Dodaj do ulubionych

jak pomóc jerzykowi? PILNE!!!!

29.05.05, 11:36
przed momentem przed moim blokiem jerzyk został zaatakowany przez sroke. To
chyba pisklak bo siedział nieporadnie na ziemii, i wydawał głośne piski.
Dostał 2-3 razy w główke ale nie widać śladów obrażeń. Teraz włożyłam go do
pustego szklanego terrarium wyścielonego szmatką z kawałkiem kory pod którą
się schował. Napoiłam go, chętnie pił. Teraz siedzi i lekko się trzęsie, ma
zamknięte oczy a co jakiś czas grzebie w piórach pod skrzydłami. Czy
powinnam go jakoś dogrzewać? Co i kiedy dawać do jedzenia? Muchy? pęsetą?
Prosze o wszelkie porady. może być też na meila focussssssssss@buziaczek.pl
Obserwuj wątek
    • cavy Re: jak pomóc jerzykowi? PILNE!!!! 29.05.05, 15:42
      Jerzyk nie potrafi wystartować z ziemi. Spróbuj go podrzucić do góry, może
      poleci. Ale na trawie.
    • uwazna Re: jak pomóc jerzykowi? PILNE!!!! 29.05.05, 20:04
      Nie wydaje mi się, aby to mogło być pisklę. Jerzyki przylatują dość późno, na
      ogół w drugim tygodniu maja i nawet zakładając, że od razu przystąpiły do
      lęgów, nie mogły w tak krótkim czasie dochować się opierzonych piskląt.
      Jeśli ptak nie podejmie przy próbie lotu, to najprawdopodobniej jest chory lub
      poturbowany. Skontaktuj się z najbliższym zoo, może go przyjmą. Jeśli nie ma
      takiej możliwości, trzeba udać się do weterynarza. Póki co trzeba go karmić.
      Najlepiej miękkimi owadami (muchy, komary). Zastępczo można podawać surowe
      mięso drobiowe, wątróbkę itp.
      • stasia-czesia Re: jak pomóc jerzykowi? PILNE!!!! 29.05.05, 20:53
        nie to rzeczywiście nie piskle bo jerzyki przylatują w maju a w drugiej połowie
        składają jajka. Ale o startowaniu nie ma mowy. On jest w złym stanie. nie
        pogarszającym sie wprawdzie. Jest jakby otumaniony, nagle podnosi głowe żeby
        sie rozejrzeć a następnie opada mu ona jakby automatycznieuncertain nie chce jeść much
        podawanych pęstetom czy mam mu je dawać na siłę? jeśli tak to w jaki sposób
        otworzyć dziobek. Co prawda kilka razy już otworzył go i dziobał mnie lekko w
        ręke ale nadal nie wiem czy coś z tego będzie. Jak przeżyje noc to będzie super.
        • uwazna Re: jak pomóc jerzykowi? PILNE!!!! 29.05.05, 21:46
          Rzeczywiście kiepsko to wygląda sad. Dziób można spróbować otworzyć podważając
          go z boku paznokciem. Czasami wystarczy lekkie naciśnięcie nasady dzioba z obu
          boków. Ptaki mają szybką przemianę materii i nie mogą zbyt długo głodować.
          Bardzo bym chciała, żeby ptak przeżył, ale sądząc z Twojego opisu jego stanu,
          szansa jest niewielka. Mimo wszystko mam nadzieję, że się uda.
          • niwela.zj Re: jak pomóc jerzykowi? PILNE!!!! 30.05.05, 11:19
            >Mimo wszystko mam nadzieję, że się uda.

            A ja, że NIE. Ktoś wczesniej juz pisał i ja tez na forum "Ptaki", ze jedyne
            wyjście dla niego jest aby puścić go do lotu. Bo jerzyki wszystkie potrzeby
            życiowe załatwiają w locie. On sam nie wystartuje do lotu, jego trzeba podrzu-
            cić w powietrze i jeśli ma sprawne skrzydła to poleci a jeśli nie to nic z
            niego nie bedzie, musi zginąć. A jesli chcesz go trzymać w mieszkaniu to
            pomyśl co dalej z nim zrobisz.
            Pozdr.
            • uwazna Re: jak pomóc jerzykowi? PILNE!!!! 30.05.05, 12:10
              niwela.zj napisał:

              > A ja, że NIE.

              Twoja sprawa.
              Mam na swoim koncie co najmniej kilkanaście uratowanych i zwróconych naturze
              ptaków. I wcale się z tego powodu nie martwię. Wręcz przeciwnie, cieszę się, że
              podjęłam takie próby, choć nie wszystkie zakończyły się sukcesem.
              • stasia-czesia już troche lepiej 30.05.05, 17:38
                wróciłam przed chwilą ze szkoły, jerzyk podejmował próby wspinaczki i usiadł
                nma kawałku kory no ale jak tylko staje się aktywny po momencie głowa znów
                opada ale przynajmniej otwiera oczy. Nie wiem czy te zamknięte oczy to wina
                urazu czy może stresu ale z tyłu głowy ma wyraźne obtarcie od uderzenia dzioba
                srokiuncertain stymże jest już lepiej, przynajmniej tak to wygląda. Czy moge dodać do
                wody troche glukozy czy to go może wzmocnić??
                • uwazna Re: już troche lepiej 30.05.05, 18:15
                  Odrobina glukozy do wody to dobry pomysł. Myślę, że powinnaś czym prędzej
                  pokazać jerzyka weterynarzowi. Jeśli masz bardzo daleko do lekarza, to zadzwoń
                  przynajmniej do ptasiego azylu przy warszawskim zoo, opisz objawy i poproś o
                  wskazówki. Oni mają bardzo duże doświadczenie w ratowaniu dzikich ptaków. Tel.
                  (0-22)670 22 07
                  • stasia-czesia Re: już troche lepiej 30.05.05, 21:29
                    bardzo Ci dziękuje dzwoniłam, wszystko sie już jakoś powinno ułożyć dam znać
                    jeśli coś się zmieniwink pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka