Dodaj do ulubionych

Moj piesek żebrak :) problem

15.10.07, 00:30
Witam wszystkich forumowiczow. Mam problem z moim prawie 4-miesiecznym
pieskiem rasy jack russell rerier. Otoz strasznie żebra. Jak robie cos w
kuchni to nie odstepuje mnie na krok i tylko czeka czy cos mi nie spadnie, jak
jem cos przy stole to najpierw czeka, potem szczeka a jak nie ma reakcji z
mojej strony to wkoncu odejdzie, jak jem cos przy stoliku przy kanapie (stolik
wysokosci 30 cm) to staje na stoliku i jest w stanie jesc razem ze mna z
talerza, lub nawet jak bym mu pozowlila to bym mi wyciagnal z buzi cos,
sciagam go caly czas ze stoliku i mowie nie wolno, w kuchni nie reaguje na
niego i przy stole tez, ale to nie dziala. Juz mi rece opadaja, te moje
malenstwo jest strasznie pewne siebie. dziekuje za kazda pomoc :)
Obserwuj wątek
    • cat_s Re: Moj piesek żebrak :) problem 15.10.07, 04:10
      Witam,
      Mam aktualnie jednego kota oraz jednego psa.
      W zasadzie sprawa jest prosta: polega na przyzwyczajeniu (czy też inaczej mówiąć - uwarunkowaniu) zwierzaka do określonych zachowań.

      Na czym polega warunkowanie?
      Pomijając fakt, że warunkować zwierzęta (ludzi również) można na sposób 'klasyczny' oraz 'instrumentalny' - warunkuje się za pomocą nagród i kar. Warunkowanie karami jest mniej skuteczne albowiem gdy znika źródło kar - zanika też wyuczone pożądane zachowanie.

      Zatem - to najprostsza i najbardziej ogólna porada - stosuj łagodne kary w przypadku zachowań niepożądanych i atrakcyjne nagrody w przypadku pożądanych.

      Przekładając to na sytuację "żebrania":

      - zamykaj kuchnię i nie wpuszczaj psa do wewnątrz podczas przygotowywania posiłków;
      - dawaj psu posiłki o stałych i ustalonych porach. Pies się musi przyzwyczaić o jakich porach dostaje jedzenie do swojej własnej miski;
      - nie dopuszczaj do sytuacji, że pies dostaje cokolwiek od któregokolwiek domownika "poza miską".

      Ot, to tylko takie najprostrze porady.

      Pozdrawiam
      cat_s
    • mamonka01 Re: Moj piesek żebrak :) problem 15.10.07, 19:34
      W czasie wychowywania psa konieczna jest konsekwencja, a więc niedokarmianie
      psiaka ,a już szczególnie nie litowanie się w przypadku żebraniny.
      W stadzie psów nie ma litości, każdy osobnik broni swojego żarełka a już na
      pewno, dopóki nie nasyci własnego głodu nie dzieli się nim z innymi. Pierwszym
      i ostatnim ostrzeżeniem dorosłego psa wobec natręta jest głęboki warkot.
      Spróbuj może powarczeć, gdy twój pupil jest zbyt nachalny gdy ty konsumujesz
      swój posiłek ;)) Powinien zrozumieć takie ostrzeżenie i trochę się uspokoić.
    • olusia_kiciusia Re: Moj piesek żebrak :) problem 20.11.07, 21:11
      Witaj!
      No rzeczywiście to jest problem. Mój pies robił to samo. Taki był to
      sęp. Ale wiecie ja robiłam tak: gdy coś jadłam nie zwracałam uwagi
      lub gdy jadłam swoje nakładałam w tym czasie również psu jego karmę.
      Pies, gdy wreszcie zrozumiał, że nic nie dostanie odchodził.
      Wreszcie zaakceptował to, ze gdy ja jem swoje on również. Kiedy nie
      domagał się już. Po swoim jedzeniu dawałam mu jakiegoś smakołyka.
      Pies odchodził wtedy zadowolony. Życzę, aby udało Ci się.
      Pozdrawiam:D
    • blue.berry Re: Moj piesek żebrak :) problem 21.11.07, 09:55
      za żebranie jest jeden prosty sposob - NIE DAWAĆ.
      w czasie jakis dzialan w kuchni psa nie wpuszczac do srodka.
      karcic za wchodzenie na stoł i sciaganie jedzenia z talerza (kara
      moze polegac na wyprowadzeniu do drugiego pokoju i zostawieniu psa
      tam na np 15 minut. albo wyegzekwowaniu lezenia na poslaniu lub w
      koncie. mozna tez rzecziwscie na psa warknac i delikatnie przycisnac
      go do ziemi.
      psy to inteligentne stworzenia i bardzo szybko wyciagaja wnioski -
      co oplaca im sie robic a co nie.
      niech przykladem bedzie moj pies - po siedmiu latach wspolnego zycia
      jak ja cos jem to nawet nie podchodzi. ja je moj TZ to pies prawie
      na niego wlazi, zaslinia i depcze po nim nie dajac mu zjesc w
      spokoju. a przeciez wystarczyloby troche konsekwencji w wychowaniu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka