Dodaj do ulubionych

łysa plama u kotka

08.03.03, 19:41
Nie wiem co mój kot zrobił, ale dzisiaj rano i w południe wyglądał jeszcze
normalnie. Odkurzałam sobie mieszkanko i zastanawiałam sie co moja kotka
takiego robila bo znalazłam pare kłebów sierści walających sie po podłodze
(ona w tym czasie grzała sie na parapecie). Koniec odkurzania , pora
karmienia , kot przybiega i widze i oczom nie wierze mój kot ma na grzbiecie
między łopatkami łysą plamę wielkości pięcio złotówki , zastanawiam się co
ona zrobiła.
W poniedziałek ide do weta, ale nie wiem co to może byc, czy to gzybica, czy
alergia (ostatnio przerzuciła sie na whiskacze dla juniorków), czy coś innego.
Kotek nie wychodzi na dwór, nie drapie sie , nie ma kontaktu z innymi
zwierzetami.
Co to może być?
Obserwuj wątek
    • Gość: samanta Re: łysa plama u kotka IP: *.kabel.telenet.be 09.03.03, 04:52
      Jak sie nie drapie to naprawde dziwne .
      Na szczescie niedlugo poniedzialek i weterynarz pomorze. Ja nie moge sorry :-(
    • Gość: asia22 Re: łysa plama u kotka IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 21:30
      Pół roku temu miałam podobną sytuację. Mój kot nagle wyłysiał na głowie.
      Latałam po weterynarzach. Wymyślali różne rzeczy - od alergii po grzybicę. ale
      fakt faktem - kot się nie drapał. Smarowałam mu łyse miejsce wciąż innymi
      maściami (co weterynarz to maść) i nic nie pomagało. Nawet łysa plama zaczęła
      się powiększać. Badanie na grzybicę wykazało, że to na pewno nie są żadne
      bakterie.Jeden z weterynarzy też podejrzewał jedzenie więc kot zaczął dostawać
      specjalne delikatne pokarmy. W końcu miałam już dość męczenia kota i
      przestałam go smarować, a także wróciłam do normalnego jedzenia. Uznałam, że
      trudno - może po prostu łysieje. I po miesiącu NIC NIE ROBIENIA sierść zaczęła
      powoli odrastać. Teraz jest normalnie i nawet śladu nie ma. Oczywiście twoja
      kotka może mieć coś innego, choć wygląda dość podobnie. Ale możesz sprawdzić
      czy to nie jedzenie. Zmień jej drastycznie dietę i poobserwuj ją przez jakiś
      czas.
      • Gość: ela Re: łysa plama u kotka IP: *.infinity.waw.pl / 192.168.1.* 09.03.03, 23:11
        Byłam wczoraj z moim Ryskiem u weta z tego samego powodu-
        łysa plama między łopatkami i znajdowane gdziebniegdzie
        kłaki "ze skórką".

        Okazało się, po wnikliwym przeglądzie, że mój
        "ffrancyski" dachowiec ma znowu zapalenie( zapalonko)
        gardła i łojotok na.....ogonie. W okolicy łysinki- skóra
        zdrowa ;)

        Kot sie nie drapie, jest osowiały, bo go gardło boli, ale
        co do łysinki nie wykazuje najmniejszych objawów .

        Tez nie wiem, co to jest. Wet tez nie wiedział-
        powiedział, że skóra zdrowa i tak naprawdę NIC mu nie jest.

        Z niecierpliwościa czekam, co powie Twój wet.

        Pozdrawiam
        Ela
        • Gość: as2008 Re: łysa plama u kotka IP: 217.8.186.* 10.03.03, 11:53
          Kotek był u weta i orzeczenie lekarskie brzmi: alergia pokarmowa, dostał 2
          zastrzyki w dupcie i co dwa dni ma chodzic na powtorki.
          Zaprezentował pięknie u wetka jak wypada mu sierść (wyrwał się lekarzowi z rąk
          rozrzucając futro dookoła). Tak podejrzewłam moją kicie o wstręt do niektórych
          pokarmów, bo ostatnio strasznie grymasiła i nie chciała jeść. A teraz mam ją
          przerzucic na gotowane mięsko, to może byc bardzo trudne.
      • Gość: magda Re: łysa plama u kotka IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 17:35
        Asiu.Mam podobny przypadek.Napisz coś więcej.
        • Gość: asia22 Re: łysa plama u kotka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 21:00
          ale co konkretnie cię interesuje?
    • Gość: jura Re: łysa plama u kotka IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 17:50
      Byłam ze swoim kotkiem u weta.Dostał zastrzyki.Nie wiem jakie.Na pewno musisz
      póść do lekarz.Mojemu pomógł.
    • Gość: asia22 Re: łysa plama u kotka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 21:09
      tak na marginesie. Kiedy z naszym stworkiem źle się dzieje i idziemy z nim do
      weterynarza to oczekujemy, że wet. mu pomoże. Ja też tak zrobiłam jak mój
      kotek zaczął łysieć. Jak teraz patrzę wstecz mam wrażenie, że żaden weterynarz
      tak naprawdę nie wiedział co mu jest, ale żeby tego nie pokazać to faszerowali
      go zastrzykami (jak podejrzewam - były to witaminy więc i tak mojemu kotkowi
      raczej nie zaszkodziły)i przepisywali różne kremy. Skutek był taki, że kot się
      coraz bardziej stresował a ja razem z nim. Teraz widzę, że, o ile nie jest to
      coś dramatycznego, to czasem lepiej poczekać i samemu się zastanowić czy może
      nie zmienić diety lub zastanowić co się ostatnio zmieniło w otoczeniu kota (bo
      może to stres?) zamiast od razu odwiedzać weterynarza :))))



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka