Dodaj do ulubionych

Kot a przeprowadzka

23.10.06, 14:52
Wyprowadziłam się z domu. Kot został z rodzicami. Ma już 11 lat i zawsze był
mój(mnie sobie wybrał). No i całe swoje życie mieszkał w bloku, czasem
wychodziłam z nim na smyczy ale sam nie wychodził. Zastanawiam się jak może
zareagować na zmianę miejsca zamieszkamia? Ktoś ma jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • kasia.p2 Re: Kot a przeprowadzka 23.10.06, 23:15
      Ja niedawno się przeprowadzałam z kotką prawie trzyletnią, pierwsze trzy dni
      były trudne - kicia leżała za wersalką zalękniona i niechętnie stamtąd
      wychodziła, ale z każdym dniem było coraz lepiej. Teraz (po trzech tygodniach)
      czuje się jak u siebie w domu, bryka, skacze po meblach i wychodzi na powitanie
      jak ktoś przychodzi do domu. Przez te pierwsze dni nie zostawialismy jej samej
      w domu, żeby poczuła się pewniej. Myślę, że jak twój kotek jest do Ciebie
      przywiązany, to zaakceptuje tez nowe mieszkanie. Wbrew temu co się mówi, ja
      uważam, że koty bardziej przywiązują się do ludzi niż do miejsc, jesli są
      kochane i dobrze traktowane przez właścicieli, a w Twoim przypadku na pewno tak
      jest :)
      • karolinska1 Re: Kot a przeprowadzka 24.10.06, 10:23
        Dzięki:))) spróbuje ją przywieżć w sobotę (będę w domu cały dzień) i zobaczymy
        co się będzie działo. Boję się bo to trochę szalona kicia i jest czasami
        nieobliczalna, chociaż z wiekiem trochę się ustakowała. Tęsknię za nią a ona za
        mną.
        pozdrawiam
        • capuccino_days Re: Kot a przeprowadzka 24.10.06, 10:31
          wiesz - moja też jest trochę szalona i w przypadku nowego mieszkania może się
          to okazać zaletą - moja jest, jak na mój gust, zbyt odważna i już po jakiś 3-4
          dniach brykała po mieszkaniu rodziców niemal jak u siebie
          • karolinska1 Re: Kot a przeprowadzka 24.10.06, 11:17
            hehehe no to fajnie, mam nadzieję, że i moja jakoś się dostosuje. Jak była mała
            to na wakacje jeździła z nami do mojej babci. Maluchem. Miałczała prawie przez
            całą drogę (2 godz.jazdy). A tam zachowywała sie jak u siebie. Ale to było
            dawno. Teraz jest juz wiekowym kotkiem i może tak łatwo nie oswoic się ze
            zmianą miejsca zamieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka