Dodaj do ulubionych

Osierocony pies

13.07.06, 13:16
Szukam rady ,otóz moj ojciec zmarł 3 miesiace temu i zostal jego pies, duzy
owczarek niemiecki dlugowlosy, ma jakies 10 lat.Pies został sam na podwórzu
domu, ktory przejela osoba niespokrewniona z moim ojcem.Psa mieli zabrac ,
niestety do dzis tam jest, osamotniony.Sasiedzi go karmia, czasem ktos
pojedzie i pobedzie ze 2 godz. w domu.Pies spi na zadaszonej
werandzie.Obawiam sie, ze bardzo cierpi z braku towarzystwa, jest mi go po
prostu zal.Nie moge go wziac do siebie, poniewaz pies po wypadku ma problemy
z chodzeniem, tj. chodzi, ale ze mieszkam na 4 pietrze nie ma szans zeby bez
uszczerbku wszedl i zszedl schodami, musi byc winda, a najlepiej zeby
przebywal na podworzu przy domu.Nikt znajomy nie chce lub nie moze psa wziac
do siebie.Co z nim zrobic? Schronisko nie jest chyba dobrym rozwiazaniem?
Obserwuj wątek
    • bardu Re: Osierocony pies 13.07.06, 13:29
      Zarejestruj się na www.dogomania.pl i umieść ogłoszenie. Tam zagląda wielu
      miłośników psów, może ktoś akurat się w nim zakocha. Dobrze jest porobić
      pieskowi zdjęcia, to zawsze ułatwia szukanie nowego domu. Powodzenia.
      • urania77 Re: Osierocony pies 13.07.06, 16:14
        dokładnie, wejdż na dogomanię

        www.dogomania.pl/
        lub na forum zwierzaki w potrzebie

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=664
        trzymam kciuki

    • szmaja Re: Osierocony pies 14.07.06, 03:16
      1. ogloszenie w gazecie
      2. ogloszenie w internecie
      3. osoba, ktora mogla odziedziczyc dom, moze odziedziczyc go razem z psem -
      podworzowy pies to nie jest jakis mega wydatek, mozesz sie zobowiazac do
      oplacania utrzymania psa, w zamian za opieke.
      • motyl_nocny Re: Osierocony pies 14.07.06, 11:39
        mozesz sie zobowiazac do
        > oplacania utrzymania psa, w zamian za opieke.

        Wg mnie zobowiazane sa osoby, ktore przejeły dom, troszke nie fair jest
        przerzucanie odpowiedzialnosci na mnie, bo z jakiej racji?
        Nie to zebym miala weza w kieszeni, ale uwazam ze w takiej sytuacji nie ja
        powinnam opłacac utrzymanie psa.
        • zielony_listek Re: Osierocony pies 14.07.06, 11:48
          Motylu-nocny, nie znam Twojej sytuacji, ale nie bardzo rozumiem: sama nie
          poczuwasz sie do odpowiedzialności finansowej za psa własnego ojca, a
          twierdzisz, że obcy ludzie powinni to zrobic?

          Nie mówie tego zlośliwie, bo widze, że martwisz sie o psa. Jeśli nie możesz
          sama sie nim zając, to może przynajmniej tymczasowo przyjmij takie rozwiązanie
          (płacenie w zamian za opiekę), zanim znajdziesz dla niego przyjazny nowy dom.
          Wierze i trzymam kciuki, żby sie taki znalazł. Ja niestety sama nie moge Ci
          pomóc, nie mogę go wziąc ze względu na zwierzaki, które juz mam.
          Pozdrawiam
          zielony_listek
          • motyl_nocny Re: Osierocony pies 14.07.06, 12:31
            sama nie
            > poczuwasz sie do odpowiedzialności finansowej za psa własnego ojca, a
            > twierdzisz, że obcy ludzie powinni to zrobic?

            Ci obcy otrzymali korzysc majatkowa w postaci domu, uwazam ze w zwiazku z tym
            maja pewne zobowiazania, a nie ja, tylko dlatego ze jestem córka.
            • zielony_listek Re: Osierocony pies 14.07.06, 13:06
              Z tego co piszesz dalej, to sytuacja jest nie za ciekawa. A na dodatek pewnie
              tate niedawno straciłaś... Ale pomyśl o psie. Dla niego to tragedia: miał pana,
              pana nie ma, obcy ludzie, nikt się im nie interesuje. Z drugiej schrony
              schronisko to jeszcze gorsze rozwiązanie. Poszukaj jeszcze mu domu. Zamieśc
              więcej ogłoszeń - może ktoś się znajdzie.
              Pozdrawiam
              zielony_listek
    • ska_kanka Re: Osierocony pies 14.07.06, 11:29
      Dopóki nie znajdziesz mu nowego domu, a masz możliwość to odwiedzaj tego psa (o
      ile nowi wlascicele nie maja nic przewciwko). Serce mi peka jak czytam takie posty.
      Psina na pewno teskni i cierpi. A swoja droga co to za ludzie (ci nowi
      wlasciciele), ze nie chca sie starym psem zaopiekowac?
      • motyl_nocny Re: Osierocony pies 14.07.06, 12:11
        Nie moge go odwiedzac, bo po pierwsze mieszkam w odleglosci 100 km i brak mi
        czasu na czeste wycieczki, a po drugie jestem ostatnia osoba, ktora obecni
        wlasciciele chcieliby tam widziec.Znajac ich moga sie posunac do oskarzen pod
        moim adresem, ze np. sie wlamalam czy cos zniszczylam.Gdybym miala tam pojechac
        to tylko raz , by zabrac po prostu psa i to szybko.
        Psa tam zostawili, zeby zapewne domu pilnowal, a ze za ludzmi teskni to ich to
        malo interesuje widac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka