d_nutka
07.01.04, 06:37
widziałam kiedyś napisany taki slogan
„denerwować się, to ponosić szkodę na własnym zdrowiu za głupotę innych”
no i od tamtego czasu w kręgu moich codziennych obserwacji reakcji nerwowych
u siebie i innych doszłam do pewnych wniosków, których kwintesencja zawarta
jest w tytule tego wątku.
a po drodze
1. mała głupota-małe nerwy
2. większa głupota-większe nerwy
3. duża głupota-duże nerwy
ale to nie takie proste jakby się z pozoru wydawało
bo jeszcze trzeba zbadać zależność
czyja głupota i czyje nerwy
i tu zaczyna się robić bardzo ciekawie
pominę w tym miejscu cały tok dochodzenia do wniosków
kazdy może i powinien uczynić to sam
dlaczego sam?
bo po drodze jest takie coś jak ...
jak doprowadzić do nerwów innych samemu nie ponosząc szkody na własnym zdrowiu
w końcu własne zdrowie to najcenniejsza rzecz, którą przy każdej okazji kazdy
każdemu życzy-czyż nie tak?
no więc jakie trzeba mieć talenty i umiejętności by....
własne zdrowie było górą nad zdrowiem innych, czyli ....
jak zachować stoicki spokój wyprowadzając innych z równowagi
metod jest bardzo wiele, tyle prawie ilu ludzi na świecie
jak to pisał często nasz Perła?
„kto głupi ten kupi”?
ano właśnie
co kupi?
oferta zakupowa jest bardzo szeroka
trochę marketingu
trochę reklamy
trochę złudzeń
trochę nadziei
trochę.....no w końcu kazde trochę też i trochę kosztuje
a czy ktoś tu zna liczbę trochę?
taką logicznie obiektywną?
taką co to pozwala innych wyprowadzać z równowagi przy zachowaniu stoickiego
spokoju?
a może ktoś tu wie, ile trzeba zapłacić za chodzenie w aureoli świętości za
te opary głupoty?
podobno Pytia (tak napisał Rycho) mogła siebie zrozumieć jak nawdychała się
wystarczającą ilość jakiś tam oparów, a nasza Gini, bez oparów (a może
oporów?) rozdaje już swoje aureole kto tylko, na przykład ja, zapragnie też
na chwilę sobie w niej poparadować.
dalej niech się tłumaczy Gini dlaczego jest taka chętna do wypożyczania
swojej aureoli.
d_nutka na bezdechu by nie szkodzić sobie samej głupotą nie swoją
ps
i takiego "bezdechu" zyczę wszystkim co posiedli i zachowali choć odrobinę....
np rozsądku i czegoś tam jeszcze własnego