spocona.kurtka.sonny.bargera
09.05.05, 14:45
Czy amnestia dla kogoś takiego, jak Rywin, jest mozliwa?
Jakieś nadzwyczajne złagodzenie kary albo ułaskawienie przez prezydenta?
Mamy oto sytuację, kiedy w jednej celi siedzi dwóch facetów, obaj łapówkarze,
z czego jeden nic dobrego w zyciu nie zrobił, brał łapówki za przyznane
koncesje, pozwolenia na budowe, zatuszowanie prawdy w urzędzie, dopuszczenie
chorego do operacji w szpitalu, który jest łajdakiem od pierwszych swoich dni
i cały system wykorzystywał jedynie do kłamstw i wyłudzen.
Z drugiej mamy człowieka, który rozsławił Polskę poprzez pewne dzialania w
pewnej dziedzinie życia, dał narodowi wiele sławy, radości i dumy. I pośród
całej lawiny dobrych dokonań raz się wstrętnie pośliznął i wylądował za
kratkami.
Czy nie powinno się nadzwyczajnie załagodzić kary w takim przyoadku?
Czy nie chcielibyśmy dac drugiej szansy Adamowi Małyszowi, gdyby się okazało,
że zrobił coś nagannego?
Czy nie chcielibysmy ułaskawienia dla Wisławy Szymborskiej, gdyby po drinku
potrąciła kogoś samochodem?
Czy na szalkach sprawiedliwości nie ma miejsca na te odwazniczki, które są
zrobione z dobrej pamięci i dodanej kiedyś całemu narodowi otuchy?
Tak sobie pytam :)