Dodaj do ulubionych

Protest pielęgniarek

IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.01.04, 11:22
Pielegniarki znaja swoje prawa ale spia na dyzurach nocnych zapominajac o swoich
obowiazkach . Do roboty mile panie . Praca czyni wolnym .
Obserwuj wątek
    • Gość: Toni Re: Protest pielęgniarek IP: *.telia.com 19.01.04, 11:33
      Zastanówcie się miłe Panie, czy chcecie lekarzy wciągnąć w to dno, które
      stworzył Wam NFZ czy raczej chciałybyście wreszcie być traktowane z szacunkiem
      i wynagrodzeniem naleznym Waszej pracy.
      Wszystko związane z NFZ jest w jakiś sposób nielegalne, bo ustawa jest
      sprzeczna z Konstytucją. Radzę Wam nie dyskutować tej idiotycznej ustawy tylko
      twardo domagać się swoich praw i zagwarantowania ich w nowych przepisach,
      które właśnie są tworzone. Bez waszego aktywnego udziału dzisiaj nie będziecie
      miały lepiej jutro.
    • Gość: ZEUS ira sine viribus vana est... IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 11:35
      .
      • Gość: (*o*) Re: ira sine viribus vana est... IP: 138.89.23.* 19.01.04, 11:43
        Gdzie były "panie pielęgniarki mądralińskie", gdy NFZ przygotwał reformę ich
        miejsc pracy na rok 2004. Brak cnót zatąpiła głupota.
    • Gość: andrzej Re: Protest pielęgniarek IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 11:37
      Nie wiem, czy kiedykolwiek leżałeś calipso w szpitalu. Jeżeli nie , to dowiedz
      się, że tymi, którzy śpią, są lekarze. Pielęgniarka jak taką personę próbuje
      wezwać do pacjenta, to najczęściej dostaje burę i opier.... za przeszkadzanie w
      nocnym czuwaniu na wyrku.Oczywiście że zdarzają się i dobrzy lekarze i złe
      pielęgniarki. Ale praktyka jest inna aniżeli to nadajesz calipso.Być możesz
      takim właśnie lekarzem.Ja znam sprawę z doświadczenia.Również z życia
      rodzinnego zarówno ze strony pielęgniarki jak i lekarza.Arbeit macht frei.To
      już było. Wygnaj wszystkich rencistów, emerytów, bezrobotnych i źle zarabiająch
      oraz pielęgniarki za granicę, a pozostaną tylko bogaci, młodzi, dobrze
      zarabiający i będzie fajnie w Polsce.
      • Gość: Magda Re: Protest pielęgniarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 11:47
        Zgadzam się z tobą. Calipso to chyba "źle zarabiający, śpiący na dyżurach,
        pracujący na 3 etaty w ciągu 8 godzin lekarz"
    • Gość: syl Re: Protest pielęgniarek IP: *.cable.ubr06.newt.blueyonder.co.uk 19.01.04, 11:47
      Przepraszam Calipso ale co pan/pani wie o pracy pielegniarek czy to ladnie
      mowic to o wszystkich pielegniarkach.Nie wszyskie pikeganiarki spia tak samo
      jak nie wszyscy politycy biora lapowki.Mam nadzieje ze nie bedziesz
      musial/musiala doswiadczac doskonalej praktyki ktora wykonuja pielegniarki i
      nie spotkasz takiej co spi.
    • Gość: ewka jak zyc za psie pieniadze??? IP: 157.25.204.* 19.01.04, 11:52
      moja mama jest pielegniarka. na poczatku roku okazalo sie, ze NFZ proponuje o
      polowe mniej pieniedzy dla przychodni w ktorej moja mama pracuje i do konca
      stycznia wszyscy pracownicy tej przychodni beda zyc w zawieszeniu, czy bedzie
      praca, czy jej nie bedzie. teraz moja mama zarabia 900 pln, przy miesiecznych
      oplatach okolo 600 pln zostaje malo na zycie. a jak zostanie zwolniona, jej
      zasilek przedemerytalny wyniesie okolo 500 pln, przy tym zasiku nie mozna
      dorabiac. pracuje juz dlugo, nigdy nikogo zle nie traktowala, na poczatku
      pracowala w szpitalu ortopedycznym, gdzie nadzwigala sie pacjentow, i teraz po
      latach kregoslup jej odmawia posluszenstwa.
      dlaczego tak jest? ja nie moge tego zrozumiec, ze moja mama ma tak
      przepierdolone z tego powodu, ze kiedyc zle wybrala zawod, ktory wykonuje
      dobrze i z zaangazowaniem. bo moja mama ostatnio zaluje, ze wybrala ten zawod,
      chcoc dawniej odczuwala satysfakcje z tego, ze niesie pomoc.
      jest mi przykro, ze tak jest. jest mi przykro, bo nie widac, aby byla szanse na
      lepsza przyszlosc dla mojej mamy.
    • Gość: Mąż lekarki Korporacja pielęgniarek szkodzi pielęgniarkom IP: 195.116.249.* 19.01.04, 12:21
      Pielęgniarki za wszelką cenę postanowiły prowadzić własne praktyki, niezależne
      od lekarzy rodzinnych. Mają do tego prawo, problem jednak w tym, że pieniądze,
      które na takie kontrakty proponuje NFZ są śmieszne i pielęgniarka nie ma szans
      się z nich rozsądnie utrzymać.
      Mimo to pielęgniarki nadal, za wszelką cenę chcą być niezależne od lekarzy
      rodzinnych. Moja żona jest lekarzem rodzinnym i płaci pielęgniarce
      środowiskowej znacznie więcej niż otrzymuje z NFZ za usługi takiej pielęgniarki
      dla nieco ponad 2.000 pacjentów. Ponieważ jednak taka liczba pacjentów nie
      wymaga 7,5 godziny pracy dziennie "w środowisku" (w domu pacjenta) pielęgniarka
      taka jest jednocześnie zatrudniona w praktyce jako tzw. "pielęgniarka praktyki"
      (dzielą się zadaniami "pielęgniarki praktyki" z położną środowiskową. Dzięki
      temu zarabia godziwie (jak na pielęgniarkę - ubolewam nad tym, że ten zawód
      jest tak źle opłacany, ale niestety stawki wynagrodzenia dyktuje rynek).
      Siostry z zawodowej korporacji domagają się zakazu łączenia funkcji
      pielęgniarki środowiskowej i pielęgniarki pratyki. Oznacza to, że praktyka
      mojej żony musiałaby zatrudnić dwie osobne pielęgniarki (środowiskowa i
      praktyki) oraz położną, płacąc każdej żenująco mało. Czy nie jest zatem w
      interesie pielęgniarek ścisła współpraca z lekarzem, ale zarabianie więcej?
      Wiem, że publiczne ZOZ-y i niektóre prywatne NZOZ-y (założone przez nie-
      lekarzy, działające dla zysku) płacą pielęgniarkom skandalicznie mało i
      wykorzystują je bez opamiętania.
      Wiem też jednak (choć moja wiedza nie ogrania całego kraju i ogranicza się do
      kręgu moich znajomych na Dolnym Śląsku), że tam gdzie działają Praktyki Lekarzy
      Rodzinnych, zatrudnione w nich pielęgniarki zarabiają stosunkowo dobrze (np.
      rzędu 1.200 zł "na rękę") i wcale się nie identyfikują z krzykactwem
      swoich "reprezentantek" z zawodowej korporacji.
    • Gość: Mąż lekarki Korporacja pielęgniarek szkodzi pielęgniarkom IP: 195.116.249.* 19.01.04, 12:32
      Pielęgniarki za wszelką cenę postanowiły prowadzić własne praktyki, niezależne
      od lekarzy rodzinnych. Mają do tego prawo, problem jednak w tym, że pieniądze,
      które na takie kontrakty proponuje NFZ są śmieszne i pielęgniarka nie ma szans
      się z nich rozsądnie utrzymać.
      Mimo to pielęgniarki nadal, za wszelką cenę chcą być niezależne od lekarzy
      rodzinnych. Moja żona jest lekarzem rodzinnym i płaci pielęgniarce
      środowiskowej znacznie więcej niż otrzymuje z NFZ za usługi takiej pielęgniarki
      dla nieco ponad 2.000 pacjentów. Ponieważ jednak taka liczba pacjentów nie
      wymaga 7,5 godziny pracy dziennie "w środowisku" (w domu pacjenta) pielęgniarka
      taka jest jednocześnie zatrudniona w praktyce jako tzw. "pielęgniarka praktyki"
      (dzielą się zadaniami "pielęgniarki praktyki" z położną środowiskową. Dzięki
      temu zarabia godziwie (jak na pielęgniarkę - ubolewam nad tym, że ten zawód
      jest tak źle opłacany, ale niestety stawki wynagrodzenia dyktuje rynek).
      Siostry z zawodowej korporacji domagają się zakazu łączenia funkcji
      pielęgniarki środowiskowej i pielęgniarki praktyki. Oznacza to, że praktyka
      mojej żony musiałaby zatrudnić dwie osobne pielęgniarki (środowiskowa i
      praktyki) oraz położną, płacąc każdej żenująco mało. Czy nie jest zatem w
      interesie pielęgniarek ścisła współpraca z lekarzem, ale zarabianie więcej?
      Wiem, że publiczne ZOZ-y i niektóre prywatne NZOZ-y (założone przez nie-
      lekarzy, działające dla zysku) płacą pielęgniarkom skandalicznie mało i
      wykorzystują je bez opamiętania.
      Wiem też jednak (choć moja wiedza nie ogrania całego kraju i ogranicza się do
      kręgu moich znajomych na Dolnym Śląsku), że tam gdzie działają Praktyki Lekarzy
      Rodzinnych, zatrudnione w nich pielęgniarki zarabiają stosunkowo dobrze (np.
      rzędu 1.200 zł "na rękę") i wcale się nie identyfikują z krzykactwem
      swoich "reprezentantek" z zawodowej korporacji.

      W dyskusji proponuję też nie mieszać kwestii dot. pielęgniarek i lekarzy w
      szpitalach z prowadzącymi własne praktyki lekarzami rodzinnymi i pracującymi w
      ich praktykach pielęgniarkami. To zupełnie inna dziedzina medycyny i biznesu.
    • Gość: wyborca Re: Protest pielęgniarek IP: 217.153.6.* 19.01.04, 12:33
      Pamiętam Leszka Millera na czele pochodu protestujących pielęgniarek.
      Może teraz w okresie wzrostu gospodarczego prezentowanego w ostanim expose w
      czasie najwyższej oglądalności TVP 1 - urzędujący premier zrealizuje swoje
      wcześniejsze przedwyborcze obietnice godnych warunków pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka