Dodaj do ulubionych

Damska zdrada czasem popłaca

IP: *.netlandia.pl 17.10.03, 17:05
Też mi sensacja, panie dziejku... Wiadomo, że od 10 do 20
procent dzieci, które rodzą się w małżeństwach, zostało
zmajstrowane przez mniej lub bardziej przypadkowych kochanków.
Racja jest po stronie Żydów, którzy w swoich genealogiach nigdy
nie liczyli na wątpliwą pewność ojcostwa...
Obserwuj wątek
    • Gość: catherine Damska zdrada czasem popłaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 17:12
      Urocze - sama natura, siła, namiętność, pożądanie,zapomnienie i
      jedyni, niepowtarzalni - kocham mężczyzn...
    • Gość: ANka I znow wychodzi na to IP: *.ifn-magdeburg.de 17.10.03, 17:20
      ze los cywilizacji spoczywa w rekach pan. Szkoda tylko tych
      biednych wiernych sikorkow, ktorzy musza przeciez odkarmic te
      silna, roznorodna gromadke..


      A tak na serio to ciekawe co w drugim pokoleniu wlasnie bo to
      moze byc tylko efekt heterozji...
      Pozdrowienia dla Panow spiewajacych ladne piosenki, starszych,
      wiekszych i z bardziej ´ultrafioletowym´ nakryciem glowy.
      A i dla tych stalych partnerow - tak mimochodem...
      • Gość: ANka Zaraz IP: *.ifn-magdeburg.de 17.10.03, 17:23
        Ale czy wynika stad, ze za drugim i kolejnym razem sikorki lepiej
        wybieraja? (To w kwestii tych sasiadow z bliska)...
        Mam nadzieje ze to nie motto...
    • Gość: gary moore Re: Damska zdrada czasem popłaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 17:42
      wszystkie samiczki są kłamliwe,zdradzieckie i podstępne.Jedyną
      na nie metodą jest ścisła kontrola.
      • Gość: ANka To co dla Pana wazniejsze? IP: *.ifn-magdeburg.de 17.10.03, 17:52
        Gość portalu: gary moore napisał(a):

        > wszystkie samiczki są kłamliwe,zdradzieckie i podstępne.Jedyną
        > na nie metodą jest ścisła kontrola.

        stan posiadania? Czy ladne i madre dzieci? oraz brzydko mowiac
        ´ich sukces reprodukcyjny´?
        Ha, to jest pytanie..
        • Gość: jantsp dla Pana najwazniejsze to co dla Pani = skok w bok IP: *.ibch.poznan.pl 17.10.03, 23:36
          Gość portalu: ANka napisał(a):

          > Gość portalu: gary moore napisał(a):
          >
          > > wszystkie samiczki są kłamliwe,zdradzieckie i podstępne.Jedyną
          > > na nie metodą jest ścisła kontrola.
          >
          > stan posiadania? Czy ladne i madre dzieci? oraz brzydko mowiac
          > ´ich sukces reprodukcyjny´?
          > Ha, to jest pytanie..


          ==============================
          odpowoiedz jest prosta - samczy MUSI robic skoki w bok - do
          sikorki sasiadki - to jedyna strategia ewolucyja ktora daje mu
          szanse na sukces oraz pozwala - juz nie w aspekcie ewolucyjnym -
          wyjsc na swoje.
          Ale ,ale - sa pytania do nukowej interpretacji takich
          eksperymentow - polaczenie ewolucjonizmu z zachowaniem zwierzat i
          gentyka :
          1. jak to jest ze jednak sie oplaca sikoreczkom zwazek z tym
          mniej doskonalym samczykiem - skoro zdrada jest zdaniem autorow
          "ewolucyjnie uzasadniona" to pewnie i "zwiazek" (1 roczny) z
          samczykiem o nizszym niz sasiedzi poziomie roznorodnosci
          genetycznej - tez jest korzystny ewolucyjnie (moze na zasadzie ze
          lepszy wrobel w garszi ... ) A moze autorzy moga ocenic ktore z
          zachowan sa korzystne a ktore nie ??? Czy sam fakt ze cos
          zachodzi jest juz dowodem ze jest to ewolucyjnie korzysne ?? -
          jak to ostatnio sie widzi i czyta - ewolucja stala sie
          uniwersalnym wytrychem do wytlumaczenia wszytkiego.
          2. jak mierzyli autorzy poziom zroznicowania gentycznego pomiedzy
          sikorkami
          3. jak sie ma przezywalnosc jednych i drugich sikorek w trakcie
          katastrof - b. moroznych i naglych zim
          4. Dlaczego sa "wedrowne" samczyki a nie ma samiczek
          5. jak liczny byl zbior analiowanych sikorek 10, 100, 1000, ...
          osobnikow ?
          Milego dnia
        • Gość: miki Re: To co dla Pana wazniejsze? IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 23:24
          Kargul by powiedzial;"nie jest wazne czyj byl byk,wazne czyje ciele"
      • Gość: Tom Re: Damska zdrada czasem popłaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 18:08
        I tak nie upilnujesz! Nie zauważyłem żadnej różnicy w aktywności "romansowej"
        między koleżankami "singlami" i posiadaczkami mężów i narzeczonych. Nie ma też
        różnicy między dziewczynami białymi, czarnymi i Azjatkami. Ale, jak to sobie
        tłumaczymy, przy odległości ponad 200 Mil morskich przysięga małżeńska ulega
        zawieszeniu.
        No i okazja czyni złodzieja.

