alex359 02.10.06, 10:04 dziewczyny ratujcie! Teściowa i mąż uwzieli się na Nataszę! Ja nie lubię rosyjskich imion (a wydaje mi się, że Natasza jest właśnie tego pochodzenia). Teściowa twierdzi, że to Francuskie ;/ Najbardziej wkurza mnie jak głaszcze mnie po brzuchu i pyta jak jej Nataszka się czuje, krew mnie zalewa jak słyszę to imię!!! Wspólni znajomi śmieją się, że nasza córka będzie ruską dziewoją-rety! Nawet nie wiecie jak mnie to wyprowadza z równowagi?! Zastanawiam się nad Łucją, Niną, Leną, Nadią, Oliwią ... Mąż dopóki nie dowiedział się, że będzie córka nie chciał nawet słyszeć o żeńskich imionach, a teraz z teściową zachowują się jakby mnie nie było, a oni mieli najważniejszą w życiu do podjęcia decyzję. Chyba sama będę rejestrować małą... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annajustyna Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 02.10.06, 10:14 Natasza jest zdecydowanie rosyjaka - vide "Wojna i pokoj"...Dlugo myslalam, ze to wylacznie zdrobnienie od Natalii, a tymczasem to takze oddzielne imie... Odpowiedz Link Zgłoś
milenium5 Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 02.10.06, 10:35 Ntasza tyle ma wspólnego z Francją co Nadia. Zdecydowanie zarówno te obydwa imiona jak i Lena, którą proponujesz mają pochodzenie rosyjskie. Tyle, że dwa ostatnie to zdrobnienia... Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb zdrobnienie od łacińskiego... 13.11.06, 18:56 > imiona jak i Lena, którą proponujesz mają pochodzenie rosyjskie imię ma pochodzenie łacińskie, wywodzi się od Natalis - czyli dzień urodzin... Natasza to zdrobnienie często używane w krajach rosyujskojęzycznych, aleimię samo w sobie nie jest rosyjskie. Jest jednak różnica... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: zdrobnienie od łacińskiego... 13.11.06, 22:47 Fakt, ale ponieważ zdrobnienie jest rosyjskie, to i imię jest uwazane w potocznym rozumieniu za rosyjskie, choć jest to rosyjskie zdrobnienie łacinskiej Natalii. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: zdrobnienie od łacińskiego... 14.11.06, 06:18 > Fakt, ale ponieważ zdrobnienie jest rosyjskie, to i imię jest uwazane w > potocznym rozumieniu za rosyjskie Gaudencjo, no to na podobnej zasadzie możemy twierdzić, że Mary to imię pochodzące z Anglii, zaś Anja to imię rdzennie niemieckie. I biblijne pochodzenie imion obu nie ma tu żadnego znaczenia?... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: zdrobnienie od łacińskiego... 14.11.06, 13:39 nchyb napisała: > > Fakt, ale ponieważ zdrobnienie jest rosyjskie, to i imię jest uwazane w > > potocznym rozumieniu za rosyjskie > Gaudencjo, no to na podobnej zasadzie możemy twierdzić, że Mary to imię > pochodzące z Anglii, zaś Anja to imię rdzennie niemieckie. I biblijne > pochodzenie imion obu nie ma tu żadnego znaczenia?... Mary to angielski odpowiednik Marii, a nie zdrobnienie od Marii. Natasza nie jest imieniem łacińskim ani jego odpowiednikiem w żadnym języku, bo imię łacińskie to Natalia, a Natasza jest tylko jego zdrobnieniem. Czym jest zatem Natasza użyta jako podstawowa forma imienia? Pełna odpowiedź brzmi: rosyjskim zdrobnieniem łacińskiego imienia użytym w charakterze podstawowej formy imienia - ale to cokolwiek za długo brzmi, więc nie ma co się dziwić, że ludzie upraszczają i nazywają ją imieniem rosyjskim. Jest to chyba najbliższe prawdy spośród możliwych krótkich określeń. Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 02.10.06, 10:38 Natasza to rosyjskie zdrobnienie od Natalii - nie ma tu dyskusji. Ostatnio imię się usamodzielniło, ale to usamodzielnienie nastąpiło, zdaje się, nie w Rosji, tylko na Zachodzie (USA, może i Francja). Jego "rosyjskości" to nie zmienia. Dla mnie Natasza to jedno z najbardziej "typowo rosyjskich" imion jakie znam (tzn. gdybym chciała stworzyć postać "typowej Rosjanki", pewnie nazwałabym ją Natasza albo Tatiana). Kompromisem może być imię Natalia, ale wtedy może się zdarzyć, że rodzina będzie do niej mówić Natasza - jeżeli naprawdę nie lubisz tego imienia, to pewnie nie byłoby najlepiej... Nadia to też rosyjskie imię (zdrobnienie od Nadieżdy, wałkowane tutaj wielokrotnie we wszystkich możliwych kierunkach - od razu mówię, że osobiście za nim nie przepadam). Nina i Lena też moga budzić wschodnie skojarzenia, chociaz nie tak silne. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 02.10.06, 10:41 Napisalam wyraznie, ze Natasza to oddzielne imie i powolalam sie na "Wojne i pokoj"...A Ty piszesz, ze niby usamodzielnilo sie niedawno...Nie czytasz poprzednich watkow?)). Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 02.10.06, 10:44 Miałam długą przerwę w obecności na forum, więc coś mnie mogło ominąć... Poza tym literatura rosyjska nie jest moją najmocniejszą stroną... Tam gdzieś jest wprost powiedziane, że ona ma na imię Natasza, a nie Natalia, czy po prostu funkcjonuje jako Natasza, bez komentarzy na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 02.10.06, 11:07 Przyjmuje sie -o ile mi wiadomo- ze to pelna forma imienia bohaterki: Natasza...Sama dlugo myslalam, ze nazywana jest zdrobniale (cos jak Krzysia Drohojewska, ale tutaj pojawia sie wyjasnienie, ze to panna Krystyna)... Odpowiedz Link Zgłoś
alagodz Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 02.10.06, 15:02 jakoś mnie nie przekonało "przyjmuje się" Tam był zdaje się również wieczny Pietia, a nie piotr Odpowiedz Link Zgłoś
alex359 Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 02.10.06, 10:55 dzieki dziewczyny więc została Łucja lub Oliwia , nawet nie wiecie jak mi humor poprawiłyście )) No właśnie moja 1 faworytka to była Natalia, mąż i teściowa udziwnili na Nataszę (a to imię bez obrazy, ale kojarzy mi się ze "strażniczką lasu" delikatnie pisząc). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.06, 15:27 Jasne nazwij Oliwia, nie bedzie strażniczka lasu, a Pani w szkole jak krzyknie Oliwia to pol klasy sie odwroci. Natasza jest przynajmniej ciut oryginalna niz Oliwia, A Łucja kojarzy mi sie z Łucja Prus. Malenka Łucusia. Hm dziwnie brzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: linka86k Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i IP: 62.233.146.* 13.11.06, 16:33 lepiej żeby to była jedna z wielu Oliwii niż Natasza. Natasza -nie kojarzy mi się pozytywnie, podobne odczucia - "strażniczka lasu". Łucja (Lusia) - ślicznie Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 13.11.06, 18:57 Jako Natasza z krwi i kości jestem dokładnie przeciwnego zdania. Lepiej być jedną z niewielu Natasz, niż jedną z tysięcy Oliwii... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 13.11.06, 19:20 Polecam Ci Łucję - Łucyjkę, Łusię, Lusię, Łucusię Odpowiedz Link Zgłoś
troubleska Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 13.11.06, 19:22 chyb napisała: > Jako Natasza z krwi i kości jestem dokładnie przeciwnego zdania. Lepiej być > jedną z niewielu Natasz, niż jedną z tysięcy Oliwii... Ależ oczywiście! To ładne imię. Co Wy z tymi dziwnymi skojarzeniami... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 13.11.06, 22:40 troubleska napisała: > Ależ oczywiście! To ładne imię. E, nie Takie twarde. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 14.11.06, 05:33 > Ależ oczywiście! To ładne imię. > Co Wy z tymi dziwnymi skojarzeniami... jak mi powiedział pewien cżłowiek zachodu, w Polsce te dziwne skojarzenia co do rosyjskokojarzących się imion to wynik popeerelowskich kompleksów. Tymczasem w świecie na zachód od dawnej żelaznej kurtyny takich kompleksów nie mają i stąd wielu z nich uważa te imiona za ładne, sympatyczne, eleganckie i nie budzące zakompleksionych zgrzebnych skojarzń... Wiwat Nataszki, Natasze i Natashe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 14.11.06, 13:25 Imię Natasza faktycznie kojarzy się rosyjsko, ale jest ładne (w moim mniemaniu). A jeżeli masz wybierać pomiędzy Łucją a Oliwią namawiam na Łucję - to ładne imię i mniej popularne od Oliwii. A swoją drogą zdziwiła mnie niechęć do Ńataszy przy jednoczesnym upoobaniu do Nadii, Niny i Leny. Kojarzą mi się podobnie, tyle że Natasza z tego najlepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 14.11.06, 13:35 nchyb napisała: > > Ależ oczywiście! To ładne imię. > > Co Wy z tymi dziwnymi skojarzeniami... > jak mi powiedział pewien cżłowiek zachodu, w Polsce te dziwne skojarzenia co do > > rosyjskokojarzących się imion to wynik popeerelowskich kompleksów. Tiaaaaa, a wyśmiewanie Belgów przez Francuzów, Szkotów przez Anglików, niechęci irlandzko-angielskie, węgiersko-rumuńskie, nienawiść w Kanadzie Francuzów z Quebecu do całej reszty oraz niemiecko-czeskie spory o wypędzonych to też wynik popeerelowskich kompleksów. Nie powinniśmy traktowac wszystkiego, co powie jakikolwiek człowiek Zachodu, najczęściej niemający pojęcia o historii i uwarunkowaniach wzajemnych stosunków, jako wyroczni. Tak się składa, ze byliśmy dyżurnymi rusofobami UE, ale wystarczyło, zeby Rosja przykręciła karnie kurek z gazem kilku krajom, a teraz już się nas uważa za realistów w kwestii rosyjskiej. Zupełnie normalne jest, że niektórzy ludzie zywią niechęć do nadawania dzieciom imion, jakie być może jeszcze niedawno nosiły osoby prześladujące ich dziadów czy pradziadó. Tak z ciekawości - nie masz żadnych uprzedzeń wobec imion niemieckich, jak np. Helga, Helmut czy Herman? Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 15.11.06, 07:06 > czy pradziadó. Tak z ciekawości - nie masz żadnych uprzedzeń wobec imion > niemieckich, jak np. Helga, Helmut czy Herman? Gaudencjo, joko osoba o imieniu, które w formie zdrobnienia właśnie najczęściej u naszego wielkiego brata występowało wiem, jak na nie reagują do dziś osoby z tzw, bloku posowieckiego, a jak ludzie spoza niego. I nie da się ukryć, ze właśnie popeerelowska historia ma wielki wpływ na odbiór. Co ciekawe, pokolenie mojego syna już takich uprzedzeń nie ma. Dla nich imię jak imię, podobnie jak oliwki Dżasminy i wszelkie inne imiona, które jeszcze niedawno nie były nawet u nas nadawane... Co do wspomnianych przez Ciebie imion - niemieckie, dla mnie raczej twarde, podobnie jak i niemiecki język. Ale ja już nie mam uprzedzeń i niemcofobii, mimo, że mój tata z Niemcem się bił i dziadek. Ja już w wolnej od germanizacji Polsce rosłam, niebezpieczeństwo było z drugiej strony Czyli uprzedzeń nie mam, ale jako osoba mieszanej krwi, w której miękkie i śpiewne języki występowały, wolę włoskie, francuskie i rosyjsko brzmiące imiona Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 15.11.06, 09:30 nchyb napisała: > Gaudencjo, joko osoba o imieniu, które w formie zdrobnienia właśnie najczęściej > > u naszego wielkiego brata występowało wiem, jak na nie reagują do dziś > osoby z tzw, bloku posowieckiego, a jak ludzie spoza niego. I nie da się ukryć, > > ze właśnie popeerelowska historia ma wielki wpływ na odbiór. Dobrze, ale powiedzmy: historia, a nie popeerelowska historia. Kazdy kraj ma swoje spory graniczne, ma sąsiadów, z którymi łączyły go spory, czasem długotrwałe, a małe kraje mają niekiedy duże kraje sąsiednie, które je latami okupowały. I tak, jak nie wyobrażam sobie Serbów bezproblemowo nadających swoim dzieciom imiona tureckie; Litwinów - polskie, Koreańczyków - japońskie, tak samo jest dla mnie zupełnie oczywistym i naturalnym, że nadawanie Polakom imion rosyjskich może wywoływać kontrowersje. W końcu ponad 100 lat okupacji i prześladowań, całkiem niedawnych, to nie bagatela. PRL nie ma tu nic do rzeczy, raczej pomedytować należy nad bazami wojsk sowieckich i przymusową miłością do "starszego brata". Nie są to "uprzedzenia", lecz naturalna reakcja. Tak z ciekawości: nie masz nic przeciwko imionom niemieckim, jak twierdzisz, ale jakie byłyby Twoje odczucia estetyczne, gdyby Helga, Helmut i Herman weszły w masową modę i piaskownice zaroiły się od dzieci o takich imionach? Nie odczuwałabyś pewnego dysonansu? Przyznaj szczerze, bo oczywiście łatwo isć w zaparte i powiedzeć "nieee, skądże, wcale". Co ciekawe, > pokolenie mojego syna już takich uprzedzeń nie ma. Może to niedobrze? Jestem jak najdalsza od poglądów PIS, ale w jednym się zgadzam - że nagle zaczęto wychowywać dzieci tak, iż nie wykazują zadnej świadomości ciągłości historycznej własnego kraju. Trochę przywiązania do własnej historii nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Rosjanie, tak się składa, posiadają mnóstwo uprzedzeń wobec Polaków, co w szkołach kultywuje się w najlepsze, ba! gdybyż tylko w szkołach. Parę lat temu ustanowiono nowe święto państwowe na cześć wygnania Polaków z Kremla w 1612 (zapytaj Rosjanina; każdy, który zna choć trochę historię, od razu Ci wypomni 1612, choć przeciętny Polak dawno o tym pięknym roku zapomniał), a teraz kręci się film, który ma wzmóc rosyjskie uczucia patriotyczne w zwiazku z wydarzeniami roku 1612. To niejedyne uprzedzenie rosyjskie; zdziwiłabyś się, gdybyś porozmawiała pa duszam z różnymi zwykłymi Rosjanami, co sobie moga myśleć. Podręczniki do historii nie zostały zmienione po upadku komunizmu, telewizja różne uprzedzenia kultywuje, więc mała jest szansa, ze stan rzeczy ulegnie zasadniczej zmianie. > Czyli uprzedzeń nie mam, ale jako osoba mieszanej krwi, w której miękkie i > śpiewne języki występowały, wolę włoskie, francuskie i rosyjsko brzmiące > imiona Jestem muzykiem, ale głuchym Nidgy nie słyszałam tej rozreklamowanej rosyjskiej śpiewności, tylko zasznurowane usta i twarde, brzydkie połączenia "y" i "ł". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 15.11.06, 11:50 > > pokolenie mojego syna już takich uprzedzeń nie ma. > > Może to niedobrze? Jestem jak najdalsza od poglądów PIS, ale w jednym się > zgadzam - że nagle zaczęto wychowywać dzieci tak, iż nie wykazują zadnej > świadomości ciągłości historycznej własnego kraju Jestem zdania, że jednak bardzo dobrze. Uważam, że historię powinno się znać, dzieje własnego narodu i zatargów z sąsiadami również, ale jestem przeciwna typowej dla wielu Polaków pamiętliwości, wiecznych uprzedzeń i tzw. kargulowo- pawlakowych sporów o miedzę... i tego dowcipowego dziadunia, tłukącego babunię łyżką za to, że jak sobie przypomniał, ona cnoty nie miała Czyl wolę tych co aiętają, ale uprzedzeń nie żywią )) Gaudencjo, co do historii. Jeżeli pominiemy czystą datologię, to się okaże, że naprawdę czystej historii jako takiej nie ma. W zależności od spojrzenia, od pochodzenia, od przekonań, wyznania i wychownia itp historie to punkt widzenia danej osoby. \i dlatego pisałam o naszej mimo wszystko zabarwionej cieniem prlu historii. Bo z naszego punktu widzenia jest ona inna niż chociażby radzieckich historyków lat 50-tych ubiegłego wieku. I inna niż właśnie ta, o której będą mówić i myśleć nasze dzieci... Czyli jednak na odbiór określonych imion w określonym kręgu kulturowym ma wpływ określony typ historii Co do połączenia ył... przyznaję, zauważam, ale dla mnie nie jest to przesadnie brzydkie, chociaż jednk za tym nie przepadam. Muzykiem nie jestem, głucha też nie, ale wielkich talentów słuchowych brak. A jednak niemiecką twardość odróżniam od śpiewności słowiańskiej... Również pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 15.11.06, 12:03 nchyb napisała: > Jestem zdania, że jednak bardzo dobrze. Uważam, że historię powinno się znać, > dzieje własnego narodu i zatargów z sąsiadami również, ale jestem przeciwna > typowej dla wielu Polaków pamiętliwości, wiecznych uprzedzeń i tzw. kargulowo- > pawlakowych sporów o miedzę... i tego dowcipowego dziadunia, tłukącego babunię > łyżką za to, że jak sobie przypomniał, ona cnoty nie miała > Czyl wolę tych co aiętają, ale uprzedzeń nie żywią )) Otóż to - a dla mnie pamięć wyklucza nadawanie typowo rosyjskich imion dziecku, przynajmniej dopóki żyje najstarsze pokolenie rodziny, które jeszcze dobrze pamięta różne wydarzenia przeżyte osobiście. Zresztą nie tylko ze względu na żyjących członków rodziny, ale też np. przez szacunek dla moich przodkow, którzy ginęli w powstaniach - być może z rąk jakiegoś Igora czy Dymitra. Po prostu znam trochę (trochę, podkreślam, bo w kazdym pokoleniu jest dwa razy więcej przodków w prostej linii i łatwo sobie policzyć, jak szybko liczba ta wzrasta do stopnia, w którym już nie można mieć informacji o wszystkich) historię własnej rodziny i szanuję pamięć wszystkich tych, którzy już nie żyją... O Nataszy nie wspominam, bo to wszak zdrobnienie, a - jak wiesz - nie jestem zwolenniczką nadawania zdrobnień w charakterze formy podstawowej imienia. > Gaudencjo, co do historii. Jeżeli pominiemy czystą datologię, to się okaże, że > naprawdę czystej historii jako takiej nie ma. W zależności od spojrzenia, od > pochodzenia, od przekonań, wyznania i wychownia itp historie to punkt widzenia > danej osoby. \i dlatego pisałam o naszej mimo wszystko zabarwionej cieniem > prlu historii. Bo z naszego punktu widzenia jest ona inna niż chociażby > radzieckich historyków lat 50-tych ubiegłego wieku. I inna niż właśnie ta, o > której będą mówić i myśleć nasze dzieci... Czyli jednak na odbiór określonych > imion w określonym kręgu kulturowym ma wpływ określony typ historii Nchyb, prawdziwi historycy dążą mimo wszystko do obiektywizacji historii, do jej oczyszczenia z wpływu subiektywnej perspektywy. Jednak ten watek jest tak naprawdę zupełnie poboczny i nieistotny dla naszej dyskusji... W kazdym razie zapewniam Cię, że rosyjska wersja historii jest zupełnie inna, niż polska, i pełna uprzedzeń wobec Polaków. > Co do połączenia ył... przyznaję, zauważam, ale dla mnie nie jest to przesadnie > > brzydkie, chociaż jednk za tym nie przepadam. Ułybka, ułybnuł'sa - najbrzydsze słowa, które znam. Wypowiedziane z porządnym, moskiewskim akcentem, oczywiście... Muzykiem nie jestem, głucha też > nie, ale wielkich talentów słuchowych brak. A jednak niemiecką twardość > odróżniam od śpiewności słowiańskiej... MSZ rosyjski jest równie twardy, jak i niemiecki, tylko inaczej... I te zasznurowane usta powodują, że traci wszelką potencjalną urodę. Włoski - zależy od regionu; w naszych wyobrażeniach jest śpiewny, ale niektórzy Włosi mówią tak, że to bardziej przypomina szczekanie (polecam uwadze słuchanie dyskutujących kalabryjek). Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 18.11.06, 02:00 gaudencja napisała: > > MSZ rosyjski jest równie twardy, jak i niemiecki, tylko inaczej... I te > zasznurowane usta powodują, że traci wszelką potencjalną urodę. Włoski - zależy > > od regionu; w naszych wyobrażeniach jest śpiewny, ale niektórzy Włosi mówią > tak, że to bardziej przypomina szczekanie (polecam uwadze słuchanie > dyskutujących kalabryjek). > Co ciekawe mój mąż Niemiec odbiera język polski jako bardzo twardy. Podejrzewam, że przyczyną takiego odbioru jest brak długich samogłosek w naszym języku, dla niego równej długości sylaby brzmia jak szczekanie. A dla polskich uszu język niemiecki brzmi podobnie. Dziwne, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja OT 18.11.06, 11:55 Podobne zjawisko występuje ponoć między polskim a czeskim - nas nasze języki nawzajem smieszą. Mnie osobiście najbardziej ze wszytkich języków świata podoba sie z brzmienia... chiński w dialekcie mandaryńskim Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: OT 18.11.06, 12:55 gaudencja napisała: > Podobne zjawisko występuje ponoć między polskim a czeskim - nas nasze języki > nawzajem smieszą. Mnie osobiście najbardziej ze wszytkich języków świata podoba > > sie z brzmienia... chiński w dialekcie mandaryńskim > Z czeskim i polskim to święta racja A ja sama nie wiem, który mi się podoba. Chyba wszystkie języki mi się podobają Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: OT 18.11.06, 17:26 Żeby byo jeszcze ciekawiej, każda strona twierdzi, że ta druga mówi jak małe dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: OT 18.11.06, 19:02 aniadm napisała: > Żeby byo jeszcze ciekawiej, każda strona twierdzi, że ta druga mówi jak małe > dzieci... Dokładnie tak jest Odpowiedz Link Zgłoś
alex359 tiaaa 15.11.06, 08:53 dawno mnie nie było na forum bo dłuższą chwilę spędziłam w szpitalu. Dla wyjaśnienia: mając 18 lat zmieniłam imię z Olgi na Aleksandrę. Dlaczego? jak wiemy dzieci są okrutne i potrafią pogryźć, mnie ciągle przezywano Helga, Olga ruska dziewczynka, a nauczyciele nigdy nie powiedzieli do mnie Ola zawsze było Olga do tablicy, Olga to, Olga tamto. Jestem średniego wzrosty, szczupłą blondynką i to imię w ogóle do mnie nie pasowało. Dlatego też nie chcę w przyszłości aby moja córka to samo przeżywała. Póki co malutka przyjdzie na świat za 8 tygodni, a my imienia jeszcze nie mamy : (. Jedyne imię, przy którym się zgadzamy jest Ania. Myślimy też o Marice (to imię sama przyniosła sobie z terminu), ale dzięki gaudencji wiem, że Marika to żeńska odmiana słowa maricon co po hiszpańsku oznacza homoseksualista zastanawiam się czy w Urzedzie nie będzie problemów z rejestracją tego imienia? Skoro ma Polski odpowiednik mogą się nie zgodzić... (co było by mi na rękę bo to w końcu mąż będzie rejestrował małą) Bardzo dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: tiaaa 15.11.06, 09:33 alex359 napisała: > Myślimy też o Marice (to imię sama przyniosła sobie z terminu), ale dzięki > gaudencji wiem, że Marika to żeńska odmiana słowa maricon co po hiszpańsku > oznacza homoseksualista Tak twierdził ktoś na innym forum, ale są u nas dziewczyny mieszkające w Hiszpanii i podobno homoseksuwalista brzmi podobnie, ale inaczej, zaś Marika to oferma. Z ciekawości - jaka jest data imienin Mariki w źródłach, z których korzystasz? Bo nie ma świętej Mariki, więc kazdy podaje imieniny, jakie mu się podoba, tzn. jakie sobie wymyślił. Może jeszcze można poszukać jakies inne imię przyniesione, tylko w lepszym kalendarzu? Życzę Wam powodzenia w poszukiwaniach i dawaj znać, co i jak! g. Odpowiedz Link Zgłoś
alex359 Re: tiaaa 15.11.06, 10:07 a wiec tak, ponieważ jesteś dla mnie ciekawą osobą i godną uwagi podążam Twoim śladem myślenia i wyszukałam pewne znaczenia, a mianowicie: Marica - żeńska odmiana słowa maricon - homoseksualista (hiszp.). A znajduje się to tu portal.wsiz.rzeszow.pl/plik.aspx?id=1973 O dziwo Marika obchodzi parę razy imieniny (nasz termin jest na 31 stycznia, ale cc będzie w 37, 38 tc czyli między 7 a 14 stycznia ze względu na moją wieloletnią i powikłaną już cukrzycą insulinozależna oraz szybciej starzejącym się łożyskiem). Na edziecko znaleźliśmy z mężem właśnie imiona z 31 stycznia i była Marika, ale nie wiem czemu od jakiegoś czasu ta stronka nie działa kobieta.gazeta.pl/edziecko/0,54922,2082000.html Acha znalazłam takie imiona jak Blanka (z hiszp. biały) oraz Bianka (z włos. biały), ale żadnego sensownego znaczenia te imiona nie mają. Na razie Anię obstawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: tiaaa 15.11.06, 12:12 alex359, dziękuję ci za miłe słowa... Wiesz, poszukałam jeszcze imienin z 31 stycznia, i są to: Ludwika, Cyra lub Kira (brak temu imieniu patrona żeńskiego, więc liczy się męski), a także Marcela. To z grubsza tyle. Jeśli któreś z tych imion Ci się spodoba, może łatwiej będzie dzięki dacie 31 stycznia przekonać męża... BTW nie jestem fanatyczną katoliczką, ale pierwotnie imieniny ustalano właśnie w ten sposób, tj, jako daty wspomnien świetych, i myślę, że to był bardzo dobry sposób Dlatego przytaczam Ci dane z tych, a nie innych źródeł... Zresztą jak się popatrzy na inne źródła, jak np. Skarbczyk imion, to widać, że w wielu przypadkach dane o imieninach pierwotnie wywodzą sie ze spisów świętych, tylko bardzo często mają pomylone formy imion i inne "wypaczenia". Odpowiedz Link Zgłoś
troubleska Marika 15.11.06, 12:14 Marica (wymawiane marika) po hiszpańsku oznacza po pierwsze mężczyznę zniewieściałego, a po drugie , pardonnez le mot, "pedała". Są dwa warianty: marica i maricón (marikon). Jest to wulgarne określenie, ale często używane niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
coolaga1 Natasza, Natasha, Natascha 21.11.06, 21:41 A moja córeczka ma na imię Nataszka. Imię to wybralismy w porozumieniu z mężem. Chyba duzy wpływ na ten wybór miała przepiekna kobieta: Natasha Kaplinsky i swietna prezenterka BBC. Nie uważam, że rosyjskie pochodzenie imienia czyni to imię gorsze od imion polskich, francuskich, angielskich czy jakichkolwiek innych. Jest bardzo wdzieczne. Olga rowniez bardzo mi sie podoba i nie wiem skąd u Ciebie takie straszne uprzedzenia. Ja uważam, że nazwałam swoja córeczkę niezbyt pospolitym imieniem. Mojej mamie niestety moge zarzucić brak oryginaloności w doborze mojego imienia - Agnieszka, chyba najpopularniejsze dla mojego rocznika. Pozdrawiam wszystkie Natasze i Nataszki Odpowiedz Link Zgłoś
alex359 Re: Natasza, Natasha, Natascha 24.11.06, 09:43 No cóż przytoczę jeszcze raz bo widzę, że dokładnie nie przeczytałaś mojego postu... "Dla wyjaśnienia: mając 18 lat zmieniłam imię z Olgi na Aleksandrę. Dlaczego? jak wiemy dzieci są okrutne i potrafią pogryźć, mnie ciągle przezywano Helga, Olga ruska dziewczynka, a nauczyciele nigdy nie powiedzieli do mnie Ola zawsze było Olga do tablicy, Olga to, Olga tamto. Jestem średniego wzrosty, szczupłą blondynką i to imię w ogóle do mnie nie pasowało. Dlatego też nie chcę w przyszłości aby moja córka to samo przeżywała." Olga rowniez bardzo mi sie podoba i nie wiem skąd u Ciebie takie > straszne uprzedzenia. Przeczytaj proszę moją wypowiedz jeszcze raz i bedziesz wiedziała, że moje "uprzedzenie" wzięło się nie z księżyca tylko z doświadczenia jakie sama przeżyłam. Nie wiem czy dla przykładu wsadzając palec do wrzącej wody zrobiłabys to samo swojemu dziecku żeby też zobaczyło jak to boli. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Natasza to chyba nie Polskie ani Francuskie i 24.11.06, 13:32 nchyb napisała: > > Ależ oczywiście! To ładne imię. > > Co Wy z tymi dziwnymi skojarzeniami... > jak mi powiedział pewien cżłowiek zachodu, w Polsce te dziwne skojarzenia co > > rosyjskokojarzących się imion to wynik popeerelowskich kompleksów. Tymczasem w > świecie na zachód od dawnej żelaznej kurtyny myślą, że zjedli wszystkie rozumy, a sentyment do szerokiej rosyjskiej duszy jest odwrotnie proporcjonalny do odległości od Bugu. > takich kompleksów nie mają i stąd wielu z nich uważa te imiona za > ładne, sympatyczne, eleganckie i nie budzące zakompleksionych > zgrzebnych skojarzń... Wiesz, tam pewnie imię Adolf też jest lepiej widziane niż u nas, a skojarzenie Józefa ze Stalinem nie odgrywa istotnej roli. Każdy kraj ma swoją historię i swoje sentymenty. I dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja A jak Ci się udało przekonać męża? 14.01.07, 14:33 I jak doszliście do Blanki? Odpowiedz Link Zgłoś