Dodaj do ulubionych

MAM PYTANIE - prosze o POMOC

14.01.04, 22:51
czy pracownik URZEDU MIEJSKIEGO - jest osoba publiczna ?

radca
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek#jw Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC IP: *.toya.net.pl 14.01.04, 23:16
      Zależy na jakim stanowisku ale raczej nie. Np cieć w urzędzie miasta i
      dyrkektor wydziału (nie - tak), czy referent i osoba zarządzająca fubduszami
      publicznymi (nie - tak)

      Pozdr / Jacek
      • Gość: Janko Muzykant Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC IP: 80.53.175.* 14.01.04, 23:31
        No dobrze panie Jacku,a inaczej czy ten tak zwany cieć/prac.urzedu,ref./ jest
        osobą zaufania publicznego?
        • Gość: jacek#jw Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC IP: *.toya.net.pl 14.01.04, 23:39
          Zdefiniuj osobę zaufania publicznego.

          Pozdr / Jacek
          • Gość: Ichwan As Safa vel Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC IP: 80.53.175.* 14.01.04, 23:52
            No własnie tu mam dylemat dletego sie zwróciłem z pytaniem.W tym przypadku
            punkt widzenia może zależeć od miejsca siedzenia i odwrotnie.Powołam się wobec
            czego na maxymę Państwa Prawa.Więc byłoby to pytanie do konstytucjonalisty.
    • Gość: jaski Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 15.01.04, 04:58
      Urzad miejski ma osobowosc prawna, jest podmiotem. Urzednik jako
      przedstawiciel? Troche wiecej informacji by sie przydalo.
      • Gość: Ichwan As Safa Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC IP: 80.53.175.* 15.01.04, 14:32
        podmiotem czego Prawa Hanndlowego?,to dodajmy jeszcze sp. z o.o./np.Urząd Miasta
        Warszawy sp. z o.o./,dopiero by nas traktowali.
        Wyobrażam sobie sytuację:przychodzi petent do urzędu,zwykły przeciętny
        ludek,podchodzi do drzwi,puk.,puk,puk/musi pukać,urz. musi się przygot. do
        przyjęcia petenta/.
        Za drzwiami! Czego chce,po co przyszedł,no bo,bo,booooooooo.Co Boooooo!
        kretynie,A co ma dla nas? bo...bo....... i tak dalej.
        No i drugi petent:Złotousty,białykołnierzyk dalej nie trzeba sami wiecie.
    • mr_watchman Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC 15.01.04, 14:40
      radca napisał:

      > czy pracownik URZEDU MIEJSKIEGO - jest osoba publiczna ?

      A co to jest osoba publiczna, tzn. z jakimi ustawowymi obowiązkami lub
      uprawnieniami wiąże się bycie ową osobą?
      • Gość: Ichwan As Safa vel Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC IP: 80.53.175.* 15.01.04, 14:53
        Ja pisałem o osobie zaufania publicznego,a nie o osobie publicznej.To są dwa
        różne pojęcia.A pytanie może brzmieć nast.,Czy szeregowy urzędnik jest osobą
        zaufania publicznego,a dosł.czy musi,a wręcz powinien budzić zaufanie u
        potencjalnego dowolnego petenta?
        • Gość: jacek#jw Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 15:05
          A czy ekspedientka w supermarkecie powinna budzić zaufanie u potencjalnego
          klienta? Szczerze mówiąc nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Łatwiej jest mi opisać
          osobę publiczną, która wykonuje zawód związany z funkcjami publicznymi
          (policjant, wójt, poseł) bądź jej działalność podlega ocenom społecznyym
          (aktor, dziennikarz itp) niż osobę zaufania publicznego.

          Pozdr / Jacek
        • mr_watchman Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC 15.01.04, 15:08
          Gość portalu: Ichwan As Safa vel napisał(a):

          > Ja pisałem o osobie zaufania publicznego,a nie o osobie publicznej.

          A ja odnoszę się do wypowiedzi założyciela wątku. I co?
          Co to jest osoba zaufania publicznego?
          • Gość: Ichwan As Safa vel Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC IP: 80.53.175.* 15.01.04, 15:19
            Nie jestem prawnikiem,ale wydaje mi sie,że w polskim prawie nie sprecyzowanego
            pojęcia "Osoby zaufania publicznego".Pan Jacek powołuje sie na ekspedientkę w
            sklepie,no i chyb taż moze mieć jakąś rację.
            Problem chyba jest gdzie indziej,otóz u nas obowiazuje tak zwane Prawo Pisane,a
            rzadko mówi sie o prawie mówionym.Powołam sie na Torę ,jest Tora pisana i Tora
            mówiona,tak samo ważna dla Żydów.
            Podobnie czeste zjawisko wystepuje chyba w orzecznictwie prawnym
            anglosaskim,gdzie prawo mówione/nie spisane/ ma tez jakieś znaczenie,jeśli się
            mylę to proszę mnie poprawic,nie jestem prawnikiem.
            • mr_watchman Re: MAM PYTANIE - prosze o POMOC 15.01.04, 15:27
              Gość portalu: Ichwan As Safa vel napisał(a):

              > Nie jestem prawnikiem,ale wydaje mi sie,że w polskim prawie nie
              > sprecyzowanego pojęcia "Osoby zaufania publicznego".Pan Jacek powołuje sie
              > na ekspedientkę w sklepie,no i chyb taż moze mieć jakąś rację.

              Istnieje w kodeksie karnym pojęcie funkcjonariusza publicznego (art. 115 par.
              13) oraz osoby pełniącej funkcję publiczną (art. 115 par. 19). Oczywiście,
              istnieje masa ustaw, które wiążą z zajmowaniem jakiegoś tam stanowiska pewne
              ograniczenia, ale - o ile wiem - żadna z tych ustaw nie wprowadza pojęcia osób
              publicznych itp.

              > Problem chyba jest gdzie indziej,otóz u nas obowiazuje tak zwane Prawo
              > Pisane,a rzadko mówi sie o prawie mówionym.Powołam sie na Torę ,jest Tora
              > pisana i Tora mówiona,tak samo ważna dla Żydów.

              Hmm, być może. Nasze prawo, aby było prawem, musi być uchwalone przez Sejm i
              Senat, podpisane przez Prezydenta i ogłoszone w Dzienniku Ustaw. Wychodzi, że
              chyba jest pisane...

              > Podobnie czeste zjawisko wystepuje chyba w orzecznictwie prawnym
              > anglosaskim,gdzie prawo mówione/nie spisane/ ma tez jakieś znaczenie,jeśli
              > się mylę to proszę mnie poprawic,nie jestem prawnikiem.

              Jest inaczej. W systemie anglosaskim źródłem prawa jest nie tylko ustawa, ale
              może też być rozstrzygnięcie innego sądu w podobnej sprawie. Ponadto prawo
              anglosaskie nie jest tak zagęszczone przepisami jak nasze, kontynentalne, tzn.
              większą wagę przywiązuje się tam do wyinterpretowania, co i po co ustawodawca
              chciał osiągnąć określonym aktem prawnym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka