Dodaj do ulubionych

Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-(

25.06.07, 17:32
Czesc dziewczyny!

Dzis rano wrocilismy z mezem z naszego pierwszego oficialnego spotkania w
sprawie "adopcji" naszych dziewczynek ( pisze w cudzyslowie bo termin nie
jest zbyt trafny: najpierw bedziemy rodzicami zastepczymi, nastepnie
poprosimy o azyl i badziemy mogli oficialnie zaadoptowac nasze dzieci)

Nerwy straszne, goraczka, panika ( wszystko pozytywnie!)...

Dziewczynki maja: 3 lata i 5 miesiecy. sa przyrodnimi siostrami. Starsza ma
na imie Dinn, ale imie to zostalo jej nadne przez tamtejsza opieke. Mlodsza
dziewczynka oficialnie nie ma imienia.
Widzialam grupowe zdjecie naszej przyszlej starszej coreczki: pyzata buzia,
duze oczka tylko chudzinka i brzuszek jak bebenek... Nawet zrobilam zdjecie
komorka zeby wam pokazac ale strasznie niewyrazne...

No tak i dochodze do kwestii imion: jak juz pisalam wybralismy z mezem WISIE
i DOBRUSIE.
Niestety, kiedy po spotkaniu poszlismy pochwalic sie nowina z tesciami,
doszlo prawie do awantury. Tesciowa jest wsciekla ze chcemy dzieciom, w
dotaku murzynkom, dac polskie imiona, zwlaszcza "tak trudno sie
wypowiadajace" ( dixit tesciowa). wedlug niej: jedno, no, moze, ale drugie
powinno byc francuskie lub belgijskie. Wisia w ogole jej sie nie podoba,
wypowiada je "Wisza" lub zlosliwiej "widsza" ( co znaczy "zycie kota"). Mowi
ze dziecko bedzie cierpiec i ze dzieci beda sie z niej smialy.

jestesmy z mezem w kropce. Zastanawiamy sie nad francuskimi imionami ktore
moznaby bylo zdrabniac do polskich. Poniewaz uwielbiamy imiona dawne na
naszej liscie znalazly sie:

1) Jeanne ( zdrabniana do Janki, Jasi)
2) Blanche ( zdrabniana do Blanki)
3) Aliénor ( chyba Eleonora... troche nam sie nie podoba brzmienie kojarzace
sie ze slowem "alien")

Oczywiscie Wisia i Dobrusia sa rowniez... Dziewczynki przybeda do nas pod
koniec lipca. Prosze poradzcie, doradzcie, jezeli macie jakies nowe pomysly...

pozdrawiam serdecznie
Lotka
Obserwuj wątek
    • gato.domestico Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 25.06.07, 17:45
      nie nadawajcie polskich imion...
    • gato.domestico Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 25.06.07, 17:46
      jedna z dziewczynek ma juz imie z tego co piszesz i pewnie sie do niego
      przyzwyczaila...wiec zaoszczedzcie jej stresu i chociaz zostawcie imie...a nie
      zmieniajcie na Wisie itp bo to chyba tylko imie dla was ...dziecku podejzewam
      ze zalezec nie bedzie
    • agi40 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 25.06.07, 17:50
      Lotko,
      generalnie uwazam, że to decyzja Wasza, czyli przyszłych rodziców.
      Sama znam czarnego jak heban Kamerunczyka o imieniu Stanislas, i nigdy mi to nie
      zgrzytalo.
      Jednak tesciowa faktycznie moze miec nieco racji, jesli chodzi o wymowe Dobrusi
      i Wisia, pisownie tego typu problemy. Co prawda od vie de chat do Wisi moim
      zdaniem droga daleka, ale faktycznie mogą być kłopoty.
      Moze wybierzcie imiona zakorzenione zarowno w polskiej, jak i francuskiej kulturze?

      Moi kuzyni (mam sporą rodzinę we Francji) noszą imiona: Sabine, Aurelia,
      Benjamin. Wprawdzie benjamin fonetycznie zupelnie niepodobny, ale w PL jest dla
      wszystkich Benkiemsmile

      Na pewno znajdziecie piekne, oryginalne imiona.
      Blanche i Alienor podobają mi się, choć z Polską raczej się nie kojarzą.
      Jeanne jakoś ni eprzekonuje.
    • olianka Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 25.06.07, 17:51
      Jesteś w połowie Polką, więc imiona polskie wcale nie będą krzywdą dla Twoich
      dzieci. Szczególnie, że Twój mąż jest za.

      Żeby Teściom było miło, nadajcie drugie imiona francuskie. Dałoby się znaleźć
      coś, co fajnie brzmiałoby z Wisławą i Dobrosławą i podobałoby się i Wam i
      rodzicom Twojego męża?
      • lotka76 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 25.06.07, 17:56
        olianka napisała:

        > Jesteś w połowie Polką, więc imiona polskie wcale nie będą krzywdą dla Twoich
        > dzieci. Szczególnie, że Twój mąż jest za.
        >
        > Żeby Teściom było miło, nadajcie drugie imiona francuskie. Dałoby się znaleźć
        > coś, co fajnie brzmiałoby z Wisławą i Dobrosławą i podobałoby się i Wam i
        > rodzicom Twojego męża?

        Moze to jest dobry pomysl? Hmm zastanawiam sie ale nic mi nie przychodzi do
        glowy... Dziekuje serdecznie za slowa otuchy smile
        • Gość: Malwina Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 18:03
          A nie będzie problemów z wymową tych imion we Francji?
          • lotka76 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 25.06.07, 18:13
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > A nie będzie problemów z wymową tych imion we Francji?

            Wislawa bedzie wymawaic sie tak jak w Polsce ( bez l z kreseczka oczywiscie),
            idem Dobroslawa, ktora brzmi bardzo dostojnie po francusku smile
            Dzieci bede mowic po polsku i beda czesto odwiedzac ojczysty kraj mojej babci smile
    • Gość: Tawananna* Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 19:39
      Moim zdaniem jak najbardziej możecie nadać imiona Dobrosława i Wisława, tylko na
      drugie radziłabym już imiona francuskie. Dinn może być Dobrusią, wtedy różnica
      nie będzie tak duża. Myślę, że w przyszłości będzie dla niej ważne, że dostała
      imię od rodziców, tak jak jej siostra, a nie przez opiekę. Ponieważ polska
      kultura jest ważna dla Ciebie, będzie też ważna dla dziewczynek.
      • Gość: Malwina Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:44
        Ja również uważam, że należy nowe imię nadać obu dziewczynkom. I nie mam nic
        przeciwko polskim imionom, bo jak napisałaś nie będą sprawiały Francuzom
        szczególnego problemu z wymową. Nadałabym także drugie imiona. Tu
        zdecydowałabym się na francuskie. Jeśli dziewczynkom w przyszłości polskie nie
        będą odpowiadały nie będzie problemu. Nie kierowałabym się podwójnym
        nazwiskiem, bo przecież i tak na codzień dwóch imion używać nie będziecie.
    • Gość: Tawananna* Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 20:38
      Powiem szczerze, że bardziej podoba mi się Wisława Jeanne i Dionizja Blanche.
      Także z nazwiskiem. Dobrosława Blanche wydaje mi się bardzo długa.
    • koza_w_rajtuzach Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 26.06.07, 14:13
      Uważam, że bardzo ładne wybraliście imiona dla dziewczynek i to przykre, że
      teściowie nie podzielają Waszego zdania. Ciekawa jestem czy ich złość bardziej
      wynika z tego, że te imiona im po prostu źle brzmią, czy z tego, że są polskie,
      a nie właśnie francuskie. Może wypiszcie polskie imiona na kartce (te, które
      Wam się podobają) i razem z teściami zdecydujcie, które z nich wybrać. Nawet
      jeśli nie będą do końca zadowoleni, to myślę, że mogąc coś spośród tych imion
      wybrać poczują, że ich zdanie też w pewnym stopniu się liczy. A jeśli nie
      wchodzi to w rachubę to może pozwólcie im chociaż wybrać drugie imię dla
      dziewczynek?
    • troubleska Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 26.06.07, 14:27
      Przede wszystkim gratuluję i cieszę się z Twojego szczęściasmile

      Jeśli chodzi o zadane pytanie, to na Twoim miejscu nadałabym dziewczynkom imiona
      francuskie (ew. polskie, ale łatwo kojarzone i wymawiane we Francji np.
      Klementyna). Motywem nie jest bynajmniej konformizm; zastanowiłam się raczej
      pokrótce nad sytuacją dzieci.
      Jeżeli dobrze rozumiem dziewczynki są ciemnoskóre, a rodzice (Wy) biali. Są
      adoptowane. Będą żyły w innym państwie niż państwo ich urodzenia. To już spory
      bagaż jak na małe istotki... Dlatego ja nadałabym im imiona francuskie, aby nie
      kreować kolejnej różnicy między nimi, a rówieśnikami.
      Oczywiście daleka jestem od wyrokowania tzw. "krzywdy",które to pojęcie pojawia
      się czasem na forum. Wasze córki na pewno nie będą nieszczęśliwe z powodu
      polskich imion, jeśli na takie się zdecydujecie. Może to być jedynie (choć nie
      musi) jakimś małym utrudnieniem.
      Druga rzecz to aspekt czysto praktyczny: literowanie imion za każdym razem,
      poprawianie pomyłek, korespondencja zaadresowana błędnie etc.

      Piękne polskie imiona wybrałaś, ale mam obawy czy we Francji można je będzie
      pięknie nosić. Natomiast te klasyczne, francuskie są równie dobre.
      Niemniej jeszcze raz życzę szczęścia cokolwiek zdecydujesz!
      • lotka76 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 26.06.07, 15:39
        Dziekuje bardzo za wasze wypowiedzi smile

        Nie jetesmy jezcze zdecydowani na 100 procent ale prawdopodobnie zostaniemy
        przy naszych pierwszych "coups de coeur": Dobroslawa i Wislawa. jako drugie
        nadamy prawdopodobnie klasyczne imiona francuskie: Blanche i Jeanne.

        We Francji mozna bez problemu poslugiwac sie drugim imieniem jako oficialnym.
        Ja sama jestem Charlotte Justine i przez pewien okres w moim zyciu ( kiedy
        mialam okazje pomieszkac w Polsce) poslugiwalam sie oficialnie imieniem Justine
        spolszczanym do Justyny, gdyz Szarlota wydawala mi sie zbyt ekscentryczna.

        Dodam jeszcze ze moj maz, inzynier, stara sie o prace w Polsce i prawdopodobnie
        za pare lat ta prace dostanie: naszym marzeniem jest pomieszkac pare lat w
        Polsce, zapoznac dziewczynki z kultura i historia ( jakze niebalna!). Wowczas
        problem imion sam sie rozwiaze.

        pozdrawiam Was serdecznie
        Lotka
        • agi40 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 26.06.07, 17:41
          No to trzymam kciuki za powodzenie Waszych planów, zajrze po urlopie, jak się
          sprawa rozwiązała.
          A jak widać w sygnaturce, i ja i mój M. właśnie Twoje pierwsze imię uważamy za
          niezwykle piękne i nasza córka je nosi (wymawiane właśnie z francuska, bo Niemcy
          niestety wymawiają też ostatnie -e).

          Pozdrawiam

          Aga
          • lotka76 Ago :-) 27.06.07, 12:13
            agi40 napisała:

            > No to trzymam kciuki za powodzenie Waszych planów, zajrze po urlopie, jak się
            > sprawa rozwiązała.
            > A jak widać w sygnaturce, i ja i mój M. właśnie Twoje pierwsze imię uważamy za
            > niezwykle piękne i nasza córka je nosi (wymawiane właśnie z francuska, bo
            Niemc
            > y
            > niestety wymawiają też ostatnie -e).
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > Aga

            Ciesze sie ze moje imie Ci sie podoba. Z pierwszym imieniem Twojej coreczki
            brzmi rewelacyjnie smile. Co do mnie, imie to zyskalo bardzo wiele przy nazwisku
            mojego meza. Przy panienskim ( ojciec algierczyk, nazwisko arbsko-afrykanskie)
            calosc brzmiala okropnie!
      • gaudencja Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 26.06.07, 18:15
        troubleska napisała:

        > Jeżeli dobrze rozumiem dziewczynki są ciemnoskóre, a rodzice (Wy) biali. Są
        > adoptowane. Będą żyły w innym państwie niż państwo ich urodzenia. To już spory
        > bagaż jak na małe istotki... Dlatego ja nadałabym im imiona francuskie, aby
        nie
        > kreować kolejnej różnicy między nimi, a rówieśnikami.

        Z kolei osób ciemnoskórych o francuskich imionach jest we Francji bardzo dużo,
        a Francuzi bez innych domieszek etnicznych miewają do nich, niestety, bardzo
        różny stosunek. Nie wiem, czy z punktu widzenia odbioru otoczenia nie warto
        właśnie podkreślić doborem imienia różnorodność i bogactwo kulturowe, w którym
        te dziewczynki będą wyrastać. Piszę to nie po to, żeby przekonać lotkę, ale po
        to, zeby pokazać inne spojrzenie na sprawę.

        > Piękne polskie imiona wybrałaś, ale mam obawy czy we Francji można je będzie
        > pięknie nosić.

        Moje imię (niesłowiańskie) funkcjonowało we Francji o wiele lepiej w polskiej
        formie, niż we francuskim odpowiedniku.
        • troubleska Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 28.06.07, 17:17
          > Moje imię (niesłowiańskie) funkcjonowało we Francji o wiele lepiej w polskiej
          > formie, niż we francuskim odpowiedniku.

          Wierzę; moja siostra studiowała w Paryżu i też nikt nie miał tam problemów z
          wymową jej imienia.
          Dobrosława i Wisława to jednak inna historia, nie mają odpowiedników w żadnym
          innym języku, a przy tym ich artykulacja może sprawiać trudności cudzoziemcom
          (przeprowadziłam doświadczenie).
    • Gość: mel Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.fbx.proxad.net 26.06.07, 16:06
      Przetestowalam na moim chlopie, tez wychodzi mu vie de chat, a o zlosliwosc go
      nie posadzam (akurat w tym wypadku nie wink ).
      Faktycznie dla francuzkojezycznych ciezkie do wymowienia. Ja bym zostawila Dinn
      , ewantualnie przeksztalcilabym je moze w imie podwojna Dinn-Anne, albo
      Marie-Dinn. A dla mlodszej wybrala cos ten krotkiego, moze Lena? Lena i Dinn
      pasuja mi jakos do siebie smile
      • pluskotka Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 26.06.07, 17:47
        Jeanne podoba mi się, bo Janka to moja mama. smile A Wisława i Dobrawa, może są
        ładne, ale rzeczywiście dziwnie będą wyglądać.
      • gaudencja Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 26.06.07, 18:10
        Gość portalu: mel napisał(a):

        > Przetestowalam na moim chlopie, tez wychodzi mu vie de chat, a o zlosliwosc go
        > nie posadzam (akurat w tym wypadku nie wink ).

        Tylko, że żaden Francuz nie zgadnie, ze Wisława to Wisia...
        • Gość: mel Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.fbx.proxad.net 26.06.07, 23:41
          Chodzilo przeciez o uzywanie przez tesciowa zdrobnienia, a nie o odgadywanie go
          przez Francuzow. Oba imiona sa dosc ciezkie do wymowienia, wiec dziewczynki
          zapewne "skoncza" jako Vi i Do wsrod rowiesnikow i dalszej rodziny.
    • Gość: Aleksandra Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 26.06.07, 19:39
      A w Polsce mieszkacie? Dla mnie dla murzynek imiona Wisia i Dobrusia brzmią
      śmiesznie i paradoksalnie, więc rozumiem teściów.
      • gaudencja Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 26.06.07, 22:37
        Używaj wielkich liter tam, gdzie to konieczne.
      • lotka76 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 27.06.07, 09:18
        Gość portalu: Aleksandra napisał(a):

        > A w Polsce mieszkacie? Dla mnie dla murzynek imiona Wisia i Dobrusia brzmią
        > śmiesznie i paradoksalnie, więc rozumiem teściów.

        Dziwi mnie twoje stwierdzenie "smiesznie i pradoksalnie". Sama jestem w polowie
        Arabka i odziedziczylam troche genow po ojcu... Gdybym miala biologiczne
        dziecko, NA 100% nadalabym mu imie slowianskie, a mogloby byc bardzo
        ciemnoskore... Po za tym, mimo ze nie mieszkam w Polsce jestem przekonana ze
        czasy sie zmieniaja i ze za paredziesiat lat ( mama nadzieje ze wczesniej)
        pojawia sie ciemnoskore "Slawki" smile. Byc moze dla Ciebie jest to paradoksalne,
        dla mnie bardzo ciezko brzmi jasnowlosy Brajan czy Dzessika, ale nie
        posunelabym sie do stwierdzenia ze sa to imiona smieszne i paradoksalne.

        Moj maz i ja mamay bardzo sentymentalny stosunek do Polski, moj maz, mimo ze
        Francuz zna historie i literature Polski lepiej niz niejeden Polak, poza tym
        mowi swietnie po polsku. Jak napisala Gaudencja, nadanie takich imion podkresli
        srodowisko kulturowe dziewczynek. Byc moze beda Vi i Do dla rowiesnikow, co nie
        jest wielkim problemem gdyz dzieci skracaja nawet najkrotsze imiona ( np Lisa
        do Lili, lub li)

        Poza tym dziewczynki beda mowic po Polsku i prawdopodobnie za pare lat mieszkac
        w kraju. Poza tym nie wiazemy sie z Francja, moj maz ma prace ktora wymaga
        pewnej elasycznosci w wypadku wyjazdow: mozemy mieszkac pare lat w Polsce,
        potem w Afryce albo w Indonezji. Zamierzamy wychowac dziewczynki w kulturze
        polsko-francuskiej, a poniewaz bede mialy francuskie nazwisko, myslimy o
        polskich imionach.

        dziekuje serdecznie za wszystkie wypowiedzi, zastanawiamy sie jeszcze chociaz
        juz prawie wybralismy smile

        pozdrawiam
        Lotka
    • agmani Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 26.06.07, 23:17
      Przetestowalam wlasnie na moim chlopie, wprawdzie Niemiec, a nie Francuz, ale za
      to odrobine obyty z polskim... przyrzekam, ze jedno i drugie imie go przerosly.
      Akurat moje doswiadczenie z zycia na styku kultur podpowiada szukanie imion w
      miare uniwersalnych, niesprawiajacych problemow ani w jednych ani w drugich
      warunkach. Moja corka jest Luisa Maria, akurat nie o samo brzmienie tu chodzilo,
      ale imie wymawialne i w PL i w DE. Za to sama mam problemy jako Agnieszka, juz
      przestalam walczyc z Agnes, bo to nie ma sensu. Aga zapamietuja ci, ktorzy mnie
      znaja, ale dla anonimowej pani w okienku moge byc i Agnes, skoro po
      przeliterowaniu mojego trudnego (chociaz niemieckiego) nazwiska odpadnie mi
      literowanie imienia i zbieranie pani szczeki z podlogi.
      No niestety, rzeczywistosc.
      Wydaje mi sie, ze dziewczynki przybeda do Was z bagazem doswiadczen wiekszym niz
      ma niejeden dorosly w naszych realiach. Osobiscie bylabym za ulatwieniem im jak
      najszybszego wtopienia sie w srodowisko. Imiona slowianskie im zas tego nie
      ulatwia. Beda podkreslac ich innosc. W ich odczuciu ta innosc, przynajmniej do
      osiagniecia dojrzalosci emocjonalnej, moze je uwierac. Nie jestem psychologiem,
      natomiast sporo naczytalam i nagadalam sie o adopcjach.
      Osobiscie dalabym im imiona w kolejnosci:
      francuskie/neutralne jako pierwsze - slowianskie jako drugie.
      Moze rzeczywiscie skonsultuj sprawe z kims, kto ma doswiadczenie z adoptowanymi
      i uchodzcami (jakby nie bylo, Wasze dziewczynki beda tez uchodzcami).
    • Gość: misia Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 23:49
      Moim zdaniem najlepsze będą francuskie imiona, moim zdaniem i tak dziewczynkom
      będzie trudno, bo będą miały białych rodziców- może pomyśl co one będą czuły a
      nie tylko ty.
      Blanche jest super, a Dinn świetnie pasuje do nazwiska, z polskimi imionami
      będą się przez całe życie męczyły jeśli zapragną pozostać we Francji na stałe.
    • Gość: Dee Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.07, 08:29
      Rzeczywiscie Wisława i Dobrusia dla ciemnoskórych dziewuszek nie brzmią ładnie.
      Dodatkowo mieszkających po za granicami Polski. Coreczki beda sie meczyły z
      takimi imionami. Zdecydowanie odradzam nadanie takich imion. Wybierz bardziej
      neutralne.
      Zostalabym przy Dinn, ładnie brzmi z nazwiskiem. Jeanne tez ladnie, Blanche -
      pieknie
      Pozdrawiam.
    • Gość: Dee Do Lotki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.07, 12:25
      Lotko, jakie jest Twoje imie ?
      • lotka76 Re: Do Dee 27.06.07, 15:35
        moje imie to Charlotte smile
        • Gość: Dee Do Lotki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 08:36
          Sliczne smile
          W Gdańsku w zeszłym tygodniu urodziła sie mała Szarlotta. Dokładnie tak bylo
          zapisane jej imie.
          • lotka76 Re:do DEE 28.06.07, 10:06
            Gość portalu: Dee napisał(a):

            > Sliczne smile
            > W Gdańsku w zeszłym tygodniu urodziła sie mała Szarlotta. Dokładnie tak bylo
            > zapisane jej imie.

            Dziekuje dee! Ja sama bedac w Polsce ( ach, wieeele lat temu) poslugiwalam sie
            drugim imieniem: Justine bo jak juz pisalam wyzej SZarlota wydawala mi sie
            smieszna, kojarzona z plackiem... A tu prosze... ach, jak milo!
            ( bardzo natomiast lubie zdrobnienie Lotka, ktore nadaje sie dla doroslej
            kobiety duzo bardziej niz francuskie Lottie kojarzace sie z mala dziewuszka)

            pozdrawiam serdecznie
            Lotka
    • ojejkujejku1 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 27.06.07, 13:04
      Od dłuższego czasu mieszkam w Niemczech i przyznam, że moje imię wzbudza
      podobne reakcje jak w przypadku Agnieszki. Nie wymagam aby Niemcy czysto
      wymawiali Katarzyna ale mam już dosyć czytania mojego imienia jako" K-yyyee-
      etwas", mimo, że jest ono imieniem występującym w większości języków
      europejskich i np. do Katariny jest mu niedaleko.
      Dlatego uważam, że powinnaś dać dziewczynkom imiona łatwo wymawialne zarówno
      dla Polaków jak i Francuzów i na pewno niezawierające polskich liter
      (dziewczynki mają być -sŁawami czy -sLawami?). Nie widze za to przeszkód by
      nosiły słowiańskie imiona- w ich przypadku zarówno imiona francuskie jak i
      polskie będą bardzo odległe od ich afrykańskich korzeni. A tak na marginesie ta
      sytuacja przypomina mi wątek z książek M.Musierowicz, gdzie występują
      czarnoskóre dzieci o imionach Walenty i Jagna (przedstawione bardzo pozytywnie).

      Moje propozycje:
      Wanda (choć ma nieznane pochodzenie to jednak kojarzy się z Polską)
      Sawa (może i męskie ale nadawane też dziewczynkom a przez legendę o Warsie i
      Sawie bardziej kojarzone z kobietą, można też spieszczać Sawa-Sawisia- Wisia)
      Bogna
      Milena
      Damroka
      Dobrawa (może i wariant czeski ale za to krótsze od Dobrosławy, nie zawiera
      polskich liter i zdrabniane do Dobrusi)
      Dobrochna (tu "ch" może być stanowić problem przy wymawianiu)
      Dobromira (łatwe do zapisania i przeczytania, zdrabniane do Dobrusi)
      i inne -miry (Radomira, Tomira, Mira)

      Oczywiście te propozycje nie bedą bezproblemowe w kraju franuskojęzycznym, ale
      uwaga " Sawa/ Wanda przez w a nie v" nie powinna być bardzo uciążliwa jak
      literowanie Wisławy.

      Natomiast jeśli okaże się, że Dinn zdążyła już przywiązać się do swojego
      imienia to proponuję nazwać ją Danutą (pochodzenie litewskie ale imię silnie
      związane z Polską) i zdrabniać do Dinn.

      :]
      • ewa-krystyna Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 27.06.07, 13:31
        mnie sie wydaje,ze dzieci powinny miec imiona miedzynarodowo jednakowo
        wymawiane,ktorych jest sporo, jesli ci zalezy na polskich imionach. szczerze
        mowiac nie dziwie sie twojej tesciowej jesli nie jest Polka i jej sie nie
        podobaja wybrane przez was imiona... poza tym Dobroslawa po francusku bedzie
        brzmiec dobrroslala ( ostatnie l z kreseczka) i wcale nie brzmi to az tak
        dostojanie....

        poza tym chcialam przytoczyc wymowe naszego arystokratycznego aczkolwiek
        trudnego nazwiska dla Francuzow : Czartoryski jako " Chateau de Whisky" (
        szatodlyski) - tak sobie dzieci ( teraz juz dorosli) "ulatwialy" wymowe....
    • gaudencja Re: Kwestia wymowy 27.06.07, 19:35
      Sawę bym odradzała, jest to imię zupełnie niesłowiańskie,w dodatku męskie i
      najbardziej rozpowszechnione w krajach prawosławnych. Warszawa nie ma nic
      wspólnego z Warsem i Sawą, a ma - z Warszem, czyli zdrobnieniem imiena
      Warcisław.

      Nie wiem też, czemu ktoś pisał o czytaniu przez Francuzów "w" jako "ł". Moje
      nazwisko zawiera "w" i Francuzi bez wahania czytają je jako "w".
      • lotka76 Re: Kwestia wymowy 27.06.07, 19:58
        Dziekuje Gaudencjo... o sawie nie wiadzialam ze jest meskie... odpada zatem
      • ewa-krystyna Re: Kwestia wymowy 27.06.07, 20:33
        moje imie i nazwisko z "w" zawsze przekrecali na "l" z kreska....
        • lotka76 Re: Kwestia wymowy 27.06.07, 21:55
          To chyba zalezy od czesci Francji. Wiem ze Belgowie np wymawiaja "w" jako "l" z
          kreseczka, np w wyrazie wagon ( uaga: "a" z haczykiem) podczas gdy francuzi
          mowia wagon przez "w"
          • lotka76 odnosnie czytania "w" jako "l" z kreseczka 27.06.07, 23:20
            ... zastanawiam sie dluzej nad tym i wlasciwie za kazdym razem wymawiam "w"
            jako "w" ( moze tylko Wallonie jako Ualonie, ale jest to nazwa belgijska)

            W krajach anglojezycznych w alfabecie W funkcjonuje jako "podwojne U", ve
            Francji jest to dokladnie "podwojne V". Wiec logicznie "w" powinno sie
            czytac "w"...
            • ewa-krystyna Re: odnosnie czytania "w" jako "l" z kreseczka 27.06.07, 23:40
              ja mieszkalam w Marsylii i Paryzu i prawie zawsze wymawiano moje imie jako "ela"
              - "l" z kreseczka, a moje nazwisko zaczyna sie "wil" i zawsze bylo wymawiane z
              angielska "lil" - pierwsze "l" z kreseczka... zreszta tak samo wymawiaja w
              Kanadzie angielskojezycznej gdzie teraz mieszkam tylko zamiast "ela" mowia "ila"
              - w obu przypadkach srodkowe "l" z kreseczka....
              • gaudencja Re: odnosnie czytania "w" jako "l" z kreseczka 27.06.07, 23:44
                To dziwne, bo tak, jak już pisałam, moje nazwisko wymawiano konsekwentnie
                przez "w", spotkałam się też z Nowaczykiem wymawianym jako "Nowakzik" (rdzenny
                Francuz, jesli tak to można określić), oraz Mierzwą, która funkcjnonowała
                jako "Mierzwa" przez "r" i "z" (też Francuzka). Wrocław natomiast był
                zwany "Wroklawem", a Wałęsa jest czytany jako "Waleza".
                • lotka76 Re: odnosnie czytania "w" jako "l" z kreseczka 28.06.07, 12:40
                  Prawda: Wroclaw to Wroklaw....
              • olianka Re: odnosnie czytania "w" jako "l" z kreseczka 28.06.07, 11:06
                ewa-krystyna napisała:

                > ja mieszkalam w Marsylii i Paryzu i prawie zawsze wymawiano moje imie jako "ela
                > "
                > - "l" z kreseczka, a moje nazwisko zaczyna sie "wil" i zawsze bylo wymawiane z
                > angielska "lil" - pierwsze "l" z kreseczka... zreszta tak samo wymawiaja w
                > Kanadzie angielskojezycznej gdzie teraz mieszkam tylko zamiast "ela" mowia "ila
                > "
                > - w obu przypadkach srodkowe "l" z kreseczka....

