Dodaj do ulubionych

Jozef Mackiewicz zaszechterowany

15.11.09, 14:29
Największy polski pisarz XX wieku pozostaje w Polsce prawie nieznany. Jego
dzieł nie ma w księgarniach, czytelniach i bibliotekach szkolnych. Erudyta,
który wielokrotnie bardziej zasłużył na literacką Nagrodę Nobla niż Czesław
Miłosz czy Wisława Szymborska, żadnych nagród nie otrzymał. Jedną z przyczyn
tego stanu rzeczy jest fakt, że Józef Mackiewicz (bo o nim tu mowa) był
zdecydowanym antykomunistą, który ten nieludzki system znał nie tylko z
literatury czy z opowieści ale sam zaznał jego dobrodziejstw na własnej
skórze, będąc przymusowym poddanym Józefa Stalina w latach 1939-1941. Dziś
niezawisłe sądy Rzeczypospolitej Polskiej stoją na straży, aby nawet fragmenty
jego dzieł nie mogły być drukowane w kraju bez zgody jedynej spadkobierczyni
jego praw. Jest nią Nina Karsow-Szechter - wdowa po Szymonie Szechterze,
stryju Adama Michnika.

Oto 17 lipca 2006 r. warszawski Sąd Rejonowy, po toczącym się już 13 lat [!]
procesie o ustalenie praw autorskich po Józefie Mackiewiczu uznał, że należą
się one wyłącznie Ninie Karsow-Szechter [Karsov-Schechter]. Jest ona
właścicielką londyńskiego wydawnictwa „Kontra”. Żadnych praw do spuścizny nie
ma natomiast córka pisarza Halina Mackiewicz. I choć procesy się nie kończą,
dzieł Mackiewicza wydawać nie można. Ogromnym skandalem zaś jest fakt, że
wydana w 1997 r. nakładem Wydawnictwa Antyk i Fundacji Katyńskiej, książka
„Katyńska zbrodnia bez sądu i kary”, która jest zbiorem artykułów pisarza na
temat zbrodni katyńskiej - została wyrokiem sądu skazana na zamknięcie w
magazynach i zakaz rozpowszechniania. Gdzie więc żyjemy? W III RP, która
powoli przeistacza się (podobno) już w IV RP, czy jednak cały czas jest to
neo-PRL?



Warszawski sąd uzasadnił to następująco: „wydanie książki Józefa Mackiewicza w
Polsce było sprzeczne z wolą Autora. Taką dyspozycję przekazał on swej żonie i
powódce” [sic!]. Powódką jest wspomniana Nina Karsow-Szechter, natomiast żona
Józefa Mackiewicza, Antonina, zmarła w 1973 roku w Polsce. I oczywiście nic
wspólnego z Niną Karsow-Szechter nie miała, jak również sam Mackiewicz.

www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=2665&Itemid=56

Tu właśnie Nina Karsow-Szechter dokonała pierwszej próby przywłaszczenia sobie
tego, co po Mackiewiczu i jego towarzyszce pozostało, przedstawiając się jako
córka Barbary Toporskiej i za taką została w pierwszej chwili przez władze
sądowe (Nachlassgericht) w Monachium prawnie uznana. Dzięki jakim fortelom
zdołała tej sztuczki dokonać - nie wiem. Bardzo to dziwne, niemieckie urzędy
bowiem o wszystko można pomawiać, ale nie o to, że się mylą. W niemieckich
urzędach co jak co, ale "Ordnung muss sein". Więc dlaczego wbrew temu
umiłowaniu przez Niemców ordnungu stało się inaczej? Może to obecność Niny
Karsow-Szechter przy konającej uwiarygodniła jej kłamstwo, może załatwianie
przez nią szpitalnych, ubezpieczeniowych i innych likwidacyjnych formalności?
Może, jak mówili w Monachium wówczas jedni znajomi, okazane listy od Barbary
Toporskiej z nagłówkiem "moja córeczko", może to wreszcie, że Niemcy do
dzisiaj, mając do czynienia z przedstawicielem narodowości żydowskiej, stają
na baczność, jak mówili inni - nie pamiętam.

www.tylkoprawda.akcja.pl/dysk020.htm
Obserwuj wątek
    • polojud a czy mackiewicz żydem był czy tylko.... 15.11.09, 16:47
      .... z żydówką ożeniony?
      • cyniol Re: a czy mackiewicz żydem był czy tylko.... 15.11.09, 17:21
        Mackiewicz byl Polakiem. Zydowka jedynie ukradla prawa autorskie do jego ksiazek.
        "W sierpniu 2006 roku sąd potwierdził prawo Niny Karsov do spuścizny po pisarzu,
        córka zapowiedziała apelację. W dniu 19 sierpnia 2008 roku, apelacja została
        oddalona, zaś orzeczenie I instancji wedle którego schedę po pisarzu otrzymuje
        Nina Karsov-Szechter zostało utrzymane w mocy."


        Ojciec J. Mackiewicza, Antoni, pochodzący z rodziny szlacheckiej był dyrektorem
        i współwłaścicielem petersburskiej firmy importującej wina, jego matka, Maria z
        Pietraszkiewiczów, pochodziła z Krakowa. Józef był bratem Stanisława i Seweryny,
        matki Kazimierza Orłosia i babki Macieja Orłosia. W 1907 r. rodzina Mackiewiczów
        przeniosła się do Wilna, gdzie trzy lata później Józef rozpoczął naukę w
        gimnazjum klasycznym.

        Nieudane małżeństwo, jakie zawarł w 1924 roku z nauczycielką Antoniną Kopańską
        (z którą miał córkę Halinę), rozpadło się po kilku latach. Po rozejściu się z
        żoną związał się na krótko z Wandą Żyłowską (zmarłą w czasie wojny), z którą
        miał córkę Idalię, która po wojnie nie emigrowała do Polski i aż do śmierci w
        2000 roku mieszkała w Wilnie (syn Idalii jest obywatelem Litwy). Ożenił się
        ponownie w 1938 (ślub prawosławny) z pracującą w Słowie Barbarą Toporską (z tego
        związku nie miał dzieci). W roku 1973 – po śmierci Antoniny Kopańskiej – Barbara
        i Józef zawarli ślub katolicki.[1]

        http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Mackiewicz
        • 1zorro-bis Re: a czy mackiewicz żydem był czy tylko.... 16.11.09, 07:31
          przepraszam, a jek mozna ukrasc prawa autorskie? Tak sie po prostu "wchodzi i
          bierze"? Cos chyba, cyniolku krecisz....
          • cyniol Re: a czy mackiewicz żydem był czy tylko.... 16.11.09, 12:25
            1zorro-bis napisał:

            > przepraszam, a jek mozna ukrasc prawa autorskie? Tak sie po prostu "wchodzi i
            > bierze"? Cos chyba, cyniolku krecisz....

            przeczytaj zalinkowany artykul to wowczas zobaczysz jak mozna ukrasc prawa
            autorskie. Stocznie jeszcze trudniej ukrasc,a jednak mozna bylosmile
            • 1zorro-bis Re: a czy mackiewicz żydem był czy tylko.... 16.11.09, 13:57
              to ktos ukradl tez stocznie? To cuda!
              • cyniol Re: a czy mackiewicz żydem był czy tylko.... 16.11.09, 14:19
                1zorro-bis napisał:

                > to ktos ukradl tez stocznie? To cuda!

                Tak, taksmile
                Nina Szechter to ciotka Michnika, cud kolejnysmile Ciekawe, dlaczego Michnikowi
                nie przeszkazdaja zoologiczni faszysci?smile

                I właśnie takie postępowanie widzimy w przypadku Adama Michnika. Ten bowiem nie
                tylko nigdy nie odciął się od tego, co robi ciotka, lecz sam, gdy tylko
                nadarzała się okazja, atakował Józefa Mackiewicza, nazywając go m.in.
                zoologicznym antykomunistą.

                lysakowski.wordpress.com/2006/10/01/krew-z-krwi-i-kosc-z-kosci/
    • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 17:31
      cyniol napisał:
      > Największy polski pisarz XX wieku pozostaje w Polsce prawie nieznany. Jego
      > dzieł nie ma w księgarniach, czytelniach i bibliotekach szkolnych.

      www.empik.com/szukaj?author=Jozef+Mackiewicz&pl=on&searchCategory=book&sort=scoreDesc&start=1&qtype=advancedForm&_dyncharset=UTF-8
      "Po śmierci pisarza prawa autorskie do jego książek na podstawie testamentu uzyskała żona, która następnie przekazała je jego długoletniemu wydawcy, Ninie Karsov-Szechter"
    • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 17:44
      Włodzimierz Bolecki („Tygodnik Powszechny” nr 34 z 20.08.2000)
      Józef Mackiewicz – pisarz przemilczany
      Po przyjeździe do Krakowa w maju br. Gustaw Herling-Grudziński zapytał mnie o artykuł Włodzimierza Odojewskiego „Józef Mackiewicz - autor nadal nieznany”, zamieszczony w wielkanocnym numerze „Tygodnika Powszechnego”. Herling był tym tekstem głęboko poruszony. Przejął go dramatyczny obraz obojętności na twórczość Mackiewicza i był przybity tezą, że londyńskie wydawnictwo Kontra może działać na szkodę swojego pisarza. Po wysłuchaniu moich komentarzy powiedział: „Musisz to wszystko napisać w 'Tygodniku'”. List prof. Małgorzaty Czermińskiej i odpowiedź Włodzimierza Odojewskiego („TP” nr 30) dają po temu dobrą sposobność.
      Zakładam, że irytacja i gniew Odojewskiego wynikają z najgłębszej troski i choć niektóre jego sformułowania
      • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 17:44
        Punkt wyjścia stanowi teza, że Józef Mackiewicz jest w Polsce pisarzem „nadal nieznanym”. Zgoda, ale co przez to rozumiemy? Wszyscy wymienieni autorzy odwołują się do liczby egzemplarzy dzieł pisarza znajdujących się w księgarniach. Odojewski pisze wprost, że jego książki „są dostępne w niewielkich, wprost śladowych ilościach”. A dzieje się tak, ponieważ
        • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 17:45
          A teraz kilka faktów z dziejów wydawania książek Mackiewicza w III Rzeczypospolitej. W roku 1990, gdy zniesiono cenzurę, w księgarniach sprzedawano zarówno wydania Kontry z lat 80., jak i resztki nakładów wydawnictw podziemnych – np. Bazy. Te ostatnie szybko się wyczerpały, natomiast wydania Kontry spotykałem jeszcze wiele lat później. Były to końcówki nakładów, toteż uważałem, że Kontra powinna jak najszybciej wykorzystać likwidację cenzury oraz koniunkturę na książki emigracyjne i zacząć rozpowszechnianie utworów Mackiewicza na większą skalę. Rozmawiałem o tym wtedy z p. Karsov kilkakrotnie i wiem też, że zgłaszali się do niej różni wydawcy, którzy chcieli publikować utwory Mackiewicza w Polsce. Na wszystkie tego typu propozycje p. Karsov odpowiadała negatywnie.
          Miała ona trzy rodzaje obiekcji. Po pierwsze, polityczne (czy nie naruszy testamentu Mackiewicza kolportując jego książki w państwie, w którym komuniści zachowali wielkie wpływy). Po drugie, wydawnicze (z kim współpracować, gdy wydawnictwa podziemne pozanikały, a dawne państwowe znajdują się w fazie niezbyt przejrzystej transformacji). Po trzecie, kolportażowe (kto ma kolportować książki Kontry, gdy z jednej strony załamała się ogólnopolska dystrybucja książek, a z drugiej doświadczenia z byłymi wydawcami podziemnymi nie zawsze były zachęcające).
          Pierwsza obiekcja była dla p. Karsov dylematem moralnym (testament Mackiewicza traktowała bowiem jako powinność moralną). Dwie następne miały charakter praktyczny, ale kto pamięta tamte lata, nie powinien im się dziwić. Dość przypomnieć, że przez całą dekadę lat 80. i początek 90. książki Mackiewicza wydane przez Kontrę Nina Karsov wysyłała na własny koszt. Jest jednak faktem, że koniunktura na książki Mackiewicza w latach 1990-1992 została zmarnowana.
          Stanowisko Niny Karsov uległo zmianie chyba na początku roku 1993, gdy dotarła do niej wiadomość, że pewien były wydawca emigracyjny przygotowuje w Polsce edycję utworów Mackiewicza (na podstawie wcześniejszych wydań Kontry!) bez pytania jej o zgodę. Odpowiedzią była decyzja o przygotowaniu kompletnej edycji „Dzieł" Mackiewicza i
          • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 17:46
            Jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Bo przecież Mackiewicz jest rzeczywiście nadal autorem mało znanym. Stwierdzenie to ma jednak sens w zupełnie innym porządku niż ten, o którym pisze Odojewski. O książkach Mackiewicza po prostu od lat nie pisze się w prasie i nie omawia się ich w tzw. mediach. Nie mogłem do tej tezy przekonać Eberhardta (choć lojalnie ją zreferował), być może zastanowi ona Włodzimierza Odojewskiego. Otóż od roku 1993 ukazało się w Polsce kilka tomów „Dzieł” Mackiewicza (t. 1: „Droga donikąd”, 1993; 3: „Kontra”, 1993; 5: „Zwycięstwo prowokacji”, 1997; 7: „Lewa wolna”; 8: „Nie trzeba głośno mówić”, 1993; 9: „W cieniu krzyża”; 11: „Droga Pani...”, 1998; 12: „Fakty, przyroda, ludzie”; być może coś przeoczyłem). W bieżącym roku ukazało się jeszcze osobno wydanie „Kontry”. W przygotowaniu znajdują się też tomy zupełnie nieznanej publicystyki Mackiewicza wymagające żmudnej pracy edytorskiej.
            Publikacja pierwszej edycji „Dzieł” Mackiewicza w Polsce powinna być wydarzeniem. Tymczasem o żadnym z tych tomów ani o całej edycji w żadnym opiniotwórczym piśmie nie ukazała się ani jedna wzmianka! Nie było recenzji, nie było artykułów przekrojowych. Nie było omówień radiowych ani informacji telewizyjnych. Kompletna cisza, kamień w wodę. Zamiast, jak Eberhardt, ciskać na łamach „Rzeczypospolitej" gromy na Ninę Karsov za rzekome blokowanie kolportażu Mackiewicza w Polsce, sensowniej chyba zapytać redaktorów działu kulturalnego tej gazety, dlaczego nie opublikowali żadnej recenzji o żadnym tomie „Dzieł”? Zamiast pisać to samo w „Tygodniku Powszechnym”, sensowniej chyba zapytać redaktorów „Tygodnika”, dlaczego przez sześć lat nie zauważyli tej edycji? To samo pytanie trzeba by postawić redaktorom działów kulturalnych „Gazety Wyborczej”, „Ex Librisu”, „Dekady Literackiej”, „Arkusza”, „Odry”, „Kwartalnika Artystycznego”, „Twórczości”, „Res Publiki”, „Więzi”, „Nowych Książek”, „Znaku”, „Tytułu”... To przecież oni kształtują obraz danego pisarza w świadomości publicznej. Poza nieodmiennie wiernym Mackiewiczowi kwartalnikiem „Kresy”, żadne pismo w Polsce nie uznało za stosowne wykorzystać publikacji „Dzieł” Mackiewicza do promocji jego twórczości.
            Nie Nina Karsov, panie Włodzimierzu. lecz trwająca przez siedem lat zmowa milczenia niemal wszystkich liczących się pism społeczno-literacko-kulturalnych w Polsce (a pośrednio publikujących w nich recenzentów i krytyków) odpowiedzialna jest za to, że Mackiewicz pozostaje „autorem nadal nieznanym", a jego książki zamawiają jedynie nieliczne księgarnie. O pierwszej i jedynej dotąd książce rekonstruującej poetykę powieści Mackiewicza (A. Fitas, „Model powieści Józefa Mackiewicza”', Lublin 1996) nie znalazłem w żadnym ze wspomnianych pism słowa. To samo z książką B. Tru... „Józef Mackiewicz w mojej pamięci” (Warszawa 1998). W przeglądach prasy nie odnotowuje się nielicznych artykułów o Mackiewiczu. Popularność pisarza w Polsce promują media, a te Mackiewicza po prostu zamilczały. Mackiewicz był konsekwentnym antykomunistą i to w III RP wystarczyło, by całkowicie wykluczyć edycję jego „Dzieł” z publicznego obiegu informacji o nowych książkach. Inna sprawa, że gdyby nadal żył, nie byłoby to w takim stopniu możliwe.
            Rzecz jasna, w ciągu minionej dekady o Mackiewiczu ukazało się trochę tekstów. Pisali o nim m.in. K. Orłoś, M. Nowakowski, J. Trznadel, S. Chwin, B. Hadaczek, B. Klimaszewski, J. Tomkowski, T. Mianowicz, K. Tarka, S. Uliasz, J. Czachowska, M. Adamiec, P. Kuncewicz, W. Lewandowski, O. Swolkień. J. Goćkowski, M. Kisiel, W. Odojewski, S. Piskozub i niżej podpisany, jednak artykuły te
            • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 17:47
              Zamiast wiedzy o książkach Mackiewicza w Polsce i ich recepcji otrzymujemy w artykule Odojewskiego długi wywód kwestionujący prawo Niny Karsov do reprezentowania praw autorskich pisarza. Wywód ten jest jednak moim zdaniem zupełnie nie na miejscu, a niektóre sformułowania po prostu nie przystoją jednemu z najwybitniejszych współczesnych polskich pisarzy. Miejscem, w którym rozstrzyga się sprawy spadkowe, jest sąd, a nie prasa! Odojewski traktuje czytelników „TP” jak świadków albo ławę przysięgłych w procesie, który toczy się pomiędzy Rodziną Józefa Mackiewicza a Niną Karsov i w którym on sam występuje jako oskarżyciel posiłkowy. Tymczasem czytelnicy są zupełnie bezradni wobec formalnoprawnej materii sporu. Odojewski z jednej strony stwierdza, że jego historia jest bardzo skomplikowana, z drugiej
              • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 17:49
                Dwie kwestie wymagają jeszcze komentarza. Odojewski poddaje w wątpliwość, czy Barbara Toporska była żoną Józefa Mackiewicza (w domyśle: jeśli była „tylko” konkubiną, można by zakwestionować przekazanie przez nią praw po Mackiewiczu Ninie Karsov). Może się mylę, ale wydaje mi się, że Barbara Toporska wstąpiła w związek małżeński z Józefem Mackiewiczem 3 maja 1939 r.
    • cyniol Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 18:53
      Skad Szecterowa ma pieniadze na procesy, czyzby od swego kuzyna Adasia?

      "Chciałbym tu przytoczyć jeszcze jeden, szczególnie jaskrawy przykład hamowania
      wiedzy o pisarzu i o jego działalności związanej z Katyniem. A przez to samo o
      Katyniu w ogóle. Otóż w 1997 roku nakładem wydawnictwa warszawskiego Antyk i
      Fundacji Katyńskiej ukazała się książka zawierająca katyńskie relacje
      Mackiewicza, jego potykania się w tej sprawie z opinią polskiej emigracji i w
      ogóle Zachodu, oraz różne jeszcze inne dokumenty katyńskie. Tytuł książki -
      "Katyńska zbrodnia bez sądu i kary". Książkę przygotował do publikacji profesor
      Jacek Trznadel. Otóż po jej wydaniu, cały komitet redakcyjny został pozwany do
      sądu i - tu proszę o specjalną uwagę - książka przez sąd III Rzeczypospolitej
      została zatrzymana, jej rozprowadzanie zostało zabronione. Przez sąd III
      Rzeczypospolitej, powtarzam, nie Ludowej, ale Trzeciej, żeby nikt nie miał
      wątpliwości. Bo - według adwokata Niny Karsow-Szechter przy tej sprawie,
      Andrzeja Leguta - "wydanie książki Józefa Mackiewicza nastąpiło bezprawnie z
      naruszeniem woli zmarłego Autora", a w uzasadnieniu: "bo wydanie książki Józefa
      Mackiewicza w Polsce było sprzeczne z wolą Autora. Taką dyspozycję przekazał on
      swej żonie i powódce". Otóż, nie wiem, kto tu jest wariatem. Może zresztą i Sąd
      Wojewódzki w Warszawie, IV Wydział Cywilny, który książkę Józefa Mackiewicza
      skazał na już sześć lat trwające gnicie w piwnicach wydawnictwa. A może to ja
      śnię o jakiejś III Rzeczypospolitej, a tymczasem nie wyszliśmy wciąż jeszcze z
      Polski Ludowej."

      http://www.tylkoprawda.akcja.pl/dysk020.htm
      • cyniol Re: Kto za tym stoi? 15.11.09, 18:57
        Zastanawiam się, co za tą działalnością Niny Karsow-Szechter się kryje, kto to
        wszystko finansuje (bo już tylko adwokaci to sumy ogromne!), kto jeszcze na tej
        dziwnej szachownicy przesuwa figury? Jakie korzyści ktoś z tego czerpie? Ona?
        Coraz większe mnie trapią wątpliwości, że to tylko ona. Bo może ktoś
        znaczniejszy? W którego rękach jest ona jedynie pionkiem? Jednym słowem, ażeby
        krótko, jest to zastanawiająca działalność na niekorzyść literatury polskiej. To
        pierwsze. W głowie się nie mieści, że może być prowadzona przez jedną osobę, bez
        wspólnictwa, bez finansowej pomocy. J

        www.tylkoprawda.akcja.pl/dysk020.htm
        • amamit Re: Kto za tym stoi? 15.11.09, 19:04
          Gadasz jak komuch, za starych dobrych czasów.
          • amamit Re: Kto za tym stoi? 15.11.09, 19:13
            Odojewski gada.
            Trudno mi się pogodzić z faktem, że taki pisarz może pisać takie słowa. Rzeczywiście nie przystoją.
          • cyniol Re: Kto za tym stoi? 15.11.09, 22:07
            amamit napisała:

            > Gadasz jak komuch, za starych dobrych czasów.

            Nie moge tak gadac, bo nim nigdy nie bylem. A ty szechterujeszsmile
            • amamit Re: Kto za tym stoi? 15.11.09, 22:11
              Odpowiedz mi lepiej na pytanie.
        • 1zorro-bis Re: Kto za tym stoi? 16.11.09, 07:33
          nie wiesz? Belzebub!
      • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 19:03
        Może z zabezpieczenia antycypacyjnego? smile
        Lepiej Cyniolku zeznaj ile książek Mackiewicza przeczytałeś. big_grin
        • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 22:11
          Żadnej, prawda?
          • cyniol Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 22:28
            amamit napisała:

            > Żadnej, prawda?

            No pewnie, ze zadnej. Ja ksiazek w ogole nie czytam, ale skad ty to wiesz? Jakas
            Pytia, czy co?smile
            • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 16.11.09, 06:09
              Nie wiem czy w ogóle, ale jestem przekonana, że Mackiewicza do wczoraj żadnej.
              Lubisz po prostu siać wiatr. Pamiętaj tylko jakie plony można z takiego siewu zebrać. smile
              • cyniol Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 16.11.09, 12:22
                amamit napisała:

                > Nie wiem czy w ogóle, ale jestem przekonana,

                wlasnie dlatego nie wdawalem sie z toba w dyskusjesmile
    • jaceq Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 15.11.09, 23:59
      > procesie o ustalenie praw autorskich po Józefie Mackiewiczu...

      Dlatego proponuję, aby prawo spadkobierskie przestać nazywać "autorskim" i
      wyłączyć spod obrotu. Wtedy różne "Niny" będą miały govvno do gadania, z
      pożytkiem dla wszystkich. "Nina" jak chce mieć kasę z książki, to niech sobie
      sama jakąś napisze. Dzieła J. Mackiewicza mam z internetu i jak ktoś chce -
      chętnie wyślę, nieodpłatnie.
      • cyniol Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 16.11.09, 04:01
        jaceq napisał:

        > > procesie o ustalenie praw autorskich po Józefie Mackiewiczu...
        >
        > Dlatego proponuję, aby prawo spadkobierskie przestać nazywać "autorskim" i
        > wyłączyć spod obrotu. Wtedy różne "Niny" będą miały govvno do gadania, z
        > pożytkiem dla wszystkich. "Nina" jak chce mieć kasę z książki, to niech sobie
        > sama jakąś napisze. Dzieła J. Mackiewicza mam z internetu i jak ktoś chce -
        > chętnie wyślę, nieodpłatnie.



        Dlaczego za rozne "Niny" maja placic dzieci?

        Zgodnie prawem spadkodawca może wydziedziczyć bliską osobę (zstępnych, małżonka,
        rodziców), gdy ta:
        – uporczywie postępowała w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego
        (np. nadużywała alkoholu, narkotyków, kradła),
        – dopuściła się względem spadkodawcy lub jednej z osób mu najbliższych umyślnego
        przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu, wolności (np. znęcała się nad nim
        fizycznie lub psychicznie),
        – nie dopełniła względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych (np. nie utrzymywała
        z nim kontaktów, nie opiekowała się nim w czasie choroby).
        • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 16.11.09, 06:00
          Zgodnie z polskim prawem nie wydziedziczonym a nieujętym w testamencie dzieciom przysługuje jedynie zachowek.
          Roszczenie o zachowek, jako roszczenie majątkowe, podlega przedawnieniu w terminie trzech lat od ogłoszenia testamentu.
        • jaceq Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 17.11.09, 22:54
          cyniol napisał:

          > Dlaczego za rozne "Niny" maja placic dzieci?

          A istnieje możliwość, że muszą coś "płacić", bo nic nie słyszałem.

          > Zgodnie prawem spadkodawca ...

          Autorstwa nie da się odziedziczyć. Prawo autorskie ustaje (wygasa) z chwilą
          śmierci autora. Odtąd nie może już być nazywane prawem autorskim. Logiczne jest
          oczywiście, że nie powinno podlegać obrotowi: cesji, darowiźnie, dziedziczeniu
          właśnie (w tym zapisom testamentowym, w tym także tym, że sobie nie życzy, by po
          jego śmierci wydawano... itp. - zapomniał spalić przed odejściem? trudno, umarł
          - to już nie jego własność). Jeśli autor miał życzenie i możliwości pożyć
          jeszcze 120 lat - jego prawa autorskie powinny przez ten okres być uszanowane.
          Jeśli (RIP) po roku - taka widać Była wola Pana, trudno, spuścizna intelektualna
          staje się public domain, ku płaczowi i zgrzytaniu zębów pogrążonej w żalu rodziny.

          Tak oczywiście nie jest, ale tak właśnie być powinno.
          • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 17.11.09, 23:01
            A mnie nikt nie przekona, że można zarobić na Mackiewiczu...
            To jest literatura na którą się zarabia, żeby móc sobie pozwolić na jej wydawanie...
            • jaceq Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 17.11.09, 23:07
              amamit napisała:

              > A mnie nikt nie przekona, że można zarobić na Mackiewiczu...

              Ja zaś byłbym skłonny twierdzić, że stoją za tym pieniądze, co budzi
              podejrzenia, że jest w tym nieprzyzwoitość.

              Pamiętasz, co było z wydawaniem Jasienicy, kiedy niby już "było można"?
              • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 17.11.09, 23:21
                Wirtualne chyba... Prawie nikt nie kupuje. Jak wielu innych. Niestety.

                Pamiętam. Tyle, że nie łapię ... późno już.
                Nadal bez "pozwolenia" jego córki wydawać nie można...
                • jaceq Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 17.11.09, 23:36
                  > Prawie nikt nie kupuje.

                  Jak ma kupować, skoro:

                  - "procesy się nie kończą,
                  dzieł Mackiewicza wydawać nie można."

                  i

                  - "wydanie książki Józefa Mackiewicza w
                  Polsce było sprzeczne z wolą Autora."

                  Można zrzędzić na miałkość źródeł, z których skopiowano powyższe, niemniej to
                  sprawy powszechnie znane.

                  To zaś (w powyższym kontekście) mnie w cytowanym przez Ciebie materiale
                  (poniżej) nieco rozbawiło:

                  "postawy ludzkiej Niny Karsov i niezłomność Jej przekonań politycznych".

                  Tzn.: jakich przekonań?
                  • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 17.11.09, 23:59
                    Procesy się skończyły a książki można kupić. Coś chyba przeoczyłeś...
                    Następne tytuły są w przygotowaniu i myślę, że się ukażą.
                    Nina Karsov była "więźniem 1968 r."... Naprawdę już późno...Może jutro ci coś napiszę o jednej z najbardziej bezkompromisowych antykomunistek...
                    • jaceq Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 18.11.09, 00:08
                      Dzięki za wyjaśnienie. Źródeł nie potrzebuję, ufam bardziej, niż jakimś wiciom.
                      Możliwe, że jestem 100 lat za Murzynami.
      • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 16.11.09, 06:06
        Ja dziękuję. Lubię tradycyjne wydania.
        • jaceq Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 17.11.09, 23:03
          > ...tradycyjne wydania.

          Pewnie, że lepsze od zer i jedynek. Jeżeli występują w przyrodzie w ilościach
          dających szansę na ich zdobycie. Ja wole zjeść ciastko i mieć ciastko, da się.
          • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 18.11.09, 00:00
            Pewnie, że nie znajdziesz w każdej księgarni... Ale dla chcącego nic trudnego...
    • cyniol Re: Jozef Mackiewicz antysemita:) 16.11.09, 13:48
      Ponadto w roku 1988 wydawnictwo p. Niny Karsov-Szechter wydało książkę Icchaka
      Rubina Żydzi w Łodzi pod niemiecką okupacją 1939-1945. W książce tej Józef
      Mackiewicz nazywany jest fałszerzem i łajdakiem oraz antysemitą. To ostatnie
      "udowadniane" jest cytatem z eseju Mackiewicza, w którym mówi on o konieczności
      całkowitego wytępienia komunistycznej zarazy, a co p. Rubin komentuje:
      "wystarczy w tej tyradzie zastąpić słowo 'komunizm' słowem 'Żydzi' i będziemy
      mieli antysemicki bełkot Hitlera". Wydanie tej pozycji przez p. Ninę
      Karsov-Szechter wystawia jej bardzo dwuznaczne świadectwo.

      www.tylkoprawda.akcja.pl/dysk025.htm
      • amamit Re: Jozef Mackiewicz antysemita:) 16.11.09, 18:31
        Czytałeś tę tyradę Mackiewicza? Wiesz w ogóle, o które teksty chodzi?
        Wiesz gdzie te "eseje" były publikowane?

        Odpowiedz Cyniolku...
        I dlaczego Mackiewicz zaprzeczał, że był ich autorem?
    • amamit Re: Jozef Mackiewicz zaszechterowany 16.11.09, 18:53
      Alina Siomkajło. Jedno wolne piśmiennictwo. Literackie nagrody i wyróżnienia za rok 2008 Nowy Czas, 5 kwietnia 2009

      Nagrody literackie ZPPnO za rok 2008 przyznane zostały dr Hannie Świderskiej za całokształt twórczości oraz Ninie Karsov za wybitne osiągnięcia w zakresie edycji Dzieł Józefa Mackiewicza.

      Nina Karsov
      Prowadząc w Londynie od 1970 roku w skrajnie trudnych warunkach Wydawnictwo „Kontra”, posiada nieocenione osiągnięcia. Podkreślał Wojciech Ligęza heroizm postawy ludzkiej Niny Karsov i niezłomność Jej przekonań politycznych, profesjonalizm Wydawcy, wielką bezinteresowność i szczodrobliwość w rozdawaniu darów książkowych instytucjom naukowym i kulturalnym, ale też osobom prywatnym – badaczom i czytelnikom. Bezsprzecznie zasłużoną nagrodę ZPPnO – dla pisarki, tłumaczki i edytora – łączył Laudator także z 40-leciem Jej emigracji.

      Wspólnie z Szymonem Szechterem opublikowała wspomnienia Nie kocha się pomników (w przekładzie angielskim: In the Name of Tomorrow. Life Underground in Poland). Jest doskonałym tłumaczem autorów rosyjskich na język polski, m.in. legendarnej książki Wieniedikta Jerofiejewa Moskwa Pietuszki, współtłumaczem na język angielski powieści Trans-Atlantyk Gombrowicza. Na liście zasług Niny Karsov powinny się znaleźć edycje z różnych dziedzin piśmiennictwa – i w różnych językach […] klasyczne dzieło z filozofii Lwa Szestowa „Apoteoza nieoczywistości”, monografia historyczna Icchaka Rubina o Żydach łódzkich w czasie okupacji, pisma noblisty – F. A. Hayeka, listy Leontiewa i Rozanowa (W. Ligęza). Jej zasługi określa przede wszystkim wytrwała i skuteczna praca edytorska nad monumentalną spuścizną pisarską Józefa Mackiewicza. Także nad mniej znanymi dzisiaj dokonaniami żony pisarza – Barbary Toporskiej, wymienić choćby jej utwory poetyckie – Athene noctua, powieści: Siostry, Na wschód od dzisiaj, Spójrz wstecz, Ajonie!, Na Mlecznej Drodze, czy wespół z Mackiewiczem wydany zbiór artykułów i esejów Droga Pani.

      O zasługach Karsov świadczy Jej bezprzykładne oddanie się służbie rozpowszechniania pism Józefa Mackiewicza (z pewnością jednego z najświetniejszych pisarzy polskich XX wieku) oraz szerzenia wiedzy o nim, co przejawia się zarówno w zakresie edytorstwa tekstów pisarza, jak i w promowaniu oraz publikowaniu pionierskich rozpraw interpretujących jego dzieło (książki Wacława Lewandowskiego, Michała Bąkowskiego, Dariusza Rohnki), a także w wytrwałej pracy poszukiwawczej i komentatorskiej. 18-tomowe wydanie Dzieł Mackiewicza dostępne dziś w księgarniach krajowych, przyczyniło się do zaistnienia tego ważnego pisarza w świadomości polskich czytelników i zdobycia przezeń wysokiej pozycji w hierarchii literackich dokonań XX wieku.

      Mamy też okazję zapoznać się ze zdaniem innych badaczy wprowadzających w sytuację „Mackiewicz – Karsov”. Oto opinia dyr. Paluchowskiego – Józef Mackiewicz i jego żona Barbara Toporska dobrze wiedzieli, co czynią, ustanawiając Ninę Karsov spadkobierczynią swych praw autorskich (w sierpniu 2008 ważność ich potwierdził warszawski sąd okręgowy). Niestety, decyzja Mackiewiczów sprawiła, że p. Karsov była (jest) narażona na nierzetelne, często niegodziwe ataki zawistnych krytyków, a nawet członków rodziny pisarza. Jej praca wymaga zatem szczególnej siły moralnej. Dzielność i wierność sprawie – to osobowe rysy Niny Karsov i jej twórczości pisarskiej […], jak też translatorskiej.

      Oto fragment z listu prof. Lewandowskiego: Zdarza się jednak, że słysząc o przyznaniu komuś nagrody nie możemy oprzeć się wrażeniu, że oto nie tylko udzielono literackiego wyróżnienia, ale dokonano czynu sprawiedliwego, doceniając piękną pracę i opowiadając się po stronie dobra, przeciwko złu i podłości. Mam wrażenie, że tak dzieje się dzisiaj. Wrażenie szczególnie silne i przejmujące, gdy pomyślę, że Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie postanowił wyróżnić dokonania edytorskie Pani Niny Karsov. Od lat obserwuję, z jakim pietyzmem, z jaką ofiarnością i poświęceniem, a zawsze z najwyższą odpowiedzialnością i na najwyższym poziomie, Nina Karsov prowadzi prace nad utrwaleniem i upowszechnieniem dorobku pisarskiego Józefa Mackiewicza. Od lat też, niestety, mam możność obserwować bezprzykładną kampanię podłości i nienawiści, jaka jest przeciw Ninie Karsov systematycznie prowadzona. Tę najlepszą z możliwych do pomyślenia opiekunkę spuścizny wielkiego pisarza lżono, oczerniano i pomawiano wielokrotnie, stawiając zarzuty „niszczenia Józefa Mackiewicza”, działalności przeciwko kulturze polskiej, wreszcie – działania w „obcym interesie”. Nie było oszczerstwa, którego by Ninie Karsov oszczędzono, nie było podłości, której by Jej pożałowano… […] Kapituła Nagrody Literackiej ZPPnO doceniając zasługi i dokonania edytorskie Niny Karsov daje dziś budujący przykład działania w imię piękna i dobra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka