marouder.eu
04.01.10, 23:30
Panprezydent nie tylko szybkochodzi ale takze "pakowal" na silowni, do czego
niebawem powroci.
Bojmy sie!
Lech Kaczyński wyznał także, że ma całkiem niezłą kondycję, a wraz z
Jarosławem Kaczyńskim potrafią wymęczyć podczas spaceru swoich ochroniarzy:
"Szybko chodzimy z bratem. Potrafimy nieźle spocić wysportowanych
funkcjonariuszy BOR-u!". Dodał również, że ma chęć zadbać o tężyznę fizyczną.
Okrasił to wyznanie anegdotą z życia rodzinnego: "Ćwiczyłem kiedyś na siłowni.
Muszę do tego wrócić. Dwa lata temu wnuczka Ewa zniknęła nam w lesie w
Juracie. Biegłem, szukając jej, a potem niosłem ją do domu. Przypomniałem
sobie, jak 25 lat wcześniej zabłądziliśmy w sopockich lasach z Jackiem Merklem
[były opozycjonista, w 1990 r. kierował sztabem wyborczym Lecha Wałęsy - dop.
red.] i moją córką Martą. Niosłem ją z pięć kilometrów. Wtedy nie miałem
zadyszki, chociaż Jacek w ogóle mi nie pomógł!".