jako, że mieszkam w tej jakże fajnej Polsce, czytam wiadomości z Polski. Ciągle trafiam na straszne artykuły dotyczące w sumie różnych dziedzin. Przerażeniem ogarnia mnie art za art - nt błędów i zaniedbań lekarzy - przecież od takich zależy czyjeś - moje - życie.
Planując już przeprowadzkę - gdziekolwiek, byle jak najdalej - postanowiłem jeszcze się upewnić, czy poza naszymi granicami opieka medyczna jest cacy.
No i po sekundzie straciłem nadzieję. Pierwszy wynik wyszukiwania - i wyskoczyło mi kilkaset stron prawniczych - kancelarii, specjalizujących się w uzyskiwaniu odszkodowań za błędy i zaniedbania lekarskie.
W UK to istna plaga - na stronach prawnicy tłumaczą, co to jest to zaniedbanie czy błąd w sztuce i zachęcają do skorzystania z kancelarii w celu złożenia pozwu.
To samo Francja, Austria, Niemcy, Czech, Słowacja, Luksemburg, Hiszpania............. kuuuuuuuuuuurdeeeeeeeeeeeee
czyli zostaję. Tu przynajmniej papugi po polsku piszą pozwy....