Dodaj do ulubionych

Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania...

31.03.06, 10:33
...w sumie nie ma tam niczego, o czym nie wiemy, ale zawsze w temacie big_grin
tiny.pl/mzh7
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 31.03.06, 11:28
      Wlasnie chcialam podczepic ten sam artykulsmile)). Sprawdza sie zasada, ze im mniej
      oczytani/kulturalni rodzice, tym imie bardziej niepowazne... Ale akurat Jasmina
      przy tradycyjnym nazwisku bardzo ladnie...
      • annajustyna A tak na marginesie, to... 31.03.06, 11:30
        jak tego Vincenta wymowic? Po francusku we:san:t??? Andrzej Zulawski swego czasu
        wystosowal protest do polskiej prasy, aby piszac o jego synu po polsku pisac
        Wincenty...
        • abiela Re: A tak na marginesie, to... 31.03.06, 12:11
          Pola to skrot od Poland ROTFL
          • annajustyna Tez swieznie:)))) 31.03.06, 12:13
            Juz mogla chcociaz powiedziec, ze od Poloniismile)).
            • agmani Re: Tez swieznie:)))) 31.03.06, 12:20
              Moze Poland bardziej... swiatowo????? ;DDDDDDD
        • conejito13 Vicent 31.03.06, 12:39
          Vicent - w jezyku katalonskim czy walencyjskim istnieje to imie (po hiszp.
          bylby Vicente). Czyta sie je mniej wiecej: bisent (lub takie lekkie v na
          poczatku, nie wiem jak dookreslic to brzmienie). rzeczywiscie Ibisz wyskoczyl z
          tym imieniem...sadsad
          no i Rusin... mamooo... zawile ideologie do prostej Apoloniiwink
          ze o tych wisniewskich nie wspomnesad pisownia Xavier (czyt. szabier) tez jest
          katalonska, bo po hiszpansku jest Javier (czyt. habier). mamooo.... to
          cudownie, ze polskie przepisy, ktore nastreczaja tyle trudnosci w nadawaniu
          obcych imion sa 'slepe' na zachowanie naszych 'gwiazduniek'sad
          a potem pelno Dzesik, Andzelik, Dzonatanow, Majkelow, Brajanow i Endriowwink
          • annajustyna Re: Vicent 31.03.06, 12:45
            Conejito, poprawka: te imiona czyta sie po francusku!!! Ksawje: to i pewnie
            We:sa:t, o sorry, tego "t" pewnie sie na koncu nie wymawia... A moze zonie p.
            Ibisza podoba sie (b. przystojny zreszta) V. Perez?wink Pozdrawiam!!!
            • gaudencja Re: Vicent 31.03.06, 13:51
              Xaviera można czytać zarówno jako Ksawje: jak i Gzawje: przy czym te same osoby
              wymawiają to imię raz tak, raz tak.
              • annajustyna Re: Vicent 31.03.06, 13:55
                No co Ty, sami nie wiedza, czego chcasmile)). Przypomniala mi sie anegdota z
                pieknym imieniem Stella (Gwiazda, Estella, Estrella, Estera -tez pieknie)...
                Otoz wielu NIemcoww ymawia je jak Sztela...Brr...
                • abiela Re: Vicent 31.03.06, 23:31
                  annajustyna napisała:

                  > No co Ty, sami nie wiedza, czego chcasmile)). Przypomniala mi sie anegdota z
                  > pieknym imieniem Stella (Gwiazda, Estella, Estrella, Estera -tez pieknie)...
                  > Otoz wielu NIemcoww ymawia je jak Sztela...Brr...

