Dodaj do ulubionych

kot w bloku

IP: 158.75.3.* 15.04.03, 09:48
Mam pytanie do "posiadaczy" kotów (czy raczej posiadanych przez koty) - czy
kot trzymany w bloku (czwarte piętro) nie będzie miał czasem ochoty wyjść na
dwór, co mogłoby się dla niego skończyć raczej niezbyt szczęśliwie?
Obserwuj wątek
    • uwazna Re: kot w bloku 15.04.03, 12:31
      Nigdy nie wiadomo. Moja kotka sama wychodzi tylko na parę metrów od drzwi
      mieszkania. Kot sąsiadów korzysta z każdej okazji, żeby się wymknąć na klatkę
      schodową (ale na dwór się nie wypuszcza). Z "chętnym" kotem można spacerować
      tak jak z psem, ale trzeba go trzymać na smyczy i wybrać w tym celu spokojną
      okolicę i porę. Wypuszczania kota samopas, zwłaszcza w ruchliwym mieście, nie
      wyobrażam sobie.
    • Gość: bianka Re: kot w bloku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.03, 13:27
      Witaj, mam kota od dwoch lat. Mieszkam w bloku na 4 pietrze. Kot teraz w te
      cieple dni lezy na balkonie i obserwuje otoczenie. Nigdy nie wskoczyl na
      barierki. Mysle, ze zdaje sobie sprawe ze jest wysoko:)
      Pozdrawiam
      bianka
      • Gość: m.pw Re: kot w bloku IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 21:40
        Gość portalu: bianka napisał(a):

        > Witaj, mam kota od dwoch lat. Mieszkam w bloku na 4 pietrze. Kot teraz w te
        > cieple dni lezy na balkonie i obserwuje otoczenie. Nigdy nie wskoczyl na
        > barierki. Mysle, ze zdaje sobie sprawe ze jest wysoko:)
        > Pozdrawiam
        > bianka

        Tak jak Ty myślała moja koleżanka. Cos kota zainteresowało. wskoczył na
        barierkę, potem na obity blachą parapet na zewnątrz (mocno rozgrzany
        słońcem)...Na dole nie było co zbierać. Upadek z VIIpiętra źle sie skończył.
        Nie zawsze kot spada na cztery łapy... Moze lepiej zabezpiecz okna. U mnie gdy
        mieszkałam w bloku, były na klamkach okien zawiązane sznureczki - ograniczające
        otwarcie drzwi. Dobry pomysł z moskitierą
        Pozdrawiam M.
    • tessa13 Re: kot w bloku 15.04.03, 14:31
      Witaj,

      koty są różne... Moje trzy łobuzy - oh pardon: dwa łobuzy i jedna łobuziara -
      są ze schroniska lub znajdy, tzn. nie wiedzieliśmy, co już przeszły. Już w
      mieszkaniu widziałam, że na balkon wypuścić ich nie mogę: Vincent spał słodko
      na fotelu (ok. 4 metry od okna); przed oknem przeleciał gołąb; Vincent rzucił
      się w stronę okna, jakby go ktoś ukłuł w tyłek. Angel - moja mała histeryczka,
      pochodząca z mieszkania, w którym było jeszcze 46 (sic!!!) innych kotów - w
      ataku paniki także wyskoczyłaby przez balkon... Jedynym spokojnym, prawie już
      stoicznym, kotem jest Devil. ;-) My mieszkamy na 7./8. piętrze, a tej wysokości
      żaden kot nie przeżyje. Co zrobić? Kociaki chętnie wylegują się na słoneczku i
      przyglądają się otoczeniu, więc nie mieliśmy innej możliwości, poza
      zabezpieczeniem okien (my mamy okna uchylne) i obu balkonów, bo u nas drzwi są
      tylko w łazienkach i koty mogą swobodnie poruszać się po całym mieszkaniu. Nie
      wiem, jak jest z cenami w Polsce, als spójrz np. tu:

