Dodaj do ulubionych

Kot na parterze

16.05.03, 12:04
Hej

Mamy w domu rocznego kota i właśnie kupilśmy mieszkanie na parterze, z małym
ogródkiem przylegającym do balkonu. Nie mamy koncepcji jak podejść do kota i
jego wolności.

Zaszczepić i puścić na szerokie wody czy raczej ograniczać mu wolność np.
założyć siatkę na balkonie czy zapinać w szelki i puszczać "na wybieg".

Do tej pory mieszkamy na 1 piętrze, kot chodzi swobodnie po balkonie i raczej
nie ma ciągotek do ucieczek.

Jeśli ktoś miał podobne doświadczenia to, proszę podzielcie się bo kompletnie
nie mam koncepcji jak do tematu podejść.

Pozdrawiam
Kraszan
Obserwuj wątek
    • Gość: Beata Re: Kot na parterze IP: *.crowley.pl 16.05.03, 14:23
      Mój kot na codzień mieszka na 2 piętrze i nie wychodzi. Spędza wiele godzin na
      balkonie. Czasem wychodzimy z kociczką na spacery na smyczy. A czasem zabieramy
      Ją do mieszkania teściów na parter z ogródkiem (na osiedlu). Wychodzi sobie,
      pokręci się w pobliżu i wraca. Czasem znika i wraca po paru godzinach. Trochę
      się boję, że może Jej się coś stać, ale jakoś nie mam sumienia zabraniać Jej
      tej przyjemności. Z Twoim kotem to może być tak, że nie będzie chciał
      wychodzić, nie będzie miał takiej potrzeby. Jeżeli zdecydujesz się na
      wypuszczanie kota - to tylko za dnia. Jak sie będzie robić szrawo, to nie
      wypuszczaj. Wyzwala się instynkt łowcy i kot zwieje na pół nocy.
    • Gość: avva Re: Kot na parterze IP: 194.181.108.* 16.05.03, 14:38

      Wylicz sobie:

      Dobre zabezpieczenie ogródka =
      (możliwości kota + możliwości supermana + batman)x 3 ;-)

      To da ci wyobrażenie co trzeba zrobić , by kotek nie urywał się z domu.
      Są przypadki domatorów , ale w maju nawet kamień się ruszy;-)
      Każde drzewo to świetny most na drugą stronę, siatka, sztachetki-kpina z
      porządnego kota;-)

      Moja wychodzi już 10 lat, ale tylko 4 mc w roku , gdy przenoszę się na łono
      natury z całym dobytkiem;-) Kot i pies obronny się przydaje. Przestałam się
      czepiać i żyjemy w zgodzie. W zamian miałam 2x3 cudne kociaki- kotka ma dobry
      gust z zbałamuciła persa;-)

      Koleżanka na Ursynowie mieszka tak jak ty, parter i mały ogródek. Jej kot raz
      został złapany przez dziecko i 3 miesiące trzymany dwie ulice jako zakładnik. Z
      Bono przechrzcili go na puszka;-) Odzyskała go cudem, bo wypatrzyła go na
      balkonie. Druga sprawa to samochody , kot nie znający zasad zycia na ulicy jest
      łatwym celem:-(

      Sorry , może to nie są konkretne rady, ale radzę uważać.

      Zawsze sobie powtarzam: Jeśli kot czegoś nie robi (a ja myślę, że nie umie) to
      tylko dlatego , że mu się nie chce;-)

      pozdrawiam Avva
      • Gość: marianna Re: Kot na parterze IP: *.acn.pl 18.05.03, 11:25
        Wydaje mi się,że podstawowa sprawa,jeśli zamierzasz wypuszczać kota to go
        trzeba wykastrować-wtedy nie będzie uciekał.
        Ja zrobiłam błąd, bo sądziłam,ze skrzywdzę swoją kotkę sterylizując ją.
        Miesiąc temu uciekła mi i do tej pory nie wróciła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka