Gość: Jr
IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl
25.11.03, 16:06
Mój jamnik zupełnie oszalał. Do niedawna niechętnie wychodził na spacery beze
mnie ale ostatnio kategorycznie odmiawia takich spacerów. Mamy mały ogród,
tam chodzi bez problemów, ale gdzieś dalej tylko ze mną! Gdy mąż chce go
zabrać odwraca się tyłem albo chowa przed nim. Jestem sterroryzowana, nie
zawsze chce mi się wychodzić ale muszę. Drugi pies chodzi chętnie z mężem,
ale jamnik absolutnie nie. Ostatnio uciekł mężowi i cudem przeżył bo
przebiegł przez Wał Miedzeszyński pędem do domu. Dodam że mąż go traktuje
normalnie, nie katuje, nie krzyczy. On po prostu uznaje tylko mnie.