Dodaj do ulubionych

Nadpobudliwy szczeniak

31.07.06, 19:28
Witam! Ok ponad pół miesiąca mam dwumiesięcznego szczeniaka, kundelka. Piesek
jest nieduży i pewnie dużo więcej nie urośnie, jest jednak żywy, czasami
nawet agresywny wręcz. Spokojniutki i zahukany był przez może 2 pierwsze dni,
potem tak się rozkręcił, że mało, że gryzie co popadnie, ale gryzie także
ludzi i to non stop. Nigdy nie ma dosyć tej rozrywki. Potrafi piszczeć i
skomleć kiedy zostaje sam, a gdy ktoś się pojawi, zamiast się "ucieszyć", od
razu rzuca się z zębami. Ja wiem, że małym psom wyżynają się ząbki, ale
wyobrażałam to sobie, że gryzą wtedy różne przedmioty, mó piesek reaguje
natomiast bardzo żywiołowo i robi to bardzo "zapalczywie". Czasami jak
wściekły biega ile sił w kółko po mieszkaniu albo po dworze, nie daje się
pogłaskać, bo odrazu łapie zębami i to boleśnie. Takie zachowanie pieska
staje się nie do zniesienia. czy to normalne i czy to się kiedyś zmieni?
Obserwuj wątek
    • 1mzeta Re: Nadpobudliwy szczeniak 31.07.06, 20:24
      Ze szczeniaczkami tak jak z dziećmi-myślę że kiedyś z tego wyrośnie, a swoją
      drogą nie należy pozwalać mu na takie brykanie, należy pokazać że pewne
      zachowania nie są mile widziane (broń boże przez bicie), u naszego psa jak był
      szczeniakiem i zaczął dawać nam w kość wystarczyło chwycenie za skórę karku i
      lekkie potrząśnięcie z komendą fe-nie wolno.Potem stosowaliśmy "eksmisję" na
      kilka minut do przedpokoju z jednoczesnym zamknięciem drzwi za psem - dla psa
      to była duża kara ale spokój był od razu gwarantowany jak dostał pozwolenie
      ponownego wejścia do pokoju.Psiakowi pewnie wydaje się że to dobra zabawa i nie
      ma w tym nic złego takie ot-podgryzanie. A może kup jakąś książkę na temat
      wychowania psa, jego zachowań i jak on postrzega świat...Życzę sukcesów w
      wychowaniu. PZDR.
      • edithea Re: Nadpobudliwy szczeniak 31.07.06, 23:25
        Popieram rady mzety, psu trzeba pokazać że takiego zachowania u niego nie
        lubimy. I pokazać mu gdzie jest jego miejsce w stadzie - na końcu. Dobrym
        sposobem jest podobno ignorowanie, to może trudne ale warto spróbować. Gdy
        wchodzimy do domu a szczeniak zaczyna obskakiwanie totalnie na niego nie zwracać
        uwagi aż się uspokoi. Po jakimś czasie powinien przestać. Gdy gryzie odizolować,
        jak radziła poprzedniczka. Gdy gryzie - co u szczeniaka jest naturalne, podtykać
        mu dużo zabawek, niech gryzie je. Piszczące gumowe na pewno bardziej
        zainteresują pieska niż czyjeś ręce.
        • filaretka Re: Nadpobudliwy szczeniak 01.08.06, 00:10
          mój psiak tez taki był. A teraz jest kochaną przylepą, do tego bardzo posłuszną
          i wyszkoloną.
          nie traktuj go jak człowieka. Największa frajdą dla szczenięcia jest gryzienie,
          a ludzie mylą je z agresją. Psy w największej zabawie właśnie warczą, gryzą,
          szczekają. Moja goldenka to uwielbia. Ja ja pseudo - szczuję, a ona jest
          pseudo - agresywna. Delikatnie chwyta za rekę, udaje ze gryzie a przy tym
          warczy i szczerzy zeby jak pitbul. No i szaleńczo merda ogonem ;) W jej
          wykonaniu ataki na mnie, te jej gryzienie (oczywiscie max delikatne) i warki sa
          przezabawne, ale kolega demonstrowal mi zabawe z dobermanką i to dopiero był
          ekfekt, az sie mimowolnie odsunełam ;) na szczescie mądre psy na "stop"
          połączone z zatrzymaniem ruchów reagują tak samo - w tej samej sekundzie kłada
          sie brzuchem do góry i oczekują pieszczot po fantastycznej zabawie.
          Twój psiak musi nauczyc sie pewnych zachowań, naturalnych dla psów i pozwól mu
          na to. Małe zeby są bolesne. Jesli ugryzie na mocno, jak np bawicie sie na
          podłodze powiedz mu kilka razy "nie wolno". Jak nie zajarzy ugryz go lekko w
          ucho (zebami!) tak zeby cicho pisknąl, choc małe i tak piscza na wyrost. "Nie
          wolno" zacznie kojarzyć z karą i w koncu zacznie słuchać, na poczatku jak
          bedziesz zbliać sie do ucha, potem juz za kazdym " nie wolno". Po paru
          miesiacach pies i tak przestanie sie bać twoich zebów, ale na poczatku działa
          bo tak robią suki ze swoimi diećmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka