Gość: Gix
IP: *.as5300-6.dialup.nyc.ny.metconnect.net
22.04.01, 04:07
Nie jest dobrze, gdy czlowiek oskarzony o wspolprace z obcymi sluzbami w czasie
okupacji, powoluje sie na poswiadczenia kolegow.
Skad oni mogli wiedziec o agencie Gestapo?!. Nie mieli przecie dostepu do akt,
a agent sie im chyba nie zwierzal.
Poza tym , w jakim celu jakis Niemiec mialby mowic o nim , ze byl agentem
niemieckim bez przyczyny.
Dodajmy:
Jezioranski sprawe o znieslawienie przegral!!!!
Przypomne, ze Jezioranski zaraz po upadku komunizmu byl kreowany
na "legendarnego kuriera AK". I mial co tydzien 10 minutowy felieton w TVP. W
czsie, gdy komuna jeszcze twardo trzymala TV.
Czy to nie dziwne?
Dlaczego Jezioranski tak szybko i gorliwie przylaczyl sie do kampanii
namawiania Polakow do kajania sie?
Straszyl mitycznym gestapowskim filmem , "ktory w kazdej chwili moze byc
znaleziony i pokazywany w TV swiatowych".