        Pozdrowienia dla mężów.
        • Gość: piotr.ny Re: Damska zdrada czasem popłaca IP: 216.223.52.* 17.10.03, 18:31
          kolezanki mezatki wiecej romansuja od innych.
        • Gość: jantsp Re: Damska zdrada czasem popłaca IP: *.ibch.poznan.pl 17.10.03, 23:40
          Gość portalu: Tom napisał(a):

          > I tak nie upilnujesz! Nie zauważyłem żadnej różnicy w
          aktywności "romansowej"
          > między koleżankami "singlami" i posiadaczkami mężów i
          narzeczonych. Nie ma też
          > różnicy między dziewczynami białymi, czarnymi i Azjatkami. Ale,
          jak to sobie
          > tłumaczymy, przy odległości ponad 200 Mil morskich przysięga
          małżeńska ulega
          > zawieszeniu.
          > No i okazja czyni złodzieja.
          >
          > Pozdrowienia dla mężów.

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          w artytykule nie chodzi o zdrady a o potomstwo. "Romans" bez
          potomstwa w interpretacji takiej jak w artykule to raczej strata
          dla samczyka. - Zycie swoje a nauka swoje.
    • Gość: Kass Re: Damska zdrada czasem popłaca IP: *.multicon.pl / 10.1.4.* 17.10.03, 17:56
      no ba:) samiczki dokladnie wiedza,czego im potrzeba,a takze
      chca dla swojego potomstwa jak najlepiej:)
    • Gość: Uqbar Protestuje !!!! IP: *.man.polbox.pl 20.10.03, 14:44
      Tak nie wolno przedstawiac ifnormacji!!!
      1. Nieuprawnione odwrocenie antropocentryzmu. Sikorka nie jest
      dama, nie jest czlowiekiem!!!Jesli sikorka ma korzysc ewolucyjna
      to ludzie tez??? Po co epatowac takimi stwierdzeniami?? Czy
      redakcja "Wyborczej" na podobnej zasadzie
      usprawiedliwi "obszczymurkow"?( zachowanie czlowieka - wzorowane
      na zachowaniu zwierzat??)
      2. Co to wogole za wartosciowanie moralnosc vs. ewolucja???
      Jakas nowa nauka radziecka?
      3. W przypadku czlowieka, od paru tysiecy lat, mechanizmy
      ewolucyjne strice biologiczne, maja mniejsze znaczenie bo mniej
      podlegaja stricte biologicznej weryfikacji. O sukcesie
      ewolucyjnym/biologicznym czlowieka nie decyduje np. mozg, a to
      co tenze mozg potrafi zarowno idywidualnie jak i w tworzeniu
      zbiorowosci (mimo pozostalosci "zwierzecej" w zachowaniu).
      Takimi tworami sa ( niezaleznie czy przyjmiemy je jako
      przyrodzone czy objawione)m.in.: etyka, estetyka itd...
      4. Mechanizmy ewolucyjne obecnie wydaja sie byc uniwersalne.
      Pytania dotyczace obecnego dzialania ww mechanizmow na czlowieka:
      - jesli biologia w coraz mniejszym stopniu
      weryfikuje "wynalazki" czlowieka co do ciala, to co je
      weryfikuje?
      - jesli slepy przypadek ma maly wplyw na to mozg wytworzy
      w "sferze idei", to moze mamy teraz nowy, nieznany ( bardziej
      deterministyczny) mechanizm ewolucyjny?
      - jesli czlowiek nie jest ostatnim etapem ewolucji w obecnym jej
      rozumieniu, to kto jest?

      pzdr uqbar
      ps Mimo wielkiego uznania dla wynikow pracy i badaczy w
      wyjasnianiu "biologizmow/atawizmow" w zachowaniu indywidualnym
      i zbiorowym czlowieka, gleboko wierze ze czlowiek moze zapytac:
      dlaczego? Pomyslec. I dzialac wg racjonalnie podjetej decyzji
      lub wg nakazow kultury, religii itd.. Wierze, ze czlowiek ma
      wybor...
    • leniuch102 Popularyzacja nauki czy jarmark ciekawostek 21.10.03, 06:25
      Kolejna żenada w wykonaniu Wyborczej. Z naprawdę ekscytujących
      postępów nauki i techniki redaktorzy wybijają na czoło tylko
      nadające się na temat tłustych dowcipów u cioci na imieninach.
      To po prostu obraźliwe dla czytelników.
      Głupie, głupie, głupie antropomofrizacje i to nachalne mruganie
      okiem, no po prostu dno.
      Najlepiej od razu do "Wysokich Obcasów", niech sobie
      czytelniczki robią na boku przychówek, odnosząc sukces
      ewolucyjny na miarę sikor modrych. Najlepiej z autorem artykułu,
      wnoszącym do puli genów ptasi móżdżek.
      • Gość: ANka Tlusty dowcip? IP: *.ifn-magdeburg.de 21.10.03, 12:38
        Czy to aby nie popularyzacja jezyka niepopularnego? A moze dosadny?

        Czytelniczki nie moga odniesc sukcesu ewolucyjnego- i w tym caly problem. Moga
        co najwyzej myslec perspektywicznie. Ale wczuc sie nie potrafie...
        I czy autor ma juz jakas pule genow? A moze jest juz populacja? Kto to wie...
        wazne, ze sa jeszcze krytyczne oryginalne, nieszufladkujace leniuchy, ktorych
        caly mozg - jak przystalo na kregowca zapisany jest w genach. TAkowym nie
        pozostaje nic innego jak tylko sie sklonowac...
        It´s such a beautifull thing....
        • Gość: leniuch102 Re: Tlusty dowcip? ł ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.03, 21:47
          Start->Ustawienia->Panel sterowania->Klawiatura->Ustawienia
          Regionalne->Polski. I rzadziej używać pytajnika.
          Ponadto polecam www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1735208.html
          artykuł o (z) porażającej głębi.
          • Gość: ANka Wiem ze trudno to sobie wybrazic, ale IP: *.ifn-magdeburg.de 21.10.03, 22:46
            ....konnte das Tastatur - Layout Polnisch 214 nicht ordnungsgemass laden..
            Gdybym mogla - zrobilabym. Najwyrazniej wiec nie tylko o ´ptasi mozdzek´ chodzi.
            Bardzo mi przykro.. Sadze, ze tamto bylo zlosliwe w stos. do mnie...
            Co do antropomorfizacji to niestety i u ludzi zbytnie zawezanie puli genow nie
            jest korzystne. Z art. trudno sie czasem zgodzic bo niejasna jest wlasnie sprawa
            tego dlaczego wybrany partner jest gorszy. Sadze, ze powinno byc jasniej
            napisane, ze bardziej spokrewniony. Dalej nie wiadomo co jest w nastepnych
            pokoleniach a w genetyce populacyjnej mowi sie o efekcie heterozji... Tamten
            art. mnie nie zainteresowal - faktycznie malo dowcipny.
            Niemniej to w stos. do mnie byl Pan niegrzeczny a w dodatku udzielil rady ze
            szczegolna nonszalancja i pogarda nie uwzgledniajac tego konkretnego przypadku.
            Przykro mi - nie jestem az taka ofiara na jaka czasem wygladam..
            A wiec mezczyzni sa jednak czasem troche leniwi i nie uwzgledniaja pewnych
            szczegolow. Bywa, ze miewam racje...
            • Gość: leniuch102 Aż sobie sprawdziłem co to heterozja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 10:43
              i to jedyny pożytek z tego artykułu... a właściwie dyskusji pod
              nim. Co do klawiatury, trzeba znaleźć
              Rechneradministrationfuehrer-a i wydać mu odpowiedni Befehl,
              niestety.
              Pozdrawiam.
    • Gość: sikorka meska Ta interpretacja jest podejrzna, IP: *.nas1.cincinnati1.oh.us.da.qwest.net 21.10.03, 21:58
      bo nawet nie probuje wyjasnic dlaczego potomstwo z partnerem
      stalym ma byc genetycznie "gorsze" od potomstwa z partnerem
      przelotnym. Czy sikorki wybieraja na mezow osobnikow slabszych i
      bardziej gamoniowatych, godzac sie z gory na gorsze dzieci? (GW
      zdaje sie sugerowac, ze tak czynia wspolczesne kobiety, w
      domysle pewnie dlatego, ze gamoniowatemu mezowi latwiej wlazc na
      glowe). Z drugiej strony niby wiadomo, ze dzieci pierworodne
      odnosza na ogol wiekszy sukces w zyciu niz dzieci kolejne, co
      saloby w spzrecznosci z w/w "badaniami".

      Najbardziej rozsmieszjacy jest jednak naiwny antropocentryzm
      artykuliku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka