Poszłam załatwiać chrzest podając imię córeczki Maja, a ksiądz do mnie ze cóż
to za imię jak z kreskówki;/ potem powiedział że albo nadam jej drugie imię
święte albo mi jej nie ochrzci. W urzędzie mała zapisana jest tylko na jedno
imię Maja. MIeszkam w Polsce i z tego co się orientuje dużo dziewczynek nosi
takie imie.....
NO nic poszłam do innej parafii,nie swojej , i powiedziałam ze chce ochrzcić
córkę MAJA ksiądz, ze w porządku, ale jak musiałam mu wytłumaczyć dlaczego
chce chrzcić w tej parafii a nie w swojej ( ok 2kom dalej), i powiedziałam
jaki warunek dał mi ksiądz w mojej parafii to ten też nagle do mnie:
" No nie byłoby źle nadać dziecku drugie święte imię"
I co mam zrobić ulec presji księży dla świętego spokoju czy obstawać przy
swoim, Rodzina radzi bym jej dała to drugie imię bo chrzest chcemy na 24.06,
zeby nie robić problemów a ja sama nie wiem bo w koncu w urzędzie jest
zapisana tylko MAJA więc i tak nie będę tego zmieniać. A w kościele bedzie
miała dwa imiona ? ja sama nie wiem co z tym robic. przeciez nie takie
cudaczne imiona nadają rodzice i jakos jest a mnie musi sapotykac tyle
nieprzyjemnosci z moją MAJECZKĘ
Co myslicie?