Dodaj do ulubionych

Jaki macie stosunek do imienniczek/imiennikow ?

03.06.12, 08:41
Odpowiadając na post rose w sąsiednim wątku zastanowilam się nad kwestia naszego stosunku do osob noszącyh to samo imie co my. Ja zawsze czulam wiele cieplych uczuc do moich imienniczek. Na wszystkich etapach ksztalcenia moje imienniczki byly moimi najlepszymi przyjaciolkami. Czy to przypadek?
Rzeczywiscie bylo nas duzo, wiec bylo z czego wybierać smile.

W kazdym razie mialam poczucie, ze jedno imie ustawia nas w pewnej "wspolnocie" , daje od razu pewna bliskosc, wiec jest dobrym wstepem do blizszego poznania sie. Potem oczywiscie dochodzily kwestie dopasowania charakterow, nie z kazdą imienniczka moglabym sie zaprzyjaznic....
Ale nie pamietam, zebym specjalnie nie lubila jakiejkolwiek mojej imienniczki.

Ciekawe, co czuja w takim wypadku osoby noszące wyszukane imię ? Czy spotykając imiennika denerwuja się, ze "spadaja z piedestalu" czy sa ciekawe tej osoby ?
Obserwuj wątek
    • olianka Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 11:18
      Mam nijaki stosunek. Moich imienniczek jest zdecydowanie za dużo, ale na szczęście większość jest ode mnie młodsza o pół lub całe pokolenie. Nie czuję więzi z innymi Aleksandrami tylko dlatego, że nosimy to samo imię.
      • dalenia Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 15:32
        To ja właściwie mam taki sam stosunek do moich imienniczek. Jako dziecko to wręcz czasami byłam wściekła, że mają takie samo imię, jak ja! wink
    • gaudencja Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 13:59
      Dwa razy, w nastoletniości i wczesnej młodości, poznając swoją imienniczkę (w pierwszym przypadku młodszą o jakieś 4 lata, w drugim - jeszcze młodszą) czułam zdziwienie i pewną obcość, tak jakbym się chciała odruchowo przyjrzeć, czy nie jest moją siostrą biliźniaczką i widziała zbyt dużo cudzych cech, żeby stwietrdzić, że rzeczywiście tak jest.
      Oprócz tego poznałam w dzieciństwie staruszkę o moim imieniu, ale chyba sobie nie uświadamiałam, że jest moją imienniczką (mówiono do niej zdrobnieniem, którego w stosunku do mnie się nie używało) oraz sporadycznie, już w dorosłości, raz spotkałam małą dziewczynkę, a raz dziewczynę dobre 10 lat młodszą ode mnie, ale przelotnie i w sytuacji z jej strony służbowej.
      • uwierz_mirando Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 15:46
        W podstawówce chodziłam do klasy ze swoją imienniczką, były też trzy u mnie w pracy. Nigdy nie czułam czegoś takiego, że osoba jest mi bliska ze względu na to samo imię. W podstawówce było mi miło mieć imienniczkę, bo uważałam swoje imię za dziwne i ucieszyłam się, że ktoś teŻ ma tak na imię wink A w dorosłym życiu było mi to już zupełnie obojętne.
        • ewa9717 Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 16:04
          Ponieważ cały etap kształcenia od podstawówki po studia przeszlam bez imienniczek w zauważalnym otoczeniu, lekko (ale naprawdę lekko) nieprzychylnym okiem patrzę, jak się jakaś w okolicy z rzadka pojawiła wink
          • ksiezna_pani1 Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 17:41
            Moje imię jest bardzo popularne, nosi je "tylko" 257085 kobiet i ciągle ich przybywa. Moich imienniczek jest zdecydowanie za dużo. Nigdy nie czułam żadnej więzi z osobami, które noszą to samo imię, co ja, absolutnie żadnej. A co czuje, gdy spotykam swoją imienniczkę? Czuję swoisty dyskomfort. Zresztą nie mam szczęścia do moich imienniczek.
            • anastazjaniebieska Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 18:16
              ksiezna_pani1 napisała:

              >. Moich imienniczek jest zdecydowanie za dużo. Nigdy nie czułam żadnej wię
              > zi z osobami, które noszą to samo imię, co ja, absolutnie żadnej.

