lotka76
25.06.07, 17:32
Czesc dziewczyny!
Dzis rano wrocilismy z mezem z naszego pierwszego oficialnego spotkania w
sprawie "adopcji" naszych dziewczynek ( pisze w cudzyslowie bo termin nie
jest zbyt trafny: najpierw bedziemy rodzicami zastepczymi, nastepnie
poprosimy o azyl i badziemy mogli oficialnie zaadoptowac nasze dzieci)
Nerwy straszne, goraczka, panika ( wszystko pozytywnie!)...
Dziewczynki maja: 3 lata i 5 miesiecy. sa przyrodnimi siostrami. Starsza ma
na imie Dinn, ale imie to zostalo jej nadne przez tamtejsza opieke. Mlodsza
dziewczynka oficialnie nie ma imienia.
Widzialam grupowe zdjecie naszej przyszlej starszej coreczki: pyzata buzia,
duze oczka tylko chudzinka i brzuszek jak bebenek... Nawet zrobilam zdjecie
komorka zeby wam pokazac ale strasznie niewyrazne...
No tak i dochodze do kwestii imion: jak juz pisalam wybralismy z mezem WISIE
i DOBRUSIE.
Niestety, kiedy po spotkaniu poszlismy pochwalic sie nowina z tesciami,
doszlo prawie do awantury. Tesciowa jest wsciekla ze chcemy dzieciom, w
dotaku murzynkom, dac polskie imiona, zwlaszcza "tak trudno sie
wypowiadajace" ( dixit tesciowa). wedlug niej: jedno, no, moze, ale drugie
powinno byc francuskie lub belgijskie. Wisia w ogole jej sie nie podoba,
wypowiada je "Wisza" lub zlosliwiej "widsza" ( co znaczy "zycie kota"). Mowi
ze dziecko bedzie cierpiec i ze dzieci beda sie z niej smialy.
jestesmy z mezem w kropce. Zastanawiamy sie nad francuskimi imionami ktore
moznaby bylo zdrabniac do polskich. Poniewaz uwielbiamy imiona dawne na
naszej liscie znalazly sie:
1) Jeanne ( zdrabniana do Janki, Jasi)
2) Blanche ( zdrabniana do Blanki)
3) Aliénor ( chyba Eleonora... troche nam sie nie podoba brzmienie kojarzace
sie ze slowem "alien")
Oczywiscie Wisia i Dobrusia sa rowniez... Dziewczynki przybeda do nas pod
koniec lipca. Prosze poradzcie, doradzcie, jezeli macie jakies nowe pomysly...
pozdrawiam serdecznie
Lotka