Dodaj do ulubionych

Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne

12.08.12, 12:29
Mam wujecznego siostrzeńca Wiktora. Jest jedynym dzieckiem swoich rodziców, z trzeciej ciąży. Imię dostał nieprzypadkowo - jego narodziny były zwycięstwem nad problemami zdrowotnymi jego mamy, kłopotami z zajściem w ciążę, pechem...
I tak się zastanawiam, ilu Wiktorów i ile Wiktorii dostało imiona właśnie na taką pamiątkę. Problemy z zajściem w ciążę, donoszeniem, urodzeniem zdrowego dziecka etc. są coraz częstsze. Jak myślicie, czy to się jakoś przekłada na popularność tych imion?
Obserwuj wątek
    • olianka Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 13:57
      IMO niłe. W tej chwili przypominam sobie trzech małych Wiktorów, dwaj urodzeni przez bardzo młode mamy, trzeci natomiast jest pamiątką z wakacji. Znane mi małe Wiktorie to np. dziecko nastolatki, dziecko 20-latki, dziecko nr 3. Pojedyncze nadania może i są ze względu na znaczenie imienia, ale moim zdaniem nie na taką skalę, żeby doszukiwać się tutaj zasady.
    • gaudencja Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 14:11
      Wiele razy widziałam wpisy matek, które długo walcząc o dziecko później wybierały dla niego imię Wiktor czy Wiktoria, ale nie sądzę, by ich obecna popularność wiązała się z rosnącymi kłopotami ludności dotyczącymi zdrowia prokreacyjnego. Myślę raczej, że w związku z modą na Wiktorię i mniejszą na Wiktora oraz pewną oczywistością znaczenia tych imion, rodzice, którzy długo czekali na potomka, chętniej te imiona wybierają.

      Drugim potencjalnym chwytliwym znaczeniem imienia jest "upragniony, oczekiwany" i widać wyraźnie, że Dezyderiusz ani Dezyderia jakoś nie mają wzięcia mimo posiadania tego właśnie znaczenia; przykładem dyskusja w tym wątku. Stąd wniosek, że znaczenie imienia ma tak naprawdę drugorzędny wpływ na jego wybór, a w pierwszym rzędzie stoi jednak moda.

      Imion "zwycięskich" jest znacznie więcej, tj. wszystkie greckie z Nike, jak Berenika/Weronika, Nikanor, Nicefor, Nicefora, i świadomośc ich znaczenia oraz w większości przypadków także "chodliwość" jest niewielka.
    • agjato Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 15:37
      W moim najbliższym otoczeniu nie znam takiego przypadku, ale pewnie się zdarzają, chociaż też wydaje mi się że nie na jakąś dużą skalę.
      Pięcioletni syn mojego brata ma na imię Wiktor, ale imię dostał po bracie mojego dziadka, czyli jego pradziadka.
      Dwaj moi bracia stryjeczni oraz dalsza kuzynka (nasze mamy to siostry cioteczne) mają córki Wiktorie. Wszystkie trzy Wiktorie urodziły się w czasie gdy imię to było bardzo popularne. Dziewczyny w chwili obecnej mają odpowiednio szesnaście, dwanaście i osiem lat.
    • niwius Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 16:03
      Nie sądzę, by to była powszechna praktyka. Widziałam kiedyś na innym forum wpis młodej mamy, która także miała problemy z urodzeniem dziecka, kilka razy poroniła. W końcu urodziła córkę, którą nazwała Natalia jako "ta, która się urodziła".

      BTW może mi ktoś wyjaśnić, jaki to stopnień pokrewieństwa "wujeczny siostrzeniec"?
      • gaudencja Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 16:27
        Przecież to proste smile Syn siostry wujecznej smile
        • jagnaborynowa Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 19:35
          Mój półroczny syn ma na imię Wiktor, ale nie miałam problemów ani z zajściem w ciążę (obie wpadki) ani z donoszeniem. Imię wybrała starsza córka, bo nie mieliśmy z mężem żadnego pomysłu na imię dla chłopca. Imię to zaakceptowałam, bo ani jedno męskie imię mi się po prostu nie podoba. Próbowałam sobie przypomnieć znanych mi osobiście (jeden jedyny cioteczny dziadek) lub z historii czy literatury znanych Wiktorów, negatywnych skojarzeń imienia nie miałam, do tego imię międzynarodowe, co w mojej rodzinie jest dość ważne (mąż cudzoziemiec), więc łaskawie się zgodziłam. Gdyby jednak mi się zdarzyła jeszcze trzecia wpadka i byłby to chłopiec, to zostałby chyba bez imienia smile


        • niwius Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 19:48
          a kto to siostra wujeczna? surprised
          • florianne Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 19:54
            niwius napisał(a):

            > a kto to siostra wujeczna? surprised

            Córka brata ojca .
            • niwius Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 20:55
              Dzięki. Dla mnie to po prostu kuzynka big_grin
              • gaudencja Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 22:30
                Kuzynka to tak po angielsku, proszę ja pani...
                • niwius Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 22:49
                  Nie tylko. Zresztą, swojego czasu byłam zawzięta i przeprowadziłam na studiach małą ankietę na temat pewnego podobnie "zaawansowanego" pokrewieństwa.. Na 250 przepytanych osób żadna nie potrafiła powiedzieć, jaki to stopień pokrewieństwa...

                  I szczerze - nie spotkałam się nigdy, żeby ktoś tego z życiu używał.

                  Taki mały off top.
                  • gaudencja Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 23:30
                    No, z francuskiego też rodzeństwo cioteczne, wujeczne i stryjeczne to kuzyni.
                    U nas się nigdy nie mówiło "kuzynka, kuzyn"; jeśli już, to w znaczeniu "krewniaczka, krewniak". Rozbudowane określenia pokrewieństwa potrzebne są tam, gdzie się utrzymuje rozbudowane stosunki rodzinne. "Kuzynka, kuzyn" w znaczeniu angielskim i francuskim odnosza sie do rodzeństwa, z którym masz wspólnych dziadków, ale już np. nie pradziadków, prapradziadków czy praprapradziadków.
                    • abiela Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 13.08.12, 00:11
                      To chyba zależy od regionu, na Śląsku nigdy nie spotkałam się z nazywaniem kuzynostwa per siostra ..., co więcej gdy pierwszy raz takie nazewnictwo uslyszałam plus stryj to byłam zdezorientowana. Dotąd nazywanie kuzynki siostrą, a kuzyna bratem jest dla mnie bardzo zaskakujące. Mamy za to inne, nieznane w Polsce, określeniasmile
                      • gaudencja Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 13.08.12, 01:25
                        Może to w takim razie zależy od regionu, z którego pochodzi rodzina. Jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś w rodzinie używał u mnie słowa "kuzyn(ka)" w znaczeniu rodzeństwa ciotecznego itd. Pierwszy raz w życiu zetknęłam się z tym na tym forum.
                        • abiela Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 13.08.12, 23:02
                          Ja spotkałam się z używania określeń siostra/brat cioteczny właśnie tylko wśród Warszawian.
                          Na Śląsku nigdy.
                          • aneladgam Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 30.08.12, 13:52
                            u nas siostra cioteczna/brat cioteczny (nigdy jednak wujeczna lub wujeczny) są używane zamiennie z kuzynka/kuzyn, ale znacznie, znacznie rzadziej
                            oszołomiła mnie radomska rodzina, w której na kuzynów/kuzynki mówiło się po prostu "brat" lub "siostra", bez dodania nawet "cioteczny"/"cioteczna"
                        • vikama Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 30.08.12, 23:39
                          gaudencja napisała:

                          > Może to w takim razie zależy od regionu, z którego pochodzi rodzina. Jeszcze ni
                          > e słyszałam, żeby ktoś w rodzinie używał u mnie słowa "kuzyn(ka)" w znaczeniu r
                          > odzeństwa ciotecznego itd. Pierwszy raz w życiu zetknęłam się z tym na tym foru
                          > m.
                          >

                          tak sobie podczytuje forum i ja akurat zawsze używałam słowa kuzynka odnośnie rodzeństwa ciotecznego, bo z tym określeniem spotkałam się dużo później jako nastolatka, w moim regionie, otoczeniu rodzinie funkcjonuje jednak kuzynkasmile

                          a apropo Wiktorów Wiktorii to osobiście z tych co znam to nic mi nie wiadomo o tym żeby dziecko dostało imię na rzecz donoszonej trudnej ciąży czy coś w ten deseńtongue_out
                • olianka Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 13.08.12, 00:09
                  Nie zgadzam się, IMO jak najbardziej po polsku. Mieszkam w południowo-wschodniej Polsce i zabiliby mnie tu śmiechem, gdybym wyjechała z jakąś siostrą cioteczną. Kuzynka i już. Dzieci kuzynostwa moich rodziców to też moi kuzyni, tylko dalsi.
                  • niwius Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 13.08.12, 15:15
                    Ja mieszkam w południowo zachodniej Polsce i u mnie jest tak samo. Dzieci kuzynostwa moich rodziców to dla mnie druga kuzynka lub drugi kuzyn. Albo po prostu kuzyni (przy tłumaczeniu komuś lub przedstawianiu), jeśli nie chcę się wdawać w szczegóły bądź chcę podkreślić, że kogoś lubię.
            • katriel Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 23:29
              > > a kto to siostra wujeczna? surprised
              > Córka brata ojca .
              Yyyy... Chyba córka brata matki?
              Córka brata ojca to siostra stryjeczna.
            • minerwamcg Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 30.08.12, 13:17
              > niwius napisał(a):
              >
              > > a kto to siostra wujeczna? surprised
              >
              > Córka brata ojca .

              Nie! Córka brata ojca (czyli stryja) byłaby siostrą stryjeczną. A wspomniana tutaj wujeczna siostra jest córką mego wuja - czyli brata mojej matki.
          • annajustyna Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 04.09.12, 12:04
            Jak dla mnie to siostra stryjeczna...
    • aktos1976 Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 12.08.12, 19:35
      Znam jednego małego Wiktora, który przyszedł na świat w podobnych do opisanych przez Ciebie okolicznościach. Prawdopodobnie jednak wybór tego właśnie imienia jest również związany z ważnym dla mamy chłopca przodkiem.
    • baskokvet Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 13.08.12, 10:28
      Znamdwa takie przypadki-ale jedna z Wiktoriii ma juz ok.30 lat, a druga 2.
      • aneta0304 Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 13.08.12, 11:02
        U mnie kłopotów prokreacyjnych nie było. Daliśmy tak na imię córce ponieważ mega nam się podobało, szczególnie mężowi, przyznam się szczerze że nie wiedziałam wtedy ze jest aż tak popularne. Nie sprawdzałam ile dziewczynek zostało tak nazwanych, wybraliśmy to imię jeszcze zanim zaszłam w ciąże. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie żeby córa miała na imię inaczej, Wiktoria pasuje do niej fantastycznie, a córka uwielbia swoje imię i wszelkie jego odmiany (tworzone przez nas)smile Jednak myślę że dla drugiego dziecka postaramy wybrać się imię trochę mniej popularne.
    • pola260 Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 13.08.12, 14:58
      Znam przypadek zgoła odmienny, dziewczyna która urodziła martwe dziecko w 20 tygodniu nadała mu pośmiertnie imię Wiktoria. Nie ma złych imion ale to w tej sytuacji wydało mi sie trochę nie na miiejscu ale wobec tak przykrej sytuacji imię to sprawa drugorzedna, bez znaczenia właściwie.
    • ksiezna_pani1 Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 13.08.12, 15:19
      Znam jeden taki przypadek, ale mama kilkuletniej już Wiktorii nie jest zadowolona ze swojego wyboru.
    • mary.h Re: Wiktor, Wiktoria... a kłopoty prokreacyjne 31.08.12, 10:12
      A ja znam przypadek jeszcze inny - dziewczynka dostała imię Wiktoria, bo urodziła się 11 listopada smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.