Dodaj do ulubionych

kradziez kapci,skarpetek, itd

20.08.03, 02:27
Moj owczarek wpada do pokoju i porywa rozne czesci garderoby, ulubione to sa
kapcie. Jest niemozliwoscia go zlapac bo jest bardzo zwrotny, ma refleks i
zawsze nas wykiwa (nawet dwie osoby na raz). Dla niego to wspaniala zabawa a
dla nas zniszczone kapcie. Przekupienie owszem pomaga, ale ja nie chce go
przekupiac. I jak sobie z tym poradzic? Sa jakies zapachy podobno ktore mozna
dac na kapcie ktore odstaraszaj zwierzeta. Ale to chyba przesada?
Obserwuj wątek
    • Gość: Babik Re: kradziez kapci,skarpetek, itd IP: *.centrala.kbsa / 10.3.21.* 20.08.03, 09:39
      No to jest normalne :)))
      Mój dostaje głupawki przeważnie wieczorem , ale nie niszczy kapci tylko lata
      jak opętany po całym mieszkaniu. Moja żona wtedy z nim tańczy bo łapie psa za
      przednie łapy i wywijają chołupce. Jak się zmęczy to wywraca się "kołami do
      góry" i domaga się pieszczot , a jak nie jest głaszczony to śpiewa :))) Jest
      wtedy dużo śmiechu , bo brzmi to prześmiesznie , pies po prostu gada po swojemu.
      • trufelka dop Babika:)) 20.08.03, 10:09
        ales mnie rozweselil swoim postem:))))))))))))))
        • Gość: Babik Re: dop Babika:)) IP: *.centrala.kbsa / 10.3.21.* 20.08.03, 12:13
          Pies jak to ON ubóstwia aportować , w związku z tym są czasami nipeprzyjemne
          sytuacje , bo jak zobaczy grających w piłkę lub czymś rzucających to zaraz chce
          przynosić. Ostatnio uczyłem psa jak ma się zachowywać. Graliśmy w kometkę i
          oczywiście piesio nam za bardzo nie pozwalał , ale dostał komendę , a jest na
          tyle dobrze wychowany , że się słucha i siedział pod domkiem jak sfinks.
          Reagował tylko jak piłeczka przelatywała mu koło pyska , widok był taki , że
          zarykiwaliśmy się ze śmiechu. Potem dostał nagrodę i był bardzo szczęśliwy.
          Generalnie przygód z psem jest co nie miara , narazie odpukać same wesołe.
    • nefretetka Re: kradziez kapci,skarpetek, itd 20.08.03, 12:27
      W jakim wieku jest twój piesek??
      U mnie problem był podobny, na szczęście już prawie został rozwiazany.
      Przede wszystkim nie goń psa, bo on myśli,że jest to zabawa i będzie uciekał
      dalej.
      Jeżeli podejdziesz do psa powiedz stanowczo "nie wolno" (lub inną
      komendę "zostaw", "fe" w zależnośi od tego którą twój pies zna) i zabierz psią
      zdobycz odchodząc.W ostateczności delikatny klaps zwiniętą w harmonijkę gazetą,
      psa nie będzie bolało, a narobi trochę hałasu. I tak kilka razy.
      U nas poskutkowało i po ok. tygodniu pies przestał sie interesować nie swoimi
      zabawkami. Teraz gdy chce coś nam "ukraść" wołamy po prosu "nie wolno" i piesek
      zostawia.
      Życze powodzenia
      • trufelka Re: kradziez kapci,skarpetek, itd 20.08.03, 14:36
        hahahaa:) moj lubie aportowac ale jesli chodzi o kapce to w odwrotnym kierunku.
        Nie umie siadac jak sfinks - to juz jest zaawansowane, gratuluje:))))

        No i ma rok, a nadal kradnie.
        • babik Re: kradziez kapci,skarpetek, itd 20.08.03, 14:44
          Pies bardzo chętnie się uczy tylko trzeba mu dać motywacje :)))) Np. w postaci
          łakołyków , no i oczywiście mieć trochę czasu i cierpliwości. Ale jak zaskoczy
          to później idzie jak po maśle. Naprawdę spróbuj , efekty czasami przechodzą
          najśmielsze wyobrażenia.
          U mnie było tak , że najpierw na spacery zabierałem jego ulubione kosteczki. No
          i przy aportowaniu jak nie chciał oddać tego co przynosił (piłeczka , patyk
          bądź cokolwiek innego) , to nęciłem go ciasteczkiem. Wystarczyły dwa spacery i
          w mig pojął o co w tym wszystkim chodzi. Teraz jest już dużo łatwiej ze
          wszystkimi komendami ( typu "stój" , "czekaj" itp.) Naprawdę to są bardzo
          bystre psy i bardzo szybko się uczą.
        • monia.i Re: kradziez kapci,skarpetek, itd 20.08.03, 15:07
          trufelka napisała:

          > hahahaa:) moj lubie aportowac ale jesli chodzi o kapce to w odwrotnym
          kierunku.
          > Nie umie siadac jak sfinks - to juz jest zaawansowane, gratuluje:))))
          >
          > No i ma rok, a nadal kradnie.

          Moja ma prawie 11 lat i cały czas kradnie :-) tyle, że już nie niszczy :-)
          no...może trochę :-)
    • Gość: Magnolia Re: kradziez kapci,skarpetek, itd IP: *.crowley.pl 20.08.03, 15:14
      Zawsze mówiłam że lepiej mieć kota. Aportowac można go nauczyc ale kapci
      napewno kradl nie będzie ;-)
      A do odstraszania zwiarzaków są w sklepach zoologicznych specjalne psikadła-
      zapytasz to Ci dadza. Tylko niestety trzeba uważać, bo zdarzają sie zwierzaki
      wyjątki i reagują odwrotnie. Moja koleżanka spryskała łóżko dzeicka, żeby psiak
      nie właził... przestał włazić, jak wymieniła to łózko na inne.
      • Gość: kluba1 Re: kradziez kapci,skarpetek, itd IP: *.we.client2.attbi.com 20.08.03, 19:00
        Gość portalu: Magnolia napisał(a):

        > Zawsze mówiłam że lepiej mieć kota. Aportowac można go nauczyc ale kapci
        > napewno kradl nie będzie ;-)
        > A do odstraszania zwiarzaków są w sklepach zoologicznych specjalne psikadła-
        > zapytasz to Ci dadza. Tylko niestety trzeba uważać, bo zdarzają sie zwierzaki
        > wyjątki i reagują odwrotnie. Moja koleżanka spryskała łóżko dzeicka, żeby
        psiak
        >
        > nie właził... przestał włazić, jak wymieniła to łózko na inne.
        Ta, kot nie bedzie kradl kapci , Acha !!! Zebys zobaczyla jak George pieknie
        kradnie moje kapcie z baranka !! Potrafi z nogi sciagnac z zasadzki ! A
        pozniej uprawia z nimi sex !!! :-0 !!!!! :-)))
        • Gość: astrit kot kontra skarpetki itd. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 10:41
          Gość portalu: kluba1 napisał(a):

          > Gość portalu: Magnolia napisał(a):
          >
          > > Zawsze mówiłam że lepiej mieć kota. Aportowac można go nauczyc ale kapci
          > > napewno kradl nie będzie ;-)
          (...)
          > Ta, kot nie bedzie kradl kapci , Acha !!! Zebys zobaczyla jak George pieknie
          > kradnie moje kapcie z baranka !! Potrafi z nogi sciagnac z zasadzki ! A
          > pozniej uprawia z nimi sex !!! :-0 !!!!! :-)))

          A ja wiem, że brakującą skarpetkę zawsze znajdę pod łóżkiem. Mój kot jak jest
          zdesperowany nie mogąc znaleźć niczego luzem - potrafi kraść nawet z suszarki.
          Ale seksu z nimi nie uprawia, bo biedaczek męskości pozbawiony... ;-))

          • Gość: Magnolia Re: kot kontra skarpetki itd. IP: *.crowley.pl 21.08.03, 14:48
            To może ja mam nie-kota ;-) Seksu nie uprawia, bo tez odjajcowany, ale
            strasznie kocha swoja futerkową zielona mysze. Właściwie teraz to już bardziej
            bezkształtny sprzęp futra, ale i tak ją kocha. Kapcie go jakoś nie pociągały
            nigdy. Skarpety tez nie...
            • Gość: astrit Re: kot kontra skarpetki itd. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 16:01
              Gość portalu: Magnolia napisał(a):

              > To może ja mam nie-kota ;-) Seksu nie uprawia, bo tez odjajcowany, ale
              > strasznie kocha swoja futerkową zielona mysze. Właściwie teraz to już
              bardziej
              > bezkształtny sprzęp futra, ale i tak ją kocha. Kapcie go jakoś nie pociągały
              > nigdy. Skarpety tez nie...

              O, to mój zajmuje sie nie tylko skarpetami. Ma ukochaną nogę ośmiornicy ( tzn.
              pluszową nogę, którą odgryzł pluszowej ośmiornicy) przywiazaną do bambusowego
              patyka i lata z nia po mieszkaniu miaucząc przez zęby, no i spać nie pójdzie,
              jeśli nie przyniesie tej nogi z patykiem do łóżka... ( oczywiście jak kazdy
              porządny pupil i pieszczoszek - śpi z nami w łóżku;-)))))) )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka