Piszą, że tylko dwa metry czy ileś tam metrów się spaliło. Szkoda, że tylko tyle. Przecież to głupie jest jak nie wiem co - tak o. Tadeusz Rydzyk komentuje podpalenie tęczy na placu Zbawiciela w Warszawie.
W czwartek nad ranem kolorowa instalacja znowu została podpalona. Policja zatrzymała sprawców - dwóch mężczyzn, 41- i 47-latka. Obaj mieli ponad dwa promile alkoholu. Trafili do izby wytrzeźwień. Warszawscy strażacy oceniają, że zniszczyli cztery metry instalacji.
Szef Radia Maryja odniósł się do tej sprawy na antenie swojej stacji przy okazji krytyki prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ta podpadła mu zwolnieniem dyrektora szpitala miejskiego prof. Bogdana Chazana.
- A teraz jeszcze tęczę, na placu Zbawiciela. Ten symbol zawłaszczyli homoseksualiści. I ona wystawia [tęczę - red.] za pieniądze społeczne! - oburzał się o. Rydzyk w czwartek przed południem. - I teraz podpalili znowu, już piszą, że złapali tych... że tylko dwa metry czy ileś tam metrów się spaliło. No szkoda, że tylko tyle. Przecież to głupie jest jak nie wiem co i tą głupotę ludziom wciskają.
Następnie toruński zakonnik tłumaczył, co myśli o homoseksualistach.
- Ja nie jestem przeciwko jakiemukolwiek człowiekowi - grzesznika trzeba kochać, ale nienawidzić grzech. Ja nie mówię przeciwko ludziom - przeciwko zachowaniom. Nie wolno, są granice - mówił redemptorysta. - I tutaj też to samo - też wmawiają ludziom. Ale jeszcze jakie bluźnierstwo: plują w twarz, na placu Zbawiciela! Przed kościołem Zbawiciela! Stoi policja, pilnuje policja, monitoring, straż pożarna. Na to są pieniądze. Nie ma pieniędzy dla biednych. Ile ludzi nie ma na lekarstwa, ile ludzi nie ma dla dziecka - i to jest. I ta pani powiedziała, że będzie robić [naprawiać tęczę - red.] do skutku!
za gazeta.pl