              Moich imienniczek tez jest bardzo duzo, ale nie powiedzialabym, ze za duzo. Jak widze malą dziewczynkę noszącą moje imię to jest mi miło, zaraz ma u mnie dodatkowy "punkt" .
              • ksiezna_pani1 Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 18:34
                anastazjaniebieska napisał(a):

                > Moich imienniczek tez jest bardzo duzo, ale nie powiedzialabym, ze za duzo. Ja
                > k widze malą dziewczynkę noszącą moje imię to jest mi miło, zaraz ma u mnie dod
                > atkowy "punkt" .

                Ludzie są różni. Przeszkadza mi jego popularność, bo nie lubię być jedną z wielu. Zresztą nigdy nie przepadałam za swoim imieniem. Teraz nawet je polubiłam, ale nadal uważam, że nie pasuje do mnie.
    • monika_irl Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 18:06
      zupełnie nie zwracam uwagi na moje immienniczki, ot kolejna osoba o tym samym imieniu, stosunek zupełnie obojętny smile


      olianka znasz Adriana czy tylko lubisz zespół?
      • florianne Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 18:13
        Mam w Polsce 1 073 777 imienniczek .Za dużo,żeby mieć do nich stosunek .
        • anastazjaniebieska Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 18:17
          Jak sprawdzacie liczbę nadan danego imienia ? Ile to jest za duzo ?
          • florianne Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 18:21
            Ja dane na temat swojego imienia wzięłam z Wikipedii .
          • gaudencja Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 23:41
            anastazjaniebieska napisał(a):

            > Jak sprawdzacie liczbę nadan danego imienia ? Ile to jest za duzo ?

            Imiona znajdujące się powyżej 350 nadań w przypadku męskich, a 770 w przypadku żeńskich można sprawdzić w edzieckowej bazie - link na dole strony, z prawej. Są to dane z 2007 roku i późniejsze dostępne dane dotyczą tylko pierwszych 20-tek imion (ale już nie wiszą na stronie MSWiA - kto sobie skopiował, ten ma do nich dostęp). Niektóre imiona poniżej tej bariery nadań podaje się na tej stronie, ale bez liczb nadań, a znane jest tylko ich miejsce. Są to dane z 2001 roku. I to wszystko, jesli chodzi o źródła dostępne w necie (jeśli pominąć ten skromny wątek).
      • olianka OT 03.06.12, 19:03
        monika_irl napisała:
        > olianka znasz Adriana czy tylko lubisz zespół?

        Decapitated jako tako nie słucham (zdecydowanie preferuję klimaty punkowe, nie metalowe), ale mój mąż i brat znali krośnieńską część zespołu, a śmierć Vitka wstrząsnęła mną jak mało czyja... Adrian Kowanek przeżył, więc trzeba mu pomóc.
        • s_alander Re: OT 03.06.12, 20:28
          pytam bo Adriana znam osobiście; chodziliśmy razem do jednej klasy najpierw w podstawówce a później w liceum wink
          mieszkaliśmy też niedaleko siebie
          • monika_irl Re: OT 03.06.12, 20:34
            nie przelogowałam się wink
    • chomiczkami Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 19:22
      A sama nie wiem.
      Ale miałam nauczycielkę, co jej było Aleksandra. I do nas wszystkich strzelała pełnymi formami. Anna, Maria, Maciej... jedynie Ola zasługiwała na to, by mówić do niej zdrobnieniem. Pardon - wszystkie cztery Ole big_grin.

      Ja noszę najpopularniejsze imię świata, więc ciągle natykam się na imienniczki.
      • makuffka Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 03.06.12, 22:23
        Wśród rówieśniczek było mi obojętne, nie darzyłam jakąś szczególną sympatią nosicielek tego samego imienia. Czasem przeszkadzało mi, że jest na sporo: w podstawówce byłyśmy dwie, w liceum trzy w jednej klasie, na studiach też się znalazła jeszcze jedna czy dwie w grupie. W pracy jestem jedyna. W grupach czułam pewien dyskomfort i lekkie znudzenie imienniczkami, zawsze trzeba było dopowiadać o którą z nas chodzi. Dla swego dziecka/dzieci poszukuję mimo wszystko rzadszych imion.
        Ale zdarza się, że jakieś kompletnie obce mi osoby, typu obsługujące mnie ekspedientki z identyfikatorami, pielęgniarki pobierające krew etc, budzą jakiś cień mojej sympatii, co pewnie oznacza, że najbardziej irytowała mnie obecność imienniczek w grupach instytucjonalnych, a nie imienniczki tak w ogóle.
        Ale wśród małych dziewczynek lubię, wywołuje mój uśmiech, choć wiadomo - córki bym tak nie nazwała. Mam na imię Marta.
    • cyprysiowa Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 04.06.12, 10:50
      z "czasów podwórkowych" spotkałam jedna imienniczkę
      w szkole zadnej
      na studiach jedna
      czułam ze mi "imię zabrała"
      moje imię traktowałam jak moja własność
      .........................
      obecnie mam juz swoje dzieci
      raz spotkałam mała Kinge w piaskownicy i raz u lekarza
      i to było miłe uczucie...
      tak jakbym widziała siebie 30 lat temusmile
      ..........................
    • niwius Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 04.06.12, 14:27
      Pierwszą imienniczkę poznałam, jak miałam 15 lat. Dziwne to było, niemiłe. Tym bardziej, że pod wieloma względami dziewczyna była moim przeciwieństwem - ja prawie czarna, ona blondynka; ja wysoka, ona nie... Jakoś mi nie pasowało, że ktoś inny tak różny nosi to samo imię. Drugą imienniczkę poznałam na studiach, też mi to było trochę dziwne, ale już mniej. Może dlatego, że nikt nie jej nie nazywa jej imieniem, tylko zdrobnieniem innego. A więcej imienniczek nie znam.
      Wolę jednak być jedyną "oryginalną" nosicielką swojego imienia. I nadal trochę mi nieswojo, gdy ktoś moim imieniem nazywa przedstawicielkę mojego pokolenia, tym bardziej, jeśli jest zupełnie inna niż ja.
    • eo_wina Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 04.06.12, 17:43
      Niestety, jestem z rocznika, w ktorym MOJE imie bylo najpopularniejszym w kwestii nadawania dziewczynkom. Zawsze w klasie bylo nas minimum cztery sztuki. Bardzo mi sie to nie podobalo, bo wymagalo nazywanie kazdej z nas rowniez po nazwisku albo co gorsza tylko z nazwiska. Nie, zebym miala jakies pokraczne nazwisko panienskie, ale zwracanie sie do dziecka nazwiskiem z koncowka "-ówna" uwazam za koszmarne i sama - jako nauczycielka nigdy tego nie robilam swoim uczniom.
      Jesli zas o samo imie chodzi - nie bylam zachwycona jego brzmieniem i dzis tez raczej nie nalezy do mojej czolowki.
      Mama mi opowiadala, ze jako mala dziewczynka wszystkim mowilam, ze mam na imie "Ela", potem kochalam sie w imieniu Dominika. Obecnie i juz od dawna mam grupe imion, ktore niezmiennie mi sie podobaja smile
      • eo_wina Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 04.06.12, 17:45
        Aha, bo odbieglam chyba troszke od tematu w poprzednim poscie - do swoich imieniczek mialam stosunek neutralny i zawsze wydawalo mi sie, ze MOJE imie noszeone przez inna dziewczyne jest...hm...trudno to okreslic jakies inne niz to MOJE smile
    • bohemiere Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 04.06.12, 20:42
      Niestety wiele swoich imienniczek, które spotkałam nie były to osoby, z ktorymi chciałabym się przyjaźnić (nie będę się wdawała w szczegóły ;]), co jeszcze bardziej zniechęciło mnie do swojego imienia. Na studiach w grupie 20paro osobowej było nas 4, z jedną siedziałam nawet w ławce na językach. Stosunek mam raczej obojętny, ale nienawidzę bycia porownywaną z nimi w jakiś sposob tylko dlatego, że łączy nas to samo imię.
    • kwiecienka1 Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 08.06.12, 10:04
      stosunek: neutralny

      Agnieszek zawsze bylo wokol mnie dosc sporo (w podstawowce w klasie jeszcze 2, w liceum jeszcze 3, na studiach tez, i w pracy) - wszystkich w Pl bedzie z pol miliona, wiekszosc wlasnie w moim wieku (ur. na przelomie lat siedemdziesiatych i osiemdziesiatych)

