Gość: Kawawa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.07.03, 15:21
Strasznie mi o tym pisac... U osiedlowego weta jest malenka kotka, laciato-
pregowano-biala, jest po kocim katarze i niestety nie widzi. Szukaja dla
niej domu, bo nie chca jej uspic. Mimo swojego "inwalidztwa" zaskakujaco
dobrze radzi sobie za pomoca wasikow, sluchu i wechu. Slicznie sie bawi i
jest wesolutka. Pisze tego posta w nadziei, ze ktos z Was moze ja przygarnie
i ze kocinka nie spedzi calego swojego (dotychczas tak smutnego) zycia w 4
scianach w osiedlowej klinice weterynaryjnej...
Pozdrawiam i licze na odzew.
K.