grejdi
15.07.06, 08:20
Witam! Mam problem. Mamy jedną kotkę - 3 letniego dachowca. Wczoraj
dostaliśmy małego kotka. No i kocica atakuje to małe. Parska, hyczy, nawet na
nasze gesty. Widzę, że jest rozeźlona maksymalnie. Rozumiem, że to było jej
terytorium, a teraz musi się dzielić...
Czy ktoś z Was przeżywał oswajanie dwóch kociaków? Serce mi się kroi, gdy
patrzę na nieszczęśliwy pyszczek kota, ale zawsze marzyliśmy o dwóch
zwierzakach... Dodam że to małe zupełnie się nie stresuje i bawi się w
najlepsze.
Będę wdzięczna za każde rady... Pozdrawiam