Nie wiem co o tym sądzicie ale ja jestem zwolenniczką nadawania dzieciom
ładnych polskich (lub niepolskich) imion, które nosiły nasze babcie lub
dziadkowie. Dla dziewczynki np. Zosia, Marysia, Jadwiga, Hania, Helena a dla
chłopca: Staś, Franek, Witek itd. Szczególnie te imiona fajnie brzmią (wręcz
szklachecko

z nazwiskami kończącymi się na -ski, -cki. Co o tym myślicie?