kamień

18.11.14, 23:17
tytuł bez sensu, albo i z sensem.

Parę ładnych lat minęło. Wiele się wydarzyło. Przewinęło się mnóstwo ludzi.

Może za długo. Za dużo.

Zamierzam odpocząć. Nie od Was.

od tych, których jedyną rozrywką są awantury. Którzy nie potrafią przeżyć dnia, nie psując go komuś innemu. Od tych strasznie mądrych. Od tych fałszywych, złośliwych, sfrustrowanych, zgorzkniałych.
Ludzie są dziwni.
Ale i trudni do tolerowania w niektórych przypadkach. W innych wręcz jest to niemożliwe.
Może to już zmierzch forów, a może to tylko ja chcę spokoju.
Ostatnie wydarzenia chyba - wiadomo jakie - bardzo mi zniesmaczyły to forumowanie.
Skoro traktuję ludzi jak ludzi, a nie jak nicki - to i zniechęcenie jest realne, kiedy ludzie - nie nicki - zawodzą.

forum zostawiam otwarte. Nie mówię, że nie wrócę za jakiś czas. Może już nie będzie do czego. Ale teraz to bez znaczenia.

dobrej nocy wszystkim.
    • wirujacypunkt Re: kamień 18.11.14, 23:26
      Szkoda, że znikasz, ale to jest Twoja decyzja. Lubiłam tutaj zaglądać i pogadać z Wami.
      Bez Twojej obecności, to forum już nie będzie tym, czym było.
      Żal sad
      Dobrej nocy, mimo wszystko big_grin

      • kogucik.2872 Re: kamień 19.11.14, 00:04
        https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/10733968_879878752022262_9060232139719365908_n.jpg?oh=b545330d970e26a8831f506cfac4f17b&oe=5511B7E2&__gda__=1423158846_5d7794d5af6800be48171c870df6b209
    • coco.franelka Re: kamień 19.11.14, 01:18
      Nie mogłam usnąć i odpaliłam komp... i tak trafiłam na twój wątek... Muszę powiedzieć, że teraz to już mi się odechciało spać zupełnie. Jestem tu tylko od kilku miesięcy, ty od lat. Rozumiem cię, ale.... No cóż, coś się zaczęło, coś się skończyło. Za szybko. Zostawiasz to forum otwarte... masz wyobraźnię, więc domyślasz co się na nim będzie działo... Wydaje mi się, że wcześniej czy później wrócisz.. Czy będzie do czego? nie wiem, nie mnie to osądzać. Są tu ci co byli z tobą przez lata, może oni to wiedzą. Mam nadzieję, że będziesz tu zaglądał... taki niewidzialny dla nas, żeby równie niewidzialnie czasem pomóc, bo chyba ta pomoc będzie nam bardzo potrzebna. W miarę pisania, ogarnia mnie złość... więc lepiej już skończę.
      Myślę, że znajdą się tacy, którzy będą tu się zjawiać, choćby dlatego, żebyś miał do czego wrócić, bo w to że wrócisz, wszyscy tak po cichu wierzą... No i skończyło się tachanie wiaderek wazeliny... można powiedzieć, że tak ładnie żarło a zdechło... Życzę udanego odpoczynku i żeby tęsknota za Dworcem dała ci się dobrze we znaki... suspicious na tyle mocno żebyś wrócił...
      Trzymaj się zdrowo i szczęśliwie i... jestem wściekła! suspicious I nie masz racji! O! suspicious
    • coco.franelka Re: kamień 19.11.14, 06:18
      Właśnie wstałam. Sprawdzam czy to nie był głupi sen. Nie był. sad
      • tropem_misia1 Re: kamień 19.11.14, 07:34
        eee do de....

        Kogut i biała flaga?
        • coco.franelka Re: kamień 19.11.14, 07:46
          Masz rację. Do dupy i to bez wazeliny sad Czekamy na Feniksa......
          • sorel.lina Re: kamień 19.11.14, 09:42
            A ja wierzę w Kogucika! smile Wierzę i już.
            • coco.franelka Re: kamień 19.11.14, 09:57
              Ależ my wszyscy też wierzymy w Cezara smile tylko.. pewnie samolubnie ... nie możemy pogodzić się z jego decyzją sad ON ma powody dla których to postanowił - jego prawo... ale MY - powtarzam - samolubnie pewnie, mamy prawo... życzenie... by pomyślał trochę o nas... a nam go brakuje... sad
        • coco.franelka Re: kamień 19.11.14, 10:35
          On nie wywiesił białej flagi... on się nie poddał... chce odpocząć od ludzi.. - i to nam jasno pisze.... od tych, których jedyną rozrywką są awantury. Którzy nie potrafią przeżyć dnia, nie psując go komuś innemu. Od tych strasznie mądrych. Od tych fałszywych, złośliwych, sfrustrowanych, zgorzkniałych. Ludzie są dziwni. Ale i trudni do tolerowania w niektórych przypadkach. W innych wręcz jest to niemożliwe.

          I ja, i myślę wszyscy, rozumiemy to, tylko.... dla nas to - co zrozumiałe - oznacza to jakiś koniec... Koniec czegoś, do czego przyzwyczailiśmy się, co było na wyciągnięcie ręki, a teraz... ręka trafia w pustkę. Każdy z nas odnalazł tu swój kawałeczek ziemi, i teraz czujemy się jakby nam ktoś go zabrał... Jesteśmy samolubni, bo myślimy tylko o sobie... żeby to nam było dobrze, żebyśmy się czuli zadowoleni... a przecież uzasadnienie odejścia jest jasno i klarownie nam wytłumaczone. "Nie widzieliśmy" tego,bo nas to "nie dotyczyło", nas "nie dotykało bezpośrednio". To on zbierał cięgi często za nas, bronił nas... a myśmy tego oczekiwali od niego bo... tak nam było wygodnie, a wszelkie niesnaski i potyczki uważaliśmy za jego "prywatną" wojenkę... On się wypalił, my dalej czujemy się wspaniale. Za krótko tu jestem i może moje myślenie idzie w złym kierunku, ale tak to odczuwam. Zwyczajnie odczuwam pustkę... czegoś, kogoś brakuje... I nie jest to cholera wcale wazelina! Zresztą myślę, że i wy też tak się czujecie wszyscy... sad
          • sorel.lina Re: kamień 19.11.14, 10:47
            "To on zbierał cięgi często za nas, bronił nas... a myśmy tego oczekiwali od niego"

            Tak było. Nie jeden raz. I ja mu za to raz jeszcze dziękuję.
            Nie wiem, co to za kropla tak niespodziewanie przepełniła kielich... ale musiała być bardzo gorzka. Mimo wszystko, to... kropla tylko, Koguciku...
            • wirujacypunkt Re: kamień 19.11.14, 18:50
              Tylko kropla, a taka w niej siła !!! sad
            • 1agfa Re: kamień 19.11.14, 20:38
              "od tych, których jedyną rozrywką są awantury. Którzy nie potrafią przeżyć dnia, nie psując go komuś innemu. Od tych strasznie mądrych. Od tych fałszywych, złośliwych, sfrustrowanych, zgorzkniałych.
              Ludzie są dziwni.
              "

              Koguciku, zmęczyłeś się, chociaż w pełni sił, młody i waleczny... Przykro mi jest i smutno, wprost powiem. Tak wiele lat upłynęło, kiedy na forum GW zobaczyłem Twój zabawny, skaczący, zadziorny wizerunek Kogucika w Okularkach. Czytałem wiersze. W ogóle - czytałem kiedy mogłem, to co pisałeś.
              Bo czy to zabawne i lekkie, pieniące się humorem teksty, czy całkiem inne, nawet takie, z którymi ciężko mi było się zgodzić-pogodzić, zawsze wiedziałem ze czytać je warto. Z rozmaitych powodów. Dociekliwe były, pełne konkretnej argumentacji.

              A jeszcze to, co Coco i Sorellina podniosły: Twoje stawanie w obronie, odbieranie cięgów...
              Jestem Ci zobowiązany, co już kiedyś wspominałem ale jeszcze powtórzę, z ponownym podziękowaniem.

              Chcę wierzyć, że po odpoczynku wrócisz. Egoistycznie? Tak. Znowu.
              Nie wyobrażam sobie gazety bez Ciebie na Dworcu, lub na innym forum. Byłeś wszak od pierwszych dni tutaj, chyba pierwszy gazetowy gość i uczestnik Podwórka...sad
              Odpoczywaj, bądź zdrów. I wróć.

              sorel.lina napisała:

              > "To on zbierał cięgi często za nas, bronił nas... a myśmy tego oczekiwali od
              > niego"

              >
              > Tak było. Nie jeden raz. I ja mu za to raz jeszcze dziękuję.
              > Nie wiem, co to za kropla tak niespodziewanie przepełniła kielich... ale musiał
              > a być bardzo gorzka. Mimo wszystko, to... kropla tylko, Koguciku...
Pełna wersja