Dodaj do ulubionych

Pies na śmietniku

IP: *.chello.pl 27.10.03, 11:31
Jakiś kutas wyrzucił psa na śmietnik. Piszę "kutas", ponieważ od kilku dni w
Suwałkach w nocy jest minus 15, a w Warszawie na końcu ulicy Jasnodworskiej
pewnie niewiele mniej.
Tak więc od dwóch dni na czerwonej poduszce w śmietniku mieszka młody psiak -
nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak ludzie zwykli pozbywac sie zabawek które
im sie znudziły. Dziwne jest właściwie jedynie, że ktoś go wyrzucił akurat
jak zaczęły sie mrozy

Pies ma na oko kilka miesięcy, jest duży i na każdego kto go odwiedza patrzy
ufnie. Jest wyjątkowo łagodny i przyjazny, wygląda po ludzku, w miarę
zadbany. Ma albo dysplazję, albo przetrącone biodro - może czasowo
kontuzjowany? - ale mimo wszystko porusza się zgrabnie. Jeśli ktoś go weźmie,
czuję że nie będzie żałował
Obserwuj wątek
    • Gość: Kundel Re: Pies na śmietniku IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 12:23
      Psu potrzebna jest pomoc weterynaryjna, prosze zawiadomic Straz Miejska, lub
      zabezpieczyc psa, aby sie nie przemiescil i zawiadomic schronisko!
    • Gość: Kundel Re: Pies na śmietniku IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 12:29
      Z moich raportow wynika, ze pies zostal wczoraj zabrany do schroniska!
    • gitman Re: Pies na śmietniku 27.10.03, 13:20
      ja na twoim miejscu bym nie czekal pare dni co sie stanie tylko bym zawiozl
      psa do schroniska albo weterynarza. albo przynajmniej gdzies zadzwonil w tej
      sprawie.
      • Gość: tomaszxxx Re: Pies na śmietniku IP: *.chello.pl 27.10.03, 14:46
        Aż zszedłem na dół - rzeczywiście, Droga Pani Kundel! - psa nie ma. Ktoś go
        zabrał razem z poduszką! na pewno w schronisku bedzie szczęśliwszy. Nie wiem
        tylko jakie ma szanse na adopcję, z takim koślawym kulasem pewnie nikt go nie
        zechce. Mimo, że nie wiem jak się "zabezpiecza psa", postaram się od dziś
        raportować do Pani o wszystkich wiadomych mi psich nieszczęściach, jestem pod
        wrażeniem szybkości obiegu informacji, Pani Kundel. W zamian oczekuję, że jak
        Pani zauważy jakieś dzieci których nie pilnują rodzice, będzie Pani raportować
        do mnie.

        Sprawy więc nie ma - o tyle, że teraz można tego psa wziąć ze schroniska. Jeśli
        nie nadwyrężam Pani uprzejmości, najdroższa Pani Kundel, to proszę powiedzieć
        którego.

        Z uściskami
        • Gość: Kundel Re: Pies na śmietniku IP: *.acn.waw.pl 27.10.03, 15:14
          Gość portalu: tomaszxxx napisał(a):

          > Aż zszedłem na dół - rzeczywiście, Droga Pani Kundel! - psa nie ma. Ktoś go
          > zabrał razem z poduszką! na pewno w schronisku bedzie szczęśliwszy. Nie wiem
          > tylko jakie ma szanse na adopcję, z takim koślawym kulasem pewnie nikt go nie
          > zechce. Mimo, że nie wiem jak się "zabezpiecza psa", postaram się od dziś
          > raportować do Pani o wszystkich wiadomych mi psich nieszczęściach, jestem pod
          > wrażeniem szybkości obiegu informacji, Pani Kundel. W zamian oczekuję, że jak
          > Pani zauważy jakieś dzieci których nie pilnują rodzice, będzie Pani
          raportować
          > do mnie.
          >


          > Sprawy więc nie ma - o tyle, że teraz można tego psa wziąć ze schroniska.
          Jeśli
          >
          > nie nadwyrężam Pani uprzejmości, najdroższa Pani Kundel, to proszę powiedzieć
          > którego.
          >
          > Z uściskami

