Witajcie,
pod koniec czerwca urodzi się nasza córeczka. Mamy niemały kłopot z wyborem imienia z kilku powodów.
Mój mąż lubi generalnie imiona które zna, niezbyt oryginalne, raczej swojskie. Ja pracuję w szkole i przedszkolu i przez moje ręce przewinęło się już grubo ponad dwieście dzieci, więc z wieloma imionami mam jednoznacznie dobre lub złe skojarzenia i niesamowicie trudno jest mi się od nich uwolnić

Poza tym sama mam na imię Ania (i prawie nikt oprócz mnie samej nie używa wersji Anna), więc mam lekki uraz do imion których używa się zazwyczaj jedynie w wersji zdrobniałej np. Wojtek, czy Kasia. Ostatnia sprawa- mieszkamy na Górnym Śląsku i panuje tutaj dosyć irytujący zwyczaj używania właśnie najbardziej "osłuchanej", zwyczajowej wersji imienia, a więc Weronika będzie prawie zawsze Werką, a Magdalena - Madzią. I wierzcie mi, nawet zwracając na to uwagę ludziom, kończy się na tym, że "właściwej formy" używają tylko rodzice.
Nazwisko mamy dwusylabowe, twarde i konkretne. Zaczyna się na "S".
Do tej pory ostrożnie bierzemy pod uwagę:
Anastazję, Helenę, Weronikę, Ingę, Inkę, Malwinę, Kornelię, Elizę, Luizę i Liwię.
Dajcie znać, co myślicie i jakie macie propozycje