ptwo
10.02.02, 23:31
W innym wątku tego forum zamieściłem post na temat bezrobocia. Ponieważ wygląda
na to, że pozostał niezauważony, zamieszczam go ponownie zapoczątkowując nowy
wątek.
Koszt utworzenia jednego stanowiska pracy w branży elektronicznej - dla
przykładu, bo te dane znam - to nakłady ok. 20.000$. W przypadku kiosku lub
straganu to będzie odpowiednio mniej, bardziej skomplikowane stanowiska pracy
to nawet i 70 tys. $. Ale przyjmijmy średnio 20 tys. $. Jeśli mamy około 2 mln
bezrobotnych, to dla utworzenia tylu miejsc pracy potrzeba 2 mln x
20.000$ = 40 mld $. A więc, w celu zlikwidowania bezrobocia takie nakłady są
konieczne. Skąd to wziąć? Może to zainwestować Państwo (z naszych podatków
oczywiście), ale Państwo jest złym właścicielem. Może to zrobić prywatny
biznes, ale wówczas musi się znaleźć te wspomniane ok. 40 mld $ = 160 mld zł
np. ze zmniejszonych podatków i innych obciążeń. Tak więc jesli p. Miller czy
inny towarzysz mówi o programie zwalczania bezrobocia a nie wspomina o
konieczności pozostawienia biznesowi tych 160 mld$, to znaczy, że mówi głupoty
bez pokrycia.