      koty.rokcafe.pl/zabezpieczenia/index.php
      Serdecznie pozdrawiam

      Tessa
      też taka posiadana ;-)))
      • Gość: kluba1 Re: kot w bloku/do tessa IP: *.we.client2.attbi.com 22.04.03, 05:49
        Siatka to nie wszystko. N aogol jest w niezbyt sztywnych aluminiowych ramkach
        ktore kot jest w stanie wypchnac sama masa swojego ciala, Proponuje taka
        siatke w "twardych" ramkach , solidnie zalozonych. Zlapalam mojego w ostatniej
        chwili za futro gdy sie po prostu o siatke ocieral drapiac sobie brode...
    • kasiek_1 Re: kot w bloku 15.04.03, 15:37
      też jestem posiadana...
      i też mieszkam na 4 piętrze. Ponieważ mój Diabeł ma dopiero 7 miesięcy, no i
      dopiero od niedawna jest wypuszczany na balkon - wychodzi w szelkach. Obserwuję
      go cały czas i pomimo, że w domu szaleje, na balkonie robi się bardzo spokojny,
      nie próbuje się wspinać, skakać, tylko rechocze na ptaki. Poobserwuję go
      jeszcze i może za jakiś czas, kto wie wyjdzie bez "uprzęży" za założenie której
      się straszliwie obraża...
    • stewcia Re: kot w bloku 15.04.03, 16:55
      Mieszkam na 3 piętrze. Moja kocica, która prawie całe swe 6-cio letnie życie
      spędziła w mieszkaniu, panicznie boi się wychodzić z domu. Ubrana w szelki
      chodzi z brzuchem przy ziemi i na ugiętych nogach (oczywiście, jeśli uda mi się
      ją w te szelki "zapakować"...), każde wyjście na zewnątrz (np. do weta)
      poprzedzone jest piskami i miaukami, i drapaniem...
      Natomiast bardzo dobrze czuje się na balkonie. Z reguły jest grzeczna, czuje
      respekt, chociaż parę razy złapałam ją przechadzającą się po barierce... Raz z
      balkonu wypadła, na szczęście nic jej się nie stało.
      2 razy upolowała ptaka. :( :( :(
      Oprócz tego trzeba pilnować okien, bo korzystając z naszej nieuwagi natychmiast
      wychodzi na zewnętrzny parapet... Siada na drugim końcu okna, tak, żeby mi było
      trudno jej dosięgnąć, i "opala" futro. ;) W tamtym roku zamontowaliśmy w oknach
      siatki na komary, dzięki czemu już na zewnątrz nie wyłazi... ;)
      • Gość: Beata Re: kot w bloku IP: *.crowley.pl 16.04.03, 08:12
        Mieszkam na 2 piętrze. Moja kociczka całe godziny spędza na balkonie (siedzi
        niestety na barierce). Ma wiklinowy koszyk na półce na balkonie i śpi tam
        wystawiając pyszczek na słonko. Raz nam spadła (padał deszcz i chyba się
        ześlizgnęła), ale nic jej nie było -ponieważ na dole jest trawnik. Potem przez
        jakiś czas nie wskakiwała na barierki, ale szybko zapomniała. Patrząc na Nią
        jak spokojnie przechadza się po barierkach z jednego końca na drugi aż mnie
        ściska, ale nie mam sumienia zabraniać Jej niczego. Jak jest ciepło chodzę z
        Nią na spacery -na smyczy. Zawsze późnym wieczorem, jak już nie ma za dużo
        psów. Póki co zauważyłam, że psy bardzo dziwnie reagują na mojego kota. Tak
        naprawdę nie wiedzą co to jest i omijają Nas z daleka. Myślę, że dużo zależy od
        charakteru kota. Mój jak zobaczy ptaszka - to leci, nie zwracając uwagi na nic.
        Rzuca się na okno. Ale na balkonie wie ze nie może i reaguje normalnie.
    • Gość: beata Re: kot w bloku IP: *.rzeszow.mm.pl 16.04.03, 09:24
      Mieszkam na 7 piętrze i niestety ale wszystkie okna i balkony mam zabezpieczone.
      W oknach mam moskitiery, na balkonach siatki ogrodnicze. Mój kot wypadł z
      balkonu zanim skończyłam zabezpieczenia. Miał paskudnie połamaną łapkę, ledwie
      przeżył.Leczenie trwało pare miesięcy.Teraz ze spokojem wypuszczam go na
      balkon, wyleguje się na słońcu, nie musze go pilnować.
      • Gość: K. Re: kot w bloku IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 11:41
        Mój kotek jeszcze nie miał okazji wylegiwać się na balkonie, ale LEPIEJ DMUCHAĆ
        NA ZIMNE i na pewno nie wypuszczę go samopas na balkon, tym bardziej, ze to
        młody wariatek. Najpierw muszę zrobić zabezpieczenia.
        • Gość: MOnia Re: kot w bloku IP: *.client.attbi.com 20.04.03, 23:38
          Mieszkalam na v pietrze w bloku.Moj kot nigdy nie wykazywal ochoty wyjscia na
          dwor przez balkon ale musze cie uczulic na jedna rzecz.Moj kot wypadl z okna
          bo wyszedl na parapet i zaczely go atakowac wroble ktore gdzie niegdzie maja
          pod parapetami gniazda i lataly mu kolo nosa wiec moj kot jak to drapieznik
          najpierw zadzialal i nie zdazyl pomyslec bo wypadl.Na szczescie przezyl bez
          wiekszych obrazen ciala.Gdy bywal na balkonie to spokojnie sobie spal i
          obserwowal okolice przez szpare przy podlodze ale gdy wrobel usiadl na poreczy
          to moj kot wyskakiwal jak z procy.W takich przypadkach wlasnie zdarza sie
          pewnie najwiecej wypadkow naszym ulubiencom.
      • Gość: kluba1 Re: kot w bloku/do beata IP: *.we.client2.attbi.com 22.04.03, 05:54
        Gość portalu: beata napisał(a):

        > Mieszkam na 7 piętrze i niestety ale wszystkie okna i balkony mam
        zabezpieczone
        > .
        > W oknach mam moskitiery, na balkonach siatki ogrodnicze. Mój kot wypadł z
        > balkonu zanim skończyłam zabezpieczenia. Miał paskudnie połamaną łapkę,
        ledwie
        > przeżył.Leczenie trwało pare miesięcy.Teraz ze spokojem wypuszczam go na
        > balkon, wyleguje się na słońcu, nie musze go pilnować.
        Czy mogla bys wiecej napisac o tych siatkach ogrodniczych na balkonie? Ja mam
        maty wysokie na jakies 2 metry postawione " na sztorc" i zamocoane do pretow
        balkonu. Koty wygladaja przez nie, sasiedzi ich nie widza, wiatr przelatuje,
        mam troche cienia w mieszkaniu. Jak zalozylas te siatki - opisz w detalach ,
        prosze.
        • Gość: beata Re: kot w bloku/do beata IP: *.rzeszow.mm.pl 22.04.03, 10:16
          Z grubsza to wyglada tak - do bocznych ścian balkonu sa przymocowane listwy
          drewniane, do nich na górze trzecia - i na takiej ramce zszywaczem tapicerskim
          przypięłam zielona siatkę ogrodniczą o średnich oczkach.U góry i na dole siatka
          jest zagięta do środka balkonu żeby koty nie zechciały się przedostac przez
          szpary.Siatka jest złożona z dwóch części bo takiej wysokiej na cały balkon nie
          dostałam w przyzwoitej cenie.Łączenie oczywiście jest na stałe(sznurkiem).Teraz
          jak sa ciepłe dni koty wylegują się cały dzień a ja mam spokojne sumienie że
          nic nie może im sie stac.Pozdrowienia.
    • Gość: dorotka Re: kot w bloku IP: *.chello.pl 26.04.03, 22:12
      Znam ludzi którzy wyprowadzają swoje koty na smyczy (jak psy) po osiedlowych
      uliczkach. W takim wypadku istnieje duże ryzyko że kot coś z dworu przyniesie
      (chorobę, kleszcza, "coś" na łapkach itd.). Ja mam o tyle komfortową sytuację,
      że mam działkę (sporą) i tam wypuszczam mojego kota na dwór - może robić co
      chce. Mimo że kotu się to chyba podoba nienawidzi wyjazdów na działkę a są dni,
      gdy zamiast szaleć na dworze siedzi cały czas w domu. Ja mieszkam na drugim
      piętrze i wypuszczam swojego kota na balkon - najpierw była na smyczy teraz
      chodzi sama i nic się jej nie dzieje.
      • czarna02 Re: kot w bloku 29.04.03, 15:44
        witam. jezeli nie chcesz miec klopotu z ciaglym pilnowaniem drzwi, to radze nie
        przyzwyczajaj kotka do spacercow na powietrzu. moj od malego byl przyzwyczajony
        do spacerow na smyczy, ale w zime nie wypuszczalam. teraz tylko czeka, kiedy
        uda mu sie przecisnac mala szparka na korytarz, a stamtad na dwor:-)
        pozdr
        • foxy21 Re: kot w bloku 02.05.03, 14:31
          U mnie jest podobnie jak u Beaty.
          Mieszkam na II pietrze i moj kot uwielbia chodzic po barierce.
          Na razie jeszcze nie spadl, za to ludzie z mojego osiedla jak go widza na
          barierce, to zamieraja:)
          Boje sie, ze kiedys niestety spadnie(wariat z niego), nie bardzo wyobrazam
          sobie, co zrobi jak juz sie ocknie z upadku.
          Jak kot wtedy reaguje(nie wychodzi na dwor), za to wymyka sie na klatke i tam
          sie rozkoszuje "wolnoscia":)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka