Dodaj do ulubionych

lekarze patałachy

22.01.14, 12:52
jako, że mieszkam w tej jakże fajnej Polsce, czytam wiadomości z Polski. Ciągle trafiam na straszne artykuły dotyczące w sumie różnych dziedzin. Przerażeniem ogarnia mnie art za art - nt błędów i zaniedbań lekarzy - przecież od takich zależy czyjeś - moje - życie.
Planując już przeprowadzkę - gdziekolwiek, byle jak najdalej - postanowiłem jeszcze się upewnić, czy poza naszymi granicami opieka medyczna jest cacy.
No i po sekundzie straciłem nadzieję. Pierwszy wynik wyszukiwania - i wyskoczyło mi kilkaset stron prawniczych - kancelarii, specjalizujących się w uzyskiwaniu odszkodowań za błędy i zaniedbania lekarskie.
W UK to istna plaga - na stronach prawnicy tłumaczą, co to jest to zaniedbanie czy błąd w sztuce i zachęcają do skorzystania z kancelarii w celu złożenia pozwu.

To samo Francja, Austria, Niemcy, Czech, Słowacja, Luksemburg, Hiszpania............. kuuuuuuuuuuurdeeeeeeeeeeeee

czyli zostaję. Tu przynajmniej papugi po polsku piszą pozwy.... big_grin big_grin big_grin
Obserwuj wątek
    • fenikss.2972 Re: lekarze patałachy 22.01.14, 12:58
      aaaa zapomniałem wstawić owoców moich poszukiwań - jakby ktoś w UK dostał lewe piguły, to może się przydać big_grin big_grin big_grin

      www.google.pl/search?q=b%C5%82%C4%99dy+i+zaniedbania+lekarskie+w+europie&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&eishockK7fUqfxHM6UhQfQn4CYCw#q=b%C5%82%C4%99dy+i+zaniedbania+lekarskie+w+europie&rls=org.mozilla:pl:official
    • k.karen Re: lekarze patałachy 22.01.14, 12:59
      To poszukaj jeszcze coś na temat kolejek do planowanych zabiegów, też się zdziwisz big_grin
      • fenikss.2972 Re: lekarze patałachy 22.01.14, 13:10
        biorąc pod uwagę, że pomysł na zbiórki pieniędzy na leczenie - choćby nowotworów - narodził się w USA - gdzie tak jak wszędzie, pewien zakres leczenia jest dostępny w ramach ubezpieczenia, ale za resztę ponad standard trzeba słono płacić - więc ludzie nie zawsze mają szansę na leczenie - to u nas i tak nie jest tak źle. Nawet jeśli ktoś czeka, to pomoc dostanie i to w relatywnie szerszym zakresie niż gdzie indziej.
        Pewnie, że tu, jak wszędzie - dochodzi do wielu nieprzyjemnych lub tragicznych w skutkach błędów. Ale jak wynika z ofert kancelarii prawniczych w całej Europie - tak jest wszędzie. Bo wszędzie są .................ludzie.... smile
        Gdzieś jakiś czas temu czytałem o dziewczynie - po poważnym wypadku - w Niemczech - rodzice pozwali renomowaną klinikę rehabilitacyjną, bo przez jej błędy dziewczyna straciła rok bezproduktywnie. Po przeniesieniu do innego centrum rehabilitacji dość szybko zaczęła odzyskiwać sprawność. I wcale nie grzebię "w poszukiwaniu" - dosyć regularnie przeglądam wiadomości na popularnych portalach informacyjnych. I tam też czytałem o tej właśnie sprawie. Tylko mnie nie podnieca wyszukiwanie cudzego nieszczęścia, żeby sobie ulżyć..... smile

        k.karen napisała:

        > To poszukaj jeszcze coś na temat kolejek do planowanych zabiegów, też się zdziw
        > isz big_grin
        • fenikss.2972 Re: lekarze patałachy 22.01.14, 13:23
          PAP/Rynek Zdrowia | 21-01-2014 18:03
          Niemcy: co roku wskutek błędów lekarskich umiera ok. 19 tysięcy pacjentów
          Share on facebook Share on twitter Share on email Share on print More Sharing Services 1
          wydrukuj artykuł prześlij dalej 0 komentarzy

          Wskutek błędów popełnianych przez lekarzy co roku w Niemczech umiera ok. 19 tys. pacjentów, a 190 tys. doznaje uszczerbku na zdrowiu - poinformowała we wtorek (21 stycznia) w Berlinie największa niemiecka kasa chorych AOK.

          www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Niemcy-co-roku-wskutek-bledow-lekarskich-umiera-ok-19-tysiecy-pacjentow,137588,2.html
          Anglia

          Niestety nie zawsze pokrywa się to z rzeczywistoscią. Błędy lekarskie się zdarzają i to dosyć często.
          Sprawa zaniedbania medycznego może być opłacona z następujących źródeł:

          związek zawodowy (Trade Union)
          pomoc prawnicza (Legal aid - Public Funding)
          ubezpieczenie na pokrycie kosztów prawnych (Legal Expenses Insurance)
          np. z polisy mieszkaniowej
          po-wypadkowe ubezpieczenie, zwane czasem „no win no fee” (nie wygrasz, nie płacisz)
          www.polishlawyer.org.uk/page_1209514122227.html
          • 1zorro-bis Re: lekarze patałachy 22.01.14, 13:25
            te 19.000 to sie akurat zgadza bo wczoraj nawet w TV mowili....smirk
            • fenikss.2972 Re: lekarze patałachy 22.01.14, 13:35
              bo taka prawda - wszędzie pracują ludzie.
              Może i nasz kraj jest biedniejszy. Może i potrzebne są akcje w stylu Orkiestry, że doposażyć placówki - ale tam, gdzie ten sprzęt jest bez problemów - ludzie też umierają w wyniku błędów i zaniedbań ludzi - lekarzy. Żerowanie na czyimś nieszczęściu jest po prostu chore.
              • fenikss.2972 Re: lekarze patałachy 22.01.14, 13:44
                Błędy lekarskie przyczyną 90 tys. zgonów
                AFP


                Ponad 90 tysięcy ludzi umiera każdego roku w Anglii z powodu błędów lekarskich
                popełnionych w szpitalach, infekcji i innych komplikacji - pisze brytyjski dziennik
                "Daily Telegraph".
                Według badania, na które powołuje się gazeta, od 8,7 do 10 proc. szpitali popełnia
                tego rodzaju błędy, przy czym około połowa była możliwa do uniknięcia.

                Autor badania prof. Trevor Sheldon przeanalizował karty pacjentów z jednego szpitala
                w Anglii z okresu obejmującego około sześć miesięcy. Według niego wyniki są
                reprezentatywne dla całego kraju. Naukowiec ocenia, że pobyt w szpitalu jest tak
                "ryzykowny jak skoki na bungee".


                W latach 2005-2006 w szpitalach w Anglii przebywało 9,1 mln pacjentów, z czego 910
                tys. ludzi padło ofiarami błędów. W 91 tys. przypadków prowadziło to do śmierci.

                Badanie nie objęło pacjentów, którzy spędzili w szpitalu mniej niż jeden dzień,
                pacjentów z problemami psychicznymi czy kobiet rodzących.

                Jako przyczynę takiego stanu rzeczy prof. Sheldon wymienia m.in. zbyt szybkie
                diagnozowanie i opieranie się na nowej technice stosowane w miejsce działań mających
                na względzie bezpieczeństwo pacjenta i jakość opieki medycznej.
      • 1zorro-bis Re: lekarze patałachy 22.01.14, 13:24
        fakt. W UK panstwowa medycyna jest na strasznym poziomie. Wiem cos o tym.....smirk
        W Niemczech tez juz nie jest tak rozowo jak kiedys bylo. Czasem trudno jest sie z lekarzem dogadac bo albo ma skosne oczy albo czarny jakis.....big_grin
        • fenikss.2972 Re: lekarze patałachy 22.01.14, 13:56
          faktem jest, że jak doczytałem, w krajach, w których lekarze przyznają się do błędów - ich liczba nieznacznie spada.

          Skandynawskie badania wykazały, że najmniej błędów jest popełnianych w szpitalach, które przyznają się do pomyłek! W Danii, Niemczech, Austrii i Szwajcarii wprowadzono system monitorowania błędów, który dziesięć lat wcześniej zastosowano w lotnictwie, przemyśle kosmicznym, nuklearnym oraz chemicznym. W Wielkiej Brytanii od kilku miesięcy publikuje się nazwiska kardiochirurgów, którzy spowodowali najmniej i najwięcej powikłań. Kiedy w naszej służbie zdrowia błędy medyczne przestaną być tabu i zostaną wprowadzone podobne rozwiązania?

          W literaturze medycznej za malpractice (złą praktykę) uznaje się zarówno błędy w sztuce lekarskiej oraz niedopatrzenia w trakcie interwencji, jak i zaniedbania organizacyjne, a nawet brak należytej staranności i taktu w kontaktach z pacjentami! W Danii za złą praktykę uznaje się dopuszczenie do popełnienia samobójstwa przez pacjenta w szpitalu. W Polsce błędem medycznym jest co najwyżej użycie przez lekarza niewłaściwej procedury lub standardu terapeutycznego albo diagnostycznego (jeśli w ogóle są stosowane).

          Szpitale w pułapce
          - Służba zdrowia w każdym kraju, nawet w USA, zawsze z trudem zaczynała się przyznawać do błędów - mówi Richard Croteau, który wydaje szpitalom certyfikaty jakości i bezpieczeństwa (wcześniej badał przyczyny awarii w przemyśle kosmicznym). We wprowadzenie przed dwoma laty w Wielkiej Brytanii systemu monitorowania błędów zaangażował się parlament i premier Tony Blair. Rada Europy chce, by taki system funkcjonował we wszystkich krajach unii, w tym w Polsce. - Jest to nie tylko uzasadnione moralnie, ale i bardziej opłacalne, zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy - mówi Adam Sandauer, prezes Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere. Nie chodzi o to, by pracowników służby zdrowia stawiać pod pręgierzem i podważać ich wiarygodność zawodową. Monitorowanie błędów nie odbiera też pacjentom możliwości ubiegania się o odszkodowania. - Przede wszystkim ma ono służyć poprawie bezpieczeństwa i jakości leczenia - mówi Barbara Kutryba.

          www.wprost.pl/ar/77336/Plaga-bledow-medycznych/?pg=2
          1zorro-bis napisał:

          > fakt. W UK panstwowa medycyna jest na strasznym poziomie. Wiem cos o tym.....smirk
          > W Niemczech tez juz nie jest tak rozowo jak kiedys bylo. Czasem trudno jest sie
          > z lekarzem dogadac bo albo ma skosne oczy albo czarny jakis.....big_grin
          >
          • 1zorro-bis Re: lekarze patałachy 22.01.14, 14:42
            Kogut....nie starsz! Bo karze dzieciom z UK emigrowac!big_grin
            Na....Bialorus? Tam podobno fajnie jest....big_grin
            • fenikss.2972 Re: lekarze patałachy 22.01.14, 14:46
              a czy ja straszę ?
              • fenikss.2972 bo się czaszka rozmroziła 22.01.14, 21:24
                hmmm......................

                Jak donosi Reuters, niemiecki sąd w Koblencji przyznał 3 tys. euro odszkodowania mężczyźnie, który stracił w szpitalu całą górną część czaszki.
                Na czas operacji mózgu, zdjęto sklepienie czaszki pacjenta i umieszczono w lodówce. Po udanym zabiegu lekarze chcieli umieścić kość na swoim miejscu, jednak - jak się okazało - lodówka była zepsuta i nie utrzymała kości we właściwej temperaturze. Lekarze byli zmuszeni zastąpić ją plastykową protezą.



                • fenikss.2972 niemieckie kasy chorych odmawiają leczenia 22.01.14, 21:28
                  Niemiecka prasa: skąpe kasy chorych czy rozrzutni lekarze?

                  Niemieckie kasy chorych odmawiają wielu pacjentom pokrycia świadczeń zdrowotnych. Zdania komentatorów, jak to oceniać, są podzielone.

                  "Jeżeli kasy chorych na taką skalę podważają prawa ich członków do zdrowotnych świadczeń, to ma to już swój własny wymiar" - pisze "Allgemeine Zeitung" z Moguncji.

                  "To przecież nie są sami pacjenci, którzy domagają się tych świadczeń, tylko co najmniej jeden lekarz uznał za wskazany jakiś środek, jakieś zabiegi czy zwolnienie chorobowe. Dlaczego więc kasy na tak dużą skalę każą weryfikować te zalecenia przez swoją wewnętrzną służbę medyczną? Czy lekarze są tak niedouczeni, że aż tak duża część ich zaleceń musi być rewidowana, oczywiście na niekorzyść pacjenta?" - padają pytania w tekście.

                  "Nasuwa się bardzo jasne podejrzenie, że kasy chcą tylko upiększyć swoje bilanse. (...) I najgorsze jest, że trafia to tych, którzy nie mają siły się bronić" - czytamy.

                  "Podobnie jak fakt, że odmawia się refundacji co trzeciego aparatu słuchowego. Wiele przemawia za tym, że kasy przykręciły kurek, by uzdrowić swoje bilanse i by nie podnosić składek członkowskich. Lecz byłoby to oszczędzanie kosztem pacjentów. Jest jednak także możliwe, że lekarze zbyt hojnie szastają zwolnieniami lekarskimi i receptami - może ze względu na konkurencję w swoim środowisku" - czytamy w gazecie.

                  kobieta.onet.pl/zdrowie/niemiecka-prasa-skape-kasy-chorych-czy-rozrzutni-lekarze/er99n
                  • fenikss.2972 problemy niemieckich szpitali 22.01.14, 21:33
                    jak pozamykają, skażą pacjentów na śmierć zapewne....................... smile

                    Co drugi szpital w Niemczech nie jest rentowny. W dorocznej ankiecie Niemieckiego Instytutu Szpitalnictwa (DKI), przeprowadzanej w 290 placówkach liczących powyżej 50 łóżek, 51 procent szpitali podało, że jest na minusie. W 2011 r. „pod kreską” było tylko 31 proc. placówek.

                    www.medexpress.pl/swiat/problemy-niemieckich-szpitali/26586/
                    • fenikss.2972 Re: problemy niemieckich szpitali 22.01.14, 21:42
                      Niemieckie szpitale dostały zadyszki. Co drugi ma długi, co czwartemu grozi plajta

                      Lekarze straszą poważnym kryzysem i apelują, by zmienić system finansowania służby zdrowia. Politycy wzruszają ramionami
                      Czarny scenariusz spełnia się właśnie w Salzhausen, 5-tysięcznej miejscowości pod Hamburgiem.

                      Tamtejszy szpital złożył wniosek o ogłoszenie upadłości już rok temu. To mała placówka. Na kilku oddziałach - m.in. internie, chirurgii, urologii, ortopedii - pacjenci mają 75 łóżek. Pracuje tam 200 osób. Jeszcze niedawno prasa pisała, że takich warunków jak w Salzhausen nie oferuje żaden szpital w okolicy. Małe sale, korytarze pachnące świeżą farbą, personel na skinięcie palca. Kilka lat temu na remont sal operacyjnych wydano 6 mln euro.

                      Jednak rok temu szpital miał pół miliona euro długu, z którym nie potrafił sobie poradzić. Po wyznaczeniu syndyka sytuacja wcale się nie poprawiła. Dług urósł o kolejne 200 tys. euro, a pracownicy nie dostają wypłat.

                      Co gorsza, do biur wkroczyli ostatnio policjanci z nakazem rewizji i wynieśli 300 tomów dokumentów. Prokuratorzy podejrzewają oszustwa na dużą skalę. Placówka brała pieniądze od kas chorych za leczenie pacjentów w poradni, tyle że przyjmował ich lekarz na szpitalnym oddziale. Szpital wystawiał wówczas podwójne rachunki.

                      Bez zastrzyku gotówki zginiemy

                      Problemy dotyczą nie tylko prowincji. Za dwa lata niewypłacalna będzie miejska klinika w Monachium, w skład której wchodzą cztery duże szpitale metropolii. Rok temu władze bawarskiej stolicy przelały na jej konta 200 mln euro, ale nie przyniosło to spodziewanych efektów. Co miesiąc szpitale przynoszą 6 mln euro straty. W liczącym 1,3 mln mieszkańców Monachium też brakuje pacjentów, w klinice są zajęte jedynie dwie trzecie łóżek. A ponieważ szpitale działają w zabytkowych budynkach, remonty są droższe i bardziej czasochłonne.

                      - Potrzebujemy zastrzyku gotówki, inaczej zginiemy - alarmują menedżerowie kliniki.

                      W Offenbach miasto miało ze szpitalem podobny problem. By nie dopuścić do bankructwa i zwolnienia 2,3 tys. pracowników, sprzedało go za symboliczne euro prywatnemu inwestorowi. Czy uda mu się uratować szpital istniejący od 150 lat? Nie wiadomo.

                      Salzhausen i Monachium to nie wyjątki. Eksperci Nadreńsko-Westfalskiego Instytutu Badań nad Gospodarką wyliczyli, że w Niemczech, gdzie działa 2045 szpitali, plajtą zagrożony jest co czwarty. W co dziesiątym przypadku bankructwo jest bardzo prawdopodobne. Na minusie jest zaś ponad połowa. Reszta osiąga gorsze wyniki finansowe niż w poprzednich latach, co przyznają sami szpitalni menedżerowie.

                      Co gorsza, choć Niemcy na ochronę zdrowia wydają coraz więcej - najnowsze dane z 2011 r. mówią o 300 mld euro - szpitalom wiedzie się coraz gorzej. Dwa lata temu bankructwem zagrożony był tylko co szósty.

                      Za dużo, za drogo

                      Okazuje się, że w kraju działa za dużo małych szpitali, takich jak ten w Salz-hausen. Co druga placówka, która ma do dyspozycji mniej niż 300 łóżek, ma problemy z utrzymaniem się na powierzchni. Małe prowincjonalne szpitale, z których od dziesięcioleci korzystali mieszkańcy okolicy, zderzyły się z niżem demograficznym. Skoro ubywa mieszkańców, ubywa i pacjentów. A koszty utrzymania nowoczesnej placówki są za wysokie.

                      Najbardziej widać ten problem na północy Niemiec. W Dolnej Saksonii eksperci wyliczyli, że bez żadnych negatywnych skutków można by zamknąć co siódmy szpital. Jeśli taki los spotkałby Salzhausen, chorych z miasteczka karetki wiozłyby do odległego o 20 minut Lüneburga.

                      Jednak likwidacja szpitali to cios w prestiż miejscowości. Dlatego władze bronią swoich lecznic do końca.
                      m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,15120429,Niemieckie_szpitale_dostaly_zadyszki__Co_drugi_ma.html
                      • fenikss.2972 Re: problemy niemieckich szpitali 22.01.14, 21:46
                        prawalekarzy.pl/artykuly/glosne-procesy-medyczne-w-niemczech-17
                        • fenikss.2972 a to jest czad !! 22.01.14, 21:55
                          500 osób w kolejce do okulisty. W Niemczech jak w Polsce

                          Kolejka na dwieście metrów, a w niej 500 osób marzących o numerku do okulisty. Gdzie to? Poznań, Białystok, Rzeszów? Nie, to Gera we wschodnich Niemczech

                          Pierwsi pacjenci ustawili się w kolejce jeszcze przed wschodem słońca. W ciągu dwóch godzin kolejkowiczów było już pięciuset, a ogonek ciągnął się na dwieście metrów. Tak mieszkańcy Gery we wschodnich Niemczech czekali na numerek do okulisty, doktor Steffi Habrecht (55 l.).

                          Dlaczego akurat do jej gabinetu? Bo pani doktor, jedna z jedenastu okulistów w całym mieście, jeszcze nie stosuje drogich operacji. A Niemcy jak wiadomo lubią obrócić swoje euro dwa razy w ręku zanim je wydadzą.

                          www.fakt.pl/kolejka-na-dwiescie-metrow-do-okulisty,artykuly,418203,1.html
                          • fenikss.2972 Niemiecka recepta na kolejki 22.01.14, 22:01
                            czyli to spory problem, a na specjalistę czeka się miesiącami
                            hmmmmmmmmmmmmmmmm........................................

                            Niemieckie partie CDU/CSU i SPD mają pomysł jak rozwiązać problem kolejek. Nie dymisjonują w tym celu szefów kas chorych, lecz uzgodniły w umowie koalicyjnej, że pacjent musi zostać przyjęty do lekarza specjalisty w ciągu maksymalnie czterech tygodni. Jeśli to nie będzie możliwe, skierowany zostanie wprost do szpitala. Propozycja wywołała burzę, zwłaszcza wśród lekarzy.

                            Każdy mieszkaniec Niemiec objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym nie powinien czekać na wizytę u specjalisty dłużej niż miesiąc. By zapewnić wdrożenie tych zapisów umowy koalicyjnej w życie, przy Stowarzyszeniu Lekarzy Kas Chorych ma zostać powołana centrala ustalająca dla pacjentów terminy przyjęć u lekarzy specjalistów – informuje serwis internetowy Deutsche Welle. W przypadku, gdy terminu wizyty nie uda się wyznaczyć na najbliższy miesiąc, oferowane ma być leczenie ambulatoryjne w szpitalu.

                            www.medexpress.pl/swiat/niemiecka-recepta-na-kolejki-wywolala-burze/30165/
                            • 1zorro-bis Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 08:22
                              ciekawe, ciekawe.....smirk#
                              Ni czekam dluzej niz tydzien. Chyba na Marsie zyje....big_grin
                              • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 08:53
                                Mi sie nie zdarzylo czekac dluzej jak dwa trzy dni. Co nie zaczy ze kolejek nie ma. Tak jak u Ciebie
                              • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 09:28
                                zabawne też, że źródłem tych WSZYSTKICH informacji jest Wasza prasa.... smile

                                1zorro-bis napisał:

                                > ciekawe, ciekawe.....smirk#
                                > Ni czekam dluzej niz tydzien. Chyba na Marsie zyje....big_grin
                                >
                                • 1zorro-bis Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 09:59
                                  Kogut....wiesz co Ci powiem? Zastanawiajace jest to, ze Ty potrafisz w POLSKIEJ PRASIE znalezc tyle gowna na temat Niemiec. Jakbys poszukal to znalazlbys ´tez na inne kraje.
                                  #Ja sie staralem, staralem i....o Polsce w niemieckiej prasie tylko same .....pozytywy!
                                  Czyzby....niemiecka propaganda sukcesu? Polskiego?!big_grin
                                  Nie zastanawia Ciebie to?big_grin
                                  • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 10:26
                                    ale czemu Cię to tak rusza Zorro ??
                                    w sumie dobrze, bo masz teraz pogląd na to, co do niedawna było i Twoim udziałem, a teraz nadal trwa.
                                    Jak widziałeś - potrafię i obiektywnie znaleźć dobre informacje - pomijam, że nie trzeba się aż tak głowić, żeby się zorientować, że wyszukuję te wiadomości tendencyjnie - co zresztą gdzieś po drodze jasno i wyraźnie napisałem !
                                    Wszystkie artykuły, które tu przytoczyłem, a było tego sporo - oparte są o artykuły w niemieckiej prasie !
                                    Razi Ci taka tendencyjność ?
                                    mnie kurwa też !
                                    i dlatego właśnie wyszukuję takie a nie inne informacje.
                                    i już parę razy tłumaczyłem, co było przyczyną, że zacząłem.
                                    i chętnie podyskutuję z Tobą i tych wszystkich skandalach w Niemczech - bo te nasze polskie są obrabiane na wszystkie sposoby z podkreśleniem - bo Polacy to, bo Polacy tamto. Niemcy kurwa też
                                    czemu wybrałem ten kraj ?
                                    a bo ci, co mają tyle do powiedzenia na temat naszej służby zdrowia, polityki, kradzieży, mentalności, życia ogólnie - od dziesiąt lat tu nie mieszkają a swoje rewelacje też czerpią z prasy - głównie tzw brukowej.
                                    1zorro-bis napisał:

                                    > Kogut....wiesz co Ci powiem? Zastanawiajace jest to, ze Ty potrafisz w POLSKIE
                                    > J PRASIE znalezc tyle gowna na temat Niemiec. Jakbys poszukal to znalazlbys ´te
                                    > z na inne kraje.
                                    > #Ja sie staralem, staralem i....o Polsce w niemieckiej prasie tylko same .....p
                                    > ozytywy!
                                    > Czyzby....niemiecka propaganda sukcesu? Polskiego?!big_grin
                                    > Nie zastanawia Ciebie to?big_grin
                                    >
                                    • 1zorro-bis Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 10:43
                                      Kogut....jaka tendencyjnosc, jaka tendencyjnosc? mnie to nie razi tylko......smieszy! Smieszy mnie, ze jakis sztaby cienkich dziennikarzy wynajduje tyle negatywnych spraw o niemcach. Jakby chcieli w ten sposob zatuszowac polskie....
                                      A jakos nikt w Niemczech nie siedzi i nie wyszukuje i na niemiecki nai tlumaczy o polskich pijanych kierowcach (sorry! Pisano RAZ o tych 6-ciu zabitych w Kamieniu Pomorskim bo to szok! - ale to tylko raz!), o kibolach na stadionach, o moherach rydzykowych i td. itp. bo i po co? Natomiast jest masa POZYTYWNYCH informacji o Polsce.
                                      Dalej Cie to nie dziwi?big_grin
                                      • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 10:45
                                        a czy ja się wkurwiłem, czytając niemiecką prasę ?
                                        czytaj Zorro co piszę - może dotrze.... smile

                                        1zorro-bis napisał:

                                        > Kogut....jaka tendencyjnosc, jaka tendencyjnosc? mnie to nie razi tylko......sm
                                        > ieszy! Smieszy mnie, ze jakis sztaby cienkich dziennikarzy wynajduje tyle negat
                                        > ywnych spraw o niemcach. Jakby chcieli w ten sposob zatuszowac polskie....
                                        > A jakos nikt w Niemczech nie siedzi i nie wyszukuje i na niemiecki nai tlumaczy
                                        > o polskich pijanych kierowcach (sorry! Pisano RAZ o tych 6-ciu zabitych w Kami
                                        > eniu Pomorskim bo to szok! - ale to tylko raz!), o kibolach na stadionach, o mo
                                        > herach rydzykowych i td. itp. bo i po co? Natomiast jest masa POZYTYWNYCH infor
                                        > macji o Polsce.
                                        > Dalej Cie to nie dziwi?big_grin
                                        >
                                        • 1zorro-bis Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 10:50
                                          a mieszkales kiedys w Niemczech? Gdybys mieszkal i czytal to moze bys sie tez nie raz.....wkurwil.big_grin
                                          • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:01
                                            ale co czytał, bo nie jarzę teraz ?
                                            ja nie czytałem o problemach w Niemczech, bo to nie moja sprawa - ja przeczytałem o NASZYCH problemach komentowanych przez ludzi, którzy nie mieszkają w Polsce lat 40 a strasznie mają dużo do powiedzenia. Więc zacząłem szukać, czy faktycznie u was jest tak bosko, że musicie żyć i się podniecać naszymi problemami ? I dopiero poczytałem o oszustwach, kradzieżach, korupcji, śmiesznych politykach - czyli normalka - tak jak wszędzie - z tą różnicą, że mnie to nie podnieca. Natomiast wkurwia mnie tekst o strasznej Polsce, gdzie biedni ludzie umierają, bo straszni lekarze na kawę chodzą, albo bo w Polsce to złodzieje, albo...................itp - u was jest to samo - dokładnie to samo - więc może pośmiejmy się z tego teraz .... smile

                                            1zorro-bis napisał:

                                            > a mieszkales kiedys w Niemczech? Gdybys mieszkal i czytal to moze bys sie tez n
                                            > ie raz.....wkurwil.big_grin
                                            >
                                            • 1zorro-bis Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:15
                                              Ty fajktycznie masz jakis problem......big_grin
                                              To znaczy - wedlug ciebie - jesli ktos mieszka kilkadziesiat lat poza Polska to nie ma prawa czytac polskich gazet i ich komentowac? To widze, ze Ty chcesz jakis forumowy zamordyzm wprowadzic.big_grin
                                              Jak za komuny....big_grin
                                              A wiesz dlaczego mnie to, co Ty wynajdujesz o Niemczech smieszy? Bo to pokazuje, ze ciagle wiekszosc Polakow ma niestamowite kompleksy wobec Niemcow.
                                              Dokladnie takie rzeczy mozna bylo o niemcach za komuny przeczytac,. Tylko negatywy i horror. Najwyzszy czas sie z tych kompleksow wyleczyc....big_grin
                                              • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:18
                                                Zorro - sorry - Del Spiegel nie jest gazetą polską

                                                1zorro-bis napisał:

                                                > Ty fajktycznie masz jakis problem......big_grin
                                                > To znaczy - wedlug ciebie - jesli ktos mieszka kilkadziesiat lat poza Polska to
                                                > nie ma prawa czytac polskich gazet i ich komentowac? To widze, ze Ty chcesz ja
                                                > kis forumowy zamordyzm wprowadzic.big_grin
                                                > Jak za komuny....big_grin
                                                > A wiesz dlaczego mnie to, co Ty wynajdujesz o Niemczech smieszy? Bo to pokazuje
                                                > , ze ciagle wiekszosc Polakow ma niestamowite kompleksy wobec Niemcow.
                                                > Dokladnie takie rzeczy mozna bylo o niemcach za komuny przeczytac,. Tylko negat
                                                > ywy i horror. Najwyzszy czas sie z tych kompleksow wyleczyc....big_grin
                                                >
                                                • 1zorro-bis Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:28
                                                  Der Spiegel? A czy ja tutaj komentuje jakies teksty z tego tygodnika?smirk
                                                  • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:47
                                                    ja komentowałem - bo większość tych art które przytaczałem, to informacje przedrukowane i przetłumaczone, lub pisane ze źródeł typu Del Spiegel, a nie że nasza prasa tak strasznie o Niemcach pisze .... smile

                                                    1zorro-bis napisał:

                                                    > Der Spiegel? A czy ja tutaj komentuje jakies teksty z tego tygodnika?smirk
                                                    >
                                          • tan.nawe Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:08
                                            1zorro-bis napisał:

                                            > a mieszkales kiedys w Niemczech? Gdybys mieszkal i czytal to moze bys sie tez n
                                            > ie raz.....wkurwil.big_grin

                                            Zorro, jak Cię lubie, tak Ci powiem: Mnie też wkurzasz! suspicious
                                            Udajesz kompletnie niekumatego. A gdzie się podziewa Twoja satyryczna przenikliwość?
                                            Weź, lepiej coś namaluj na temat "nowo-niemieckich"! wink
                                            • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:16
                                              a bo to tak jest. Nie jest Niemcem, ale od lat żyje w tym kraju, więc łączy go pewna lojalność. Czyli dokładnie to, co mamy i my, żyjąc tu. I będzie się wykręcał i udawał głupiego, ale nie przyzna, że jarzy o co biega smile
                                              wczoraj na forum chyba - Emigracja - znalazłem bardzo ciekawy tekst. Jedna z osób - mieszkająca poza granicami kraju - napisała, że ewenementem jest, że Polacy, którzy wyjechali do Niemiec - obojętnie czy kiedyś kiedyś do lukratywnych małżeństw, czy dziś do roboty - są jedynymi ludźmi, którzy tak bezczelnie odcinają się od bycia Polakiem, którzy wręcz ośmieszają czy piętnują nas - w podsumowaniu było takie mądre zdanie - nigdy nie spotkałam Niemca, który by za granicą źle się wypowiadał o swoim kraju rodzinnym.... smile

                                              tan.nawe napisała:
                                              >
                                              > Zorro, jak Cię lubie, tak Ci powiem: Mnie też wkurzasz! suspicious
                                              > Udajesz kompletnie niekumatego. A gdzie się podziewa Twoja satyryczna przenikli
                                              > wość?
                                              > Weź, lepiej coś namaluj na temat "nowo-niemieckich"! wink
                                              • 1zorro-bis Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:18
                                                i tutaj sie Kogut znowu mylis. Jestem Slazakiem z niemieckim obywatelstwem.big_grin
                                                A lojalnosc? Co to jest lojalnosc?smirk
                                                • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:21
                                                  nie, nie mylę się
                                                  sam to potwierdzasz, wciąż polemizując w temacie, który nie powstał z myślą o Tobie, za to Twoja rycerskość w podważaniu moich argumentów zaczerpniętych z WASZEJ prasy jest godna medalu za dzielną postawę..... smile

                                                  1zorro-bis napisał:

                                                  > i tutaj sie Kogut znowu mylis. Jestem Slazakiem z niemieckim obywatelstwem.big_grin
                                                  > A lojalnosc? Co to jest lojalnosc?smirk
                                                  >
                                                  • 1zorro-bis Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:29
                                                    nie rozumiemy sie.big_grin
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > nie, nie mylę się
                                                    > sam to potwierdzasz, wciąż polemizując w temacie, który nie powstał z myślą o T
                                                    > obie, za to Twoja rycerskość w podważaniu moich argumentów zaczerpniętych z WAS
                                                    > ZEJ prasy jest godna medalu za dzielną postawę..... smile
                                                    >
                                                    > 1zorro-bis napisał:
                                                    >
                                                    > > i tutaj sie Kogut znowu mylis. Jestem Slazakiem z niemieckim obywatelstwe
                                                    > m.big_grin
                                                    > > A lojalnosc? Co to jest lojalnosc?smirk
                                                    > >
                                                  • fenikss.2972 Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:52
                                                    no nie rozumiemy
                                                    może łatwiej by było, gdybym co jakiś czas wywalił wąteczek np - TO STRASZNE !! niemieccy lekarze zniszczyli pacjentowi pół czaszki, bo odcięty na czas operacji dekielek wsadzili do zepsutej lodówki.!!!!! Jakie warunki panują w tym plajtującym niemieckim szpitalu ???? Jak można było zrobić coś takiego ???? Kto teraz zwróci temu biednemu pacjentowi głowę ????

                                                    big_grin big_grin big_grin tak, nie rozumiemy się ...... smile



                                                    1zorro-bis napisał:
                                                    > nie rozumiemy sie.big_grin
                                                  • fenikss.2972 a tak przy okazji - warto przeczytać 23.01.14, 16:08

                                                    blog roku 2013

                                                    www.blogroku.pl/2013/artykuly/jak-wyglada-praca-poloznej-,5593797,1,artykul.html
                                              • 1agfa Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 21:37
                                                Feniks napisał:
                                                (...)
                                                > wczoraj na forum chyba - Emigracja - znalazłem bardzo ciekawy tekst. Jedna z os
                                                > ób - mieszkająca poza granicami kraju - napisała, że ewenementem jest, że Polac
                                                > y, którzy wyjechali do Niemiec - obojętnie czy kiedyś kiedyś do lukratywnych ma
                                                > łżeństw, czy dziś do roboty - są jedynymi ludźmi, którzy tak bezczelnie odcinaj
                                                > ą się od bycia Polakiem, którzy wręcz ośmieszają czy piętnują nas - w podsumowa
                                                > niu było takie mądre zdanie - nigdy nie spotkałam Niemca, który by za granicą ź
                                                > le się wypowiadał o swoim kraju rodzinnym.... smile


                                                Widać Polacy we wszystkim "oryginalni" są i nietypowi.
                                                Pamiętam czas, kiedy wielu ludzi na siłę szukało dziadka-pradziadka (albo babki-prababki) niemieckiego pochodzenia, aby tylko wyjechać.
                                                I siedzi im taka igła w głowie, że to wydumane było pokrewieństwo, siedzi i dotkliwie kłuje.
                                                Co do małżeństw...niestety, zetknąłem się z przypadkiem z tamtych odległych lat; przepiękna dziewczyna, zamążpójście za człowieka o przeszło trzydzieści lat (!!) starszego. I nie był to jegomość wybitny i charyzmatyczny. Z tym że to było za Wielką Wodą, nie nasz kontynent.
                                                Z czasem gorycz zalewa oczy, przesłania wszystko.
                                                Nikt nie ma lekko, bo życie "toniejebajka"; ale IM ponadto doskwiera niepewność: czy było warto?
                                                Nie każdemu, raczej.
                                            • 1zorro-bis Re: Niemiecka recepta na kolejki 23.01.14, 11:17
                                              cos z satyry? Prosze bardzo!big_grin
                                              img11.nnm.me/5/c/8/4/9/d175f4a225d30881b51bfa45e35.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka