WALCZĄCE KOTY

IP: *.duna.pl / 217.98.70.* 24.11.03, 00:18
Mamy w domu dwie niemłode kotki: 5-cio i 6-cio letnią. Zasadniczo panuje
między nimi zgoda - razem sypiają, pomagają sobie w myciu futerek.
Ale...właśnie... czasami "rwą ze sobą koty" - biją się do krwi i nie sposób
je rozdzielić. Co robić? Czy ktoś wie, dlaczego tak się zachowują? Boje się,
że kiedyś naprawdę zrobią sobie krzywdę.
    • Gość: mona Re: WALCZĄCE KOTY IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.03, 00:44
      koty sa charakterne,moje tez sie bija....czasami.prym w bitwach wiedzie
      stara kocica lula,ktora rzadzi reszta towarzystwa,czyli swoja corka i
      wnukiem.wnuk bielinek kiedys probowal pzrejac wladze od kocicy,byly
      straszne walki,gonitwy,ale bitwy minely.teraz najwyzej o miejsce na kanapie
      sa zatargi....czesto poparte okropnymi odglosami,ale wtedy wkraczamy
      my,lub psy ktore tylko czekaja na jakas hece....ciekawe jakby twoje kotki
      zareagowaly na trzeciego koteczka??????pozdrawiam...
      • Gość: grzesiu Re: WALCZĄCE KOTY IP: *.duna.pl / 217.98.70.* 25.11.03, 15:36
        Witaj!
        Dzięki za sugestię... Nie wiem, jak zareagowałyby kocice, ale łatwo mi
        przewidzieć, co zrobiliby moi rodzice, gdyby zobaczyli w domu jeszcze jednego
        koteczka - już widzę pod dzwiami jeden duży plecak i trzy małe tobołki. I nie
        mieliby względu na to, że aktualnie panuje okres ochronny i nie można nikogo
        eksmitować na bruk!
        Pozdrawiam.
    • Gość: kot Re: WALCZĄCE KOTY IP: *.mech.pw.edu.pl 24.11.03, 14:26
      Witaj!
      To tak jak z dziećmi, zabawa robi się coraz lepsza, a potem coś rzuca się na
      mózg i to już przestaje być zabawą. Ja po przekroczeniu pewnych granic swoje
      koty rozdzielam. Wiedzą, że bić się nie wolno, ale czasem o tym zapominają.
      Karcę słownie, albo wchodzę pomiędzy nie, albo wkładam rękę.
      Tego ostatniego innym raczej nie polecam, ale jakiś sposób musisz znaleźć.
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • default Re: WALCZĄCE KOTY 24.11.03, 14:43
      Ja na moje prycham, tak jak one : "phhhh!" Od razu się rozdzielają. One
      normalnie bardzo się kochają, tylko czasem faktycznie za bardzo
      się "rozbrykają" w zabawie i boję się że sobie coś zrobią. Zwłaszcza, że jeden
      waży ok 9 kg, a drugi 3. Ale to ten mały zaczyna!
    • Gość: kluba1 Re: WALCZĄCE KOTY IP: *.we.client2.attbi.com 24.11.03, 16:20
      Moje tez czasami na siebie skacza i wtedy po prostu polewam je woda. Nie
      trzeba zaraz wiadra wody na zwierza - kilka kropli ze zmoczonej reki tez
      zalatwia sprawe
      • pikaczkot Re: WALCZĄCE KOTY 24.11.03, 17:20
        Witaj
        moje koty, wykastrowane kocury, też od czasu do czasu się biją i myślę, że im
        tego poprostu potrzeba. Nie robią sobie wielkiej krzywdy poza wyrywaniem futra.
        Zwykle to młodszy zaczepia starszego, który cz ęsto nie ma ochoty na takie
        charce. Bity łapę po głowie wreszcie nie wytrzymuję i kładzie się na młodszego
        lub goni za nim. Wkraczam tylko wtedy gdy słyszę,że któryś zaczyna żałośnie
        miałczeć.
        Zapraszam na moją stronę kocur.piwko.pl
    • basia553 Re: WALCZĄCE KOTY 24.11.03, 20:40
      Mam dwa mlode kotki: "chlopczyka" 1,5 roku, "dziewczynke" pöl roku.
      Mala od poczatku napada Duzego, choc kochaja sie bardzo, myja wzajemnie uszy,
      oblizuja lebki. Nigdy przedtem nie mialam dwöch kotköw naraz i nie wiedzialam,
      ze te walki to ich ulubiona zabawa. Jak sie Duzy bronil przed Mala i jej
      dokladal a ona jeczala, to bieglam na pomoc, bralam Mala w ramiona i karcilam
      Duzego. I co Mala na to? Myslicie, ze sie tulila wdziecznie ze ja uratowalam?
      Gdzie tam! Wyrywala mi sie i leciala w te pedy do Duzego! Wtedy to zrozumialam,
      ze one to po prostu lubia! Faktem jest, ze mimo nieraz straszliwych jeköw,
      obylo sie bez rannych!
    • Gość: grzesiu Re: WALCZĄCE KOTY IP: *.duna.pl / 217.98.70.* 25.11.03, 15:40
    • Gość: grzesiu Re: WALCZĄCE KOTY IP: *.duna.pl / 217.98.70.* 25.11.03, 15:58
      Dzieki wszystkim za rady!
      Nie martwił mnie do tej pory fakt, że kocice się biją, bo wygladało to jak
      zabawa i nie robiły sobie krzywdy. Ale teraz tłuką się tak, że krew leje się po
      ścianach. I nie reagują nawet na moją mamę, chociaż to jedyna osoba, przed
      którą czują respekt. Oczywiście awantury zawsze rozpoczyna ta młodsza, a
      starsza i spokojniejsza Inka miała już nawet szyte ucho. Weterynarz radził,
      żeby starać się trzymać je oddzielnie, ale po pierwsze primo: trudno to zrobić
      w mieszkaniu, a po drugie primo: jak już się je odseparuje, to strasznie
      miauczą i chyba tęsknią do siebie - jak stare małżeństwo, co to nie potrafi żyć
      ani razem ani osobno.
      A, kocice nie nie są wysterylizowane. Czy gdyby były, to złagodniałyby im
      charrrakterki?
      Pozdrawiam!
      • basia553 Re: WALCZĄCE KOTY 25.11.03, 18:31
        Oczywiscie! Wykastruj je koniecznie. Zobaczysz, jak im sie zmieni charakterek
        na lagodniejszy.
        • Gość: aga Re: WALCZĄCE KOTY IP: 195.85.227.* 25.11.03, 19:14
          hmm... a ja myślałam że koty się kastruje a kotki sterylizuje..
          • basia553 Re: WALCZĄCE KOTY 25.11.03, 19:56
            W zapale odpisywania, przeoczylam plec pacjentek. Obie je przepraszam
            najmocniej, zyczac jeszcze wielu walk pokojowych!
          • rezurekcja Re: WALCZĄCE KOTY 26.11.03, 11:08
            Gość portalu: aga napisał(a):

            > hmm... a ja myślałam że koty się kastruje a kotki sterylizuje..

            sterylizacja polega na podwiazaniu nasieniowodow/jajowodow, natomaist kastracja poelga na usunieciu narzadow plciowych. W przypadku zwierzat nikt sie nie
            cacka ze sterylizajca, tylko od razu sie usuwa jadra/macice+jajniki.
    • ogniomistrz Re: WALCZĄCE KOTY 25.11.03, 21:59
      Moje kocury tolerują się ale tylko na odległość nie mniejszą niż wyciądnięta
      łapa! Zawsze śpią oddzielnie, nie myją sobie futra i jedzą oddzielnie. Ale
      bardzo rzadko dochodzi miedzy nimi do ostrych spięć.
      P.S. W marcu oba przepadają na kilka dni i wracają całe poobijane, ale
      jednocześnie bardzo dumne z siebie!
      • g.i.jane Re: WALCZĄCE KOTY 25.11.03, 22:20
        Spróbuj poobcinać im końcóweczki pazurków. Trudniej im będzie się podrapać do
        krwi. A w ogóle to chyba jednak sterylizacja.
Pełna wersja