Ja jestem Polką, mój mąż Serbem. Nazwisko mamy brzmiąco niemiecko,
chociaż to dość powszechne nazwisko w Serbii, a zupełnie nieznane w
Polsce. Spodziewamy się dziecka i chociaż zostało nam jeszcze dużo
czasu, rozpoczęliśmy dyskusje na temat wyboru imienia.
No bo tak. Na razie mieszkamy w Serbii, ale podjęliśmy decyzję o
przeprowadzce do Polski. Ciąża nam nieco w tym pomogła, bo ja
chciałam urodzić w Polsce. Ale teraz spieramy się jakie wybrać imię.
Mój mąż chciałby jakieś serbskie. Ja zaś jestem zdania, że
powinniśmy wybrać takie imię, które nie będzie dziwne ani w Polsce,
ani w Serbii (np. Milena), bo w końcu skąd mamy wiedzieć co nasze
dziecię uzna po latach za swoją pierwszą ojczyznę. Ale problem w
tym, że takich przykładów to w sumie jest niewiele, a w przypadku
imion męskich to już w ogóle ciężko
No i teraz podpowiedzcie mi. Czy zgodzić się z mężem i wybrać takie
serbskie imię, które się nam najbardziej podoba chociaż nie istnieje
w języku polskim? Ja bym wolała uniknąć imienia, które jednoznacznie
determinuje narodowość dziecka. Czy jednak szukać imienia wspólnego,
chociaż w zasadzie żadne nam się nie podoba? Nie chcę też typowo
polskiego, bo wiem, że serbscy dziadkowie całe życie się nie nauczą
go dobrze wymawiać

.