          Pana sarkazm jest zbyteczny, a zejsc mozna bylo wczesniej, a zadzwonic jescze
          wczoraj! Czytac trzeba dokladniej, wtedy wszystko bedzie jasne i to tworzenie
          nowych slow (raportowac)
          Pana temat, jak pisalam wczesniej jest zakonczony, a to ze odpisalam, to tylko
          dlatego, zeby uspokoic czytelnikow ze znalazl sie ktos, kogo zainteresowal los
          tego psiaka.
          • Gość: Tigra Re: Pies na śmietniku IP: *.solcon.nl 27.10.03, 15:48
            Co za dziwni,delikatnie mowiac,ludzie.W -15 stopni widza stworzenie zostawione
            na pastwe losu-przez BESTIE bez serca i ZAMIAST COS DZIALAC pisza maila!!!!
            Oburzajace!!A Ty Kundel jestes SUPER!!!!!!
            pzdro
            Tigra
          • Gość: tomaszxxx Re: Pies na śmietniku IP: *.chello.pl 28.10.03, 11:46
            Schodziłem, Pani Kundel, schodziłem kilka razy – proszę mi wierzyć. Od
            niedzielnego wieczoru kiedy go zobaczyłem po raz pierwszy do poniedziałkowego
            południa wisiałem na telefonie, wysłałem koło trzech setek maili z książki
            adresowej – namawiałem znajomych żeby tego psa wzięli. Sądziłem, że fajnie by
            było znaleźć mu dom, bo jako kolejny lokator schroniska ma bardzo małe szanse
            na adopcję. Większe pretensje trzeba mieć chyba do dozorczyni, od której
            wiedziałem że był tam od dwóch dni.

            Mimo że Pani mój temat po raz kolejny zakończyła, niech Pani łaskawie jednak
            powie, do jakiego schroniska został zabrany?

            Rzeczywiście, może nie powinienem zostawić psa na noc. Ale zostawiłem go
            zapatulonego w poduszki, pod dachem, najedzonego i uśmiechniętego. Na drugą
            pewnie już bym go nie zostawił, mimo że nie mogłem wziąć go do mieszkania.
            Czekam. Niech Pani napisze, w jakim jest schronisku.
            • Gość: tomaszxxx Re: Pies na śmietniku IP: *.chello.pl 28.10.03, 12:00
              No nie wiem.. Nie rozumiem postu Pani Tigry, jest dla mnie za trudny.
              Wydawało mi się, że można znaleźć psu dom przez Internet, nawet z godziny na
              godzinę. Nie rozumiem takiego myślenia. Mam nadzieję Droga Tigro, że nie jesteś
              pensjonariuszką zakładu zamkniętego i przyznasz mi, że wysyłając 300 maili mam
              realną szansę znaleźć psu dom w ciągu godziny? Prawda? Zgoda! - więc przeczytaj
              jeszcze raz swój post. Zmieniłem tylko jedno słowo, zachowując sens całości:

              „Co za dziwni,delikatnie mowiac,ludzie.W -15 stopni widza stworzenie zostawione
              na pastwe losu-przez BESTIE bez serca i ZAMIAST COS DZIALAC - DZIAŁAJĄ!!!!
              Oburzajace!!A Ty Kundel jestes SUPER!!!!!!
              pzdro
              Tigra”

              Buziaki -T.
              • Gość: Tigra Re: Pies na śmietniku IP: *.solcon.nl 28.10.03, 14:48
                Szkoda odpowiadac na te bzdury.Kazdy wariat mowi,ze inni sa leczeni w
                zakladach zamknietych.
                T.
            • Gość: Kundel Re: Pies na śmietniku IP: *.acn.waw.pl 28.10.03, 13:16
              Gość portalu: tomaszxxx napisał(a):

              > Schodziłem, Pani Kundel, schodziłem kilka razy – proszę mi wierzyć. Od
              > niedzielnego wieczoru kiedy go zobaczyłem po raz pierwszy do poniedziałkowego
              > południa wisiałem na telefonie, wysłałem koło trzech setek maili z książki
              > adresowej – namawiałem znajomych żeby tego psa wzięli. Sądziłem, że fajni
              > e by
              > było znaleźć mu dom, bo jako kolejny lokator schroniska ma bardzo małe szanse
              > na adopcję. Większe pretensje trzeba mieć chyba do dozorczyni, od której
              > wiedziałem że był tam od dwóch dni.
              >
              > Mimo że Pani mój temat po raz kolejny zakończyła, niech Pani łaskawie jednak
              > powie, do jakiego schroniska został zabrany?
              >
              > Rzeczywiście, może nie powinienem zostawić psa na noc. Ale zostawiłem go
              > zapatulonego w poduszki, pod dachem, najedzonego i uśmiechniętego. Na drugą
              > pewnie już bym go nie zostawił, mimo że nie mogłem wziąć go do mieszkania.
              > Czekam. Niech Pani napisze, w jakim jest schronisku.

              Chyle czola za maile wyslane do znajomych, tyle ze nie rozumiem jednego, psiak
              zostal zauwazony przez patrol Strazy Miejskiej w NIEDZIELE, zawiadomiono
              schronisko "Na Paluchu" i zostal zabrany, a Pan pisze o poniedzialku!
              Jesli chce Pan naprawde psu pomoc, to prosze o nim mowic znajomym i namawiac.
              Wtedy ja powiem, jak pomagam dzieciom!
              • Gość: tomaszxxx Re: Pies na śmietniku IP: *.chello.pl 28.10.03, 13:36
                Ależ Droga Pani Kundel, spieszę z rozwianiem wątpliwości! Otóż ja tego psa w
                poniedziałek, czyli wczoraj, w ogóle nie widziałem - gdzie napisałem że tak
                było?? Wczesnym rankiem nie zastałem go w śmietniku, ale pomyślałem że gdzieś
                hasa w pobliżu. Choc hasanie przy jego przykurczu nie wygląda najfajniej. Nie
                mogłem później odejść od komputera, mam sporo pisaniny ostatnio. Czego jeszcze
                Pani nie rozumie, Droga Pani Kundel? Skąd takie pytanie?
                Dopiero Pani mnie uświadomiła, że pies został zabrany, ale nie mam zielonego
                pojęcia kiedy.

                W kontekście Pani korespondencji pozwalam sobie zapytać o dwie rzeczy: po
                pierwsze: czym się różni pomaganie psu naprawdę od pomagania psu na niby oraz
                po wtóre: dlaczego - skoro ktoś tam do Pani raportuje o bezdomnych psach - nie
                chce Pani powiedzieć, w którym jest schronisku?
                • Gość: tomaszxxx Re: Pies na śmietniku IP: *.chello.pl 28.10.03, 13:41
                  O pardon, Pani Kundel! Przecież napisała Pani, ze jest Na Paluchu. Nieuważnie
                  czytam, przepraszam
    • Gość: ava Re: Pies na śmietniku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 12:47
      Hej zadzwoń do jakiegoś przytuliska w wawie żeby wzieli pieska-przynajmniej
      będzie miał ciepło i jedzenie-i z tamtąd może szybciej ktoś go weźmie.
      • Gość: tomaszxxx Re: Pies na śmietniku IP: *.chello.pl 03.11.03, 10:55
        W ogólnej tonacji chóralnego opierdalania tomaszaxxx, kiedy okazało się koniec
        końców, iz Bogu ducha winny tomaszxxx chciał tylko pomóc psu i zrobił w
        zasadzie wszystko, co mógł (łącznie z zamieszczeniem apelu na tym forum) -
        brakuje mi tu jeszcze tylko magicznego słowa od tych co jeszcze się nie
        poobrażali.
        Zanim zaczniecie kogoś opierdalać, Drodzy, zważcie na uczynki jego.

        Nie tak czyńcie, jako sam czynię, ale jako głoszę.

        Czuwaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka