squirrel22
31.07.06, 19:28
Witam! Ok ponad pół miesiąca mam dwumiesięcznego szczeniaka, kundelka. Piesek
jest nieduży i pewnie dużo więcej nie urośnie, jest jednak żywy, czasami
nawet agresywny wręcz. Spokojniutki i zahukany był przez może 2 pierwsze dni,
potem tak się rozkręcił, że mało, że gryzie co popadnie, ale gryzie także
ludzi i to non stop. Nigdy nie ma dosyć tej rozrywki. Potrafi piszczeć i
skomleć kiedy zostaje sam, a gdy ktoś się pojawi, zamiast się "ucieszyć", od
razu rzuca się z zębami. Ja wiem, że małym psom wyżynają się ząbki, ale
wyobrażałam to sobie, że gryzą wtedy różne przedmioty, mó piesek reaguje
natomiast bardzo żywiołowo i robi to bardzo "zapalczywie". Czasami jak
wściekły biega ile sił w kółko po mieszkaniu albo po dworze, nie daje się
pogłaskać, bo odrazu łapie zębami i to boleśnie. Takie zachowanie pieska
staje się nie do zniesienia. czy to normalne i czy to się kiedyś zmieni?