Gość: adas
IP: *.netspace.net.au
07.01.04, 10:19
MANIPULACJA PROPAGANDĄ W POLSCE
Dnia 28.12.2003 w “The Times” ukazała się notatka, z której wynika, że Scott
Ritter, dowodzący na przestrzeni kilku lat 14 inspekcjami ONZ w Iraku, od
1997 roku był jednocześnie zatrudniony przez brytyjski wywiad (popularnie
zwany M16), aby pomagać mu w działaniach propagandowych. Ritter opisuje swoje
spotkania z oficerami kontaktowymi M16 jako instruktażowe, na których mówiono
mu jak dokonywać manipulacji w raportach z inspekcji. Według Scotta chodziło
o to, aby przekonywać opinię publiczną, że Irak stanowi większe zagrożenie,
niż wynikało to z tych inspekcji.
Scott stwierdził również, że są dowody na to, że M16 kontynuował tę samą
taktykę manipulowania propagandą, aż do czasu inwazji Iraku: -“Były to
opowieści o tajnych podziemnych fabrykach w Iraku i jakoby wciąż rozwijanych
programach produkcji broni masowego rażenia. Wszystkie one powoływały się na
przecieki z raportów zachodnich wywiadów i wszystkie one okazały się
sfabrykowane”.
W 1997 roku, kiedy program manipulacji mediami pojawił się, wybrano tylko
trzy kraje do prowadzenia takiej kampanii propagandowej, nazwanej Operacja
Masowy Alert (Operation Mass Appeal). Były to Polska, Indie i Południowa
Afryka.
Ritter dostarczał informacji M16, które były następnie umieszczane w prasie
codziennej tych krajów, skąd trafiały na strony gazet w USA i Wielkiej
Brytanii.
Polska, Indie i Południowa Afryka wybrane zostały dlatego, że nie popierały
sankcji nałożonych na Irak. Polska była również w tym czasie członkiem Rady
Bezpieczeństwa ONZ.
Więcej na ten temat:
informationclearinghouse.literati.org/article5433.htm
-------------------------
Charakterystyczne jest milczenie polskich mediów na ten temat.
Pytanie, jaką formę przybrał ten program manipulowania propagandą w Polsce w
następnych latach? Dla mnie jest oczywiste, że jest to dziś rutynowa
działalność dziennikarska w wielu gazetach, czasopismach, agencjach
informacyjnych, w sieci internetowej itd. Tak zakłamanych mediów, jak w
Polsce, nie ma chyba w żadnym innym tzw demokratycznym kraju na świecie.
Gorzej może jest tylko w Rosji...