                  Wszyscy poprawnie mowiacy tak je wymawiajacrying Wyobraz sobie, ze mialam znjoma
                  NIemke, sepleniaca i dlatego zrezygnowala z tego imienia, bo nie potrafila
                  powiedziec Sztela!!!
            • conejito13 Re: Vicent 05.04.06, 09:51
              o mamo... to rzeczywiscie europejscy sa oni wszyscywink
              ja to wiesz ania, wszystko pod hiszpanie podciagamsmilesmile zafiksowalam siesmilesmile
              • annajustyna Re: Vicent 05.04.06, 16:01
                Tak sobie mysle, ze chyba jednak pan Ibisz wymawia to imie "po polsku":
                Wincent... A przeciez nasz tradycyjny Wincenty tez ladnie i "swiatowo"wink)))...
          • martuszkaw Re: Vicent 31.03.06, 14:54
            Zwróćcie uwagę na zdanie" K. iIbisz nazwał syna Vincent (2 miesiące), bo
            CHCIAłBY MIAł europejskie imię". Jeżeli nie jest to błąd w druku, to ja sie nie
            dziwię, skad się potem te wszystkie dziwactwa językowe biorą. M.
    • agmani Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 31.03.06, 12:19
      Juz sie pastwilam jakis czas temu na tym forum nad Krzysiem Ibiszem wink, ale
      znowu powraca pytanie: jak to jest, ze Vincent jest swiatowo, a Wincenty to dla
      wiejskiego listonosza?
      Na marginesie, spotkalam ostatnio mala Fabienne w dziale dzieciecym lokalnego
      h&m. Jej babcia miala na sobie rozowa kurtke z futerkiem i kupowala dla mlodej
      zestaw ubraniowy mala ksiezniczka vel piggy rozowa do kwadratu, a stojaca obok
      mama mowila baaaardzo malo literackim jezykiem (dominowalo heskie "ge" po co
      drugim wyrazie). Mysle, ze obie panie by sie ucieszyly, ze sa wzorem
      swiatowosci dla czerwonowlosego i innych polskich gwiazd wink (o ile wiedza,
      gdzie jest Polska oczywiscie).
      • annajustyna Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 31.03.06, 12:28
        Ale przynajmniej nie nazywala sie MacKenzie albo (hit lat 70. w DDR) Mandy!!!
    • martka_k Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 31.03.06, 12:57
      Pola jako PATRIOTYCZNE imie i skrot od Poland mnie powalila dokumentnie...

      I choc w sumie niema tam nic nowego, to jednak jednomnie uderzylo-ze kazde
      odstepstwo od imion pospolitych traktowane jest tak samo...
      A moim zdaniem Xavier i Fabienne nie powinno sie wrzucac do jednego worka z
      Emanuelem i Beniaminem, tudziez Vincenta z Urbanem.

      Emanuel i Beniamin sa imionami rzadkimi, ale trudno je nazwac pretensjonalnymi,
      jak dla mnie, natomiast Urban mozes ie nam kojarzyc jednoznacznie z uszami, ale
      tez prawda jest, ze jest to imie wielu papiezy i osob bardzo religijnych nei
      powinno dziwic-czyli jest pewna demonstracja tez, ale czegos zupelnie innego,
      nie jest wolaniem "jestem cool" tylko pewna demonstracja swiatopogladu. Kwestia
      dyskusyjna jest to, czy powinno sie swiatopoglad demonstrowac na wlasnym
      dzioecku, niemniej Vincent to nie jest...
      • agmani Benjamin 31.03.06, 13:18
        Wiesz co, z tym BenJaminem od muzyka to chyba trick sie zasadza w J zamiast I.
        Popraw mnie, jesli sie myle, ale ja bym intuicyjnie napisala po polsku Beniamin
        (po niemiecku za to Benjamin). Czyli cos na zasadzie jakby nazwac dziecko
        Katażyna albo Danóta.
        • annajustyna Re: Benjamin 31.03.06, 13:23
          Ewentulnie nazwac wg pisowni archaicznej: TatJana, GabrJela, MirJam etc. Jesli
          faktycznie jest tam J, a nie I, to... A ten Urban to wybitnie nieszczesny -
          przeciez w Polsce kojarzy sie jednoznacznie, a nawet jak mlode pokolenie nie
          bedzie znalo pana Urbacha (to jego prawdziwe nazwisko), to bedzie im sie
          kojarzylo z urbanistyka...
        • abiela Re: Benjamin 31.03.06, 23:32
          Aga, mnie sie wydaje, ze syn ma na imie Beniamin?
      • abiela Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 31.03.06, 23:32
        Marto zgadzam sie z Toba. Tez mnie to zaskoczylo.
    • kira_koslin Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 31.03.06, 14:40
      a najbardziej smieszne jest to jak ludzie leczą kompleksy kosztem innych -
      fajnie sie tak ponabijać, bo jest się lepszym, madrzejszym, oczytanym, bardziej
      kulturalnym...ech zycie.....
      • annajustyna Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 31.03.06, 14:49
        Zadne kompleksy, tylko zranione poczucie estetykismile))).
        • kira_koslin Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 01.04.06, 09:35
          aha.............jasne!
      • szczekuszka Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 03.04.06, 10:50
        kira_koslin napisała:

        > a najbardziej smieszne jest to jak ludzie leczą kompleksy kosztem innych -
        > fajnie sie tak ponabijać, bo jest się lepszym, madrzejszym, oczytanym, bardziej
        >
        > kulturalnym...ech zycie.....

        Cos w tym jest... Moze nie sa to wybitnie trafne i ladnie brzmiace imiona, ale
        ludzie, ktorzy tak podkreslaja, ze nadawanie tego typu imion to walka z
        kompleksami, sa jak dla mnie takze troche zakompleksieni. wink
        Lubie innosc, bardzo lubie rzadkie imiona. Czy gdybym dala corce na imie
        Miłochna, bylabym posadzona o tone kompleksow?! Na pewno bym uslyszala, ze
        krzywdze dziecko. Tego jestem pewna!

        Najlepiej to sie nie wychylac, tylko nazwac dziecko Jasiek i Olka.

        A coz zlego i takiego dziwnego jest w imieniu Jaśmina!?
        Tez czytalam ten artykul... wink
        • mavva Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 04.04.06, 10:09
          Ja podobnie jak Szczekuszka, uważam, że to działa w dwie strony.
          Z jednej strony jest coś w tym, że osoby o niższym statusie społecznym dążą do
          "wybicia się", nie tylko przez markowe stroje, ale też przez imiona w typie
          cukierkowatym i pretensjonalnym.
          Ale istnieje druga strona medalu, gdzie osoby pragnące z kolei podkreślić swój
          status, swoją "inteligenskość" nadają imiona wedle mody "snobistycznej". I tutaj
          wyróżniamy modę np. na staropolskie czy chłopskie imiona.
          Gdzieś pomiędzy jest z kolei moda środka. Imion nie chcę podawać, żeby nikogo
          nie urazić, ale wystarczy zajrzeć do WnŚ. wink

          Ja też lubię oryginalność, ale nie pretensjonalną, mimo, to wiele osób może
          myśleć, że imiona w moim typie są dziwaczne.
          Deklaruję, że nie chcę należeć do żadnej z ww. grup, choć na pewno należę do
          jakiejś grupy. wink
        • gaudencja Re: Jak gwiazdy leczą kompleksy? - do poczytania 04.04.06, 16:49
          szczekuszka napisała:

          > Lubie innosc, bardzo lubie rzadkie imiona. Czy gdybym dala corce na imie
          > Miłochna, bylabym posadzona o tone kompleksow?!

          Dziennikarze zazwyczaj słabo definiują imiona "dziwne", a przecież jest poważna
          różnica między Kevinem a Walerym na przykład. IMO nie warto tym się przejmować,
          tylko robić swoje wink
          • annajustyna Pytanie niedouczonego (byc moze), ale... 04.04.06, 17:25
            co to za skrot IMO?
            • gaudencja Re: Pytanie niedouczonego (byc moze), ale... 04.04.06, 17:26
              in my opinion smile
              • gaudencja Re: Pytanie niedouczonego (byc moze), ale... 04.04.06, 17:27
                Poczytaj sobie to:
                pl.wikipedia.org/wiki/Slang_internetowy
                smile
                • annajustyna Re: Pytanie niedouczonego (byc moze), ale... 04.04.06, 17:29
                  Dziekismile)). Czulam sie bardzo mundra, bo stosuje emotikony i rozumiem BTWsmile)).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.