotowana? Jakieś
      > surowe mięso? Twaróg?
      > Bardzo proszę o pomoc.
      > Pozdrawiam,
      > Ania

      Mój Pędzelek po podejrzeniu o alergię pokarmową (miał biały pyszczek jakby
      posypany czarnym pieprzem) dostawał przez dwa miesiące wyłacznie mięso z
      indyka - podobno nie uczula. Potem stopniowo inne pokarmy z przerwami aby
      zobaczyć co uczula - nie wiem co powodowało alergię ale tamte objawy już nie
      wystąpiły. Życzę zdrowia.
    • Gość: kot Re: czyszczenie uszu IP: *.mech.pw.edu.pl 20.01.03, 12:41
      Witaj Aniu!
      Napisz, jak czuje się kot. Te rany, o których pisałaś mogły być skaleczeniami,
      co jest możliwe, zwłaszcza, jesli kot wychodzi. Niezależnie od tego, możliwe
      jest też, że zatruwa się na dworze, zjadając np. podtrutą mysz. Jeśli dalej nie
      czuje się dobrze, myślę, że nie powinien wychodzić.
      Dzisiaj chciałem właściwie napisać o uszach. Tę sprawę trzeba załatwić do
      końca, świerzbowca nie można wyleczyć jednym czyszczeniem uszu. Jeśli Twój kot
      go ma, zwłaszcza jeśli jest to sprawa zastarzała, musisz sama tym się zająć.
      Kota trzeba powoli przyzwyczajać do czyszczenia uszu, to przecież nie boli,
      chociaż na początku żaden kot tego nie lubi. Bierz kota na kolana i głaszcz. Od
      czasu do czasu bierz uszka w palce, oglądaj je ostrożnie w środku, dotykaj
      włosków, które są w uchu. Jeśli kot reaguje nerwowo, przestawaj. Gdy
      przyzwyczai się do manipulacji przy uszach, możesz zacząć robić coś w środku.
      Ucho ma taką kieszonkę w kierunku do dołu, kot może ją dosyć szczelnie zamykać,
      z tej kieszonki w stronę głowy prowadzi delikatny kanał słuchowy. Tego kanału
      nie widać, nie czyści się go, ani nic do niego nie wkłada, żeby nie zrobić kotu
      krzywdy. Do czyszczenia kieszonki najlepiej używać pałeczki z watą, mozna je
      wszędzie kupić. Watę zwilża się oliwką dla niemowląt i pałeczkę wkłada
      delikatnie do tej kieszonki, naciągając trochę uszko do góry. Kota trzeba
      stopniowo do tego przyzwyczaić, trzeba uważać, żeby nie szarpał głową, trzeba
      mu ją trochę przyblokować, ale tak, żeby nie czuł się za mocno skrępowany.
      Pałeczkę trzeba trzymać delikatnie, żeby w przypadku, kiedy kot się szarpnie,
      wyleciała po prostu z palców i nie zrobiła mu krzywdy. Z tego tez powodu wkłada
      się ją od góry, a ruchy czyszczące, wygarniające brud, nie mogą być wykonywane
      w kierunku głowy i kanału słuchowego, który można uszkodzić lub po prostu
      zapchać tym brudem. Na początku tylko delikatnie wkładaj pałeczkę, aż kot się
      do tego trochę przyzwyczai.
      Stan ucha sprawdza się suchą pałeczką. Czyste i zdrowe powinno mieć tylko
      trochę jasnej, oleistej wydzieliny. Chore - nawet dużą ilośc brudu i śmieci.
      Jest to złuszczony naskórek, krew, strupki, przy świerzbie to wszystko ma kolor
      ciemno-brązowy i postać strupków, pod lupą można też zobaczyć żywe świerzbowce,
      przy grzybicy wygląda jak ciemne błoto. Przy zaawansowanej chorobie może tam
      być krew, ropa i stan zapalny, wtedy już musi się tym zająć lekarz.
      Gdy kot jakoś już znosi wkładanie pałeczki, możesz mu zacząć te uszy czyścić.
      Watka musi być zwilżona, tak jak pisałem. Zwilża się wnętrze kieszonki, potem
      wygarnia, zmieniając pałeczki, aż wata będzie prawie czysta. Potem jeszcze
      nawilża się wnętrze i tak zostawia. Czyszcenie powtarza się najpierw
      codziennie, gdy brudu jest dużo, potem rzadziej. Oliwka sama bezpośrednio nie
      leczy, ale jest łagodna i nieszkodliwa dla kota, rozpuszcza też śmiecie w
      kanale słuchowym, kot je potem sam wytrząsa do kieszonki. Zatyka przetchlinki
      świerzbowców, które bez powietrza giną.
      Środkiem farmakologicznym jest maść/krem Crotamiton, można go kupić w aptece,
      trochę nakłada się do ucha pałeczką i rozprowadza, jak oliwkę. Raczej nie
      powinno się stosować preparatów w płynie, zawierających alkohole (np. ten sam
      Crotamiton jest i w płynie), bo szczypią i kot się szarpie i wszystko od razu
      wytrząsa. Z tym środkiem trzeba uważać, gdy w domu jest więcej kotów i mogą się
      wzajemnie wylizywać; jest trujący dla świerzbowców, ale i kot może się trochę
      podtruć po połknięciu.
      Uszy musisz koniecznie doprowadzić do porządku, świerzbowce nie tylko tam
      siedzą ale też wżerają się i drążą kanały w tkankach, zatruwając organizm i
      powodując stan zapalny.
      Pozdrawiam.
      • skakanka Re: czyszczenie uszu 21.01.03, 14:07
        Dziękuję, kocie :-)
        Zacząć w takim razie powinnam od nauczenia kota siedzenia na kolanach. :-)
        Dziękuję za informacje o świerzbowcu - nie widziałam, że to takie poważne.
        Kacperek na razie czuje się dobrze: miauczy rozgłośnie, jak jest głodny, biega
        radośnie po całym domu i w ogóle wesoło mu z oczu patrzy. Ale do jedzenia
        dostaje gotowanego kurczaka z płatkami ryżowymi - może mu to pomaga.
        Bardzo dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam przyjacielskim MIAU!
        Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka