Gość: kamilaa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.01.07, 10:56
Witam, nie wiem, czy Was to zainteresuje, ale postanowiłam podzielić się z
Wami czymś, co ostatnio bardzo mnie uderzyło, kiedy przeglądalam rodzinne
dokumenty.
Natrafiłam bowiem na rodzinę mojego...hm...ciotecznego prapradziadka? Trudno
to boardzo wyrazic słowami, jednak nie o to mi chodzi, a o to jak pięknie
nazwali oni swoje dzieci, z jaką starannością i pomysłowością, zadbali, żeby
każde imię pasowało do kolejnego, przeczytajcie sami:
Jan Leopold- Pierworodny, imię dostał po ojcu
Cyryl Korneliusz
Eleonora Izabela
Flora Małgorzata
Łucja Magdalena
Zuzanna Klementyna
Piotr Maksymilian
Każde z drugich imion pochodziło, wedle zwyczaju, od jednego z dziadków bądź
starszych krewnych.
Mnie te imiona olśniły. Śliczne, są po prostu. I bardzo do siebie pasują.
Gdybym miała jeszcze jedno dziecko, z pewnością wybrałabym któreś z tych
imion. A Wam się podobają?
Szkoda tylko że w mojej rodzinie od strony mamy jest długoletni zwyczaj
nazywania dzieci na tą samą literę, tak więc ja i moje rodzeństwo to Kaja,
Karol i Kamila, a moje laski; Agnieszka, Anna, Alicja i Anastazja.
Pozdrawiam z zasypanej Warszawy
Kama z dziećmi
ps. cudowne forum - mogę wpadać?