                Ale zauważcie, że jeśli Polak widzi napisane imię i nazwisko, które nie brzmi mu
                swojsko, też automatycznie próbuje przeczytać po angielsku. Może wystarczy
                zainteresowanych poinformować, jak czyta się polskie "w". (Przykład: niemiecki
                Michael, którego w mediach często przerabiają na Majkela uncertain )
                • gaudencja Re: odnosnie czytania "w" jako "l" z kreseczka 28.06.07, 12:35
                  Francuzi są inni - jak widzą jakiś wyraz, czytają go po francusku i jeszcze
                  dyskutują (np. mnie Francuz poprawiał, że "Płock" czyta się jako "Plok").
    • lotka76 Propozycje imion, prosze! 28.06.07, 10:15
      Dziewczyny, my nadal jestesmy w kropce... Moze podacie Wasze ulubiona imiona?

      dziekuje serdecznie
      Lotka
      • asientos Re: Propozycje imion, prosze! 28.06.07, 11:37
        Dinn mogłaby zostać Dianą, zawsze może pozostac przy zdrobnieniu Dinn, druga
        mogłaby być Anne czu Annette? Moje ulubione to Emilia, Gabriela, Anna, Alicja.
      • gaudencja Re: Propozycje imion, prosze! 28.06.07, 12:34
        Jeśli mają być niesłowiańskie, to np. Emnilda, Adalwina, Teodozja, Teofania,
        Poliksena.
      • agmani Re: Propozycje imion, prosze! 28.06.07, 23:27
        Lotka, a nie mozecie wstrzymac sie z imionami, az zobaczycie dziewczynki live?
        Bo wtedy czasami wszystko staje sie jasne big_grin. Po prostu widzisz dziecko i nagle
        wiesz juz, ze to np. zadna Ola ani Zuzia, tylko Zosia.

        Jezeli zas chodzi o konkretne propozycje, to ja sie nie podejmuje. Na warunki
        niemieckie - prosze bardzo. Na Francji sie nie znam, nie wiem, jaki jest odbior
        konkretnych imion, czy np. nie sa przestarzale, osmieszajace, czy nie nazywa sie
        tak aktualna 5-minutowa gwiazdka jakiegos reality show itp. Chyba ze podeslesz
        jakas liste do wyboru wink.
    • Gość: kasia Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.osiedle.net.pl 28.06.07, 12:29
      Piękne imiona wybraliście. Ja jednak zastanowiłabym się nad polskim "ł" w
      sławach... Jest bardzo wiele pięknych polskich imion dla
      dziewczynek...Spróbujcie jeszcze raz przewertować kalendarz...
      moje propozycje :
      Apolonia (Pola, Polka)
      Antonina
      Konstancja...

      Pozdrawiam,
      kasia

      • lotka76 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 28.06.07, 12:51
        Maja byc slowianskie wlasnie! Moj maz szaleje na punkcie Wisi i Dobrusi, ja
        jestem troche bardziej sceptyczna... sama nie wiem... Nie chcialabym krzywdzic
        coreczek, ale czy to taka krzywda nadac polskie imiona?

        W mojej klasie jest chlpiec o imieniu Moustapha. Kiedy czytalam spis uczniow na
        poczatku roku wyobrazalam sobie ciemnoskorego chlopca... a Moustapha jet
        przeuroczym piegowatym "rudzielcem" ( to spieszczenie!) adoptowanym prez biala
        mame i czarnego tatusia. Z tym imieniem jest mu jak najbardziej do twarzy.

        Poza tym, jak pisalam wczesniej we Francji jest moda na ekcentryczne imiona:
        Halle-Isse zamiast Alice ( zwalilo mnie z nog!), Coleen zamiast Coline czy tez
        Moon-Ah zamiast bardzo popularnego arabskiego imienia Mouna...

        Wislawa i Dobroslawa nie wydaja mi sie wydziwiane: sa to slowianskie imiona
        potwierdzajace przynaleznosc i bogactwo kulturowe dziewczynek... a ze bede
        ciemnoskore? Nie widze w ym przeszkody.

        Aczkolwiek czekam nadal na propozycje smile
      • gaudencja Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 28.06.07, 12:59
        Dziewczyny, a gdyby Irlandczyk z Polką mieszkający w Polsce adoptowali
        ciemnoskóre dzieci i chcieli je nazwać rdzennie irlandzkimi imionami, też
        byście tak usilnie to odradzały, sugerując nadanie imion polskich?

        Za mało chyba wierzymy w siebie i w wartość własnej kultury.
        • lotka76 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 28.06.07, 13:16
          gaudencja napisała:

          > Dziewczyny, a gdyby Irlandczyk z Polką mieszkający w Polsce adoptowali
          > ciemnoskóre dzieci i chcieli je nazwać rdzennie irlandzkimi imionami, też
          > byście tak usilnie to odradzały, sugerując nadanie imion polskich?
          >
          > Za mało chyba wierzymy w siebie i w wartość własnej kultury.

          No wlasnie a kultura polska jest niespotykana! Sama przez lata zalowalam ze
          mama nie nadala mi polskiego imienia...
          >
        • troubleska Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 28.06.07, 17:34
          > Dziewczyny, a gdyby Irlandczyk z Polką mieszkający w Polsce adoptowali
          > ciemnoskóre dzieci i chcieli je nazwać rdzennie irlandzkimi imionami, też
          > byście tak usilnie to odradzały, sugerując nadanie imion polskich?

          Tak, jeśli imiona byłyby w Polsce tj. miejscu gdzie dzieciom przyjdzie żyć
          niewymawialne przez znakomitą większość populacji czyli np. Aoibheann czy
          Maeleachlainn.

          Nie wiem jak inni, ale ja nie odradzałam z uwagi na to, że imiona są polskie.
          Po pierwsze chodziło mi o łatwiejszą aklimatyzację dziewczynek. Po drugie, z
          doświadczenia jakim jest życie i praca za granicą wiem jak uciążliwe jest
          wieczne literowanie imienia i nazwiska.
          W przypadku Wisławy i Dobrosławy przeprowadziłam test na Angliku i Hiszpance:
          efekt jednoznaczny. Za to mój albioński luby zakochał się w zdrobnieniu Dobrusiawink

          Nie wiem, może jestem zbyt praktyczna...
          Lotko, o żadnej krzywdzie nie ma mowy. Zróbcie jak uważacie, dzieci na pewno
          będą z Wami szczęśliwe, a to najważniejsze.
          • gaudencja Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 28.06.07, 22:12
            troubleska napisała:

            > > Dziewczyny, a gdyby Irlandczyk z Polką mieszkający w Polsce adoptowali
            > > ciemnoskóre dzieci i chcieli je nazwać rdzennie irlandzkimi imionami, też
            > > byście tak usilnie to odradzały, sugerując nadanie imion polskich?
            >
            > Tak, jeśli imiona byłyby w Polsce tj. miejscu gdzie dzieciom przyjdzie żyć
            > niewymawialne przez znakomitą większość populacji czyli np. Aoibheann czy
            > Maeleachlainn.