      nawet w Niemczech znam sporo Agnieszek smile

      ogolnie mowiac, nie zastanawialam sie wczesniej nad tym
      sa, to sa

      pozdrawiam
      Kwiecienka o Imienniczkach
    • czerwona_skarpeta Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 09.06.12, 20:27
      Teraz to mnie to nie bardzo rusza,ale dawniej mnie to nieco irytowało że jest jakaś inna Natalia niż ja. Zarówno w podstawówce i w gimnazjum byłam jedyna w klasie( za to w równoległej w gimnazjum były aż 4!),więc jak w liceum oprócz mnie była jeszcze jedna to trochę mnie to denerwowało.. Z drugiej strony,snu z powiek mi to nie spędzało wink
      Teraz moje imię jest dosyć popularne,więc jak słyszę wołanie jakiejś mamy "Natalka!", to się odruchowo obracam,ale teraz to się najwyżej uśmiechnę pod nosem smile
    • zabulin Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 10.06.12, 09:55
      Zupełnie neutralny.
      Mam imienniczki starsze, rówiesnice ( w mojej podstawówce były cztery klasy rówieśnicze- w trzech klasach po jednej dziewczynie o moim imieniu).
      W liceum poznałam jedną starszą, druga młodszą, potem jeszcze jedna młodszą.


      Nie bardzo wiem- miałabym je bardziej lubić, bo noszą to samo imię ( za mało dla mnie by kogoś bardziej lubić, oceniam innych po osobowości, nie imieniu) czy przeciwnie -mniej lubić ?

      ( jak niektórzy chorzy z chęci bycia w czymkolwiej jedynym, niepowtarzalnym- jak nie wyróżniaja się żadnym talentem i inteligencją, to ich mierzi, ze nawet imieniem nie mogą- znam takich, czuja się "nieswojo" jak spotkają imienniczkę. Chore, ale to nie mój problem)
    • emila.dudek Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 10.06.12, 19:44
      W dzieciństwie i życiu dorosłym nie znałam. Teraz spotykam tylko dzieci - małe Emilki smile
      • domi_33 Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 10.06.12, 23:03
        podczas mojej edukacji przedszkolno-szkolnej nie spotkałam żadnej Dominiki. i w sumie dalej nie znam żadnej w moim wieku także nie mam żadnego stosunku w sumie. smile teraz spotykam częściej, ale dużo młodsze. za moich czasów było to imię nietypowe. no i takie lubię. smile
    • szarrak Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 11.06.12, 02:15
      Osobiście poznałam jak dotąd DWIE moje imienniczki i żadnej nie polubiłam jakoś specjalnie. Z jedną z nich miałam dość ograniczone kontakty, z drugą natomiast chodziłam do klasy i była zdecydowanie mało pociągającą osobą - taka nijaka, bezbarwna postać, której raczej się nie zapamiętuje. Natomiast niespełna pół roku temu urodziła się moja imienniczka (podwójna, bo obydwa imiona mamy takie same), której jeszcze nie widziałam osobiście, ale mimo to szaleję na jej punkcie, wymuszam od jej rodziców tysiące zdjęć i uważam ją za najcudowniejsze dziecko na świecie (bo nie mam własnych wink). Tak że - różnie.
    • annthonka Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 11.06.12, 11:08
      Imienniczkę spotkałam raz, była ode mnie jakieś 15 lat starsza, pracowała w innym oddziale tej samej firmy. Czułam się, jakby mi ktoś ukradł tożsamość. No jak to, przecież to MOJE imię, a tu jakaś uzurpatorka je sobie przywłaszcza wink
    • agjato Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 11.06.12, 12:16
      W dzieciństwie nie lubiłam swojego imienia. Mama "miała" jeszcze w odwodzie Agatę, ale ojciec rzekł, iż skoro miała być najpierw Agnieszka to niech będzie Agnieszka. Później, w bardziej dorosłym życiu (czasy szkolne) absolutnie nie przeszkadzała mi jego popularność bo choć jestem Agnieszką z rocznika 71, to aż do matury uczyłam się z rocznikiem 1970 (rodzice, chcąc uniknąć "dziesięciolatki" bo taka reforma szkół podstawowych się wtedy kroiła, posłali mnie rok wcześniej). Byłam jedyną znaną mi Agnieszką z mojego rocznika zarówno w szkole jak i na podwórku. Dopiero na studiach (studiowałam już z moim "właściwym" rocznikiem), było nas w jednej grupie aż pięć, w akademiku trzy w pokoju, jak już pisałam we wcześniejszych wątkach.
      Obecnie popularność mojego imienia przeszkadza mi tylko w pracy w kontaktach zawodowych (w pracy jest najwięcej Agnieszek i Katarzyn), gdzie siłą rzeczy dochodzi nieraz do nieporozumień o którą Agnieszkę chodzi, trzeba wtedy dodawać nazwisko.
      W życiu codziennym absolutnie mi to nie przeszkadza. Może także i dlatego, iż w końcu (już od paru lat) polubiłam swoje imię. A z każdej mojej, nowo urodzonej czy spotkanej małej imienniczki, niezmiennie się cieszę. Teraz też czytając listę przyjęć dzieci z rocznika 2005 do klas pierwszych w szkole moich dzieci, wyłuskałam dwie Agnieszki, z czego bardzo się ucieszyłam. A na marginesie dobrze, że nie zostałam Agatą (imię bardzo mi się podoba, nawet rozważaliśmy je z mężem już dwanaście lat temu, ale urodzili się synowie), bo od 7 lat mamy w rodzinie Agatę - moja bratowa (a ja zachowałam swoje nazwisko).
    • lipsmacker Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 11.06.12, 15:14
      Nie znam i nigdy nie znalam zadnej imienniczki.
    • abiela Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 24.06.12, 22:53
      Mimo najpopularniejszego imienia w Polsce nie miałam ani jednej imienniczki w całej szkolnej edukacji. Dopiero na studiach namnożyło się, a na drugim kierunku było nas nawet jedenaście na trzydzieści dwie osoby. Stosunku nie mam w sumie żadnego, traktuje je jak każde inne imię.

      Za to gdy spotykam imienników lub imienniczki moich dzieci, to jestem zaskoczona, tzn. imienniczki mojej córki jeszcze nie spotkaliśmy (tylko w postaci naklejki na aucie), a mojego syna raz niedawno i czuliśmy się niezręcznie wszyscy. Syn reagował na wołanie innych rodziców, dzieci były zdumione, że ktoś tez tak może mieć na imię, a ja ciągle odwracałam się gdy rodzicie wołali swoje dziecko, dziwiąc się, kto woła mojewink
      • ariella Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 29.06.12, 21:02
        Nigdy nie spotkalam imienniczki rówieśniczki, do tej pory !!! Kiedy bylam juz dorosla nagle wysypalo sie mrowie malych dziewczynek, teraz zdarzaja sie dwudziestolatki o tym imieniu czesto sad Zawsze mie to zadziwia, kiedy np w sklepie wolaja tam sprzedawczynie (dzisiaj w Zarze) to ja odruchowo chce podejsc. Dostalam baaaardzo jak na owczesne czasy wydumane imie, po jednej ksiezniczce smile i bogu chwala na wieki, oryginalne imie daje same plusy
    • angelina7-83 Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 23.06.13, 18:20
      Imienniczki jeszcze w swoim życiu nie spotkałam smile Ach, jest pewna popularna amerykańska aktorka, ale tylko dla mnie znana ze szklanego ekranu wink Hm...chyba stwierdzę, że imienniczki lubię, gdyż wszystkie filmy z jej udziałem mi się podobają. Ostatnio nawet miło mi się zrobiło, jak we forum widniało jedno moje imię wśród dzieci urodzonych 15-16 czerwca (od 07/2004 do 05/2013 tylko 8 nadań).
      Zawsze jedna jedyna nie tylko w klasie, ale i w szkole. Dlatego jakoś nie trawię strasznie popularnych imion. Do mnie przynajmniej zarówno w szkole, jak i w pracy wszyscy mówili po imieniu, a nie po nazwisku i zawsze było wiadomo o kogo chodzi wink Mamie jestem wdzięczna za oryginalne imię, bynajmniej nie byłam ósmą Anią w klasie uncertain
    • adriankaa.s Re: Jaki macie stosunek do imienniczek/imienniko 27.06.13, 23:34
      Moje imię nie jest rzadkie i nie jest popularne; dla tego nigdy się nie złożyło bym miała więcej niż 1 imienniczkę w klasie/ wśród najbliższych znajomych. W większości przypadkach (kolażanka z klasy) miałam do moich imienniczek bardzo obojętny stosunek, nigdy z nimi bliżej się nie zadawałam, ogólnie relacje nasze ograniczały się do "-Cześć !; -Cześć".
      Inną sytuację mam z koleżanką imienniczką, "pozaszkolną", w tym wypadku bardzo ją lubię i jest moją dobrą koleżanką. Może to dla tego, że ze względu na swoje nazwisko, wszyscy wołają do niej innym imieniem niż jej prawdziwe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.