zofijia
01.09.06, 21:32
Mili zwierzętolubcy,
może ktoś mnie jeszcze pamięta, a może ni kto - szukałam jakiś czas temu
porady w sprawie towarzysza/ki dla mojej sierściatej kumpeli. Pytałam jak i co
zrobić, żeby mi się pokojowo kocia rodzina powiększyła. Dostałam propozycje
adopcji od wspaniałych właścicieli kociokwików - ale za daleko. I spokojnie
szukałam tu i ówdzie, chcąc wybrać "najlepszy model". A tu nagle, wrażliwcom
sorry, dupa - ktoś poinformowany zadzwonił, że są koty do wzięcia natychmiast,
bo wiochmen właściciel ma zwyczaj zabijać nadmiar swoich kociąt, wszystko
jedno kiedy, może być np. po 2 miesiącach od urodzenia - no taki ma humor i
"gest". Proste zatem niby - od jutra mam kota, niewiadomej daty, maści i płci,
tyle że mały. Dzikie to podobno, uchowało się w stodole. Od razu biorę do
weta, potem... kto wie co. Wiem, że są wyszukiwarki, forum miau i inne, ale
może macie „osobistą” radę dot. żywienia, nauki podstaw dla malucha i innych?
Trzymajcie kciuki
Zofijia
PS Specjalne, oscarowe, podziękowania dla mamy007, pixie i kadrel, oby wam się
poszczęściło w sprawie, każdej!