            Akurat te są całkowicie dobrze wymawialne.

            > W przypadku Wisławy i Dobrosławy przeprowadziłam test na Angliku i Hiszpance:
            > efekt jednoznaczny.

            Dobrze, ale dzieci nie będą żyć w Anglii ani w Hiszpanii, a konkretne litery
            wymawia się zupełnie inaczej po angielsku, hiszpańsku czy francusku. Na
            Francuzie tych imion nie testowałaś.
          • Gość: martka_k Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.acn.waw.pl 28.06.07, 22:57
            ja sie mniej wiecej zgadzam z przedmowczynia.
            Wybrane imiona mi sie w ogole podobaja bardzo, ale w tym konkretnym przypadku
            bym ich nie nadala. Lotka, nie umiem tego napisac tak, zeby zabrzm,ialo dobrze,
            kolejny dziens ie zbieram - byc moze zle mi tow yjdzie, prosze, nie miej mi za
            zle jesi cos bedzoie nie tak, bo ie mam nic zlegona mysli. Wiem, ze bedziecie
            dziewczynki kochac i uwielbiac. Ale wiem tez, jako matka, ze kochac to neistety
            tez dawac wolnosc - takze od siebie. I akurat w tym przypadku nie nadalabym
            dziewczynkom slowianskich imion, bo kojarzy mis ie, moze nieslusznie, to z
            jakas tam presja czy demonstracja. One beda Wasze i na ile je nauczycie, beda
            czescia Polski, ale musicie je tego nauczyc i dac im, ze tak powiem, wybor. One
            sa z innej kultury i dla mnie nadanie imion tak im obcych jest jakims tam
            rodzajem nietaktu wobec ich pochodzenia. Sa Wasze,a le tez sa skads tam i dajac
            im imiona siegnelabym albo do ich kultury, albo., co bardziej prawdopodobne, do
            imion uniwersalnych, klasycznych, swiatowych.
            Ale moze sie myle...
            • ik_ecc Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 30.06.07, 22:10
              Mam podobne odczucia.

              Jest duzy wybor imion funkcjonujacych dobrze jednoczesnie w polskim i
              francuskim (mnie osobiscie irytuje tlumaczenie sie z mojego, obcojeczynie
              brzmiacego tu gdzie mieszkam, imienia), ja szukalabym czegos co by tez bralo
              pod uwage ich pochodzenie. Jako wlasnie wyraz szacunku dla tego skad sa, a nie,
              niejako, odbieranie im tego na sile i na sile wciskanie pochodzenia kulturowego
              przybranych rodzicow. Dzieci sa i beda wielokulturowe.

              Ja mam duzo mniej skomplikowana sytuacje, w moja corke "wmieszane" sa 3 rozne
              kultury, ale jest ona nasza rodzona corka. Staram sie i bede sie starac, zeby
              poznala wszystkie 3 i sama kiedys wybrala (jesli bedzie chciala), a
              nie "przesilowac" tylko jedna. Pierwsze imie ma takie, ktore, z drobnymi
              zmianami, funkcjonuje we wszystkich 3 jezykach, drugie troche mocniejsze
              kulturowo.
    • mamajanki Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 28.06.07, 22:09
      Lotko,wybrałaś piękne imiona!!!Nie znam specyfiki życia za granicą,ale wydaje
      mi się,że będąc Polką,całkiem słuszne jest szukanie polskich imion,tym
      bardziej,że naprawdę mamy się czym pochwalić!!!A co do teściów..hmm...Moja
      córeczka ma na imię Janina i nie wyobrażasz sobie jaką batalię musiałam stoczyć
      z większością rodziny,żeby zakceptowali to imię(tak na marginesie,to imię mojej
      nieżyjącej od dawna babci)i nie chodziło tu o różnice kulturowe itp.itd.Trzymam
      za Was kciuki i uważam,że bez względu na to,co postanowicie w sprawie
      imion,będziecie wspaniałymi rodzicami!!!Gorąco pozdrawiam!!!
      • lotka76 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 29.06.07, 14:54
        Marto, dzekuje Ci bardzo za wypowiedz... Bardzo ladnie to ujelas i naprawde
        jestem wzruszona faktem ze nie chcialas mnie zranic... nie martw sie, do mnie
        mozna mowic "prosto z mostu" smile ( oczywiscie jezeli nie sa to kpiny...). Nie
        mniej jednak cieszy mnie delikatnosc Twojej wypowiedzi.

        Masz wiele racji: dla nas najwaznijesza rzecza jest fakt zeby dziewczynki czuly
        sie psychologicznie dobrze. Jezeli jestem na tym forum to dlatego zeby sie Was,
        Polek, poradzic w sprawie imion. Swoja droga, spotykam sie juz z psychologami,
        rowniez z innymi rodzicami pragnacymi adoptowac dzieci z Darfuru. Doskonale
        wiemy ze nie nalezy odcinac dzieci od ich korzeni, badziemy owe korzenie
        pielegnowac. Nie mniej jednak chcemy dac dziewczynkom nowy start: w kraju
        gdzie nie ma wojen, przelewu krwi, w rodzine, w ktorej beda kochane. jestm w
        polowie Polka, chcialabym przekazac coreczkom moja milosc do tego kraju, wpoic
        im polska kulture, rowniez dla nich, zeby czuly sie zwiazane z krajem ich mamy
        ( a zatem i ich krajem). wedlug psychologow, njwazniejsze teraz dla wszystkich
        darfusrskich sierotek jest radyklne odciecie od tamtej rzeczywistosci. Z
        mlodsza dziewczynka nie bedzie problemow, starsza moze juz miec powazne rany
        psychologiczne, bedzie wymagala specjalnej 24 godzinowej troski. Dlatego
        zdecydowalam sie na przerwanie pracy ( ktora nota bene jest moja wielka pasja)
        aby w pelni zaopiekowac sie dziewczynkami. Jzeli Dinn pryzwyczaila sie juz do
        swego imienia, jezeli pomoze jej sie to zintegrowac latwiej i szybciej,
        absolutnie zostaniemy przy tej pozycji jako zdrobnienie od Dionizji ( moze tez
        to byc zdrobnienie od Dobrawy czy Dobromiry)

        Co do imion, byc moze macie racje: zastanawiam sie nad Marcjanna ktora mi sie
        szalenie podoba, ewentualnie Dobrawa lub Dobromira ( zdrobniana do Dobusi)
        Z marcjanna ( pisana wlasnie tak) nie bedzie problemow z wymowa: tak jak nie ma
        problemow z wymowa rniemieckiej Katji ( Katia a nie Katrza) czy holednarskiej
        Sonji.

        Postanowilismy dac drugie imiona francuskie, naprawdopodobniej Jeanne i Blanche.

        Diekuje wam bardzo za szczere wypowiedzi
        pozdrawiam serdecznie
        Lotka
        • Gość: martka_k Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.acn.waw.pl 30.06.07, 10:03
          Lotko,
          jak widac eczy mnie temat Twoich dziewczynek wink znaczy przejelam sie pozytywie,
          ale strasznie duzo o Was mysle...
          Tak sie jeszcze zastanawialam, ze trzylatka to juz jest bardzo rozumna osobka
          (cos o tym wiem... Moja Felusia jest az nadto rozumna osobka wink ) i moznaby
          czesciowo jej zostawic decyzje... Nie mowie, ze ma sama wybrac uimie, ktore sie
          Wam nie bedzie pdobalo,a le mozna by cos ustalic wspolnie wink Dla niej i dla jej
          siostry. To powinno dobrze zrobic takze Waszm kontaktom. Moze wiec dac
          dziewczynce jakis wybor? Np. "Wiesz, imie jest pierwszym prezenten da dziecka
          od jego rodzicow - zazwyczaj rodzice daja je dziecku jak jesy bardzo malutkie,
          ale my niemoglismy tak dac imienia Topbie, chcielibysmy to zrobic teraz, ale
          jako, ze jestes juz duza dziewczyka to mozesz nam powiedziec, z ktorym imieniem
          bedziesz sie najlepiej czula - Dinn, Dobromira czy.... No i jestes dobra
          siostra, to mozesz tez am podpowiedziec, czy jest ona raczej Marcjanna czy moze
          Wisława?"
          cos takiego w kazdym razie...
          buziaki dla dzielnych rodzicow
    • Gość: kasia Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.osiedle.net.pl 28.06.07, 23:10
      lotko, nie zrozum mnie źle...
      mi też się bardzo słowiańskie Sławy podobają - chodzi mi o to, żeby dziewczynki
      mogły swobodnie posługiwać się swoim imieniem na świecie - a inaczej brzmi
      Dobrosława niż Dobroslawa. To "ł" jest dla mnie problemem - bo nadaje uroku
      wtedy kiedy jest prawdziwym "ł" a nie "l". A to litera tylko w polskim
      alfabecie... Więc skoro dziewczynki będą mieć nowe imiona i dokumenty spisywane
      we Francji - odrazu są skazane na nieoryginalne brzmienie z "l". Tylko dlatego
      jeszcze raz bym się zastanowiła...
      Obojętnie co zdecydujecie - dziewczynki będą pewnie przeszczęśliwe...
      Nie słuchaj teściów - oni mieli swoje 5 minut i nadali imiona swoim dzieciom.
      Ty nadaj je swoim córeczkom smile Nie ma co na zapas martwić się tym, że się nie
      odnajdą... W końcu to nie polska wioska w której inny kolor firanki w oknie
      jest wystarczającym powodem do odrzucenia...

      • verdana Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 30.06.07, 12:16
        Imiona fajne, ale ja bym ich akurat tym dziecim nie nadala. One i tak będą się
        już bardzo powaznie wyrózniać - ciemnoskore, adoptowane dzieci bialej pary. Nie
        da się ukryć, ze nie bedzie żadnego środowiska, do ktorego by nalezaly w
        sposob "naturalny". Nadanie im polskich imion, i to w dodatku imion rzadkich,
        nawet w Polsce, spowoduje dalsze problemy. Będą po raz kolejny "wyrózniały się"
        na tle innych dzieci, prawdopodobnie będą też tlumaczyły sie ze swoich imion. I
        to i we Francji i w Polsce. Ludzie są głupi, co mozna potepiac, ale o czym nie
        nalezy zapominać. W Polsce ich imiona mogą spowodować niekorzystne uwagi - w
        innym wypadku można przejść nad tym do porządku dziennego, w wypadku tych
        dzieci - raczej nie.
        Nadałabym w tym akurat wypadku imiona uniwersalne, które i tak bardzo
        wyrózniajacym się w społecznosci dzieciom nie dawalyby kolejnego "wyróżnika".
        Bo co za duzo, to niezdrowo.
        • tijgertje Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 01.07.07, 01:38
          Podpisuje sie pod Verdana. Imiona sa piekne, ale mysle, ze do tych dzieci nie
          pasuja. Jezeli chcesz wybrac polskie imiona, to lepiej zdecydowac sie na takie,
          ktore w obu krajach beda miec taka sama pisownie i takie samo brzmienie.
          Polskie imiona z l z kreska, zapisywane za granica bez kreski brzmia bynajmniej
          dziwnie i juz na pewno nie po polsku.
          Zapytalam meza (Holendra) co sadzi o tych imionach. Polskiego nie zna (poza
          pojedynczymi slowami), uznal, ze znowu potwierdza sie jego opinia, ze po polsku
          mozna gadac tylko jak sie czlowiek dobrze upijesmile Osobiscie dalabym
          dziewczynkom imiona miedzynarodowe albo francuskie, a polskie na drugie.
        • gaudencja Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 01.07.07, 17:56
          verdana napisała:

          > Nadałabym w tym akurat wypadku imiona uniwersalne, które i tak bardzo
          > wyrózniajacym się w społecznosci dzieciom nie dawalyby kolejnego "wyróżnika".
          > Bo co za duzo, to niezdrowo.

          Żadne imię nie spowoduje, ze te dziewczynki nie bedą się wyróżniać i żadne nie
          spowoduje, że zaczną kolorem skóry odzwierciedlać pochodzenie rodziców. Nie
          bardzo rozumiem, w czym im francuskie imię mogłoby pomóc.
          • gaudencja Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 01.07.07, 17:57
            gaudencja napisała:

            > Żadne imię nie spowoduje, ze te dziewczynki nie bedą się wyróżniać i żadne
            nie
            > spowoduje, że zaczną kolorem skóry odzwierciedlać pochodzenie rodziców.

            ...rodziców adopcyjnych, oczywiście. Chciałam też dodać, że żadne francuskie
            imię nie poprawi stosunku niektórych Francuzów do imigrantów.
    • Gość: agi.t Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.netcologne.de 01.07.07, 17:09
      Na pewno to Wasza decyzja i nikogo innego. Ja osobiscie nie zmienialabym
      imienia tej starszej dziewczynki, bo przeciez juz ma jedno.
      Pozdrowionka.
    • Gość: cerise33 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 01.07.07, 17:49
      Co do starszej dziewczynki, bezwzglednie zostawilabym jej imie Din jako
      zdrobnienie od np Daria albo juz proponowane wyzej Danuta (rzeczywiscie jak
      piszesz, z pewnoscia nalezy odciac dzieci z Darfuru od ich przeszlosci ale
      imie, noszone od kilku lat, stanowi wedlug mnie nierozerwalna czesc osobowosci
      dziecka. Nie mozna go ot tak wymazac... chyba ze jest to imie nadane niedawno,
      wszystko zalezy oczywiscie od kontekstu ktorego nie znamy)
      Co do mlodszej dziewczynki, przetestowalam na moim mezu Francuzie oba imiona i
      potwornie je partaczy... Ja proponuje cos bardziej uniwersalnego; podoba mi sie
      Marianna - brzmi niezle zarowno po polsku jak i po francusku. Co ty na to?
    • annajustyna Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 01.07.07, 18:06
      Dla mnie Jeanne jest przepieknym imieniemsmile)). osobiscie nadalabym imiona
      pasujace i w PL, i w Belgii...Ale to musi byc Wasza decyzja.
    • ojejkujejku1 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 01.07.07, 21:11
      Znalazłam niemiecką stronę z afrykańskimi imionami i wśród nich są też takie,
      które mogą funkcjonować również w Polsce i Belgii. Nie umiem określić na ile są
      to prawdziwe informacje ale tak dla ciekawości podaję-może was zainspirują:

      Ada (pierworodna)
      Hanna (być szczęśliwym)
      Jana (zdrowe dziecko)
      Janna (niebo)
      Lila (dobra)
      Nadia (wołająca)
      Wanda (tyjąca)

      www.afrika-start.de/afrikanische-namen-a-1734.htm
      :]
      • lotka76 Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 02.07.07, 12:42
        Dziekuje Wam dziewczyny,

        Pytalam na forum francuskim: reakcje sa rozne, chociaz zadziwila mnie ilosc
        pozytywnych odpowiedzi smile. Francuzki interesujace sie imiennictewm nie tyle
        odradzaly Wisie i Dobrusie, co Blanche ( dokladnie "biala) dla ciemnoskorej
        dziewczynki... Przyznam sie ze jestem na takim etapie ze serdecznie mnie to
        ubawilo.

        Co do tesciow: spedzilismy z nimi Week end w Normandii: oczywiscie nie
        przekonali sie do imion... Natomiast bardzo podoba im sie Marcjanna ( co mnie
        szalenia zdziwila gdyz myslalam ze beda kojarzyc imie z bardzo "dziadkowym"
        tutaj Marcelem)

        W kazdym razie jedno jest pewne: dziewczynki beda nosily polskie imiona: jakie,
        jeszcze nie wiadomo...

        Moze poczekam na Wasze propozycje...
        pozdrawiam serdecznie
        Lotka
        • sevilay Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 03.07.07, 14:59
          Lotko,ja myślę,że Marcjanna to by był bardzo dobry pomysł ( o ile Wam się oczywiscie podoba),teraz imię to staje się w Polsce bardziej popularne ale nie znowu na tyle by spotykać imienników na każdym kroku.Jest na takim fajnym etapie-oryginalne ale nikogo nie dziwi.

          Przepraszam, nie czytałam wszystkich postów,ale czy braliscie moze pod uwagę imię Kalina? Zdaje się łatwe do wymowienia i wydaje się słowiańskie( czy jest naprawdę to nie wiem ale sprawia takie wrażenie). I ma tradycję w polskiej literaturze- w "Quo vadis" mianowicie.
        • anuteczek Re: Imiona dla dziewczynek i bunt rodziny :-( 12.07.07, 15:10
          Cześć Lotkosmile
          Pamiętam Cię z innych forów. Cieszę się, że udało Ci się znaleźć drogę do
          rodzicielstwasmile
          Bardzo podobają mi się imiona które wybrałaś dla swoich córeczek - Wisia,
          Dobrusia - da się je zdrobnić a Francuzi są przyzwyczajeni do egzotycznych
          imion. Gdy dziewczynki podrosną same sobie wybiorą zdrobnienie i imię którego
          będą używać w dorosłym życiu.
          Jestem Polką, żoną Polaka, ale mieszkamy w Wielkiej Brytanii. Moje dzieci noszą
          polskie imiona - Maciej i Maria. Maciek jest Maćkiem nawet dla moich angielskich
          przyjaciółek, Marysia - Miną (my mówimy na nią Mynia lub Marynia) - Anglicy
          powtarzają, że imię pasuje do niej bo kojarzy się z Mini Cooperem (małym szybkim
          samochodem - nasza Mynia wypisz wymaluj). Marysia miała być Samuelem, czyli
          Samem lub Zofią, myśleliśmy o sfrancuszczonej wersji czyli Sophie. Moja
          koleżanka ma na imię Aleksandra, ale wszyscy mówią na nią Zaniwink.
          Lotko, my myślimy o jeszcze jednym dziecku, niestety ja już raczej nie mogę
          rodzić - dwa porody, trzy poronienia, sporo komplikacji po drodze. Czy możesz
          napisać coś więcej o procesie adopcyjnym dziecka z Afryki?
          pozdrawiam
          ania
          • lotka76 Anuteczek!!!! witaj!!! 12.07.07, 15:46
            Witaj Aniu!

            Ja takze pamietam Cie z trudnej ciazy! Pamietam strate Twojej pierwszej
            dziewuszki i potem blizniaczki Macka. Pamietam jak lzy mi lecialy jak
            przeczytalam ze Twoja babcia umiescila tabliczki na rodzinnym grobie...
            Tak sie ciesze ze Macius ma sie dobrze! I ze urodzila Wam sie Maria! Serdecze
            gratulacje!

            Co do adpcji dzieci afrykanskich w moim profilu jest adres organizacji Arche de
            Zoé www.archedezoe.com, tylko ze ostatnio strona cos nie dziala... Strona jest
            po francuski i po angielsku. Jestem wolontariuszka tej grupy. Chodzi o jak
            najszybsza ewakuacje sierotek od 0 do 5 lat i znalezienia rodzin zastepczych w
            krajach takich jak francja, Kanada, Balgia i chyba Anglia tez. Trzeba
            wydrukowac i wypelnic zalacznik. Oczywiscie najlepiej by bylo gdybyscie juz
            mieli zezwolenia na adopcje ( we Francji czeka sie 11 miesiecy). Nie jest to
            adpopcja w pelnym brzmieniu. Najpierw jest sierodzina zastepcza, sklada sie
            pozew o azyl i dopiero w pozniejszej fazie mozna zaadoptowac dziecko.
            Oczywiscie sa pewne koszty, tak jak przy adopcji... My zdecydowalismy sie na
            dwoje dzieci, plec nam byla obojetna. Dzieci beda ewakuowane z Darfuru tego
            lata.

            Ja po stracie Kazi dlugo nie moglam dojsc do siebie. Cztery insiminacje, dwa
            zaplodnienia in vitro i zadnego rezultatu. W tym miesiacu mialam miec trzecie
            in vitro pod specjalna kontrola ( trzy zarodki), szpital i gonadotrofina i te
            sprawy ( Beta mi slaborosla). Zrezygnowalam z zabiegu zeby moc poswiecic
            maksymum czasu moim coreczkom.

            Nie wiem czy pamietasz z forum Madzie ( Turkuc_podjadek), ktore urodzila
            Liguse, wczesniaczka z niska waga a potem w jej organizm wdarla sie sepsa.
            Madzia ma sie swietnie mimo ze nadal narzeka na nadwage wink a Ligusia ( Zwana
            tu we francji Livie) jest przeslicznym i slodkim dzieckiem. W odroznieniu od
            Cypiska, Gai i Faustynki jest mala blondyneczka!

            Napisz do mnie na priva, ciesze sie ze u Ciebi wszystko w porzadku i ze po tylu
            ( trzech chyba) latach jeszcze o sobie pamietamy! To forum naprawde zbliza!
            pozdrawiam Cie bardzo cieplo Aniu
            Lotka
            • lotka76 imionka 12.07.07, 15:47
              Zdecydowalismy sie w koncu na Dobrusie i Marcjanne!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.