Gość: wikul
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
29.01.04, 01:16
W Polsce rozpoczęła sie agresywna propaganda homoseksualizmu.Oczywiście tę
deprawację zorganizowało państwo za pieniądze podatników . W dodatku sie nie
tylko po bibliotekach ale i po gejowskich imprezkach (tzw.obserwcja
uczestniczaca), jak rowniez zgodnie z regulami sztuki przesluchala obiekty
swych badan("swobodny wywiad otwarty"),zebralo sie troche materialu by
pretekstem do rozpoczęcia takiej akcji jest jak zwykle "nietolerancja".Czy
przypadkiem homoseksualiści nie powinni rozpocząc walki o tolerancję od
własnego środowiska.W starym dowcipie żydowskim pytaja Pana Rabinowicza o
Żydów, Co też o nich sądzi?-Żydzi odpowiada zapytany to naród wybrany , to
naród myślicieli i uczonych!-A co Pan sądzi o pańskim sąsiedzie Panu
Cukiermanie? Pan przy mnie nie wymawiaj tego nazwiska !denerwuje sie
Rabinowicz. To jest łobuz, to jest oszust, to jest....
Dziś jednak nie bedzie o Żydach ale o homosiach, którzy podobnie jak Pan
Rabinowicz myśla o sobie - że w ogóle jest świetnie, a w szczgóle już nie za
bardzo.Tak w wogóle wszyscy wielcy wszyscy genialni to geje."Bo ta wszystka
architektura, różnego rodzaju zdolni naukowcy na całym swiecie, poeci,
malarze to w wiekszości geje. Nawet Aleksander Wielki. I oni tworza
kulture ."Czyli sam cymes,szmapan i frukty!A konkretnie? A konkretnie wódka
i ogórki bo cale to "środowisko to taka zbiorowośc gdzie jeden drugiemu za
plecami dupy obrabia, bo to jest fałsz i wszystko nastawione żeby sie
rżnąć". O "tworzeniu kultury" przy okazji "obrabiania dupy" (lub odwrotnie)
nie dowiedziałem sie od jakichs zoologicznych homofobów ale z ksiazki Doroty
Majki-Rostek poświeconej socjologicznejanalizie sytuacji homoseksualistów
polskich.Książka jest okropnie naukowa;pełno tam różnych Goffmanów ,
Bergerów, Znanieckich etc.- w 3/4 zupełnie ni proczom, wiec domyślam sie
ze to pewnie praca doktorska.Do tego dochodzi jeszcze tradycyjna danina
feudalna w postaci umieszczenia cytatów z dzieł recenzentki i autora wstepu,
totez normalnie czytac sie tego pasztetu nie da.Poniewaz autorka włóczyła
rzucic nan okiem.Nie sa to wprawdzie żadne rewelacje ale maja za to dobre
pochodzenie:toć bierzemy je wprost ze skarbczyka Nauki.Nie sposob tez
przypuszczac ze wypowiedzi zostaly dobrane tendencyjnie.Przeciwnie,p.Majka-
Rostek sprawia razenie jakby całym sercem była po stronie swych króliczków
i gdy tylko króliczkowi sie wypsnie zaraz dodaje komentarze:ze oni niewinni,
ze to efekt społecznej stgmatyzacji,"zinternalizowanej opresji","mechanizmów
neutralizacji"Sama tez stara sie byc delikatna i np, gejowskie pikiety czyli
punktky gdzie mozna latwo upolowac partnera do szybkiego seksu (zazwyczaj sa
to parki,szalety,dworce etc.)nazywa elegancko umownymi miejscami spotkań-tak
jaknby chodzilo o romantyczna randke pod ratuszowych zegarem.Sami homosie
bywaja bardzie reczowi:"Jak ktoś chce kogos szybko do łóżka toleci pod
Panorame Racławicka i od razy kogos porwie,albo od razu w krzakach, bo w
lokalu to trzeba posiedziec ,trzeba czasem stracic czasu i pieniedzy i nic
z tego nie ma."A warto dodac ze autorka wszystkie wywiady przeprowadzila nie
z jakimis pierwszymi lepszymi homosiami lecz z osobami nalezcymi do tzw
srodowiska (wroclawskiego oraz warszawskiego)i wlasnie otym srodowisku
niemal kazdy z jej rozmowcow opowiada bezecenstwa niczym najgorszy z
homofobow : "nie ma co ukrywac ze my po prostu zaliczamy ,wchodzisz do klubu
i widzisz: z tym byłem z tamtym sie przespałem i cale towarzystwo to
wszystko wie.Glownie tu chodzi o gejow ale lesbijki obracajace sie w tym
towarzystwie to jest to samo."tak jak ja obserwuje srodowisko homoseksualne
to niektorzy przeginaja mocno.Moj znajomy to ujaltak"Zawsze tojest tylko
chuj!Raz wiekszy raz mniejszy,nie pamieta sie nawet twarzy.Caeto sie nawet
sobie nie przedstawia .I wielu tak zyje"Równoczesnie homosie chetnie
odwoluja sie do stereotypu wrazliwego geja, takiego troche kobiecego
i z artystyczna dusza.Teraz z kolei okazuje sie ze homos to człowiek
niezmiernie delikatny i kulturalny,choc Bóg raczy wiedziec jak to sie godzi
z wzajemnym zaliczaniem sie w krzakach pod Panorama,Niby trafiaja sie tam
różni ludzie,"Ale najwiecej to prowadzi rozwiazly tryb zycia"Każdy mowi
piekne rzeczy -o wspolnocie ,przyjaznie,miłości i pomaganiu sobie nawzajem.A
zorganizowala sie np wycieczka z tej organizacji to pozniej sie okazalo ze
to byla jedna wielka orgia i nic wiecej".Samemu srodowisku daleko przy tym
do lansowanego idealu tolerancji.Tam tez istnieje dyskryminacja i
wyklucznie sa homosie lepsi i gorsi.Gorsi toprzedewszytkim ci
zmianierowanii wypindzeni:ciotyz dowcipow,rozpoznawalne nawet dla
heretykow, bo te dupodajki tomaja ruchy ciotowskie ,kobiece.Ale równiez
starzy geje, na ktorych patrzy sie z nieukrywana niechecia, a starzy
totzn.po czterdziestce , bo kareiera wesolego omosia trwa krocej niz kariera
baletnicy.
L.Stępniewski